Kącik PCtowy

Zaczęty przez Janusz, Kwiecień 20, 2015, 17:07

Poprzedni wątek - Następny wątek

Trzyzet

Cytat: Wawrzino w Marzec 14, 2026, 19:36No i przy okazji wymiany płyty i CPU wleciała okazja na wiosenne porządki ;)



Wczoraj odkurzony + wymiany sprzętu, a dzisiaj wleciał CachyOS do testów. Może tym razem uda mi się pożegnać z Windowsem na zawsze.

Powodzenia!

Jak będą jakieś pytania to służę pomocą.

Wawrzino

To nie jest moje pierwsze rodeo z Linuksem, pamiętam jak jeszcze zamawiałem darmowe płyty od Canonicala z Ubuntu, ale dzięki :) 
Niestety zawsze coś mi nie działało, albo miałem problem z programem, który nie miał natywnej wersji linuksowej, teraz na szczęście Proton poszedł tak do przodu dzięki Steamowi, że jest duża szansa, że nie będę musiał wracać do systemu Microslopu, szczególnie, że teraz wszędzie wpychają na siłę agentów AI.

Stall

O widzę obudowa Pure Base 500. Sam używam 500DX od 5 lat i jestem zadowolony. Nawet krowa RTX 4090 TUF się zmieściła bez problemów. Jedyny minus to brak opcji wsadzenia większej chłodnicy niż 240mm na górze.

Co tam w końcu wszedł za upgrade? AM4 z Ryzenem 5600?

Wawrzino

#948
Tak, dokładnie ten. W środku Ryzen 5600, RTX 3060 w wersji 12GB. Kombinacja idealna na moje potrzeby, spokojnie na parę lat styknie, może do tego czasu bańka AI pęknie i ceny podzespołów wrócą do normy.

 Pure Base 500 weszło, bo ładnie się komponują PCety (oba w tej budzie) mój i mojej żony, bo mamy wspólne biuro/pieczarę gamingową. Mój czarny, jej biały. Nie lubię obudów z okienkami i bajerów z rgb w środku. Dla mnie pecet ma być do działania, a nie oglądania pokazu świateł.

Jedyny minus tej obudowy, to brak slotu na napęd, ale rozwiązałem to kupując BU40N i zewnętrzną kieszeń na USB 3.0. Niszowe hobby, ale lubię zgrywać filmy, które mam na płytach UHD na swój prywatny NAS, gdzie mam postawiony serwer Jellyfin, dlatego napęd mi się przydaje, mimo, że żyjemy w XXI wieku.

12step

Powiedzcie mi, czy jeszcze znajdujecie jakąś przyjemność w składaniu samemu kompów czy przykry obowiązek?
ore ore szabadabada amore

HomoViridis

Ja sie nawet ciesze jak mam nowa czesc i osobiscie ja wkladam. Mniej mnie cieszy potem odinstalowanie starego sterownika i zainstalowanie nowego ale ogolnie lubie.

hankie

#951
Cytat: 12step w Marzec 25, 2026, 16:43Powiedzcie mi, czy jeszcze znajdujecie jakąś przyjemność w składaniu samemu kompów czy przykry obowiązek?
Ja tam lubię, nawet bardzo. Takie klocki LEGO, które są jescze nie tylko do zabawy składałem. Tak, nawet jeśli to stare już ledwo co komu potrzebne graty z win9x czy XP;)

Tak samo lubię bardzo grzebać w konsolach do 6 generacji;)

12step

Ja ostatniego PC (ostatniego - 6 lat temu?) PC już wziąłem gotowego. Jak musiałem wymieniać pastę na procku to był już przykry obowiązek. Wcześniej było jeżdżenie na giełdę, robienie swoich składaków, ale w pewnym momencie jakoś przestało być to fajne.
ore ore szabadabada amore

killy9999

Cytat: 12step w Marzec 25, 2026, 16:43Powiedzcie mi, czy jeszcze znajdujecie jakąś przyjemność w składaniu samemu kompów czy przykry obowiązek?
Też składałem kompa 6 lat temu i od tamtej pory wielokrotnie go rozkręcałem: wymiana procka, ramu, grafiki, dodatkowy dysk, czyszczenie. Zero przyjemności, jedynie przykry obowiązek.

