Ogólnie manuale zmieniały się objętościowo z biegiem czasu. Zwykle im później, tym były mniejsze. Wiele gier z początków dystrybucji ma prawdziwe księgi jako instrukcje, np. takie gry strategiczne, jako ten Theme Park mnie nie dziwi. Europejskie, grube pudełka dawały spore pole do popisu w tej kwestii. Inna kwestia, że w Japonii czy USA nie musiały być tak grube bo wystarczyła informacja w jednym języku, u nas przez to były grubsze i pudełka większe, że trzeba było wziąć pod uwagę kilka różnych języków.