Pady N64 - restoring, naprawa/wymiana analogów?

Zaczęty przez hankie, Listopad 23, 2016, 18:35

Poprzedni wątek - Następny wątek

hankie

Hmmm, jakby nie patrzeć mała aktualizacja (temat o restoringu konsolki N64 - https://strefapsx.pl/forum/strefa-majsterkowicza/restoring-nintendo-64-niech-stanie-obok-szaraka/).

Po graniu na N64 jedynym z 3 padów, w którym analog jeszcze coś ogarniał - i na niego nadszedł dzień sądu... Przy okazji stwierdziłem, iż pady i wibrator do niego zostały zbyt pobieżnie (w stosunki do konsolki potraktowane) i także one musiały zostać poddane spa.
Cały album:
http://imgur.com/a/j0eww



Czym tu się chwalić - zdjęcia czystych padów z wyjętymi analogami ('kurde, żaden rar, jeszcze niekompletny, wiejski głupek'), ale właśnie puste miejsca symbolizują nową sprawę - wszystkie 3 analogi czekają na zamiennik (???)
Żałuję, że nie zrobiłem zdjęć przed. Używany był dotychczas czerwony pad, on był w dobrej kondycji i był czysty. Spójrzcie wyżej jak wyglądała konsola, siwy - pierwszy, najstarszy zapewne pad wyglądał tak samo, zażółcenia plus brudek w krawędziach i kurz.

Dodatkowo (tak jak kiedyś wspomniałem) chciałem użyć wybielania wodą utelnioną w kremie i żarówką UV - bo krawędzie pada były pożółkłe. Zapomniany na jakiś czas szary pad - był po prostu trwale brudny (!!) - po rozebraniu w mak dopiero gąbeczką z łazienkowym czyścidłem w sprayu brud dało się zetrzeć, po naprawdę niezłym szorowaniu. Tak zapewne utrwalił się pot wraz z chrupkami serowymi w padzie (FUUJ! myć ręce przed graniem!!!). Ale teraz wszystko w porząsiu. Jako że mogłem sobie pozwolić wczoraj na takie marnotrawienie czasu - rozebranie, wymoczenie, szorowanie i wykańczanie 3 padów (łącznie z kabelkami) zajęło prawie 3 godziny... Oprócz analogów (tak, to problemik...) - hardware n64 wylizane, będę sukcesywnie zajmował się cartami, a przy okazji pewnie zajmę się dogłębnie PS2 FAT, które dostało tylko kosmetykę zewnętrzną, nie może tak być ;)


PS Niektóre szare punkty to otarcia materiału, np na bokach guzików. Jak mnie w tej kwestii szarpnie totalna mania to i te miejsca spoleruję :P

mattek

Piękne fotki, piękna robota. Uwielbiam patrzeć na takie zdjęcia, przedstawiające dopieszczony sprzęcik.
Takie czyszczenie i doprowadzanie do pierwotnego stanu, daje frajdę, no nie? ;)

Janusz

Faktycznie świetnie to wygląda. Ileż u mnie sprzętów czeka na takie spa i żywcem nie mam kiedy tego zrobić. Na emeryturze będę może to wszystko czyścił ;)

Co do zamienników gałek, to co planujesz kupować? Jakiś zamiennik analoga, coś ala gałka z GC? Swego czasu na jednym z for zamawiali same te prowadnice czy jak to się zowie do gałek, nawet się załapałem na komplet chyba, ale nie miałem czasu ich wsadzić. Kosztują one grosze, a to przez to analog łapie luz, tylko nie wiem gdzie są teraz dostępne.

hankie

#3
Cytatdaje frajdę, no nie?

