Moja zabawa z iMac 21.5 4K mid-2017

Zaczęty przez Janusz, Sierpień 24, 2023, 08:53

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Wczorajszy dzień poświęciłem wreszcie zabawie z iMac z 2017 roku i zrobiłem jego mały upgrade. Sprzęt należał do mojego siostrzeńca, a trafił do niego bo siostra uznała, że jest ładny i zajmuje mało miejsca :D My siedzimy w sprzęcie od lat 90. i zupełnie inaczej postrzegamy pewne kwestie, a tu doskonały przykład czym kierują się mniej wtajemniczy.

Ostatecznie po 5 latach młody przesiadł się na normalnego PCta, a ja miałem im wystawić na sprzedaż ten.

Komputer trafił do mnie w tragicznym stanie, w tym sensie, że pierwszy raz w życiu spotkałem się z czymś takim, by nie słaby przecież komputer aż tak mulił. Konfigurację miał całkiem spoko.



Mulił to i tak za mało powiedziane. Włączał się z 5 minut, a od uruchomienia aplikacji do jej działania mijały kolejne... Mowa o komputerze na którym w sumie niewiele było poinstalowane, czy robione. Na początek wziąłem się za sprawdzenie z czego to wynika. Okazało się, że komp nie był aktualizowany od 1-2 lat ;/ Miał jakąś starszą wersję OS, choć i tak nie rozumiem jak to mogło aż tak spowalniać działanie. Udało mi się wszystko zaktualizować, wyczyścić, poodistalować co się da i iMac wrócił do normalnego działania.

Jest to model z 2017 roku, ale z połowy roku i posiada świetny ekran 4K. Nie umywa się do żadnego innego jaki widziałem. Jakość jak na dobrym telefonie. Poza tym upchanie wszystkiego w sam ekran to też jakiś plus, jak się nie ma zbyt wiele miejsca i tak mnie naszło by może sobie ogarnąć go pod siebie. Do pracy sprzęt idealny.

Niestety mimo, że wrócił do działania to i tak był wolny, a wszystko przez dysk HDD, który spowalniał wszystko dość znacznie. Tak mnie naszło, że spróbuję go wymienić na SSD, a przy okazji dodam też RAM z 8GB, na 32GB!

W tym celu przejrzałem z 10 tutoriali na YT, zakupiłem niezbędny sprzęt - RAM, dysk 1TB SSD i do przody.

iMac to jednak nie PC i aby się do niego dostać trzeba odkleić ekran od obudowy. W sumie tego bałem się najbardziej. Na szczęście chinczycy wszystko potrafią ułatwić i kupiłem do tego specjalny nożyk, ala do pizzy i zestaw naklejek, który potem ma zastąpić te uszkodzone.





Po otwarciu kompa można było przejść do wymian. I tutaj o ile wymiana dysku jest dość prosta - łatwy dostęp o tyle RAMu już nie. Apple umiejscowiło go tak, że aby go wymienić trzeba w zasadzie rozebrać go do zera...



Bałem się tego robić i przypadkowo natrafiłem na tutorial gdzie gość wymienia RAM bez rozkręcania, dokładnie tak jak tutaj:

https://youtu.be/_k9I7N9BdCI?si=HdwY-ACrPFPWNVUh&t=165

Myślę sobie, prosta sprawa i aż dziwne, że inni kombinują z demontażem wszystkiego. Podchodząc do tego sam już zrozumiałem czemu tak jest. Otóż nie wiem jak ten gość to zrobił, ale dostęp do tego RAMu jest bardzo ograniczony i mimo że mam stosunkowo małe dłonie to i tak nie dałem rady tego ogarnąć. Po bojach jeszcze wypiąłem kości, ale już ich włożenie mnie przerosło.

