Kupiłem ostatnio kilka gier na szaraka i sporo z nich jest w big boxach, w planach mam zresztą kolejne. Jak wiadomo pudełka te lubią sobie od czasu do czasu pęknąć i pomyślałem że zawczasu rozejrzę się za jakimiś zamiennikami i przy okazji odświeżę sobie już posiadane tytuły.
Na szczęście w przeciwieństwie do normalnych i małych pudełek gier na PSX'a, big boxy mają alternatywę bo są to standardowe pudełka używane już wieki temu do dystrybucji płyt z muzyką. Tył i przód można sobie przełożyć z dowolnego wydania pato hip hopu czy innego disco polo ale środek to inna bajka.
Kupiłem na allegro coś takiego.
Najtańsze co mogło być na allegro, 5 sztuk za 12 złych i od razu odradzam zakup. Trzpień środkowej części jest zdecydowanie inny niż w oryginalnych pudełkach i w konsekwencji mniej elastyczny. W jednym pudełku płyta wchodziła i schodziła z niego gładko i bez oporu a w innym trzeba było używać siły ryzykując pękniecie cennego nośnika.
Kolejnym problemem jest trzpień frontu i tyłu. W oryginalnym pudełku nachodzi on na plastik w jego tylnej części gdzie znajduje się grzbiet okładki tak jak tutaj.
W zamienniku wchodzi przed ten brzeg tak jak poniżej, niby szczegół ale jednak wprawne oko od razu pozna że ma w ręku zmiennik.
Pudełka maja też sporo skaz i nadlewów z maszyny które brzydko wyglądają, zwłaszcza te na grzbietach które przecież są pierwszym widocznym elementem każdego zbioru.
Najważniejsza kwestia to jakość materiału z którego są zrobione te pudełka. Po ich otwarciu wyraźnie czuć nieprzyjemny zapach rakotwórczego plastiku. Przeźroczysty front i tył wyginają znacznie bardziej niż oryginały a środek pudełka jest kruchy do tego stopnia że podczas rozbiórki i składania dwa po prostu pękły na całej długości ! Od lat robię podmianki i nie przypuszczałem że może być coś bardziej kruchego od pudełek z DC, nigdy wcześniej nie połamałem przez przypadek żadnego innego big boxa z szaraka.
W ostatecznym rozrachunku dwa pudełka nie wytrzymały prób i nadają się tylko do kosza. Pokusiłem się przy okazji o sprawdzanie ile siły jest potrzebne do ich złamania i wierzcie mi lub nie ale te puzzle to efekt wygięcia plastiku między kciukiem a małym palcem.
Totalny szajs, nie traćcie na te boxy ani złotówki bo nie nadają się nawet dla osób zdesperowanych którym ostała się tylko papierologia i płyty.