PC - Windows 7 i ciągły "Błąd certyfikatu"

Zaczęty przez Quake96, Grudzień 16, 2021, 18:27

Poprzedni wątek - Następny wątek

Quake96

Siema :)

Piszę tutaj, bo już tracę nadzieję. Założyłem wątek na forum komputerowym to gość na PW ciągle wciska mi to co ja już dawno wykluczyłem i o czym napisałem w temacie, a sam wątek stoi "pusty" od prawie tygodnia, więc znikąd już pomocy...

Na początek tylko szybie info, że mowa o Win7 32bit i przeglądarce Google Chrome (choć nie tylko jak napisałem niżej).

Otóż sprawa ma się następująco. Od jakiegoś czasu przestały mi się ładować niektóre, rzekłbym "losowe" strony internetowe. Witają mnie one komunikatem jak poniżej.



Z mojego googlowania wyszło tylko tyle, że to błąd związany z datą i godziną, gdzie rzekomo komputer ma nieprawidłowe ustawienia i przez to błędnie weryfikuje certyfikaty na stronach. Rzecz w tym, że data i godzina jest w porządku, a ostatnio próbowałem nawet ustawiać ją ręcznie, tak samo jak i synchronizować z serwerem M$. Mało tego, na screenie widać, że przeglądarka uznaje certyfikat za nieważny mimo iż sama pokazuje prawidłową datę (screeny są z 12 grudnia) a strona ma ważność do przyszłego roku, w związku z czym przeczy sama sobie...

Z ciekawostek, po jakimś czasie niektóre te strony przestały ładować się wcale, wywalając błąd "serwer zbyt długo nie odpowiada", mimo iż na drugim kompie czy telefonie wszystko banglało. To udało się naprawić, ale o tym poniżej.

Co zrobiłem:

- Reinstalacja Windowsa (Pomogło na problem "serwer zbyt długo nie odpowiada")
- Zabawa z ustawieniami czasu i daty
- Zabawa w czyszczenie jakiegoś tam cache'u i reszty pierdół
- Sprawdzenie sprawy na innej przeglądarce (tam w ogóle strony się nie ładują)
- Sprawdzenie sprawy na innym komputerze z Windowsem 7 połączonym do tej samej sieci (wszystkie strony hulają aż miło)
- Skan peceta antywirusem (nie wykazał żadnych problemów)


Brakuje mi już pomysłów co jeszcze zrobić. Problem ewidentnie leży w moim komputerze, a byłem przekonany że reinstalacja Windowsa wszystko naprawi. Niestety, jak pisałem nawet czysty system dalej wyrzuca mi te same błędy i jestem już w kropce.

Już pal licho sam błąd, jeśli się da go pominąć, ale część stron w ogóle nie pozwala mi się załadować, w szczegółach pisząc że to przez jakiś "HSTS". Wkurza to niemiłosiernie, bo np. w wątku ze zdobyczami growymi część zdjęć mi się nie wyświetla właśnie przez ten błąd.

No i kolejny problem to to, że z dnia na dzień kolejne strony potrafią przestać działać. Już ostatnio, po reinstalacji Windowsa zauważyłem że pewnego dnia jedna ze stron nagle zaczęła mi również wyrzucać błąd certyfikatu.


Mamy tu jakiegoś lepszego ode mnie "mózgowca" od pecetów? Ja laikiem nie jestem, sporo się z komputerami napracowałem, ale takiej sytuacji to jeszcze nie miałem. No żeby format nie pomógł to ja już się poddaję...

Stall

Jaka specyfikacja PC? Podlaczony po Wi-Fi, czy po kablu? Windows legitny,?

Janusz

Skąd masz internet? To nie problem po stronie dostawcy jakiś? Pytam bo u nas w szkole wywalało coś podobnego, mamy internet z OSE i jakieś certyfikaty trzeba było wgrywać z pen drive.

Stall

Zgadywalbym dostawce/ustawienia routera, ale podobno na innym kompie dziala normalnie. Sprawdzilbym tez innego ISP w razie mozliwosci.

Trzyzet

Na 32bit już tak będziesz miał, poszukaj forka przeglądarki Basilisk na 32bit systemy, może na niej poleci.

