Interstate '76 vs Twisted Metal vs Vigilante 8 vs Carmageddon

Zaczęty przez hankie, Grudzień 01, 2016, 09:58

Poprzedni wątek - Następny wątek

hankie

Wczoraj wieczorem składając kocyk, mocno przypomniał mi się temat - wspomnienia odnośnie gierek walki pojazdami, a celowałem w walki samochodowe. Nie wiem jak Wy, ale ja mimo wszystko najwięcej czasu (także z kumplem - a multi jest ważny!) spędziłem z Vigilante 8 (2nd Offence). Wciągnął mnie gameplay, postaci i soundtrack (można było załadować swoją płytę - kumpel zawsze wkładał zespół Mazowsze :D) - mimo że ogólnie słyszałem, że uważany jest za gorszy niż Twisted Metal (a Vigilanci to w zasadzie spin off serii Interstate bodajże).
Dopuszczalne jest głos i zdanie nt każdej z części cyklu - ale bierzmy pod uwagę tylko Szaraka!

makumator

Tylko Twisted (część druga). Inne, co prawda, lepsze graficznie, ale już tak nie wciągały, a grałem w takie głównie w multi.

SALADYN

Twisted ale tylko dlatego że poza nim miałem styczność z co najwyżej Destruction Derby który nijak pasuje do tego typu gier.

G-R-Z-E-C-H

Ja za to nie miałem styczności z żadnym Twisted. Za to grałem w Vigiliante 8 2 i Carmageddon.
Swój głos oddaję na Max'a Damage'a, ze względu na ilość czasu jaki dobrze bawiłem się rozwalając z nim przeciwników.

hankie

@Grzech,
w sumie patrząc na avatara można było się spodziewać :)

fixxxer1

Styczność miałem tylko z Carmageddon i Twisted Metal, o Interstate tylko czytałem w CD-Action. Oczywiście mowa o wersjach PC. Zaznaczyłem Carmageddon, bo ciągle w niego gram na smartfonie, a Twisted Metal lata już nie odpalałem.

eloiasia1

Zdecydowanie Vigilante 8 !! Za czasów kiedy jeszcze nie posiadałem własnej konsolki od czasu do czasu wpadałem do kumpla z niezapowiedzianą wizytą :), po chwili zbędnej pogawędki przechodziliśmy do meritum naszego spotkania, zaczynaliśmy niewinnie od "Valley Farms" a potem już ostro przez "Oil Fields" aż do "Ghost Town" , zajebista gierka.

Lukaszek

Z samochodowych strzelanek pamiętam jeszcze Rouge Trip całkiem niezła gierka.  Co do pojedynku to dla mnie V8 jest najmilej wspominana.

LittleSerpent

Obie części V8 to poziom nieosiągalny dla pozostałych szarakowych carcombatów i carcombatów w ogóle. Fajna fabuła, porządna oprawa, ost, elementy rpg w drugiej części, rewelacyjne, klimatyczne areny, postaci, samochody. Toż to Tekken 3 lub Street Fighter Alpha 3 PSXowych strzelanin samochodych - rzekłem.