I tutaj uwaga, jakoś je wpiąłem i w sumie wydawało mi się, że nawet to dobrze poszło, po czym składam, odpalam i co? CZARNY EKRAN. Pot mnie zlał, bo już mnie naszły czarne myśli, że coś skopałem, jakieś zwarcie, taśma, ogólnie armagedon.

Nie znając przyczyny pomyślałem, że może ten RAM nie do końca dobrze wszedł. Teraz już mogłem zaryzykować i rozebrać wszystko zgodnie z tym filmikiem.



Trochę robiłem to w nerwach, ale o dziwo nie było to takie straszne. Punkt po punkcie demontowałem wszystko, odwróciłem płytę główną, a tam faktycznie RAM w ogóle nie wszedł w te sloty. Poprawiłem więc wszystko, dodałem nowy dysk SSD i nakleiłem nowe taśmy.



Oczywiście zanim przykleiłem ekran sprawdziłem czy wszystko działa tym razem i ku mojej uciesze udało się! Ekran dość łatwo się przykleił i komputer zyskał drugie życie. Działa tak szybko, że aż miło.

Nowa konfiguracja:



Finalnie zaoszczędziłem na wymianie sporo kasy bo jak to przy Apple serwisy za samą wymianę dysku kroją nieźle, ale z RAMem to już w ogóle. Jeszcze nie wiem co ostatecznie z nim zrobię, ale ten ekran potrafi oczarować. Fajne jest też to, że te Mac'i tak potrafią trzymać cenę. Tak patrzę to średnio za ten model ludzie chcą 2k, a większość nie ma takich bajerów jak dysk SSD czy więcej niż 8GB RAM.




W sumie to kolejnego skilla człowiek przy tej zabawie złapał. Czasem warto zaryzykować i się pobawić.



alf

W jaki sposób zainstalowałeś od nowa oryginalny system na nowym dysku SSD? Masz jakiś klucz seryjny który gdzieś musisz wpisać? System instaluje się z pendrive'a podobnie jak Windowsa?

Janusz

A to akurat najprzyjemniejsza sprawa była. Po prostu podpinasz nowy dysk po USB do Maca i w opcjach recovery dajesz świeżą instalację systemu od zera. Bez żadnych kluczy itp. Zakładam, że robi się po prostu kopia systemu.

Następnie system możesz odpalać już z dysku i to zarówno po kablu, jak i podmieniając go w środku Maca, więc na upartego nie trzeba nic grzebać.

Wawrzino

Zakładam, że klucz wszyty jest w BIOS, albo coś na kształt biosu (cholera wie co tam w Makach siedzi), więc instalacja nowego systemu idzie z pendrive'a zapewne.

hankie

Gratki @Janusz - jak wspominałeś to przejrzałem sobie tutoriale i wyglądało to na robotę dla cierpliwych. Ale fakt, mimo wszystko, Jabłuszkowe graty to dobre urządzenia. Cena czasem niszczy, ale zamknięte ekosystemy i jednak solidność sprzęt ma odzwieciedlenie w działaniu. Do zeszłego roku o ile mnie pamięć nie myli kumpel używał sobie jakiegoś prehistorycznego iPoda.

Janusz

Tylko im dalej chyba tym gorzej. Ten model jeszcze się da jakoś ogarnąć i chyba te do 2019 roku, a potem większość lutowana i chyba takie modyfikacje nie są tu już możliwe.

W sumie żałuje, że jak już nie dostałem się do środka to nie wymieniłem pasty pod procesorem, ale byłem trochę wystraszony tym, że nie odpalił mi ten komp, żeby jeszcze dłubać dalej. Na upartego można by jeszcze procek chyba na i7 zmienić i tyle z modyfikacji.

Stall

Ciekawe ile za taką usługę by skasował Apple. :D Pewnie podobnie do aktualnej wartosci kompa

Janusz

Gdzieś widziałem nawet za 1499zł sam dysk 512GB w cenie, więc kto ich tam wie. Jak wiadomo na posiadaczach Apple można zarobić ;)