Zepsuty Logitech Cordless Action Controller

Zaczęty przez Atr3ju, Sierpień 11, 2019, 11:51

Poprzedni wątek - Następny wątek

Atr3ju

Tak już jest z elektroniką że nigdy nie wiadomo kiedy padnie. Chcąc dziś zabraś się za granie, standardowo zrobiłem wszystko jak należy, załączam gre i postać ucieka w prawy górny róg (zatacza koło) czyli są wciśnięte lewy analog w prawo a prawy analog w górę. Sprawdziłem już na PS1 i to samo.

W padzie działa normalnie profil ten bez analogów, dopiero jak się załączy przyciskiem Analog ten profil z analogami to pad świruje.

Moge podejrzewać że to moja wina że go zepsułem ale to jest mało prawdopodobne, otóż chyba włożyłem baterie (akumulatorki) w nie właściwym kierunku bo zazwyczaj na to nie patrze tak, tylko wkładam instynktownie płaskim do sprężyny a bolcem do płaskiego. Chyba też nacisnąłem w pewnym momencie przycisk Analog i być może coś się sfajczyło na płytce choć to mało prawdopodobne, nie wiem kurde, elektronika jest zaskakująca zwłaszcza jak się coś nagle popsuje.

Pobawie się jeszcze kilka razy padem, nie wiem czy uda mi się go naprawić (raczej nie) ale zapewne jak nie uda się to chyba go sprzedam wraz z nadajnikiem a co niektórzy mogą chcieć tego nadajnika bo trafia się pad bez nadajnika czasami.

Sami pewnie wiecie jak jest z elektroniką, jedne rzeczy działają po wszeczasy a inne zaraz po wyjęciu z pudełka potrafią strzelić. Może nie ubolewam nad tym padem, 60 zł co za niego dałem to tam pryszcz, nie lubie w nim tego kształtu całej obudowy tzn. tego jak się go trzyma, zaś uwielbiam w nim to że jest bezprzewodowy co daje niewątpliwą zalete w graniu.

animare

U mnie lewy analog też nawala. Delikatnie w górę świruje. Niestety nie miałem czasu aby rozebrać pada i dogłębnie zbadać o co chodzi. Wyłączając analogi do gier takich jak Chrono Trigger na PSX nadaje się wyśmienicie ale to w dalszym ciągu tylko połowiczna satysfakcja. Jeżeli w przyszłości nie uda się naprawić to będę szukał zepsutego Logitecha a żeby przełożyć ten jeden analog.

Trzyzet

To nie wina analoga, smar dostał się na potencjometry albo same potencjometry wyzionęły ducha. Na początek warto je wyczyścić izopropanolem.

Zanim mikrokontroler umarł w moim Dual Action czyściłem tak potencjometry ze 3 razy. Co ciekawe problem jest do tej pory i w nowszych padach typu F710/510/310.

Atr3ju

Wymieniłem sam potencjometr analoga na ten co mi został z pada do PS2, jest nieco inaczej ale nadal świruje.

Podejrzewam na 99 % że wsadziłem akumulatorki obydwa w odwrotnym kierunku i doszło do zwarca.

Mierzyłem miernikiem te kondensatorki ceramiczne i dwa nie pokazują wartości, wszystkie inne pokazują na mierniku różne wartości zaś te dwa nie. Zastanawiam się czy nie zrobić zworki która obejdzie kondensator ceramiczny i może będzie wówczas inna reakcja pada na ekranie.

Trzyzet

Pokaż mi foto tej płytki pada na PW, pokażę ci co pomierzyć. I ciężko mierzyć ceramiki SMD bo na dobrym multimetrze pokazuje od setek kOhm do kilku MOhm.

Atr3ju

Niektóre pokazują na mierniku 001 więc moge uznać że jest sprawny, niektóre pokazują różnie 400, 670 inne nawet 1600 a niektóre kompletnie null echo.

Najdziwniejsze jest to że te czarne elementy które mają 3 odnogi są uwalone których ścieżki na płytce prowadzą do tych potencjometrów analogów które właśnie świrują.




Trzyzet

#6
Te czarne elementy to podwójne diody ze wspólną najczęściej katodą. Są dla przycisków. Nic nie mają wspólnego z potencjometrami i zapewniam że nie są do nich podłączone gdziekolwiek. Potencjometry idą bezpośrednio do mikrokontrolera pada.

Po pierwsze luty są tragiczne. To mocno wpływa na pracę mikrokontrolera. Kup porządny topnik w żelu, zalej porządnie pady dla potencjometrów, dodaj świeżego spoiwa po czym wyczyść pola na płasko, najlepiej plecionką do rozlutu. Potem wyczyść wszystko izopropanolem, dodaj świeżego topnika i nałóż cynę jak bozia przykazała (ma się błyszczeć, matowa jest dlatego że jest przegrzana). Pady dookoła mikrokontrolera (czarny scalak na środku) też wyglądają źle i sądzę że tutaj jest przyczyna problemu. Musisz nałożyć topnik dookoła tego chipa, nałożyć cyny na grot, po czym przejechać z czuciem po tych padach. Topnik spowoduje że nałoży się idealnie tyle spoiwa ile potrzeba. Tu jest film opisujący co i jak:

Masz łatwiej bo scalak już siedzi na płytce ;)

Miłego dłubania!

Zapomniałem dopisać - Najtańszy topnik i plecionka nie zrobią roboty, wręcz przeciwnie - znienawidzisz te akcesoria. Więc od razu kup dobre ;)

Kurde, przylecę do Polski to chyba będę jeździł i robił kursy lutowania O0

Atr3ju

#7
Mnie nie korci aby się tak profesjonalnie z nim bawić, co umiem rozlutować plecionką to mi sie uda nawet jakbym mial to 30 minut robić ale to nie jest warte czasu bo nawet nie wiem czy coś sie poprawi z tymi analogami. Dlatego łatwiej będzie mi go sprzedać komuś kto sobie go naprawi np. takiemu szpecowi jak Ty. Gdybym wiedział na 100 % co strzeliło to bym próbował a tak to szkoda czasu.

Czasami pad mnie irytował, twarde te klawisze tak samo triggery też twarde (nawet zmieniłem gumki z większymi membranami ale to nie pomogło za wiele), do tego robiły się lekkie blazy na palcach od dołu obudowy co wspominałem na filmiku.

Brat jest tam obeznany w elektronice i elektryce troszke wiec jak nie da rady to pójdzie na sprzedaż za 40 zł. Trudno, szkoda nie szkoda takie mieszane uczucia co do pada mam.

Na filmiku śmieszny moment od 2:19 ;) zwarcie panie zwarcie ;)