Driver vs Driver 2

Zaczęty przez Janusz, Sierpień 17, 2015, 14:38

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Pierwszy Driver to jedna z lepszych gier na PSXa w jakie grałem, zwłaszcza mechanika jazdy w tej grze zawsze mi się podobała. W dwójkę nie grałem za długo, ale pierwsze wrażenie z gry było raczej negatywne. Moim zdaniem PSX był za słaby, żeby uciągnąć i jazdę i sterowanie postacią i wyszło to niezbyt zachęcająco. Na tyle, że jakoś nigdy nie miałem ochoty wracać do tej gry. Może to się kiedyś zmieni, ale póki co jedynka u mnie zdecydowanie wygrywa.

G-R-Z-E-C-H

Mimo, że pierwszy Driver to jedna z moich ulubionych gier, to w tym pojedynku wygrywa według mnie Driver 2.
Jest grą zdecydowanie bardziej spójną, z przystępniejszą fabułą (ta w jedynce jest zdecydowanie zbyt mało wyeksponowana, a szkoda).

Kolin

Moim zdaniem, największym minusem dwójki jest wychodzenie z pojazdu. W tamtym czasie już wyglądało to dziwaczne, a nie innowacyjne. Jedyneczka miała świetny klimat, jednak ta kosmiczna licencja na początku była sporym problemem za dzieciaka :P

Zavi

Zdecydowanie pierwsza część.Mimo, że była "prościej" wykonana(zakręty tylko 90 stopni,brak wysiadania itp.) to jednak przemawiała do mnie najbardziej, gdyż miała niesamowity jak na tamte czasy klimat,fabułę i specyficzny soundtrack ;)

Z oczekiwaniem czekałem na drugą część i szczerze mówiąc się zawiodłem.Niby bardziej rozbudowana,ale jakoś nie przemawiała do mnie.Grafika nawet wydawała się gorsza,ale to jest moje zdanie.

szykaz

Obie części Drivera to bardzo dobre gry. Driver 1 w momencie premiery był bardzo przełomową grą w swoim gatunku. Porównując go jednak z Driverem 2 nieco traci według mnie głównie pod kątem fabuły, która w drugiej części jest bardzo konkretnie poprowadzona, przerywniki filmowe bardzo mi się podobały, świetnie trzymały klimat. Nie obyło się jednak bez błędów, jak totalnie spaprane sterowanie Tannerem poza pojazdami, ale mimo wszystko wybrałbym 2 jako bardzo dobrą kontynuację jedynki.

hankie

Lekki odkopik ;)
Mi Driver 1 bardziej dobitnie został w pamięci. Fakt, że o fabule dużo tam nie było, lecz te pościgi i model miasta - ahh... Może także trochę rozczarowanie dwójką (bo to miało być 'prawie GTA w 3d!) i klatkująca mocno animacja przysłaniają jej zalety. I nostalgia także robi swoje ;)

Stall

Miasta w jedynce miały praktycznie same "kwadratowe" zakręty, w dwójce za to był żałosny draw distance i framerate issues jeszcze gorsze niż w jedynce (tam też chrupało momentami). Mimo wszystko, do obu gier mam sentyment i wracam do nich od czasu do czasu.

hankie

#7
Cytat: Stall w Styczeń 24, 2019, 13:55Miasta w jedynce miały praktycznie same "kwadratowe" zakręty
No to Panie w Ameryce tak jest! ;)
Cytat: Stall w Styczeń 24, 2019, 13:55w dwójce za to był żałosny draw distance i framerate issues jeszcze gorsze niż w jedynce (tam też chrupało momentami).
To już był czas kiedy byłem świadom niezbyt dużej mocy PSXa, ale o dziwo ten fakt mnie mocno poirytował :P

I nie zapomninajmy o latających kołpakach - jak w filmach!

Stall

Pamiętam, że starałem się jeździć na tyle ostrożnie, żeby mi te "kołapaki" nie odpadały, ale działo się to często całkiem randomowo.