X-COM Enemy Unknown

Zaczęty przez Qdi, Luty 21, 2017, 08:53

Poprzedni wątek - Następny wątek

Qdi

Dzień Dobry Miłośnicy gier których wiek wskazuje na pełnoletność :)
Temat może nic Wam nie mówi, dlatego też postaram się rozwinąć.



Tytuł: X-COM Enemy Unknown
Inne tytuły: X-COM: UFO Defense / UFO: Enemy Unknown / X-COM: UFO Defense
Twórca: Mythos Games, MicroProse Software
Wydawca: MicroProse

Jest to gra w której naszym głównym zadaniem jest obrona Ziemi przed najeźdźcami z kosmosu. (przepraszam z góry za błędy fabularne - to jest moja interpretacja)
Fabuła wydaje się mało wyjątkowa, nie raz już spotkałem się z grami w których celem było uratowanie Ziemi, Układu Słonecznego czy nawet Drogę Mleczną (nasza galaktyka btw. :P ). W X-COM czujemy na prawdę ciśnienie na przeżycie, dawno nie czułem się w grze tak bezsilny. W Dark Souls, przy tym to ja byłem Supermenem.
Jest to gra Strategiczno-Taktyczna? Mamy elementy strategii gdzie musimy przemyśleć jak rozplanować naszą bazę i jakie badanie przeprowadzać. Elementy taktyki są na lądzie, gdzie musimy turowo zarządzać jednostkami.

Gra wydaje się na prawdę rozbudowana, ale ja jestem na nią za głupi, bo ginę w tej grze częściej niż wędlina w akademiku. Pierwszą misję ratunkową miałem po chyba 30 minutach gry (grałem na przyspieszeniu), do tego niestety misja skończyła się ogromną porażką :( Zacząłem od nowa, i wynik nie był inny. Postanowiłem wypuszczać jednostki grupowo - nie udało się, cała drużyna szła razem - to samo. Czy ja robię coś nie tak? Ma ktoś jakiś pomysł?

Po 4 godzinach (dwa dni prób) powtarzania pierwszej misji. Znajdywałem cywili, ale nie wiedziałem jak im rozkazać iść do statku.
Po nieudanej misji, kupiłem statek, zatrudniłem wojów, kupiłem bronie dla nich i amunicję (miałem już pistolety laserowe), po godzinie patrzenia jak debil w ekran, pojawiła się kolejna misja - kolejny ratunek. Pewnie zastanawiacie się jak mi poszło... No tak samo - ginę gorzej niż w Soulsach... Po kilku próbach, poddałem się i stwierdziłem że ta gra jest nie do przejścia, a z pewnością nie przeze mnie.

Problem w tym jest największy, gdyż muszę tę grę zrecenzować, a jak widzicie powyżej - "trochę" mi nie idzie :/ Macie jakieś porady? Ktoś zna się na tej dziwnej grze? Zaznaczam że gram w nią na poziomie Beginner (najniższy poziom trudności xD). Pomoc przyda się każda, możecie jakieś taktyki i sposoby umieszczać poniżej, lub przez komunikatory lub PS3 - na której gram w X-COM.

Manifesto

Na Boga! Już myślałem że nigdy nie spotkam na tym forum osoby, która grała/gra w tą kultową, fenomenalną grę. Najlepsza gra taktyczna ever wg mnie jaka pojawiła się na jakiejkolwiek konsoli. Oczywiście pierwotnie UFO wyszło na Amigę i PC, wersja na PSX to udoskonalony (głównie pod względem muzyki) port.

Na szybko z mojego notatnika: :)

Przede wszystkim na początku gry musisz zainwestować w naukowców i nowe techniki bronii/pancerzy. Naukowców staraj się umieścić w jednej bazie i skupić ich maksymalną liczbę na określonym projekcie. Co do giwery - Laser Riffle to podstawa, bez tego nie powalczysz za dużo na początku. Wyszkol z 10-12 dodatkowych naukowców i zainwestuj w badanie tej bronii. Później jakiś lepszy pancerz i apteczkę, która pozwoli Ci leczyć wojaków na polu bitwy. Pamiętaj, że lepiej mieć z 6-8 doświadczonych, dopakowanych wojaków i na nich opierać się podczas misji naziemnych, niż kilkunastu średniaków. Bardzo ważną sprawą w grze jest badanie technologii obcych, dzięki temu zyskujemy na przykład dostęp do lepszego pancerza.

