Granie na PC vs konsoli

Zaczęty przez Stall, Czerwiec 05, 2018, 13:07

Poprzedni wątek - Następny wątek

Kirby

Cytat: Quake96 w Styczeń 04, 2024, 17:22
Wiadomo, że punkt widzenia zależy też od punktu siedzenia.

Ja swój pierwszy PC dostałem w 2005 roku na komunię i nawet GTA III miało problem żeby w ogóle sensownie na nim działać. Przez pierwszych kilka lat używałem pecetów z GeForce 4MX, więc dla mnie granie w niektóre gry bywało niemożliwe, ewentualnie na granicy grywalności.

Rozumiem, że każda konfiguracja pc może być inna. Niemniej jestem w szoku. GTA 3 działało sprawnie u kolegi z Pentium 3 i GeForce 2.
U innego althon 1ghz, 128 mb ram i GeForce 2mx zapewniał płynną zabawę.

Z ciekawości jaki miałeś procesor?. I czy karta graficzna GeForce 4 w wersji mx była słabsza od GeForce 3 to 200 lub ti500?

Janusz

Cytat: Kirby w Maj 30, 2024, 08:49Rozumiem, że każda konfiguracja pc może być inna. Niemniej jestem w szoku. GTA 3 działało sprawnie u kolegi z Pentium 3 i GeForce 2.
U innego althon 1ghz, 128 mb ram i GeForce 2mx zapewniał płynną zabawę.

Pytanie co znaczy "sprawnie"? Ja miałem niby Athlona 1,6, chyba 256 RAM lub więcej i na pewno GeForce 4MX i to taki jeden z lepszych wariantów tej karty i pamiętam, że GTA 3 u mnie muliło i to konkretnie, choć nie pamiętam na jakich ustawieniach, więc kurde nie wiem jak to mogło na P3 i zwykłym GF2 działać.

mariusz391

Cytat: Janusz w Maj 30, 2024, 10:07więc kurde nie wiem jak to mogło na P3 i zwykłym GF2 działać.
Normalnie, skoro ja grałem w GTA III na Pentium III, 96mb RAM i Rivie TNT2. Więc 2 poziomy niżej niż GeForce 2
I jak działało? Beznadziejnie poza fragmentami gdzie nie było specjalnego ruchu ulicznego i NPC, ale skoro skończyłem na nim to znaczy że dąło się to zrobić. Za to GTA Vice City działało ,,w miarę'' płynnie, jedynie tekstury nie zawsze się doczytywały. Uroki grania biedaków...

HomoViridis

Tez mialem athlona 1,6. Grafika geforce 2 juz nue pamietam ile o ram nie wspominajac. I gta 3 mi chodzilo tylko czasem mulilo. Zato gta vice city chodzilo jak zloto. Gdzies kiedys czytalem ze gea 3 bylo slabo zoptymalizowane i potrafilo mulic na lepszym sprzecie. Ale ile w tym prawdy to nie wiem.

Kirby

Inny znajomy dysponował Celeronem 1200mhz, 256 mb ram, GeForce 2 i Vice City śmigało bez przycinek.

Na althonie 1ghz z GeForce 2 trzecia część GTA działała bardzo płynnie. Nic nie ścinało. Ale to było w 2002 roku więc może nie wszystko pamiętam.

Czytałem wpisy na anglojęzycznych forach, że gta 3 słabo działało na P4 2,4ghz 😲

Mcin

To kwak, nie ściągnął pacza poprawiającego aktualizacje, grał na 1.0 ;)
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

Janusz

Vice City było dużo lepiej zoptymalizowane i akurat na tym samym sprzęcie u mnie działało lepiej.

animare

Pamiętam jak dostałem PC z athlonem 3000+ (1,8ghz) i GeForce fx5200. To był wtedy cud techniki i najlepszy PC na osiedlu  ;). Ta konfiguracja pozwalała bez zająknięcia odpalić całą III/VC/SA oraz w następnych latach porty Capcomowych hitów (2007?) Jak DMC 3, Onimusha 3 czy Re4. Wtedy to GPU posiadało Pixel/Vertex Shader który w wielu tytułach był wymagany  ;).

