Medievil vs Medievil 2

Zaczęty przez Janusz, Sierpień 17, 2015, 14:24

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

W tym zestawieniu u mnie bezapelacyjnie wygrywa pierwsza część Dana Fortesque, o czym już parokrotnie wspominałem na Strefie. Tego co mi się tak spodobało w pierwszej części, a więc mrocznego klimatu jak z filmów Burtona, doskonałej muzyki, czy dobrej fabuły jakoś nie odnalazłem w sequelu. Nie jest to zła gra, ale niestety w mojej opinii nie dorównuje w żadnej kwestii pierwszej części. Według mnie zmiany w stylistyce sprawiły, że dostaliśmy kolejny tytuł bardziej dla dzieci, których jest cała masa w gatunku gier przygodowo-platformowych. Za tym też poszedł poziom trudności, który znacznie się obniżył. W jedynce w niektórych misjach nie było łatwo ich zrobić na 100%, a w dwójce nie było z tym problemów. Największą chyba innowacją Medievil II było wprowadzenie tej rączki na której osadzało się głowę i w sumie fajny patent, tyle, że jak dla mnie to w grze było za mało okazji, żeby go wykorzystać, a szkoda bo miał potencjał...

Lothar

Jedynka mroczna i klimatyczna. Dwójka dziecinna i momentami głupkowata. Wolę część pierszą. Dla mnie to gra o klasę lepsza os sequela.

eloiasia1

pewnie będe na tym polu osamotniony ale co tam, stawiam bezapelacyjnie na Medievil 2, gra rzeczywiście nieco bardziej infantylna i choć początkowo dość prosta to z czasem nabiera poziomu trudności i nie jest pod tym wzgledem najgorzej. Co mi się bardziej podoba od naprawdę świetnej jedynki, otóż od początku gry mamy uczucie rozpoczęcia wielkiej przygody, wir nieoczekiwanych zdarzeń przeplatany ciekawymi postaciami a dodatkowym smaczkiem jest również przemieszczanie się w czasie nieco pod tym względem zaciągnięte z powrotu do przyszłości.
Obydwie gry stoją na naprawdę wysokim poziomie pod względem technicznym i nawet dzisiaj przy użyciu odpowiednich ustawień np. kabel RGB + dobrej jakości TV gry prezentują się całkiem nieżle. Dodatkowo o czym wspominał już Bodzio, w sequelu zostało zaiplementowanych sporo nowych smaczków, patent ze zdejmowaniem czaszki sir Daniela, jest całkiem niezle rozbudowany, i gdy już dostaniemy tę umiejętność to możemy się wrócić do wielu lokacji gdzie czekają na nas różnego rodzaju fanty, myślę że gdyby był on bardziej forsowany w samym scenariuszu to szybko by się nam przejadł. Dodatkowo w drugiej części Danny coś wkońcu zaczął bełkotać co dodatkowo zbliżało nas do niego jako myślącej i mającej jakiś cel postaci czego brakowało w jedynce, ponadto mieliśmy teź wątek milosny:)

Angrama

Dwójka jest grą uzupełnioną o rzeczy "żeby się lepiej grało". Klimat oczywiście bardzo na tym cierpi. Trzeba nauczyć się przymykać oko na humor, ale co, zagadni są ciekawe, może nawet ciekawsze. Też potrafi zaskakiwać i nie powiem, żebym się zmuszał do grania. Ostatnio kiedy byłem w EXP pubie (Białystok) gość okupował psxa pocinająć właśnie w M2. Była zazdrość, natomiast poszły by pięści jakby nie zszedł z pierwszego Medievila :d

hankie

Dla mnie lepsze wrażenie zostawiła JEDYNKA. Taka bardziej rasowa, dwójka była moim zdaniem przykolorowiona podpicowana pod młodszych i mniej mroczna ogólnie. + dla jedynki

SALADYN

Ode mnie plusik leci dla drugiej odsłony. Połączenie wiktoriańskiej anglii i burtonowskiego klimatu pierwszej części to bardzo niecodzienne połączenie. Poza tym to od drugiej części zacząłem przygodę z Sir Danielem Fortesque i do niej mam najwiekszy sentyment.

