Pecetowa "Retro" graciarnia kłejka

Zaczęty przez Quake96, Lipiec 31, 2017, 16:21

Poprzedni wątek - Następny wątek

Quake96

Pomyślałem, że założę sobie taki wątek, w którym od czasu do czasu coś napiszę lub pokażę.
Generalnie lubię dłubać przy pecetach, czasem zdarza mi się na tym dorabiać nawet. Czasem też zdarzy mi się dorwać jakieś graty, które potem albo chowam po kątach, albo w miarę możliwości składam z tego jakiś zestaw do "zabawy".

Nie inaczej było ostatnim razem. Najpierw kuzyn dał mi swoje stare głośniki Creative a500. Teraz, raptem kilka dni temu trafiła mi się mała "fucha". Pomogłem znajomemu mojej mamy kupić nowego laptopa, skonfigurować go i przerzucić dane ze starego komputera. W zamian, nie dość że dobrze zarobiłem, to jeszcze dostałem ten stary komputer, razem z resztą niezbędnych do jego używania gratów.

Trochę wszystko potestowałem, podłubałem, dołożyłem mu RAMu i w końcu zabrałem się za kompleksowe czyszczenie, bo tego nie widział chyba od dawna. Po ogarnięciu tony kurzu i syfu, wyszedł całkiem spoko sprzęt. Niestety, nie wiedzieć czemu niedługo po tym padła karta graficzna. Owy Radeon zaczął wyświetlać na ekranie artefakty, a chwile później przestał wyświetlać cokolwiek, a komputer w ogóle na niego nie regagował. Zero sygnału, ani pozytywnego "piknięcia" ani komunikatu o błędzie. Po prostu totalna cisza.

Pomyślałem o starym sposobie na reanimację karty graficznej. Do tego wyciągnąłem też drugą kartę graficzną, którą dostałem od kumpla, gdyż ta również padła i tak samo jak wyżej wspomniany Radeon, po prostu nie dawała żadnego sygnału. Rozebrałem obie karty, wsadziłem do piekarnika na około 8-9 minut w 150*C i czekałem aż zadzieje się magia :D

No i magia się zadziała. GeForce od kumpla odżył i ma się całkiem dobrze, natomiast Radeon odżył połowicznie, bowiem zaczął wyświetlać obraz, ale znów z artefaktami. Dzisiaj wygrzałem go ponownie i karta teoretycznie odpala (słychać "piknięcie"), ale nic nie wyświetla. Zatem mamy tutaj remis :D Wobec tego, ostatecznie zamontowałem tego GeForce'a. Dostał świeżutką pastę termoprzewodzącą, oraz chłodzenie przeszczepione z tamtego Radeona, gdyż jest zdecydowanie lepsze.

Końcowa konfiguracja prezentuje się zatem tak:

Płyta Główna: ASUS A8R-MVP
Procesor: AMD Athlon 64 3500+ (2.20GHz)
Pamięć: 3gb DDR1 (2x1gb + 2x512mb)
GPU: NVidia GeForce 9800GT 1gb (Dawniej był Radeon HD 4850 512mb)
Audio: Trust 5.1 Sound Card
HDD: 80gb ATA
Dodatkowe wyposażenie: 2 śledzie z dodatkowymi portami USB (razem z płytą główną daje to 10 gniazd USB)

Peryferia:

Monitor: LG Flatron L1753S
Klawiatura: Logitech Deluxe 250
Mysz: Msonic
Głośniki: Creative a500

A tak to końcowo wygląda:




Temat pozostawiam otwarty na dyskusje pecetowe wszelkiej maści, więc jeśli ktoś chce coś napisać, niekoniecznie w temacie, to śmiało :)

Damian

Górne PCIe jest martwe ? Fakt że za darmo, ale potencjał na maszynkę do Internetów i jakieś starsze gry jest. Dwurdzeniowy proc, jakieś SSD, i nowsza karta graficzna z akceleracją materiałów w HD.