Kirby

To althon z plusem był aż tak mocny?
A jak w porównaniu z nim wypadał P4 3ghz?

animare

Był mocny, ale to były też czasy gdy technologia zaczynała szybko przyspieszać i z roku na rok były już znacznie zauważalne różnice. Co do procesorów 1-rdzeniowych co mogę Ci więcej powiedzieć prócz tego, że jeden miał 1,8ghz a drugi 3ghz? Już w tym momencie różnica jest spora, aczkolwiek taki FEAR dalej dawał radę na tym CPU.

zenq

Cytat: Kirby w Maj 30, 2024, 20:07
To althon z plusem był aż tak mocny?
A jak w porównaniu z nim wypadał P4 3ghz?

po to byly te plusy w nazwie zeby marketingowo ustawic procesory wzgledem pentiumów, bo procki, mimo duzej roznicy zegara, byly dosc podobne wydajnosciowo, ale taki athlon mial innego asa w rękawie, a nawet dwa: pierwszy to nizsza cena niz p4, drugi to podatnosc na OC. I kupując takiego 1700+ z dobrego wafla, bez problemu robiłeś stabilnego 3200+

hankie

Odkopuję, bo już jakiś czas temu też zacząłem znów rozkminiać temat, bo wiadomo, rynek/koncepcje są znów płynne, sprzęt całkiem drogi, GTA VI wydane 'cyfrowo w pudełku' etc.

Moje założenia oparte na osobistywch i subiektywnych obserwacjach:
a) rynkowo w bieżącej chwili sprzęt do grania jako nowy i współczesny jest droższy i nie potanieje;
b) gry ekskluzywne prawie nie istnieją, a hity konsolowe ogrywamy na pecetach, (oprócz Ninny - ale tutaj StrefaPSX, pozwolę sobie).
c) granie jest w większości cyfrowe (mimo naszego żalu);
d) konsole są kompaktowymi pecetami w architekturze;
e) kontrowersyjne - konsole są coraz droższe, można za te pieniądze złożyć peceta do grania.

a) Sprzęt do grania robi się coraz droższy. Granie Pecetowe i konsolowe już nie ma przepaści kosztowej. Kiedyś konsolka była zamkniętym pudełkiem, za ułamek ceny peceta. Wiadomo, były kompromisy AV, ale kiedys to był koszt nieporównywalnie mniejszy niż granie na PC. Każdy miał TV w domu, nie musiałeś tworzyć stanowiska, po prostu podpinałeś konsolkę do tv, pad w łape i granko. Taniej na wejście, szybko, bez stresu. Nie będę też pourszał pirackich kwestii.

b) Niestety chyba Ninny coś takiego w pełni posiada. Xbox przestał istnieć na tym polu, a kurka PS5 na razie cienko, jeśli mówię o normiku jak ja (brak np rozeznania na specyficzniejszych gatunkach, czy rynku JAP) - wiec konsola dla 'kilku exklusivów' jest mało hmm optymalna kosztowo, tym bardziej niekoniecznie dla fana platformy.

c) Jeśli odpalam i tak grę cyfrowo, nie mam i tak nic na pólce czy szafce rtv - to nie zmienia mi gry gdy lukam przed nią na menu konsoli czy launcher na kompie...

d) PC i konsola to zunifikowane platfory - no może jeszcze nie konsol=pecet, ale coraz bardziej. Nie ma smaczków typu optymalizacja gry pod tylko jedną konsolę, multiplatformy wygladające lepiej na kosnoli innego obozu.

e) OK,tylko krótka wspominka. Może za cenę PS5 PRO nie złożymy top tier peceta - ale już pozwalającego na spoko granie z NOWYCH częsci już tak. Wiadomo, oczy nie wychuchną - ale się da. Jak totalnie nienawidzimy pecety biurkowe - to micro atx obudowa się zmieści w wiele miejsc, nie będzie jakoś większa od subwoofera od soundbara. Jako klawiaruę i mysz dołączymy coś maleńkiego od chińczyków, bo i tak będziemy używali pada. Albo nawet skrajnie - pecet za ścianą na stanowisku, i kabel przez ścianę do TV. No da się to zrobić. Chyba, że...