Wonder_Boy

Cytat: Lothar w Sierpień 17, 2015, 14:42
Jedynka mroczna i klimatyczna. Dwójka dziecinna i momentami głupkowata. Wolę część pierszą. Dla mnie to gra o klasę lepsza os sequela.

Popieram. Rozwodnili atmosferę, historię głupawymi, komercyjnymi patentami. Nie pamiętam już wszystkich szczegółów, ale takie kwestie jak duszek Kacper, hub-laboratorium, dziadziuś zajmujący się zebranymi duszami, mierziły. To nie było to, gra za bardzo przechodziła bokiem bezbłędnej, grobowej atmosfery pierwowzoru, ale oczywiście miała swoje momenty. No i ścieżka dźwiękowa nie wywarła na mnie wrażenia jak ta z pierwszej odsłony, którą słucham i dziś.

Dziedzina: jRPG/cRPG, platformówki, przygodówki.

Megadeth

Oczywiście zagłosowałem na część pierwszą, bo to kawał mojego dzieciństwa. Do tego cmentarny klimat jest nie do pobicia i lepszy niż w dwójce, ale... jestem świeżo po ograniu dwójki (pierwszy raz w życiu) i ... no nie zgodzę się z jej krytyką. Gdzież tam ona kolorowa i podpicowana dla młodszych graczy? Mroczny Londyn daje baaardzo radę. Miasteczko, cyrk (grube baby!!) UFOKI w obserwatorium, powrót dyń to wszystko ładnie się sklepia i daje dobrą grę. Owszem łatwiej zdobyć kielich, ale z drugiej strony źródełka nam wysychają i trzeba dbać o zdrowie. Jedynka wygrywa, ale dwójka to solidny i niedoceniony wg mnie sequel.

Wielgas

Dla mnie też jedyneczka wygrywa,bałem się tych zombiaków w dzieciństwie.Dwójka też jest dobrą częścią,w pierwszej części jest
The Asylum Grounds to najtrudniejszy poziom,a ta układanka jest horrendalnie trudna,nigdy nie udało mi się jej przejść.W czasach gdy udostępnili poradnik do tego poziomu,udało mi się przejść.

Mcin

Cytat: Megadeth w Sierpień 21, 2022, 21:07Gdzież tam ona kolorowa i podpicowana dla młodszych graczy?
1. zamiana szyderczych gobelinów na duszka Kacperka, przede wszystkim.
2. Wątek romansowy - to zawsze zły pomysł.
3. zauważalnie niższy poziom trudności
4. mniej zagadek przestrzennych
5. jakoś tak... ogólnie mniej dziwacznie.

Nie zrozum nie źle, to dwie dobre gry, no ale jedynka bardziej.
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

Megadeth

1. No ok, gobeliny miały większy klimat.
2. Czemu zły? Bez przesady. Był to dodatkowy twist w fabule. Dzięki podróży w czasie mogliśmy zagiąć czasoprzestrzeń i uratować kogoś. Pokręcony wątek. Choć całując się Dan jakoś tak śmiesznie wyglądał.
3. Również nie wydaje mi się. Fakt, kielich zdobyć łatwiej, ale wysychające źródełka pogarszały  sprawę.
5. Oj nie. tych w dwójce jest sporo! Dodatkowo użycie ,,rąsi" to mega sprawa, bo trzeba sterować i Danem i rączka.
6. Hmmm nie zgodzę się. Levele są wykręcone, choć może już po części pierwszej takiego wrażenia faktycznie nie ma.

Jedynka bardziej - zgoda.  C:-)

Wielgas

Udało się wam kiedyś w dziecinstwie przejść ten poziom The Asylum Grounds z układanką?.Moja mama miała problem z tym,ja też i cały dzien siedzieliśmy nad tym cholerstwem

Trzyzet

Jak ktoś lubi grzebać i węszyć po poziomach to po odblokowaniu Dan-handa w dwójce można znaleźć ukryte całe poziomy w początkowych lokacjach.

Mcin

Cytat: Megadeth w Sierpień 22, 2022, 21:45Choć całując się Dan jakoś tak śmiesznie wyglądał.
6. Dobrze że przypomniałeś. Dan mówi, co minus :>
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

Megadeth