Pierwsze wydania gier na PlayStation

Zaczęty przez Janusz, Wrzesień 01, 2016, 20:25

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Tak sobie dziś pomyślałem, że w sumie szkoda, że Sony niejako kreując swoją linię wydawniczą gier na PSX nie czerpało w późniejszym okresie trochę więcej z kilku pomysłów z początków dystrybucji. Owszem, różne rodzaje opakowań to był niewypał i najlepiej jakby od początku były te podstawowe, ale przykładowo "gołe" okładki bez poziomego paska "PlayStation" i z samą grafiką prezentującą grę wyglądają w większości przypadków dużo lepiej. Wiadomo brakuje znaków towarowych, ale dzięki temu prezentuje się to bardziej ambitnie i mogło dawać autorom większe pole do popisu w kwestii projektów okładki.



Mi najbardziej szkoda, że Sony odpuściło w pewnym momencie wydawanie gier w wielu językach, na rzecz jednego. Owszem pewnie wtedy wiele osób się cieszyło, że ma np. Diablo po niemiecku, ale szkoda, że np. tak jak w przypadku pierwszego Raymana, czy innych gier, nie powstawało więcej wersji ogólnoeuropejskich konkretnych tytułów, np. Diablo po angielsku i dodatkowo po niemiecku. Na początku masa gier była wielojęzyczna z czterema czy więcej podstawowymi językami do wyboru, potem to jakoś zanikło, przynajmniej na tak szeroką skalę i obejmując manual i okładki. Wiadomo, pojemność płyty robiła swoje, ale założę się, że w większości przypadków nie byłoby problemu dodać inny język. Najlepszy przykład to pierwsza Klonoa, gdzie w zasadzie jedynie napisy trzeba by dodać, bo głosy są te same we wszystkich wersjach. Fajnie by było bo wtedy ceny niektórych gier dziś na pewno kształtowałyby się inaczej.


Manifesto

Być może na przeszkodzie wydawania danej gry w wielu językach, prócz pojemności płyty, stanęły koszty drukowania instrukcji? Mam jedną, lub dwie gry w PAL gdzie instrukcja w wielu językach stanowi nieporęczną książkę, grubą na kilkadziesiąt stron. Ale podstawową przeszkodą może być właśnie pojemność płyty. W wielu przypadkach byłoby to trudne, zwłaszcza w grach z dubbingiem, a takich trochę jest. W przypadku gier na PS2 tytułów multi-języcznych jest sporo więcej, pojemność DVD pozwalała na takie wydania i Sony korzystało z tej możliwości. Płyty na PSX często były wypchane danymi po brzegi. Oczywiście dodanie samych napisów w innym języku to pewnie nie problem, ale wydaje mi się, że Sony doszło do wniosku, że w przypadku PSX lepiej będzie ujednolicić wydania gier. Wydania wielojęzyczne mi nie przeszkadzają, ale wolę typowe 3xA, zwłaszcza w przypadku PSX.

Janusz

Wydaje mi się, że z instrukcjami nie powinno być problemów. Te "bycze" owszem bywały, ale znowu nie jest ich tak dużo i nie zawsze ich objętość była uzasadniona. Być może lokalne oddziały Sony bardzo zabiegały o wydania gier w swoim języku, wraz z okładkami itp. kosztem wielojęzycznych wydań. Oczywiście część gier zachowała opcję wyboru języka, ale i tak szkoda, że niektórym pozycjom, zwłaszcza tym rzadszym jak wspomniana Klonoa nie udało się załapać na wielojęzyczne wydania, może byłoby ich więcej, a co za tym idzie ich cena byłaby niższa, ale to oczywiście gdybanie z perspektywy czasu.

Schizo

Za te niemieckojęzyczne wersje gier powinni wieszać. Przewinęło się przez moje ręce tego tak dużo, że ciężko zliczyć.

A co do samych okładek to też uważam, że bez napisu PlayStation byłoby fajniej :) Wystarczyłby sam hologram na pudełku i tyle.
Mój kanał na Twitch: https://twitch.tv/lubiestaregry

Namingway

#4
Mi również najbardziej podobają wersje okładek z początku dystrybucji. Zanim jednak sony wprowadziło poziomy czarny pasek z napisem playstation, był też jeszcze inny wariant okładki. Taki z pionowym czarnym paskiem po lewej stronie:


Wygląda to jak amerykańska wersja, tylko bez napisu. Nawet art jest taki sam jak w amerykańskiej wersji gry. Te moim zdaniem już tak dobrze nie wyglądają. Często też tytuły gier na boku pudełka są pisane różną czcionką niż "standardowe" wydania.