Codegen pałer ;)

Quake96

Te górne gniazdo to jakaś zagadka. Na początku jak dostałem tego kompa, to było tak jak teraz. W górnym gnieździe ten specjalny "switch board" a na dole grafika. Przełożyłem kartę do góry to działała, ale później nagle przestała po którymś odpaleniu. Żadna grafika nie chce działać na tym gnieździe, a na dolnym działa bez problemu.

Damian

A z tym dodatkowym molexem próbowałeś uruchamiać?

Quake96

Skoro działało normalnie cały czas i nagle ot tak przestało to cóż :P Nie ważne, nie wnikam co i jak, działa tak jak działa.

Quake96

#5
Dobra, zrobiłem małą zmianę. Zasilacz sprawiał drobne kłopoty, ale już jest okej, natomiast przeniosłem napęd niżej, aby móc podłączyć dwa molexy do adaptera karty zamiast jednego. Nie wiem czy to coś zmieni, ale póki co przy tym pewnie zostanę.

EDIT: Dobra, wyczytałem o TDP tej karty i jeden molex spokojnie pociągnie, więc wracam do poprzedniego configu, bo przyda mi się jeden wolny molex w razie ewentualnej instalacji drugiego HDD.

Stall

#6
TDP określa maksymalną ilość wydzielanego ciepła, a nie pobór prądu. Żeby się dowiedzieć czy jeden molex na przejściówkę wystarczy, powinieneś sprawdzić maksymalne natężenie na danej linii 12v w zasilaczu vs realne zapotrzebowanie na prąd przez kartę(i wziąć pod uwagę, że masz tam jakiś śmieciowy zasilacz).

Co do samego configu, to procesor znacznie będzie ograniczał k. graficzną w takim zestawieniu.

Cytat: Damian w Lipiec 31, 2017, 16:46
Dwurdzeniowy proc
Procesor jest jednordzeniowy

Quake96

Na jednym molexie działa, to póki co tak zostaje. Ten komp i tak służyć ma mi tylko do netu, więc żadnych większych zmian nie przewiduję. Zrobiłem to co mogłem zrobić za darmo, a jedyne co kupiłem, to nowa pasta na grafikę.

A kolega Damian mówił o ewentualnym potencjale tego peceta, a nie o tym co w nim siedzi. Niemniej jednak, procek zostaje, tak samo jak grafika, bo po prostu takie części miałem to z tego komputer złożyłem.

Schizo

Cytat: Damian w Lipiec 31, 2017, 16:46
Górne PCIe jest martwe ?

Górne tutaj jest traktowane jako drugie :)

Cytat: Damian w Lipiec 31, 2017, 16:46
Codegen pałer ;)
Też się jaram tym codegenem :D Stare, dobre czasy :)
Mój kanał na Twitch: https://twitch.tv/lubiestaregry

hankie

#9
Co do tej obudowy - to masa klimatu mi się przypomina, ale jak byłem PCciarzem to nigdy mi się ona nie podobała. Za cholerkę nie - ten przesadnie wyeksponowany slot na FDD plus ten dziwaczny POWER, łe!;) Ta Twoja Quake to jeszcze zdrowo wygląda i masz wariant miętowy/czy seledynowy, a dużo chłopaków z ulicy miało wariant fiolet/ciemny róż.

Niemniej jednak obudowa znana i blichtru daje mała butelka ('bombka') oranżady przy kompie ;)

I moja ulubiona strategia zbieracza - zbierzmy najlepsze części, cosik złożymy i odpalimy, dobre czasy.

Damian


Quake96

Cytat: hankie w Sierpień 08, 2017, 14:38
Co do tej obudowy - to masa klimatu mi się przypomina, ale jak byłem PCciarzem to nigdy mi się ona nie podobała. Za cholerkę nie - ten przesadnie wyeksponowany slot na FDD plus ten dziwaczny POWER, łe!;) Ta Twoja Quake to jeszcze zdrowo wygląda i masz wariant miętowy/czy seledynowy, a dużo chłopaków z ulicy miało wariant fiolet/ciemny róż.

