Crash [serie]

Zaczęty przez StitchGT, Styczeń 12, 2017, 00:31

Poprzedni wątek - Następny wątek

StitchGT

Aloha drodzy miłośnicy serii Crash'a.

Wybierajcie, która część według was, zasługuje na uznanie i godnej uwagi tytuł.

Wybór należy do was i jak to nawiał Zygmunt Chajzer "To jest twoja chwila prawdy. *GONG!*".

Quake96

Dodanie tutaj Crash Bash i CTR jest lekko nie na miejscu moim zdaniem, bo te gry są zupełnie inne niż pozostała trójka :P Z "klasycznej trójcy" wybieram Crash Bandicoot 3: Warped, natomiast z pozostałych zdecydowanie Crash Team Racing.

hankie

@StitchGT,
tak jak Quake napisał - zagwozdka - Bash i CTR to inny rodzaj też dla mnie. Ubóstwiałem swego czasu CTRa, ale nie wiem czy ponad np C3W bym go ustawił - bo to je Panie insze :)

G-R-Z-E-C-H

Według mnie najlepszą częścią jest Warped - uważam, że formuła gry jest tu najbardziej dopracowana. Ludzie lubią narzekać na wciśnięte na siłę "poziomy niestandardowe" - dla mnie były miłym urozmaiceniem.
Zdecydowanie najlepiej bawię się przy tej części.

Wonder_Boy

#4
Crash Bandicoot (jedne z najlepszych sekcji platformowych "na styk" w gatunku, idealne sterowanie) i Crash Team Racing (kapitalna kampania której Mario Kart zawsze brakowało, dobry model jazdy + fantastyczny multi).

Dwójka i trójka to dla mnie casualowy, odtwórczy żart. Szczególnie Warped, przerost formy nad treścią. Samograj, a dla bardziej wymagających (żeby się odchrzanili chyba) wrzucili coś tak "kreatywnego" i "oryginalnego" jak gra na czas. Głębokie.

Crash Bash! zdarzyło mi się kilka razy pograć z kolegami z klasy. Były lepsze konkurencje (bieganie na niedźwiadku po lodzie) i gorsze (randomowe czołgi), ale nie mam porównania z najlepszymi odsłonami Mario Party by się szerzej wypowiedzieć. Nie grało się źle, ale jakby czegoś brakowało.
Dziedzina: jRPG/cRPG, platformówki, przygodówki.

ufix

W CTRa przegrałem ze znajomymi najwięcej godzin, multitap, 4 pady, dużo piwa i granie przez całą noc to jest to ;) Właściwie nie znam nikogo kto by nie lubił tej gry, nawet osoby w ogóle w nic nie grające się w niej odnajdują.

Z 'normalnych' części wybieram dwójkę, moim zdaniem nie jest już tak frustrująco trudna jak jedynka, ma nieco bardziej dopracowaną mechanikę, ale też nie jest tak udziwniona jak trójka. Jak dla mnie idealny kompromis :)

Janusz

Znów się zgadzam z @Wonder_Boy, aż mi głupio bo mam wrażenie, że mnie trochę zacytował, choć jeszcze nic nie napisałem. ;) Chyba w wątku o grach dyskutowaliśmy o serii Crasha swoją drogą. Uwielbiam część pierwszą i już to gdzieś pewnie napisałem, że dla mnie trochę łączy ona staroplatformerskie podejście do tego gatunku z ery 16bitowej z 3D. Dwójka i trójka są spoko, ale jakieś takie bezpłciowe trochę. Ponieważ jest też tutaj CRT to to zdecydowanie mój typ numer 2, a kto wie może nawet na równie lubię obie gry, ciężko ocenić bo to inne gatunki. CRT ma jak wspomniano bardzo dobrze jak na ścigałkę przemyślaną kampanię dla jednego gracza. W porównaniu do MK64 gra wydaje mi się bardziej dynamiczna, a plansze zdecydowanie ciekawsze. Mariana też lubię, ale to CRT zajmuje u mnie gokartowe pierwsze miejsce.

Pimpf

#7
Kurczę, jestem w szoku że dopiero ja oddałam pierwszy głos na Crasha 2 :o Dla mnie jest to jedna z najważniejszych gier w ogóle i pierwsza platformówka w jaką kiedykolwiek zagrałam. Będąc dzieckiem spędziłam przy niej dłuuugie godziny i kilka razy do niej powracałam.
Ogólnie rzecz biorąc cała trylogia jest fantastyczna, szczególnie jedynka daje mi dużo frajdy (i chyba jest bardziej wymagająca niż sequel, co jest na +). W trójkę też chwilę pograłam ale nie miałam jeszcze okazji się bardziej zagłębić. Czeka cierpliwie na swoją kolej.
Crash Team Racing jest również super, chociaż niestety nigdy go nie ukończyłam, sama nie wiem dlaczego. Muszę to nadrobić.
Crasha Bash nie lubiłam bo nie miałam drugiego pada aby grać z kimś innym a pojedynek ja vs. konsola mnie nie interesował :P

Jimm

Cytat: Pimpf w Kwiecień 24, 2017, 20:38
Kurczę, jestem w szoku że dopiero ja oddałam pierwszy głos na Crasha 2 :o

No to w takim razie będę drugą osobą, która odda głos na drugą część ;). Głównie ze względu na to iż najwięcej muciłem w dwójkę i mam z tą częścią świetne wspomnienia. Pozostałe części również są warte uwagi, no ale do dwójeczki mam największy sentyment. Jedna z pierwszych gier w którą zagrałem kiedykolwiek na szaraku :)
►Playstation SCPH-7002, SCPH-9002, SCPH-102
►Playstation 2 SCPH-39004
►PSP-3004

Krychu

Warped rządzi na całej linii, choć dwójeczka jest również bardzo dobra. Pierwsza część nieco od nich odstaje, a przy tym jest najbardziej wymagająca, choć jak na tamte czasy to i tak pełen szacun dla twórców za stworzenie tak dobrej i grywalnej po dziś dzień gry!

Meanthord

Pierwsza część jest najtrudniejsza i ma najbardziej mroczny klimat ze wszystkich klasycznych Crashów. Z tego powodu CB2 nie do końca mi podszedł. Owszem, nie powiem, fajnie się grało, ale - jak dla mnie - to już nie było "to". CB3 zerwał wszystkim kask z głowy będąc genialnym ukoronowaniem serii (podobnie jak np. Tekken 3).

CTR to zupełnie inna bajka... ale jakże wspaniała! Do dzisiaj, mimo niedługo 20 lat na karku, to najlepsze wyścigi kartów wszechczasów i do dzisiaj w miarę regularnie w to gram :). Ta gra się absolutnie nic nie zestarzała, nawet nie chciałbym, żeby robili jakiś remake, bo po co? :)

Crash Bash, hmm... może lepiej zakończę w tym miejscu mój wywód :P.