Jasne! Niech mnie diabli, że nie zrobiłem zdjęcia przed - szczególnie siwego pada... Serio po jego rozbiórce na blacie (dobrze że folie rozłożyłem) były takie dziwne rzeczy + farfocle, że naprawdę lepiej było się nie przyglądać. Ale było minęło - jest czysty i pachnący :) To taki mój odpowiednik modelarstwa. Uspokajam się i dłubie, jak mam wolny czas na dłużej i siedzę domu, chyba nic lepszego jako odstresowanie.
@mattek, podaj swoje foty - każde takie operacje inspirują ;)

CytatJakiś zamiennik analoga, coś ala gałka z GC?
That's the point! Nie wiem... :( Zamienniki muszą być na tasiemkę, nie na 4 kabelki. Tasiemkowe kosztują często (o ile są!) koło 4-5 dych... Jak znajdę obrazek -  2 szt na aukcji poszły raz za 170 plnów... :P Ale te - opinie w sieci i Gumislava - są cienkie i tak jak barszcz... Nie widziałem w PL sklepie zamienników a'la GC - ale po sieci lecą też mieszane opinie, inaczej się nimi rusza.
Ostatnio chciałem już nawet kupić - opisywany przez naszego Kolegę zamiennik pada - i z 3 gałki zamienne do nich (te na kabelki po 22 zł), a te 3 'zregenerować' i schować...
Co do prowadnic to chodzi o te 2 czarne elementy, po których ślizga się sam analog, jednak on sam też się ściera... Pomyślę, najpierw rozbieram te martwe, może coś wywnioskuję.

mattek

Cytat: hankie w Listopad 23, 2016, 21:41
@mattek, podaj swoje foty - każde takie operacje inspirują ;)
Wiesz co, nie mam za bardzo fotek, ale jak dobiorę się do Wii, to postaram się to ogarnąć, bo też jest z czego go myć.

Niemniej, ja ogólnie za każdym razem jak otrzymam jakiś sprzęt, czyszczę go dokładnie. Nie lubię mieć pozostałości po poprzednim właścicielu. Kupiłem GBA kiedyś tam - myju, NDS - kąpiel, PSP - to samo.

Dorwałem raz Saturna i jeszcze tego samego dnia został rozkręcony na czynniki pierwsze, a następnie z wielką troską o niego zadbałem.
Wtedy, model ten miał delikatny problem sprzętowy: mianowicie, po nagrzaniu się zasilacza, zresetowanie konsoli powodowało poziome paski na wyświetlanym obrazie. Okazało się, iż należy wlutować kondensator w zasilacz. Cyknąłem wtedy takie coś:

O, albo tutaj wspomniany GBA. Nazwałbym to "Przygotowanie do montażu backlighta":

...i gotowy produkt


To jest tak naprawdę nic w porównaniu do tego, co zostało zaprezentowane przez Ciebie powyżej. Ale takie momenty serio dają frajdę jakoś. Że możesz w coś tchnąć nowe życie przykładowo ;)

makumator

Wow gościu, nie czytałem tego wcześniej tego tematu. Nie ma opcji, żebym nawet myślał o takich rzeczach, ale dozgonny szacun niniejszym wpisem Ci oddaję.

Pley

Analogi w padach N64 to masakra, ale teraz mamy ere drukarek 3d.

Moze ktos sie podejmie produkcji tych elementow, ktore sie ścierają???

Ja regenerowalem analogii klejem na goraco i pilnikiem, ale to bylo tymczasowe rozwiazanie, a realizacja zaś czasochłonna.
Gracz lubi grać :)

fixxxer1

Polecam Hori mini pad pod n64 ;-)

Wysłane z telefonu.


hankie

#8
Do drukarki 3D jakby była dostępność potrzebny byłby projekt 3d, dokładnie zwymiarowane części. Jeszcze mógłbym u mnie w pracy coś podrukowac (produkowaliśmy takowe) ale projektu nie ma już (robimy za to drukarki 3d, drukujące 3d z papieru ;) ).

Za granicą z racji juz nieco innego podejścia do retro, robią takie zlecenia, ale u nas to byłoby zbyt mikro w skali...

Btw widziałem na YT filmik z podobna metoda, z dwuskładnikowym tworzywem. Tak się zastanawiam, bo miniszlifierke mam, tylko musiałbym kupić ten surowiec.

