Może moje zdanie odbiegnie od poglądu rasowych kolekcjonerów albo kolekcjonerów z wąskiej specjalizacji (np tylko PSX), ale jeśli chodzi o reedycje to nie mam np nic przeciwko Platinum, trochę gorzej EA Classic, potem cała reszta - mniejsze uznanie - było chyba Infogrames Classic i inne wydawnicze Classic, i ohydne 2in1 z przebrzydkimi okładkami.
Do Platyn nic zbyt nie mam (OK, ładniejsze i cenniejsze są premierówki), ale to też z racji sentymentu, bowiem Platyny często były szansą na nową grę za ludzki pieniądz). Poza tym potem już nowa Platyna była za cenę nieco zmatowionej premierówki, więc kupowałem Platynkę.
Miałem wcześniej też totalnego bzika na punkcie "reedycje fuj". I kupowałem premierówki, polerowałem pudełka, drukowałem okładki na woskowym papierze, CDki oddawałem do regeneracji. Wydawałem o wiele więcej niż ładna platynka - a ostatecznie nie było to i tak to samo co ori premierówka. Po prostu efekt nie był dla mnie współmierny do kłopotliwości przedsięwzięcia.