... masz jakąś niechęć do komputerów (np zawodowo spędzach dnie przez ekranem i nawet samo włączanie kompa to u Ciebie coś drażliwego - miałem tak przez pewien czas osobiście) albo nie masz zamiaru słyszeć o obsłudze/grzebaniu/konswerwacji peceta. I tutaj właśnie chciałbym mimo 'coraz mniejszych różnic' podkreślić. Jednak wg założenia - pecet to z założenia urządzenie w pełni modularne. Ma to swoje zalety i wady. Konsola to nieco uproszczone pudełko growe - co też ma zalety i wady...

Jakie zalety kosnol osobiście mogę wciaż dostrzec? Z założenia - kupujesz konsolę i gry i grasz. Wszedzie masz TV. Podpinasz, pad w dłoń i mimo wszystko - aktualizacj, łatek etc tylko grasz. I jeśli nie palisz, czy masz porządek w chacie, możliwie mało kurzu - grasz totalnie bez trosk przez kilka lat i potem odsprzedasz konsolkę i tyle.
Może też jestem skrzywiony i czasem dla sztuki lubię pogrzebać w blaszaku - ale cholipa, ten cały pecet w wydaniu konsoli jest wciąż ukryty. Myślę, że tym bardziej - osobie, 'która chce sobie czasem pogiercować', tym bardziej na pecetach się nie zna, nie ma dobrego Kolegi z forum co mu doradzi
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.

to kupi konsolę by sobie pograć. Jestem też w stanie już w pełni zrozumieć, jak kogoś proces budowania pc nie ma sensu, nie chce, nie lubi - mimo że może być optymalniej. Albo czasem nieco śmieszkowe - oj weź, nie masz kawałka blatu wolnego w domu na blaszaka? Sam miałem sytuację jak niespodziewanie trafiłm na 100% zdalną pracę i kurka się zdziwiłem jak mieszkanie zoptymalizowane pod 2+1 a tu musiałem coś wymyśleć i pracowałem na 'biurku' raczej na laptopa (chociaz i wcinałem na nie mikrobudę xD).

TL; DR
Mimo 'upecetowienia' konsol i ich droższej ceny niż kiedyś - a dzisiaj konkurującej z PC - myślę, że konsola od wyjecia z pudła, na co dzień to prostszy diwajs do grania niż PC, bardziej bzestroski i kompaktowy jak po prostu urządzenie do gier. Może nie obecnie najoptymalniejszy dla ludzi obeznanych w elektrourządzeniach - ale dla całej reszty, nieco bardziej przystępny.

alf

Konsole nabieraja tych samych cech co PC-ty (np. wydania digital only albo koniecznosc zakladania kont by pograc w gre nawet w singlu - przyklad: wymagane konto ubisoft by pograc w The Crew). Dlatego ta roznica miedzy PeCetem a konsola troche sie zaciera i konsole staja sie bardziej meczace w uzyciu (stracilem pol dnia by zalozyc konto ubisoft i dociagnac 100GB danych by gra w ogole sie uruchomila mimo ze mialem ja na plycie).

Niemniej jednak wciaz sa tytuly, szczegolnie japonskie, ktore jada prosto z plyty bez potrzeby patchy. Dlatego wciaz na dzien dzisiejszy wole konsole bo sa nadal proste mimo coraz wielu komplikacji. Przed kupnem gry staram sie wybadac czy da sie w nia pograc offline bez wiekszych problemow.