@fixxer,
ten Hori pad jest ok, jego układ bardzo ok. Tylko dorwać go w ludzkich pieniądzach... A te chinczory zamienniki nowe po 50pln są. Może niebo a ziemia, ale też o względzie finansowym czasem trzeba pomyśleć ;)

EDIT2 07/12/16
Użyłem lekko druciarskiej metody 'taśmowej'.


Użyłem izolki, a paski ciąłem skalpelem. Po 4 kombinacjach (grubość owijki) doszedłem do całkiem ciekawego efektu. OK - analog ma mały luz (musiałem zmniejszyć grubość owijania) i wraca. Mario potrafi chodzić i biegać we wszystkie strony. Lecz niestety samo używanie analoga (nie mam porównania) jest naprawdę dziwne - coś jakbym ruszał analogiem i miałby się zaraz skruszyć. Coś jakby kolano z uszkodzonym stawem :P Chodzi naprawdę dobrze, lecz taki dziwny delikatny 'strzyk' wyczuwam w ruszaniu.

Druga metoda - z 'podkładką' na ślizg z długopisa:

ale boję się że wtedy ta nowa część wytrze te 2 czarne 'kołyski' padziora na amen, dlatego w ostatniej chwili zrezygnowałem.

Po obejrzeniu filmików YT z różnymi metodami, sam nie wiem czy jest możliwe jakiekolwiek naprawienie analoga do stanu bardzo dobrego'. Nie wiem, czy już ostatecznie nie zrobię mutanta - flaków taniego zamiennika w ori obudowie (+kabel z wtyką i filtrem ori) i kupić z 2 analogi zamienne na zapas. Ale to już w 2017 r... Chyba, że będzie coś jeszcze, bo nie chcę ściągać chyba analogów a'la GC z Alliexpress, wyjdzie drożej niż cały zamienny pad z allegro.

hankie

#9
Post pod postem - ale update po półtora roku... Jak poniższe rozwiązanie będzie aplikowane, tylko zaaktualizuję :)
Jak pisałem wcześniej, koncepcji na ożywienie padów Nintendziny było 3. Dwie metody druciarskie i pomysł kupna chińskich padów >mają one inne analogi, które są montowane 'na 2 kabelki' a nie na taśmę jak oryginał - taniocha w porównaniu np choćby do gałki a'la GameCube. Następnie chciałem ich chińskie flaki przełożyć do ori obudów. Tak, tylko dlatego by złagodzić moje odczucia estetyczne - i mieć pady, w których miałbym tanie gałki do zamiany.

Ogólnie z druciarskich metod stosowałem ww 'taśmową' - i działało to zadziwiająco (jak na drutowanie) dobrze i długo. I tutaj nagle Alf dał cynę, iż na allegro wpadły części analogów... Chwila na spojrzenie i zamówiłem 3 komplety - zawierają 2 czarne 'kołyski', grzybka oraz 'koszyk' na całość.

Jak w końcu będę je montował, wspomnę.

Ale już teraz pytanie. Po wstępnej obróbce ułomności produkcyjnych - drobnych 'nadlewów' - oraz delikatnym przepolerowaniu części na lustrzany błysk/połysk pośladków maturzystki ( ::)) tak by nie było mikrona niedoskonałości > myślałem o możliwości zaaplikowania smaru. Ogólnie powierzchnie plastik-plastik smaruję zazwyczaj silikonem (rzecz jasna nie sanitarnym) lub też smarem zawierającym teflon - ot tak w pseudotechnicznych przypadkach w domu.

Czy może podarować sobie coś takiego - i np po obróbce spisknąć sowicie Plakiem, zebrać nadmiar i złożyć?

hankie

CytatUwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Taa, razy kilka :D

OK, z racji lenistwa i 'metodzie taśmowej', o której wspomniałem wcześniej - i jej zadziwiającej skuteczności na doraźne granie, nie aplikowałem setów części zamiennych. Ale po prostu te pady zaczęły mi się  po nocach śnić LOL, także w końcu stało się.

