PSX vs PS one

Zaczęty przez Janusz, Wrzesień 26, 2015, 23:56

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Gdybyście mieli do wyboru tylko jeden model pierwszego PlayStation to co byście woleli - klasyczny model PSXa czy jego nowszą i mniejszą wersję?

Ja pomimo, że PS one ma możliwość doczepienia dodatkowego ekranu oraz ma bardzo fajny kolor to jednak wybrałbym klasycznego szaraka. Z biegiem lat coraz bardziej mi się podoba jego kolorystyka, jak i sama bryła konsoli. Jakoś wolę te kanty niż zaokrąglone brzegi PS one. PSX wydaje mi się bardziej dojrzalszy, no i mam z nim więcej wspomnień.

Hycuś

Oczywiście ze PSX! PsOne wygląda przy nim jak zabawka i nie ma tego czegoś :). Klasyczne kształty to jest to co lubię :)

G-R-Z-E-C-H

Wybór naprawdę ciężki. Obydwie konsole mają swoje mocne strony. PSone dorwałem w swoje łapy stosunkowo niedawno i mile mnie zaskoczył. Kolor plastiku jest ładniejszy niż w klasycznym odpowiedniku, a i kształt konsoli jest po prostu słodki (tak go określiła moja druga połówka). Nie pasują mi za to pady z ich mdłymi przyciskami...w klasycznym Szaraku wyglądają dużo lepiej. Pomimo, że z Szarakiem obcowałem od początku swojej przygody z marką PlayStation i patrzę na niego z nostalgią, mój głos otrzymuje mniejsza wersja. Głównie za to, że nigdy nie spodziewałem się, że może mi się podobać w podobnym stopniu jak Szarak. Jest bardzo ładnym odświeżeniem konsoli, która w dniu jej premiery miała już kilka ładnych lat.

Manifesto

Ja za to wolę PSOne. To właśnie tą konsolę (w wersji NTSC-U) posiadałem za "starych czasów". Jej mały rozmiar to dla mnie ogromna zaleta, konsola zajmuje bardzo mało miejsca i bez problemu można ją zabrać w podróż - czego nie można powiedzieć o PSX. Poza tym, może to zabrzmi głupio - odgłosy pracy lasera w PSOne są dla mnie muzyką dla uszu (PSX jest zdecydowanie głośniejszy). Nigdy nie zwracałem szczególnej uwagi na wygląd sprzętu do grania, więc powyższe zalety PSOne są dla mnie ważne. Za to PSOne ma jedną, moim zdaniem dość istotną wadę - brak przycisku reset. Na szczęście w niektórych grach (zwłaszcza w RPG) istnieje tak zwany soft reset, więc nie jest to tak duży problem. Gdzieś kiedyś wyczytałem, że PSOne mają lepsze lasery, ale nie wiem czy jest to prawda.

szykaz

Zdecydowanie PSX, najlepiej wersja 1002 :)

Martin

7502. Pierwsze modele mialy slabsze lasery. 1002 mial zadowalajaca liczbe zlacz

szykaz

Powiedz mi czy dzisiaj to, że pierwsze modele miały słabe lasery ma jakiś sens? Możesz kupić 7502, który będzie miał laser trupa, a możesz 1002, ktory będzie śmigał jak żyleta :) Dzisiaj te konsole mają ponad 15 lat więc w perspektywie czasu wolę 1002 niż 7502 :) Zarówno ze względu kolekcjonerskich jak i wyjść audio :)

gumislav

Gdyby ktoś postawił przede mną wszystkie modele Szaraka w PALu i kazał wybierać na ślepo (bez wskazania, czy któryś jest wadliwy czy nie) to brałbym serię 5. Ze wszystkich PSXów jakie odświeżałem i kompletowałem z różnego syfu to właśnie 5502 działał za każdy razem i wydawał się najlepiej czytać płyty. Lasery do konsoli z tej serii (pasujące jeszcze tylko do 7002 przez krótką taśmę) mają od spodu plastikowy stabilizator, którego pozbawione są późniejsze modele, a który znakomicie zabezpiecza mechanikę lasera i sam właściwy laser przed kurzem. Nie każdy wie, że laser w stosunku do soczewki jest ustawiony pod kątem 45 stopni, a promień rzutowany jest na soczewkę poprzez małe lusterko. Między tymi elementami łatwo gromadzi się brud, który trudno jest usunąć. 9002 brałbym najmniej chętnie ze względu na brak złącza Paralel, a zatem i brak możliwości podłączenia gadżetów z przeszłości jak PSXamp czy Game Shark, a w szczególności przez brak możliwości podłączenia urządzenia z projektu PSIO, które mam nadzieję trafi kiedyś w moje łapki  :) 1002 chciałby mieć chyba każdy jako gadżet, ale szkoda i strach takiego skarbu używać na co dzień.

