Nieudany powrót do przeszłości - konsola nie czyta płyt...

Zaczęty przez hankie, Lipiec 28, 2016, 18:50

Poprzedni wątek - Następny wątek

hankie

Cześć Wam,

jak oznajmiłem w innym temacie przyszła do mnie konsolka. Szarak SCPH -7502. Sprzedający wzorowo mnie obsłużył, nadał paczkę w terminie późniejszym, przeze mnie podanym. Kontakt super, odpowiedź na każdego maila czy smsa. Wysłał paczkę Paczkomatem zamiat zwykłą opcją kurier (mam złe doświadczenia). Po prostu obsługa profi.

Konsolka jednak wystawiona jako sprawna, sprawdzona na 3 grach wg opisu aukcji.

Jednak problemy nastąpiły - konsola nie czyta gier. Na szybko zilustrowałem o co kaman - film 2 i 3:

(nie patrzcie na technikalia - nagrywane jedną ręką i to 5cioletnią Lumią..)

Podejrzewam, że brzękający element to fragment przycisku klapy... Tacka lasera jest pęknięta - czy ona może powodować niestabilność? Konsola raz wgrała sprawdzoną grę (DHT) - tzn do loga Playstation, potem przestała czytać. Audio CD też nie chce odczytywać.

Kładzenie bokiem i regulacja napięcia w laserze to dla mnie ostateczność. Jednak czy ww filmiki na to wskazują??

Ehhh, po kilku latach mam Szaraczka z powrotem a tu sru... Sprzedający dostał maila z linkiem... Zobaczymy, jutro będę kładł na boku. Zapewne żadnych innych pomysłów nie mamy?  :'(

Pley

W skrócie? Inpost.

Korzystam z usług tej firmy. Wysyłam nią ok. 300-400paczek tygodniowo (pracuje w hurtowni motoryzacyjnej).
Oni nie patrzą na naklejki uwaga szkło. Niezależnie od formy (allegro polecony inpost, paczkomaty, kurier inpost) paczki są po prostu rzucane.

Szarak musiał niestety nie wytrzymać takich akrobacji :(
Gracz lubi grać :)

Quake96

Laser trup, a klapka sie nie zamyka bo przycisk chodzi na sucho. Klasyk gatunku. Przejedź po nim kilka razy szybko palcem to wróci na swoją pozycję i klapka się zamknie. Ewentualnie palcem popraw "zaczep" widoczny we wnętrzu obudowy po otworzeniu klapki CD. Żeby całkiem zlikwidować problem musisz odkręcić śruby mocujące obudowę, rozkręcić mechanizm guzika klapki i go nasmarować np. kremem albo smarem. Ja u siebie stosowałem nawet zwykły krem do rąk i do dziś się sprawdza.

A grzechotać mogą np. te odważniki stosowane na kabelku łączącym zasilacz z płytą główną. Choć czy aż tak? Może to ten plastikowy "trzymacz" kabelka i taśmy padów wypadł z gniazda i lata. Na pewno nie jest to żaden fragment przycisku klapy, bo ten jest widocznie cały, jedynie nienasmarowany i nie odbija. Ogólnie wystarczy rozkręcić 6 śrub od spodu i będziesz miał odpowiedź.

gumislav

Mechanizmu klapki nie trzeba smarować. Wystarczy rozkręcić i wyczyścić z syfu (ten mechanizm konstrukcyjnie jest tak samo skomplikowany jak auto Flinstonów). To co tam lata w środku... Cholera wie co to - nie wiem jak by trzeba było napier... PS1 o glebę żeby coś w środku się urwało.
Jakbyś mu oddał konsolę to mam 7502 igła z kabelkiem TV mogę opylić za 50 zł i pakowanie jak na wojnę, wysyłka tylko pocztą.
Jakbyś nic nie załawił, a sam nie chciał rozbierać to możesz mi ją wysłać - postaram się naprawić.
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

Quake96

Niby nie trzeba ale wypada. Myslisz, że dlaczego się zacina? Bo nie ma poślizgu. Były przynajmniej dwa różne mechanizmy, jeden cały plastikowy, a drugi z jedną częścią metalową. Logicznym jest, że jeśli jedno ma trzeć o drugie to wypada żeby miało smarowanie. Skoro i tak trzeba to zrobić to myślę, że warto trochę natłuścić trące o siebie powierzchnie. Ja po samym czyszczeniu miałem jeszcze sporadyczne problemy z mechanizmem, a po nasmarowaniu ze 2 lata śmigało i śmigałoby dalej gdybym przy okazji czyszczenia nie wyczyścił i nasmarował tego od nowa :)

hankie

Dzięki Wam za support i sugestie... Cholera jasna, jutro czekam na odpowiedź sprzedającego. Potem rozbieram Szaraka. Podobne zacięcia z syfu i pracy na sucho miałem w N64, pomogło przeczyszczenie i nasmarowanie. Well - jakby co Gumislav - dam znać!!!
Kurde, niby to nie przeszczep nerki, ale serio taka mnie dziwnie mocna irytacja ogarnęła...

SALADYN

Obstawiam że w konsolce obluzował się lub całkiem odpadł mod chip, ewentualnie "ząbek" z trzpienia.

hankie

Z info z aukcji - konsola chipa nie ma (chociaż info mówiło, że miała działać...). Do @gumislava pisałem - czekam na odpowiedź sprzedającego, trochę w szale napisałem posta równolegle wysyłając maila do sprzedawcy. Konsolę i tak bym rozebrał do czyszczenia ;) Ale najbardziej ta główna niezgodność z opisem mnie rozjuszyła, stąd mój płacz.
Ok, będzię szałka na popołudnie, dam Wam znać :)

UPDATE: 29/08 18:21

Otworzyłem obudowę, patologii nie ma (korozji, coli, pająków, śluzu) - chrobotająca rzecz była kulką z pękniętej tacki napędu...

