W wersji platynowej wydawano jedynie te gry, które w krótkim czasie po premierze sprzedały się w określonej, bardzo dużej liczbie egzemplarzy (nie pamiętam już jaka była ta magiczna liczba). Stąd platyny to w większości gry dobre, a przynajmniej grywalne - nie znajdziesz wśród nich śmieci. Za "moich czasów" (koniec lat 90-tych) kupowało się je w sumie w ciemno, bo nie szło tu źle trafić - wystarczyło, że tematyka gry się podobała. Srebrne oznaczenie z napisem Platinum było więc swojego rodzaju wyróżnieniem i zapewniało, że wszystkie egzemplarze gry szybko znikną ze sklepowych półek. Jednocześnie cena wersji platynowej nie mogła przekraczać 100 zł, to też wydawcy pozbywali się wszelkich dodatków, podnoszących cenę. Przypomnę, że premierówki chodziły wówczas po 250-150 zł!