Mcin

To ja polecę ESU bypass z forum My Digital Life i ręczne poinstalowanie aktualizacji Windowsa od "odcięcia" siódemki od aktualizacji.Tutaj da się wyczytać, które aktualki trzeba instalować:
https://www.askwoody.com/forums/topic/standalone-installer-script-for-windows-7-esu-regardless-the-license/#post-2209020
tak, trzeba się przebić przez tony offtopu, ale zazwyczaj abbodi co patch tuesday informuje o aktualiach.
Basilisk dobry trop, on ma własny magazyn certyfikatów niezależny od windowsa, więc wykluczysz ten problem. Programu nie trzeba instalować, pobierasz zip ze strony głównej i śmiga.
Nie wiem na jakim forum się ogłaszałeś, ale jak polecę: https://safegroup.pl/forum-5.html I wedle instrukcji. Tachion dawno się nie odzywał, ale zagląda :) Ewentualnie jak nie odpiszą, podobne pomoce oferują na fixitpc czy angielskim bleeping computer.

No, chyba że Twoja faza na nieaktualizowanie niczego zatacza szersze kręgi :D i masz po prostu nieaktualnego windowsa. wtedy magazyn certyfikatów będzie nieaktualny i sporawa wyjaśniona ;)
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

Quake96

#6
Cytat: Trzyzet w Grudzień 16, 2021, 19:36Na 32bit już tak będziesz miał, poszukaj forka przeglądarki Basilisk na 32bit systemy, może na niej poleci.

Strzał w 10! Na tym całym bazyliszku już jedna przykładowa strona ładuje się bez problemu. Tutaj na forum w temacie zakupowym też ładują mi się teraz normalnie zdjęcia. Jesteś pan magik normalnie 8)

Tylko czemu to się tak nagle zepsuło? Wolę mimo wszystko gugla, bo mam tam synchronizację z innymi urządzeniami itp.

A jakby przesiąść się na system 64bit? Co prawda zbędna w moim przypadku zabawa przy 3gb ramu, ale może mój staruszek by sobie jeszcze z tym poradził.

Trzyzet

Jeżeli twój procesor ma obsługę instrukcji 64bit i bedziesz miał sterowniki to jasne, nie ma co kombinować. Nie wpływa to na zużycie RAMu.

Quake96

Na szybko sprawdziłem i T3400 ma obsługę instrukcji 64bit. Z resztą nie wiem czy kiedyś nie stawiałem mu systemu 64bit. Muszę w takim razie przesiąść się na taki system i będzie spokój na jakiś czas jeszcze :D

Trzyzet

Cytat: Quake96 w Grudzień 17, 2021, 19:44T3400
To jest Merom - czyli socket P, jak poszukasz to możesz wstawić sporo mocniejsze C2D w tym najmocniejszy T9900 jak w moim Thinkpadzie T400 do środka.

Quake96

Zmiana procka nie ma sensu. Laptop to ASUS X51RL. Ten sprzęt i tak nie uciągnie więcej niż 3gb RAMu (a i to chyba z ograniczeniami do około 2,5gb), a ten Radeon co tu siedzi też już sobie ledwo radzi. Używam go bo dostałem go kiedyś za darmo jak na śmieciarce jeszcze jeździłem, a nie pali mi się do zmiany sprzętu, póki ten ogarnia jeszcze jako-tako przeglądanie internetu. Do niczego więcej mi ten laptop nie jest potrzebny.

A procesor to i tak wymieniałem. Tu był jakiś Core2Duo ale dużo wolniejszy.

Quake96

No i klops! :(

Zrobiłem reinstalkę na 64bit i dalej jest to samo... Nic już z tego nie rozumiem. Komputer obok też ma 7ke 64bit, też Google Chrome i tam nic się zupełnie nie dzieje. A u mnie po kolejnej reinstalacji systemu, dalej ten sam głupi błąd.

Trzyzet

Próbowałeś tego?
CytatInternet Explorer/Internet Options/Connections/Local Area Network (LAN) Settings and uncheck the Proxy Server box.

Quake96

U mnie domyślnie ta opcja jest odznaczona. Mam tylko "Automatycznie wykryj ustawienia".

zenq

#14
sprawdzałeś to?


u żony, na tak samo leciwym lapku z w7 x86 pomogło :)
w warsztacie mam 64bit i nie było problemów.