Odpaliłem konsolę, płytka demo bez zająknięcia - każde FMV działa jak złoto. Pełen nadziei odpaliłem Medal of Honor by zobaczyć jak tam intro. Włącza się normalnie, logo PS też, ładuje się dalej. FMV bez zająknięcia, odpalał grę. OK.
Reset - nie chce się pokazać logo PS, włączam płytę demo raz jeszcze - też nie chce. Kładę konsolę na boku. Odpala MoHa i dema bez zarzutu.
Płyta audio - odpalam normalnie - działa bez zarzutu (chodzi Guns'Roses, Thriller Majkela J. i polski HH, więc pewność jest - nie wybrzydza).

I na końcu MoH znowu - konsola poziomo. FMV normalnie. Reset. Konsola poziomo - zaczyna ciąć, delikatnie przechylam pod lekkim kątem - jest idealnie. Kładę - tnie.

Ehhh. Kilka czynników - brud, który trzeba usunąć (także rozbióra napędu) oraz pęknięta tacka bez kulki - ona także może powodować niestabilność.

Wyczyszczę. Delikatnie skalibruje - tak by nie podkręcać niepotrzebnie dużo napięcia. Może wymienię tackę? Bądź co bądź - muszę napisać do sprzedawcy. Bo po prostu za tą cenę dostałbym konsolkę sprawną.

Quake96

Nic nie podkręcaj póki co. Zacznij od naprawy/wymiany tacki, bo to jest zapewne kluczowym czynnikiem. Laser pewnie jest okej.

hankie

Hej,

update sprzed chwili. Zamknąłem konsolę, sprzątnąłem biurko.

@Quake,
tacka była pęknięta i nie miała kulki, ale była płaska. Patrzyłem na kręcącą się płytę na otwartej obudowie 10 minut, nie wichrowała (o dziwo). Za to wymacałem mały nadlew na tacce. Spolerowałem go i wyczyściłem ją - gładka jak lusterko.

Przedtem otworzyłem obudowę lasera, wyjąłem całość. Wyczyściłem prowadnice z syfu i nasmarowałem (wykałaczką po kilka cząsteczek, nie pytajcie jakie to było upajające...). Rozsmarowałem i odjąłem nadmiar. Wewnątrz nie było śmiecia, ale powierzchownie wacik oczyszczał co trzeba.
Czyścikiem bawełnianym z IZO delikatnie przeczyściłem soczewkę.

Złożyłem całość. Odpaliłem MoH. Logo PS, intro tnie, ale idzie dalej. Postęp. Odpalam Drivera, FMV delikatnie tnie. Laser chodzi cicho. Audio - bez problemu, 4 płyty.

Wkładam MoH. Delikatnie przechylam na bok. Chodzi bez problemu. Po 5 grach  i ładnej pracy po delikatnym przechyleniu jednak myślę o podkręceniu napięcia na śrubce.
Nie mam pojęcia o jaką część milimetra przekręciłem ją w prawo. Kalibracja zajęła mi ok 25 minut, dwa atomy w prawo jeden w lewo. Byle jak najmniej w prawo. Prób z 30.

Po 20 minutach, wszystko chodzi jak powinno. Sprawdziłem całość z tytułów. Jeszcze nie cieszę się ostatecznie, jutro i pojutrze testy. Ano - klapa się zamyka ;) Syf pod przyciskiem ;) Wazelinka niskotopliwa ułatwiła też poślizg. Na tą chwilę jest MISSION ACCOMPLISHED.

Ale odnośnie tacki i tak zgłoszę się do sprzedającego, poza tym laser też nie był 'żyletka'. A konsolę i tak w mak do dokładnego czyszczenia jak N64 rozbiorę :)

gumislav

Wstyd, że ci koleś taki sprzęt wcisnął. Na takich to się ręce załamują. Albo nie sprawdził albo wiedział co wysyła -  w obu przypadkach przypał dla niego, ale pewnie mu to lata. Fajnie, że uratowałeś tę konsolę. Szacun za tę kalibrację - też to kiedyś robiłem i normalnie myślałem, że mnie to nerwowo wykończy. Udało mi się tak podnieść całkowicie padnięty laser. Chodził kilka razy, czytał jak żyleta... i padł na amen.
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

hankie

Wiem, że podkręcanie go nie jest najszczęśliwsze, ale trochę łudze się - konsolka nie miała chipa. Może nie jest zaorany na maxa? :P Na razie ten musi starczyć (do wypłaty ;) ).

Quake96

"Podkręcenie" lasera wcale nie oznacza jego szybszej śmierci. Pisałem to już tu chyba, ale moja 7502 też kiedyś działała jak złoto. Sprzedałem ją znajomemu, ten też używał jej jakiś czas i zawsze śmigała wzorowo aż pewnego razu podobno ot tak przestała czytać płyty. Wpadłem zobaczyć, leciutko pokręciłem laserem i konsola ożyła. Było to jakieś 3-4 lata temu, a konsola na tym samym laserze działa po dziś dzień. Miała i dalej ma chipa, jeździły na niej "kopie zapasowe" a mimo to chodzi jak złoto. Dzisiaj na szczęście karmiona jest tylko oryginałkami :)

Co do przycisku, jeśli na mechaniźmie (nie na obudowie wokoło guzika) zastosowałeś coś smarującego to możesz zapomnieć o problemie z guzikiem :D W sumie to dobre jest to, że w tej konsoli w zasadzie wszystko jest tak prosto skonstruowane, że wiele napraw można przeprowadzić samemu, w domowych warunkach a efekt jest w pełni satysfakcjonujący.