Za to japońskie wersje gier miały "czyste" okładki przez cały czas, z tą różnicą, że znaczek playtation zamiast w lewym górnym rogu, znajduje się w prawym górnym rogu. Te japońskie wydania moim zdaniem wyglądają najlepiej ( takie final fantasy 7 wygląda przepięknie! ). Zawsze zastanawiało mnie jedno. Skoro w Japonii książki czytają od prawej do lewej, to czy pudełka z grami na ich rynku też nie powinny być w takim układzie? ;)


hankie

HiOctane, oprócz swojej antyczności (nawet porównując do WipeOut'a) ma także ładną odkładkę (obrazek użyty ze starego posta).

Pełne okładki wyglądają bardziej ozdobnie, te czarne paski z logami mają bardzo 'katalogowy' look. Szkoda, że nie zostały po staremu, ważne by boczki były jednolite.

Namingway

No właśnie boczki tych pierwszych wydań jednolite nie są. Często są pisane inną czcionką, występują tam loga jak np. w Star Wars czy pierwszym Need for Speed. Mi osobiście to wcale nie przeszkadza. Myślę, że ta różnorodność pudełek (tylko tych mniejszych kiepskiej jakości niepasujących do niczego unikam jak ognia) czy okładek, nawet tej samej gry (Pierwszy tekken chyba ma 3 warianty pudełka)  dodaje pewnego smaczku  naszemu hobby ;)

hankie

Cytatboczki tych pierwszych wydań jednolite nie są

Dzięki, jeśli to reguła to poszerzam wiedzę o to info :) Akurat HiOctane ma standardowe. Odnośnie boczków to chyba nic mnie tak nie drażniło jak literówka w GTA2:)

Janusz

Co do innych brzegów to nie przypisywałbym tego wyłącznie początkom dystrybucji. Tak się składa, że każdy dba o swoje znaki towarowe i często takie WF, Star Wars czy adidas w tytule gry zachowywało swoją czcionkę. Tu macie o tym więcej http://strefapsx.pl/forum/strefa-kolekcjonera/wykaz-gier-z-nietypowymi-brzegami-okladek/

Don

Oczywiście pierwsze okładki są ładniejsze od późniejszych. Ale zapewne o zmianie oraz dodaniu czarnego paska z nazwą PlayStation zdecydowały jakieś względy praktyczne.

Możemy gdybać, ale zapewne w pewnym momencie marketing zdecydował, że okładki gier nie wskazują dobitnie klientowi z jaką grą ma do czynienia. W sklepie z daleka widzisz że gdy półka jest zielona od pudełek to spodziewasz się tam gier na Xbox, a jak niebieska to PlayStation (upraszczając bo wiemy, że Sony barwy pudełek zmienia zdecydowanie częściej między generacjami).

A nie ma nic gorszego niż klient chcący wydać pieniądze w sklepie na Twoją grę, a nie mogący jej odszukać. Koszmarny sen każdego trade marketera;)

Janusz

Właśnie wyróżnienie gier by pasowało, ale na początku, jak tych konsol V generacji było sporo, a nie w późniejszych lataach gdy w zasadzie Saturn miał zupełnie inne gry, że o N64 nie wspomnę. Niemniej na pewno był to jeden z powodów, widocznie chciano też bardziej rozpromować markę PlayStation. Mnie zastanawia za to jedno, czy nie miało to też związku z piractwem w Europie, stąd zapewne te pudełka z napisami i hologramy. Być może i okładką chciano utrudnić życie piratom. Nie wiem niby jak bo Ci nie mieli problemów z kopiowaniem płyt, ale zauważcie, że nigdy chyba nie podrabiali wiernie okładek. Zwykle były to jakieś pomieszane projekty, grafiki, w zasadzie w 90% z pionowym paskiem z wersji NTSC do tego z dołożonym dodatkowym symbolem.

SALADYN

Piraci nie bawili się zazwyczaj w bootlegowanie towaru, miał spełniać podstawową rolę czyli działać, dlatego pirat to w 99% przypadków zwykły verbatim z nabazgranym mazakiem tytułem. Przypadki gdy Wania z bazaru nagrywał płytę, robił na niej nadruk, wsadzał to w dobrej jakości pudełko i jeszcze papierologie drukował według własnego projektu to raczej rodzaj chwytu marketingowego mającego zachęcić do zakupu gry u niego a nie na stoisku obok, ewentualnie zmyłka dla klienta że niby oryginalne płyty kupuje.
Różnice w wydaniach gier wydają mi się po prostu brakiem jednoznacznej wizji jak ma wyglądać produkt i po prostu z czasem ktoś pomyślał że warto walnąć wielkimi literami PlayStation na pudełku, tak jak jakis czas temu ktoś pomyslał że warto z pudełek gier na PSP wywalić znaczek PlayStation albo zmienić całkowicie czcionkę na pudełkach z PS3 bo wyszła nowa wersja konsoli.

hankie

Dodaje Mechwarriora2:


Nie patrzcie na stan, tylko adekwatny do tematu projekt okładki ;) Za 7 pln chciałem sprawdzić czy wspomnienia z Win95 odżyją :P

Janusz

Fajna okładka. Z paskiem by to chyba nie przeszło ;)