Na PSOne w ogóle bym nie patrzył. Wygląda jak puderniczka dla Barbie. Ble.
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

Lothar

PSOne. Klasyczny PSX nigdy nie się nie podobał, w porównaniu do Saturna wyglądał jak konsola retro. PSOne jest lekki, zgrabny, mały, ma mniejszą skłonność do przegrzewania się i mniej hałasuje. W dodatku często zabierałem tą konsolę w podróż (gdy wyjeżdżałem do pracy do innego miasta), z klockowatym PSXem miałbym niemały problem. Nawet kolor PSOne podoba mi się bardziej. Można gadać różne dyrdymały o wyglądzie PSOne, ale jego rozmiar to olbrzymia zaleta dla wielu graczy. Podobnie wolę PS2 slim zamiast fata.

szykaz

Cytat: gumislav w Październik 03, 2015, 11:18
Gdyby ktoś postawił przede mną wszystkie modele Szaraka w PALu i kazał wybierać na ślepo (bez wskazania, czy któryś jest wadliwy czy nie) to brałbym serię 5. Ze wszystkich PSXów jakie odświeżałem i kompletowałem z różnego syfu to właśnie 5502 działał za każdy razem i wydawał się najlepiej czytać płyty. Lasery do konsoli z tej serii (pasujące jeszcze tylko do 7002 przez krótką taśmę) mają od spodu plastikowy stabilizator, którego pozbawione są późniejsze modele, a który znakomicie zabezpiecza mechanikę lasera i sam właściwy laser przed kurzem. Nie każdy wie, że laser w stosunku do soczewki jest ustawiony pod kątem 45 stopni, a promień rzutowany jest na soczewkę poprzez małe lusterko. Między tymi elementami łatwo gromadzi się brud, który trudno jest usunąć. 9002 brałbym najmniej chętnie ze względu na brak złącza Paralel, a zatem i brak możliwości podłączenia gadżetów z przeszłości jak PSXamp czy Game Shark, a w szczególności przez brak możliwości podłączenia urządzenia z projektu PSIO, które mam nadzieję trafi kiedyś w moje łapki  :) 1002 chciałby mieć chyba każdy jako gadżet, ale szkoda i strach takiego skarbu używać na co dzień.

Na PSOne w ogóle bym nie patrzył. Wygląda jak puderniczka dla Barbie. Ble.
Dokładnie gumislav, dlatego też na co dzień pod moim telewizorem jest szarak z serii 5, to na nim ogrywam retro klasyki, natomiast 1002, jest w szufladzie. Chociaż muszę napisać, że jej laser w mojej 1002 jest w świetnej kondycji, nie raz czyta do strzału płytki bardzo porysowane, z którymi 5 czasem miewa problem bez położenia jej na boku... Tak czy owak to jednak 1002 najbardziej preferuję :) Zakładając oczywiście, że mam też innego szaraka  na zapas.

Angrama

PSOne. Przede wszystkim dlatego, że na klasycznym szaraku grałem tyle, na ile pozwalały okoliczności. Konsolę miał brat, też zdarzało mi się zagrać u innych dzieciaków. Wreszcie na własność, po kilku latach zdobyłem PSOne i to do niej mam największy sentyment.

Manifesto

No proszę, PSOne idzie łeb w łeb z PSX :) Tego się nie spodziewałem :)

Janusz

Ja też nie, jeszcze trochę i trzeba będzie nazwę strony zmienić :D

SALADYN

Swój głos oddałem na PSX'a. Niestety z PSone nie miałem styczności jako właściciel więc nie mam zbytnio żadnego argumentu przemawiającego za tym modelem konsoli Sony.

hankie

Nawet gdyby One było technicznie lepsze, wytrzymalsze etc to i tak pod nazwą Playstation moje oczy widzą szaraka z żeberkami po bokach. Wiem, że PSOne jest mniejsze, dla wielu ładniejsze. Ale i tak nawet jak obejrzę konsole na obrazkach to sentymenty budzą się przy klasycznym.