HomoViridis

Ja nie mam zbyt czestej okazji zeby sobie podlubac przy pc lub konsoli wiec cieszy mnie fakt ze jak jest okazja to to robie. Zawsze najbardziej mnie stresuje fakt ze cos zle podlacze. Ale poza tym jest spoko.

Wawrzino

Jeśli chodzi o rozkręcanie dla frajdy to zdecydowanie wolę pod tym względem konsole i laptopy. Pecet za duży/ za ciężki na takie manewry, a w tym wieku to już łatwo o kontuzje

hankie

Cytat: Wawrzino w Marzec 26, 2026, 21:37konsole i laptopy
Jak słyszę w rodzinie, ze ktoś ma laptopa co 'mocno szumi' albo, że coś tam 'lata'  w środku to mnie telepie. No kuźwa, nie cierpię otwierania współczesnych lapków. Zwarte slim konstrukcje mające duużo zatrzasków i mocnowanie ramki ekranu to tulei wtopionych w plastik. Fujka! ;) Widać mamy różne gusta ;)

@killy9999
Się ciesz, że np nie masz Alienware xD Kiedyś coś podobnego widziałem i tam tyle śrubek, że pół życia marnujesz:
https://www.youtube.com/watch?v=qm1z8qC3LUI&list=TLPQMjcwMzIwMjbtghLCPG0www&index=2

mariusz391

Cytat: hankie w Marzec 27, 2026, 16:36No kuźwa, nie cierpię otwierania współczesnych lapków. Zwarte slim konstrukcje mające duużo zatrzasków i mocnowanie ramki ekranu to tulei wtopionych w plastik. Fujka! ;) Widać mamy różne gusta ;)
Akurat tutaj to bywa z tym róznie, ale bardziej bym zrobił podział na marketowe i biznesowe laptopy. Do tej pory mam w głowie koszmary z wymiany pasty termoprzewodzącej w Acerach czy HP z przed 15+ lat gdzie żeby się do procesora dobrać trzeba było rozbebeszyć sprzet do ostatniej śrubki, łacznie z zawiasami ekranu. Nie dziwota że ludzie woleli wyrzucić taki sprzet gdy zaczął się przegrzewać niż się tak użerać. A potem widzisz takiego Fujitsu Siemensa gdzie masz dostep do całości po odkręceniu kilku śrubek i uświadamiasz sobie czemu laptopy biznesowe kosztują nieraz tak dużo, nie oferując nieraz nie wiadomo jakiej wydajności. Ale serwis w nich to nieraz po prostu bajka i dlatego opłacało się je kupować

Wawrzino

Cytat: mariusz391 w Marzec 27, 2026, 18:15ale bardziej bym zrobił podział na marketowe i biznesowe laptopy.
Tak bardzo to.
Miałem kiedyś Toshibę L40-17T, żeby dostać się do procka musiałem zdemontować całą górną klapę z matrycą. Serwisowałem też Lenovo, nie pamiętam modelu, gdzie klawiatura była zespawana/zgrzana z górną obudową, więc wyczyszczenie pod klawiszami odpadało. Za to wyśmienicie serwisowało mi się wszelkiej maści biznesowe Delle, które trafiły w moje ręce. Mam takiego "retro" biznesowego laptopa, Dell e6540, w którym praktycznie wszystko da się zrobić po zdjęciu dolnej pokrywy, a dysk twardy można wyjąć po prostu odkręcając jedną śrubkę i wysuwając go z boku laptopa, bez konieczności otwierania bebechów.