DMG-01 Reaktywacja

Zaczęty przez Wawrzino, Styczeń 23, 2017, 18:30

Poprzedni wątek - Następny wątek

Wawrzino

Miło mi założyć temat o reaktywacji wysłużonego DMG-01. Jakiś czas temu zakupiłem na allegro garść części:


Po przejrzeniu i wyczyszczeniu, ustaliłem, że da się z tego zmontować sprawny Gameboy. Poniżej będę przedstawiał log z procesu odnowy.

Pierwszym etapem była segregacja części, mam kilka płyt głównych (sprawnych) do AGS-001 jakby ktoś był zainteresowany ;) .
Po posegregowaniu nastąpiło wielkie czyszczenie:



Zdjęcia po czyszczeniu wrzucę później ;)

Stan ekranu, nie najgorzej, kilka badline, ale da się to naprawić:


Drugi ekran niestety nie miał tyle szczęścia:


Kolejnym problemem był jakiś łebek, który ukręcił łebek śrubki i oderwał kawałek plastiku razem z nią, żeby dostać się do wnętrza konsoli:

Dziś udało mi się rozciąć ten plastik, wydobyć śrubkę i nareszcie oswobodzić płytę główną z DMG. W związku z tym druga połowa obudowy doczekała się dzisiaj kąpieli. Tu niestety pojawił się kolejny problem z "wgryzionym" brudem. Jakkolwiek mocno szorowałem, brudu z rys nie dało się usunąć:


Jakiś pomysł jak mogę z tym jeszcze powalczyć?

Dalszy plan działania to oczywiście wybielenie obudowy, naprawa badline oraz zamontowanie szybki chroniącej ekran.

hankie

Słodziachne starocie do odpicowania :D

Plan działania profi, życzę starannego i owocnego czyszczenia :) Co do problemu
Cytatbrudu z rys

Mój N64 siwy pad żółty nie od UV, ale od wżartego brudu. Załatwiłem to szorując gąbką (nawet szorstką stroną), ale wcześniej spryskałem go sprayem do łazienek i poczekałem chwilę. (z Biedrony, ten do kuchni jest słabszy). Domestos oczywiście załatwiłby to na cacy, lecz miałbyś wybielony plamy :).

Rysy - syf po ww zabiegu usunięty - patyczek do uszu zamoczony w izopropanolu, i tarłem nim jak wściekły w te rysy. Brud powoli złaził (izo jest 'łagodny'), bo pod wpływem wilogci patyczek spłaszczał się i ładnie ścierał brudy z rys.

BTW - tak samo ten pisak - po izo super schodzi.

Janusz

A już po tytule myślałem, że to @xzer0 coś znowu dłubie :D

Lubie czytać i przyglądać się takiemu ratowaniu na pierwszy rzut oka konsolowych odpadów. W sumie z tego GB mogą być jeszcze ludzie ;) Trzeba go będzie na pewno wybielić i może nową szybkę sprawić.

Izopropanol jest dobry do brudu i do pisaków, ale nie wiem czy w tym przypadku bym osobiście nie użył Cifa. Osobiście tego typu zabrudzenia zawsze czymś takim traktowałem bo mleczko ładnie wchodziło w rysy je szorując, a jednocześnie nie rysując powierzchni.   

Wawrzino

Widzisz Bodzio, to jest właśnie fajne w retro(?) zbieractwie, że jeden będzie szukał sprzętów w stanie sztuka nówka z kompletem papierów i pudełek, inny zaś ma radochę z "reanimacji trupów". Dla każdego coś miłego. Ja sam umieściłbym siebie gdzieś po środku, lubię zarówno "igły" jak i "złomy" :D

hankie

#4
Jeszcze jedno - jeśli i tak mimo wszystko brud nie będzie chciał zejść po dobroci to np w moim 64, gdzie porty wyglądały jak spod ziemi:

to po lizaniu tego po kwadransie postanowiłem delikatnie załatwić to ściernie.
Zakosiłem babie takie coś:

No i delikatnie od grubej gradacji to cieniutkiej 'szlifowałem'  porciki wokół, na końcu tą gładką stroną wypolerowałem i placzkiem po ścieraniu 'natłuściłem'. Jak nowe :)

EDIT:
Cytatradochę z "reanimacji trupów"
hell yeah!

Wawrzino

Na razie postanowiłem plastiki jeszcze raz wykąpać w ciepłej wodzie z dodatkiem płynu do mycia naczyń, tym razem jednak dam im się do jutra w tym wymoczyć.

hankie

Popróbuj także wyciągnąć syf z rysek wykałaczką! ;) Skubane też dają radę!

xzer0

Elegancko. Ja tam kibicuję za udaną reaktywacją. Dobrze widzieć że nie tylko ja kręcę składaki.

Wawrzino

Mały update z postępów czyszczenia:


W weekend zajmę się badline'ami i próbnie złożę całość. Jak wszystko będzie grało i buczało, to przejdę do zabawy z wybielaniem obudowy.

hankie

Osobiście popracowałbym jeszcze izopropanolem, którym zwilżyłbym np gacie i jeszcze próbował zetrzeć + zabawa sprayem to czyszczenia łazienek. Otarcia (także te od cartów) i ryski serio można obrobić ww miękkim pilnikiem do szponów.

Ale i tak niebo a ziemia efekt :) Kolejne sprzęty zamiast do śmieci trafiły w życzliwe ręce. Plusy! Dopinguję koncepcję ratowania!

Wawrzino

Oczywiście, że czyszczenie jeszcze nie skończone, po prostu dopadło mnie choróbsko i weny do roboty chwilowo brak ;)

Wawrzino

No i sru, pierwszy problem...

Prawie godzinę smyrałem lutownicą badline'y i nic, kombinowałem z temperaturą lutownicy i nadal nic.

hankie

#12
Hmmm... A na pewno dobrze oczyściłeś połączenia przez grzankiem? Oprócz potem przebić taśmie mi osobiście nic do łba nie przychodzi.

Na polskim GBforever wychodzi to im na fimiku aż za dobrze ;)

Wawrzino

Na razie nie miałem jeszcze czasu przysiąść dobrze nad tym, ale jak podusiłem na sucho to coś łapało, więc jest jeszcze szansa na ożywienie tych martwych linii ;)

hankie

Tak przekopuję starocie - Wawrzino - uratowałeś jakiegoś GB? Cosik złożyłeś?