Ponadto konsoleciarstwo ma sie we krwi. Konsoleciarze nie musza miec technicznych przewag nad PeCetowcami ani specjalnych argumentow udowadniajacyh wyzszosc jednego nad drugim. Po prostu zamykasz oczy i wierzysz ze masz zarabisty sprzet, niewazne co mowia inni. Jestes szczesliwy bo jestes pasjonatem, to stan umyslu, nirvana.

hankie

Cytat: alf w Czerwiec 29, 2026, 15:30Po prostu zamykasz oczy i wierzysz ze masz zarabisty sprzet, niewazne co mowia inni. Jestes szczesliwy bo jestes pasjonatem, to stan umyslu, nirvana.
W sumie w taki metaforyczny sposób dodałeś nieco ducha mojej koncepcji xD

Może jestem wciąż cichym fanbojem Sony jeśli chodzi o konsole, ale właśnie - to takie beztroskie uczucie, posiadanie konsoli bez wnikania - to taka dziecięca radość.
Ale cholipa - ile jest takich ludzi, trochę innych niż my, mniej siedzą w sprzętach, po prostu mniej to ich interesuje, mają fun i nara.

PS Chociaż jakbym miał wiecej czasu i hajsu to bym se budował blaszaki, a co, bo to też moje prehistoryczne zainteresowanie ;)

Stall

#74
Cytat: hankie w Czerwiec 29, 2026, 14:31gry ekskluzywne prawie nie istnieją, a hity konsolowe ogrywamy na pecetach, (oprócz Ninny - ale tutaj StrefaPSX, pozwolę sobie).
Na pewno nie jest ich tyle po stronie konsolet co kiedyś. Na kompie nadal jest mnóstwo gier, w które na konsolecie się nie zagra (nie mówiąc od fanowskich modach, multiplayerach, ulepszeniach graficznych, remasterach czy nieoficjlanych projektach, kontrolerach itd itp ), a wg. przecieków to Sony też będzie ich mieć w przyszłości więcej i przestanie wydawać tyle gier (singlowych) na PC. Jaka będzie ich jakość to się okaże. Mi osobiście z aktualnej generacji tylko GT7 brakuje na komputerze.
Co do Nintendo, to jedynie te kilka najnowszych gier z S2 nie jest grywalne na emulatorze, bo ze S1 praktycznie wszystko co testowałem działa idealnie i to zazwyczaj lepiej niż na oryginale (nie tylko na PC, ale nawet na handheldach czy smartfonach te gry odpalimy).
A kwestią czasu jest aż i gierki ze S2 będą śmigać.

Cytat: hankie w Czerwiec 29, 2026, 14:31c) granie jest w większości cyfrowe (mimo naszego żalu);
Gry fizyczne na konsolach aktualnej generacji mogą mieć dla mnie tylko jedną zaletę, (bo kolekcjonowanie pudełek-wydmuszek mnie nie jara) że jest możliwość odsprzedania wydania pudełkowego, które nie jest przypisane kodem do konta/launchera. Jeśli chodzi o posiadanie ich 'na własność', to jeśli dana gra zniknie z oficjalnych źródeł z sieci, to i tak taki fizyk bez patchy nie będzie czysto funkcjonalnie zazwyczaj wiele wart i będzie często niegrywalny.
Na PC dogranie 'nieoficjalnego' patcha, czy odzyskanie "zabranego" tytułu z nieoficjalnego źródła (jeśli takie coś kiedykolwiek nastąpi - sam nie straciłem singlowej gry przez 15 lat korzystania z cyfrowej dystrybucji) będzie wykonalne. No i gry cyfrowe na kompie wyraźnie tańsze oraz na ogół z darmowym multikiem.


