Segagaga nieoficjalne tłumaczenie na angielski

Zaczęty przez 12step, Marzec 03, 2026, 09:45

Poprzedni wątek - Następny wątek

12step

No więc komuś się chciało to wreszcie zrobić. To jedna z dwóch dziwnych gier (druga to Roomania) na dreamcasta, w które chciałem pograć, a wyszła tylko po japońsku.

https://github.com/ExxistanceDC/Segagaga-English-Translation
ore ore szabadabada amore

killy9999

Dodajmy, że tłumaczenie oparte o AI i ludzie narzekają na jakość i wytykają pomyłki.

12step

Z tego co wyczytałem nie tyle oparte o AI co ze wspomaganiem.
ore ore szabadabada amore

killy9999

To to samo? Z tego co pisali zrobili najpierw automatyczną translację AI, a potem ją poprawiali. Ale powiedzmy, że to drugorzędne. To co ma znaczenie, to to że cała translacja ponoć wypada zwyczajnie słabo.

12step

Tak, bazowali na tłumaczeniu maszynowym i poprawiali w grze. Nie wiem czy zauważę odstępstwa od oryginału, bo język jest na tyle barierą, że nie zagram. Udało mi się spatchować i będę testował. Nawet jak jest słabo, to bardzo chciałem poznać tą grę i wydała mi się bardzo interesującym tytułem, nie wiem czy nie najbardziej z biblioteki Dreamcasta. Też noto nie jest profejsonalne tłumaczenia tylko fanowskie. Podobno były jakieś koszmarnie wielkie ilości tekstu, to możliwe że bez pomocy LLM nie dało by się tego ugryźć amatorsko.
ore ore szabadabada amore

Morden

Cytat: 12step w Marzec 03, 2026, 09:45To jedna z dwóch dziwnych gier (druga to Roomania) na dreamcasta, w które chciałem pograć, a wyszła tylko po japońsku.

Trochę lipa, że AI. Roommanię lubię bardzo i mam nadzieję że nikt nie wpadnie na pomysł by i ją na szybko za pomocą AI przetłumaczyć. Maszynowe tłumaczenie dłuższego tekstu to jedno, ale jeśli do tłumacza wrzucimy wyciągnięty tekst z gry, brakować będzie szerszego kontekstu.

Roommania to hermetyczny humor, bardzo potoczny język i slang z okolic roku 2000, odniesienia do kultury BBS z tamtych lat ... Tłumaczenie musiało by być naprawdę dobre i kompleksowe, włączając audycje radiowe itd. Musiała by się za to zabrać jakaś ekipa typu Hilltop żeby miało to ręce i nogi.

Co do SEGAGAGA, tłumaczenia jeszcze nie obadałem, ale nawet komercyjne wydania potrafią mieć tłumaczenia poniżej wszelkiej krytyki. Na pewno grać w średnie tłumaczenie które chociaż na szybko ktoś przejrzał to lepsza alternatywa niż zabawa z jakimś Google Translate.
Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

Mcin

Tak na marginesie - da si połączyć sugestie od AI z kontekstem dla tłumacza, już nie mówię o samym ustawieniu AI, żeby brało słowka z danej subkultury, ale można kazać mu korzystać z pamięci tłumaczeniowej i douczyć o konkretne zwroty. i wiele innych technik.
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

Morden

Cytat: Mcin w Marzec 03, 2026, 23:16Tak na marginesie - da si połączyć sugestie od AI z kontekstem dla tłumacza, już nie mówię o samym ustawieniu AI, żeby brało słowka z danej subkultury, ale można kazać mu korzystać z pamięci tłumaczeniowej i douczyć o konkretne zwroty. i wiele innych technik.

Mówiąc szczerze ciekaw jestem jak daleko dało by się zajść z pomocą samego AI, ale wiem też, że wiele rzeczy nie wynika z samego tekstu. Np. jeśli do tłumaczenia wrzucamy same kwestie i tekst występujący w grze, nawet jeśli uda się nam sprecyzować takie parametry jak "postać A mówi z francuskim akcentem, postać B mówi z brytyjskim akcentem", AI może nie wyłapać sytuacji gdy postać B udaje francuski akcent śmiejąc się z postaci A. Albo kwestie które wypowiadane są w reakcji na zdarzenia które widzimy, ale nie są opisane. Rzeczy odgrywane z plików audio, jakieś scenki ... Chociaż pewnie zdecydowana większość będzie przetłumaczona OK. Są teraz rozwiązania które gry tłumaczą w locie poprzez emulację. Jak komuś strasznie zależy to pewnie i tak da się wiele gier przejść.
Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

killy9999

#8
Cytat: 12step w Marzec 03, 2026, 12:48Podobno były jakieś koszmarnie wielkie ilości tekstu, to możliwe że bez pomocy LLM nie dało by się tego ugryźć amatorsko.
Nie kupuję takiego argumentu. Ja już we wczesnych latach 2000. grałem w fantranslacje tytułów JRPG, które z zasady mają od zarąbania tekstu. Ktoś pamięta Tales of Phantasia od DeJap? Albo Final Fantasy V? Wtedy ludziom się po prostu chciało - zbierali się w zespoły, dzielili pracą i robili bez żadnego AI. Obie gry przetłumaczono w około 6 lat po oryginalnym wydaniu. Dało się? No dało. Więc nie trafia do mnie mówienie, że bez AI by się nie dało, bo za dużo.

EDIT: Dobra, źle to napisałem - bo zabrzmiało tak, że sam fakt użycia AI dyskwalifikuje tłumaczenie w moich oczach. No nie. Jeśli tłumaczenie jest dobre, to jest dobre, a jeśli jest złe to jest złe. W obu przypadkach nie ma znaczenia jak powstało, czy w wyniku pracy ludzkiej czy AI. AI może być pomocnym narzędziem, jeśli zostanie użyte odpowiedzialnie. Ale jeśli zostanie użyte źle albo będą z niego korzystać osoby bez kompetencji pozwalających zweryfikować efekt pracy narzędzia, to efekt może być kiepski. Z tego co widziałem komentarze osób w sieci, które usiadły do fantranslacji Segagaga i porównywały ją z oryginałem, tutaj efekt jest raczej nie najlepszy.

12step

Ja raczej cały czas mówię, że nawet jak jest średnie, to lepsze dla mnie niż brak tłumaczenia.  Ale no  można mieć różne podejścia.

Z tego co  zrozumiałem, to przewalenie tych tekstów przez AI to był sam punkt wyjścia, potem sprawdzanie, poprawianie, testowanie w grze.

Piszesz jak było, kurcze, 10 lat temu jak kupowałem jakąś rzecz elektroniczną to też była skończona, a dziś przez 2 lata po wejściu na rynek jeszcze robią firmware ;) Czy to dobrze czy źle? Inaczej.

@Morden jakie znasz jeszcze podobne rzeczy jak Segaga czy Roomania, które przez dostępnosć tylko japońskiej wersji utknęły w "piekle" retro gracza?
ore ore szabadabada amore