Wszystkie mają analogi z nowymi częściami w środku. Jak widać po poście wcześniejszym - był to set z białej 'bazy', dwóch czarnych kołysek oraz samego 'grzybka' - uwaga dla pursytów - jest on transparentny.

Całość estetycznie wygląda, siedzi ciasno i gdyby nie ww barwa grzybka - jak ori.

Praktyka - nigdy przenigdy nie miałem do czynienia z nowym padem ori, jak i analogiem. Nie dotykałem też zamienników, czy Brawler'ów 64. Ale tutaj chyba to w końcu chodzi jak powinno od nowości. Analog chodzi sztywno i wraca do pionu jak na sprężynie. Podczas gry, całość chyba działa jak powinna.

Części te kupiłem w zamierzchłych czasach ;) Była to alternatywa dla zamiennych analogów pasujących do ori padów (tzn. wpinane na tasiemki). Analogi do zamienników są na dwa kabelki - i do ori nie podłączymy ich. Jednak czytając na ich temat - w sumie mają bardzo przeciętną trwałość, a pamiętam jak dwa zamienne analogi na tasiemkę (wtedy było ich malutko) zeszły na Alle za 120pln...

Co zrobiłbym teraz? Hmm. Do codziennego użytku - nie wiem czy nie kupiłbym Brawlera 64? Chociaż nie ma co - analogi z nowymi częściami robią robotę. Trwałość? Nie mam pojęcią - N64 też sporadycznie już używam, więc mi osobiście mi na trochę starczy. W końcu też mam case closed z hardware N64 :D Po jakim czasie...;)

alf

W pierwszej chwili myslalem, zes po imprezie bo piszesz o 2 w nocy.

Milo spojrzec, ze ktos w koncu zamontowal te czesci analoga i potwierdza ich dzialanie. Ja mam dokladnie tak jak Ty: kupilem te czesci ale jeszcze ich nie zalozylem bo moje analogi jeszcze "daja rade" no i chroniczny brak czasu.

Czy one rzeczywiscie wymagaja polerki i usuniecia nadlewow aby wszystko sie spasowalo ?

hankie

Cytat: alf w Październik 15, 2019, 06:27W pierwszej chwili myslalem, zes po imprezie bo piszesz o 2 w nocy.
Eee, powoli odpuszczam sobie imprezy w środku tygodnia. Przez kilka dni roboczych w miesiącu siedzę nocami i pożytkuje resztki energii z dnia :>

Na początku myślałem, że ciężko chodzą, ale w sumie mój jedyny kontakt z analogami N64 to z moimi już totalnie rozjechanymi, więc porównania brak i chyba nowe muszą ciężej się poruszać. Bez patologii, rzecz jasna, ale wyczuwalne.

Cytat: alf w Październik 15, 2019, 06:27Czy one rzeczywiscie wymagaja polerki i usuniecia nadlewow aby wszystko sie spasowalo ?
Białe gniazdko - bez obróbki;
Trzpień AKA grzybek - bez obróbki, ori też ma na końcu wypustek;
Czarne 'kołyski' - mają delikatny rancik na tym 'brzuszku' na zewnątrz. Wystarczy bardzo delikatnie papierkiem, albo nawet miękkim pilnikiem do paznokci lekko wyrównać. Ja jeszcze z powodu sraczki w głowie, przepolerowałem całość pastą polerską (cząsteczka pasty + skrawek szmatki) i opyliłem sylikonem w spreju, po czym zebrałem nadmiar. Ehh.

alf

Cytat: hankie w Październik 15, 2019, 09:50Ja jeszcze z powodu sraczki w głowie, przepolerowałem całość pastą polerską (cząsteczka pasty + skrawek szmatki) i opyliłem sylikonem w spreju, po czym zebrałem nadmiar. Ehh.

Wow, jestes drobiazgowy. No ale masz teraz w pełni funkcjonalne pady! Możesz spróbować swoich sił w Goldeneye lub Perfect Dark. W tym pierwszym moje zużyte już nieco analogi nie raz mnie denerwowały bo gra wymaga sporej precyzji.

hankie