Cytat: hankie w Czerwiec 29, 2026, 14:31c) Jeśli odpalam i tak grę cyfrowo, nie mam i tak nic na pólce czy szafce rtv - to nie zmienia mi gry gdy lukam przed nią na menu konsoli czy launcher na kompie...
UI konsoli na pewno nadal jest wygodniejsze i bardziej bezobsługowe out of the box. Co innego jak ktoś lubi pogrzebać i sobie ustawi. A no i druga sprawa, że i tu i tu odpalenie większości aktualnie dostępnych w sprzedaży gier jest generalnie banalne. Launcher, biblioteka, pobierz, graj. Nawet ustawienia graficzne dobiera samo z grubsza pod konfig.

Cytat: hankie w Czerwiec 29, 2026, 14:31OK,tylko krótka wspominka. Może za cenę PS5 PRO nie złożymy top tier peceta - ale już pozwalającego na spoko granie z NOWYCH częsci już tak. Wiadomo, oczy nie wychuchną - ale się da.

PS5 Slim 1TB z napędem około 2700-2800 zł  -  Za prawie te same pieniądze (2950 zł) jest mocniejszy PC z Ryzenem 5500, 16 GB DDR4 3200 RAM, RTX 5060 i 512 GB M.2.
PS5 Pro 2TB z napędem -  około 4200 - Bardzo podobne pieniądze to co wyżej, ale z wyraźnie mocniejszym RTX 5070.

Cytat: hankie w Czerwiec 29, 2026, 14:31Jakie zalety kosnol osobiście mogę wciaż dostrzec? Z założenia - kupujesz konsolę i gry i grasz. Wszedzie masz TV. Podpinasz, pad w dłoń i mimo wszystko - aktualizacj, łatek etc tylko grasz. I jeśli nie palisz, czy masz porządek w chacie, możliwie mało kurzu - grasz totalnie bez trosk przez kilka lat i potem odsprzedasz konsolkę i tyle.
Na pewno łatwość konfiguracji i mniejsza bezobsługowość. Możliwość odsprzedaży gier pudełkowych + te nadal te parę exów, jak akurat kogoś grzeją te konkretne tytuły. No i przywiązanie do marki.

Cytat: hankie w Czerwiec 29, 2026, 14:31Myślę, że tym bardziej - osobie, 'która chce sobie czasem pogiercować', tym bardziej na pecetach się nie zna, nie ma dobrego Kolegi z forum co mu doradzi
Na pewno trzeba się zainteresować. Dużo prościej kompletnemu amatorowi kupić konsolę. Z drugiej strony jest tylko grupek, Discordów i innego szajsu, że można nadal bez szczególnego trudu trafić na wartościowe informacje.

Cytat: hankie w Czerwiec 29, 2026, 14:31myślę, że konsola od wyjecia z pudła, na co dzień to prostszy diwajs do grania niż PC,
Bezapelacyjnie. Ale to też nie oznacza, że obsługa kompa jako narzędzia do grania jest aktualnie skomplikowana, bo na ogół wszystko jest banalne nawet dal laika. Przy retro-graniu, modowaniu, emulacji itd. jest trochę więcej zachodu za nieporównywalnie więcej możliwości. Każdy sobie sam waży co dla niego istotniejsze.

Cytat: hankie w Czerwiec 29, 2026, 14:31oj weź, nie masz kawałka blatu wolnego w domu na blaszaka?
No to jest argument-inwalida. PC do gier można używać w każdym miejscu i na każdym ekranie tak jak konsolę (no, poza setupami z obsługą wielu ekranów i ekranami szerokokątnymi - aktualnie to tylko na kompie). Można kupić mocniejszy i mniejszy sprzęt od konsoli. Jest tu dużo więcej możliwości.

Cytat: hankie w Czerwiec 29, 2026, 14:31Może nie obecnie najoptymalniejszy dla ludzi obeznanych w elektrourządzeniach - ale dla całej reszty, nieco bardziej przystępny.
Dla entuzjasty możliwie najlepszych technicznie wrażeń z większości gier, hejtera konsol, hejtera posiadania miliona sprzętów - PC. Dla totalnego bambika, hejtera blachy lub entuzjasty konsolet jako takich - konsola.