Korzystanie z kodów do gier

Zaczęty przez Janusz, Listopad 01, 2018, 10:26

Poprzedni wątek - Następny wątek

For The Players

San Andreas, AEZAKMI mi się przypomniało  :P , a na PSX w Tomb Raider 3 mam w książeczce w notatkach zapisane własnoręcznie 3 kody >:D

Qdi

Przy pierwszym podejściu nie używam kodów żadnych, chyba że gra jest nie do przejścia, albo posiada chore mechaniki. Ostatnio używałem kodów do Mickey's Wild Adventure (powrót do poziomu w którym straciłem wszystkie życia), Tomb Raider 3 (kod na kryształy do sejwowania), Johny Bazookatone (czyt. Mickey's).
Kody u mnie wchodzą w ruch jak już przejdę grę i poznałem ją na tyle że nie czerpie z niej przyjemności, wtedy sobie wpisze jakieś śmieszne kody, albo takie które pozwolą mi w pełni cieszyć z posiadania nieskończonej kasy, wszystkich broni czy na przykład ogłupiania przeciwników :)
Oczywiście nie jestem zwolennikiem używania kodów w rozgrywkach multi, a i używania kodów przy pierwszym przejściu, bo to niszczy zabawę i spłyca wszystkie odczucia z grania.

pawloosw

Może nie często, ale zdarzało mi się korzystać z kodów do gier w czasach psx. Choć unikałem tego ile szło bo z reguły frajda z posiadania wszystkich giwer w gta szybko malała, a grać dalej się nie chciało gdy miał już człowiek wszystko odblokowane. Ale były też gry przy których bym za długo nie przysiedział gdyby nie ich pomoc bo byłem za słaby w te klocki. Np taki warcraft 2, gdzie do dziś pamiętam kod na mapę (mkts) i złoto (GLTTRNG)  ;D Z pozniejszych generacji konsol jedyne gdzie pamietam to w gta4 czasami uzylo sie kodu na pozbycie sie niebieskich bo frustracja przy 10 probie ukonczenia misji była juz za duza.