Taktyka podczas walki? Nic na siłę. Staraj się wykorzystywać naturalne zapory i kończyć turę ukrytym za jakaś przeszkodą terenową. Nigdy nie kończ tury stojąc na lini strzału przeciwnika! Dobrze jest mieć opcję oddania strzału snap. Uzywaj granatów, jednak z rozsądkiem, mają dużą siłę rażenia, jednak są zupełnie nieprzydatne w misjach, w których masz ratować cywili. Staraj się unikać walk w nocy, gorsza widoczność dotyczy wyłącznie Ciebie (kosmici widzą równie dobrze jak w dzień). Możesz również wykorzystywać czołgi (niezłe na rekonesans).

Ta gra jest najtrudniejsza na początku, gdy już rozbudujesz bazy i dorobisz się lepszych bronii/pancerzy etc. to jest dużo łatwiej. Dodam, że Enemy Unknown to i tak prosta gra w porównaniu z Terror from the Deep ;D

Qdi

Dzięki, w końcu osoba która coś wie na jej temat, a nie "A znam tytuł, ale nie grałem" :)
Sprawdzę te badanie jak będę w domu, bo ja szedłem na pierwszą misję tą podstawową ekipą co mam na starcie.
Fajnie (ale nie dla mnie) to widać jak giną nam żołnierze to niektórzy dezerterują :D
Teraz jak napisałeś to wróciły mi chęci na granie w tę grę - może teraz się w końcu uda, przynajmniej przeżyć.
A powiedz mi jak mam ewakuować cywilów?

hankie

Ja przycupnę  i poczytam relacje - grałem w UFO: Enemy Unknown na PCcie jeszcze w 20 wieku. Ale po serii wybuchów prawie płaczliwej wściekłości tytuł zostawił mi rysę na czerepie i został oddany koledze. Ale - dopinguje, dopinguje!

Manifesto

#4
Cytat: Qdi w Luty 21, 2017, 09:54

A powiedz mi jak mam ewakuować cywilów?

W dzisiejszych grach to byłoby pewnie rozwiązane tak, że podchodzisz do cywila, klikasz na niego a on wskakuje do kapelusza ;) Nie da się ich bezpośrednio ewakuować podczas misji, musisz walczyć tak aby jak najmniej ich zginęło. Jest to trudne bo często pałętają się i stoją na linii strzału. Własnie dlatego misje terror site wymagają szczególnej ostrożności, ta gra po prostu nie wybacza błędów.
Edit:
Cholera, nigdy nie grałem w tą grę na konsoli (mam NTSC-U w longboxie). Pamiętam te dźwięki sound blastera i godziny spędzone przy moim pierwszym PieCu. Też sporo na początku dostawałem po tyłku, ale później było już tylko lepiej. Ech...aż się łezka w oku kręci.

Qdi

Twoje rady podziałały, z ośmiu ludzi przetrwało aż dwóch :) Ale misję wykonałem. Na drugiej misji pojawili się już obcy w szlafrokach i jakieś potwory na dwóch łapach, które są prawie niezniszczalne :/ Na początku w ogóle w drugiej misji zabili mi 5 członków granatem i po chwili zniszczyli czołg... załam... Ta gra jest trudna dla początkującego... Grę zaczynam od nowa już chyba 4 raz i mnie zaczyna to powoli męczyć.

Poza tym gra jest spoko, ale żeby ją poznać trzeba bardzo dużo czasu, które ja niestety nie mam :( Będę jeszcze próbował nie ginąć, ale jest trudno.

Czy można jakoś "lewelować" żołnierzy szybciej aniżeli kończyć misję z sukcesem?

SALADYN

Widać mamy idealnego kandydata do jednego z ostatnich tematów na forum, ten z najtrudniejszym początkiem.