Pecetowa "Retro" graciarnia kłejka

Zaczęty przez Quake96, Lipiec 31, 2017, 16:21

Poprzedni wątek - Następny wątek

hankie

Ja się na lakierowaniu nie znam, ale te pasy niwelowałem opylaniem najpierw poziomymi ruchami, a potem w pionie, jakoś znośnie się to potem zlewało.

Quake96

Tak też robiłem, temu nie ma typowych pasów, tylko losowe punkty w jaśniejszym odcieniu. Ogólnie jak długo już lakierami w sprayu lakieruję, tak jeszcze żaden nie miał takiej badziewnej dyszy i nie "psikał" tak losowo. No, ale za 9zł...

Quake96

Miało być budżetowo i w miarę dobrze, a wyszło ponad budżetowo i w miarę dobrze z plusem.

Czemu? A no bo zabrałem się za poprawki. Poszły kolejne dwie puszki lakieru i cała butelka rozpuszczalnika. Budżet przekroczył 30zł, więc przepłaciłem ponad wartość tego gruchota :D Efekt? Ogólnie poprawki dobrze przyjęły się na niemal wszystkich elementach, za wyjątkiem tej cholernej bocznej klapy. I to na dodatek tej wystawionej na widok. Druga klapa wygląda naprawdę świetnie jak na te warunki, reszta też nieźle, tylko ta cholerna lewa klapa nie chciała dać się dobrze polakierować. Jak nie ciągłe "plamy" w jaśniejszym odcieniu, to znowu jakieś babole. Ostatecznie musiałem kupić rozpuszczalnik i zużyć całą butelkę tylko na tą jedną pokrywę, aby zmyć z niej cały ten nałożony lakier, przygotować klapę od nowa i polakierować ponownie. Efekt? Hmm... Sam nie wiem. Ogólnie nawet dobrze, choć miejscami dalej widać "plamy". Nie wiem co do cholery jest z tą klapą nie tak, bo wszystkie inne elementy wyszły naprawdę zadowalająco i praktycznie bez tych "ciapek", tylko ta jedna klapa, nawet po ponownym lakierowaniu "od zera", dalej wykazuje miejscami inny odcień. Brak mi już sił, więc zostawiam to jak jest, bo łącznie na ten "projekt" poszły trzy puszki lakieru i cały rozpuszczalnik, co pozwoliło mi przekroczyć wydatki ponad wartość tej obudowy (jak nie całego tego peceta). Zostało mi jeszcze to znowu poskładać do kupy i mieć nadzieję, że będzie choć trochę lepiej niż przed "poprawkami". Serio, poza tą jedną klapą, reszta wyszła naprawdę znośnie jak na taką syfiastą obudowę :)

Fotki pewnie jutro, bo nie wiem kiedy to poskładam do kupy i odpalę.


PS: Niech za znak tego, że mocno zaangażowałem się w ten projekt, będzie fakt, że cały dzień skupiałem się tylko na tym i nawet nie odpaliłem na moment konsoli, mimo że kupiłem nową grę i należałoby ją w ogóle przetestować :D

Quake96

#18
Efekt finalny:



No i ta felerna klapa, już za dnia:




Aparat nie ogarnia tego piękna :o


Ogólnie jestem nawet zadowolony. Klapa ostatecznie wygląda nieco lepiej niż myślałem. Ogólnie byłbym bardziej zadowolony, gdybym nie wydał na to więcej niż zakładałem :D