Niemniej jednak obudowa znana i blichtru daje mała butelka ('bombka') oranżady przy kompie ;)

I moja ulubiona strategia zbieracza - zbierzmy najlepsze części, cosik złożymy i odpalimy, dobre czasy.

Ano obudowa zdrowiutka, choć mi też się raczej "średnio" podoba :D Mam inną, z poprzedniego kompa, nieco nowocześniejszą i w bardziej przystępnych kolorach, ale tamta ma uwaloną górną część od kleju, więc od biedy wybieram lepszy stan. Jeśli tego kompa się nie pozbędę w najbliższym czasie, to być może zrobię tej obudowie mały "lifting". Póki co jednak zostaje to jak jest :)

Bombka po oranżadzie musi być :D Lubię klimaty tamtych lat, to taki gadżet zawsze na plus :P A jeszcze druga by się przydała to można by zrobić lampkę, jak to robiło się kiedyś.


Filmik Linusa widziałem :D Mocarny sprzęt tam upakował i jestem pod wielkim wrażeniem, jak to potrafi zmylić. Podoba mi się taka opcja, ale sam na pewno tego nie zrobię, bo zwyczajnie nie potrzebuję lepszego sprzętu :P

Quake96

Pochmurny dzień, za dużo wolnego czasu, odrobina kasy i nieco chęci zaowocowały takim oto tworem :D




Jest to ten sam pecet co na poprzednich zdjęciach. Upakowałem to do innej obudowy, która została mi po poprzednim kompie, który zdechł. Oczywiście nie mogłem odpuścić sobie małego "odświeżenia" tej skrzynki, więc wymalowałem ją na piękny czarny mat za jedyne 9zł :) Efekt jest nawet zadowalający*. Wcześniej obudowa również była czarna, ale ramka frontu była srebrna. Z racji jej stanu, również została pomalowana. Ogólnie lakierem tknąłem wszystkie czarne elementy poza zaślepkami portów CD/FDD. Dodałem też "gustowny" pasek ledowy z frontu, który walał mi się po pokoju jeszcze po małych modyfikacjach lampy w Ogarze :D

Generalnie jestem bardzo zadowolony z efektu końcowego. Kilka drobiazgów można by poprawić, ale i tak nie jest źle. Poszła na to calutka 400ml puszka lakieru, więc więcej nie byłem w stanie wycisnąć :P Dodałem też "*" kilka linijek wyżej, bo na zdjęciach efekt wygląda średnio, podczas gdy w rzeczywistości jest znacznie lepiej. Ot mój telefon nie lubi się z matowym odcieniem obudowy i sztucznym oświetleniem w pokoju. Może jutro strzelę jakąś fotkę za dnia, to wyjdzie to trochę lepiej.

hankie

Ta obudowa dla mnie lepsza od Codegena, biorąc pod uwagę warunki i środki to ciekawy efekt :) nawet mimo LEDów, za którymi już nie przepadam (ale tutaj nie ma choinki na szczęście). Też swego czasu jak dla mnie zbyt dużo perforacji dawali na panelach obudów, wcale więcej dziur nie oznaczało lepiej, albo po prostu jestem zbyt przeczulony ;) Lubię jak zwykle oglądać zabawy klamotami za kilka złotych:) W moim starym biurkowcu obudowa jest zmęczona, lecz chyba szarpnę się na kupno folii - szczotkowane ciemne aluminium. Kilka złotych plus użycie suszaki do włosów i będzie dalej stała:)

Quake96

No ja też szału nie oczekiwałem więc jestem zadowolony, choć chyba kupię jeszcze puszkę lakieru i poprawie chociaz osłonę boczną, bo dopiero za dnia wyszlo jak wygląda. Winą obarczam lakier, bo mial jakąś dziwną dyszę i teraz widac jak nierownomiernie rozpylal lakier.