Reedycje gier

Zaczęty przez Janusz, Wrzesień 12, 2014, 18:49

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Ciekaw jestem jaki jest Wasz stosunek do reedycji różnych gier na PlayStation? Pytanie kierowane zwłaszcza do osób, które skupiają się jedynie na premierowych wydaniach. Chodzi mi o pozycje typu "Best of" lub słynną składankę "2 Games". Niby to black labele, ale według mnie mają znacznie mniejszą wartość. Edycje "Best of" mi się nie podobają ze względu na okładki, podobnie zresztą jak w przypadku "2 Games", gdzie wygląda to jeszcze gorzej. Ja je omijam i traktuję na równi z Platynami, a u Was jak to wygląda?






Don

Omijam szerokim łukiem, ewentualnie traktuję jako dawcę niezniszczonych pudełek. O ile się nie mylę to niektóre wydania z reedycji mają niezmienione nadruki na płytach (bodajże Grandia tak ma - widziałem na jakieś aukcji). Tak więc i w takim wydaniu można się posłużyć wznowieniami.

Manifesto

Takie wydania kompletnie mi się nie podobają, nie przepadam za innymi wersjami od premierowych, raz że okładki są zazwyczaj brzydkie i zmniejszone, po drugie zazwyczaj zewnętrzne "nadruki" na płytkach wyglądają dużo gorzej od premierowych. W tej chwili nie posiadam żadnej gry z reedycji, kiedyś miałem kilka "Greatest hitsów", ale temat dotyczy innych wersji wydań, więc nie będę się wypowiadał na temat ich wyglądu (uważam jednak że są ładniejsze niż platyna - zwłaszcza jeśli chodzi o nadruki na płytach). Moim zdaniem takie wydania są dobre dla ludzi, którzy specjalnie nie zawracają sobie głowy wyglądem, a chcą po prostu w daną grę pograć, wtedy z stosunkowo mniejsze pieniądze mogą nabyć przykładowo dwie gry w cenie jednej i takie rozwiązanie jest jak najbardziej (z finansowego punktu widzenia) dla nich korzystne.

szykaz

#3
Nie ma co ukrywać, że wygląda to dużo gorzej od wydań premierowych, ale ja np z platyną bym ich na równi nie stawiał. Jak dla mnie wydania "best of, 2games"  itp. mają się nijak w porównaniu do Wydań platynowych. Wiadomo, że platyna to nie premierówka, ale dla mnie są one jak najbardziej w porządku  ;)

hankie

#4
Może moje zdanie odbiegnie od poglądu rasowych kolekcjonerów albo kolekcjonerów z wąskiej specjalizacji (np tylko PSX), ale jeśli chodzi o reedycje to nie mam np nic przeciwko Platinum, trochę gorzej EA Classic, potem cała reszta - mniejsze uznanie - było chyba Infogrames Classic i inne wydawnicze Classic, i ohydne 2in1 z przebrzydkimi okładkami.

Do Platyn nic zbyt nie mam (OK, ładniejsze i cenniejsze są premierówki), ale to też z racji sentymentu, bowiem Platyny często były szansą na nową grę za ludzki pieniądz). Poza tym potem już nowa Platyna była za cenę nieco zmatowionej premierówki, więc kupowałem Platynkę.

Miałem wcześniej też totalnego bzika na punkcie "reedycje fuj". I kupowałem premierówki, polerowałem pudełka, drukowałem okładki na woskowym papierze, CDki oddawałem do regeneracji. Wydawałem o wiele więcej niż ładna platynka - a ostatecznie nie było to i tak to samo co ori premierówka. Po prostu efekt nie był dla mnie współmierny do kłopotliwości przedsięwzięcia.

SALADYN

U mnie to samo, tylko premierówki. Platyny i inne reedycje to oczywiście rzecz dobra gdy gry są jeszcze w normalnym obiegu i można kupić tanio nowy egzemplarz, jednak gdy mowa o retro kolekcjonerstwie to liczą się dla mnie tylko premierowe wydania. Zwłaszcza że większość sprzedawców ma gdzieś jaka gra ma okładkę, zdarzało mi się więc odpuszczać platynowe wydanie gry żeby chwilę potem kupić taniej premierowe (niestety już nie w przypadku PSX'a :P).
Cierpliwość i stalowe nerwy to w kolekcjonerstwie bardzo ważna rzecz wbrew pozorom.