Trylogia Gex na PSX

Zaczęty przez G-R-Z-E-C-H, Styczeń 17, 2023, 13:49

Poprzedni wątek - Następny wątek

G-R-Z-E-C-H

Heh - też nie dalej jak kilka dni temu ukończyłem tego Gex'a ;)
Jak odbierasz tą część? Dla mnie to najlepszy GEX na PS1. Ubolewam tylko, że gekon ma swoiste 2 wcielenia. Chodzi mi tu o różnice w aktorach pomiędzy PAL i NTSC-U.
Jednak ten amerykański jest lepszy-rzuca lepszymi tekstami niż nasz europejski brytol.

Megadeth

Ostatnio grałem w Gex'a Enter TG w 98 jakoś po premierze jako nastolatek i pamiętam, że grą na tamten czas byłem zachwycony. Pomogły oczywiście wtedy pozytywne recenzje min. w psx extreme  ;)
Jakoś tak mnie naszło, że lubię wracać do takich tytułów też w odpowiedniej porze roku, jak kiedyś się grało  ;)

Co do GEX'a - grałem tylko tę część właśnie Enter The Gecko wersję NTSC. PALowska jakoś mnie ominęła. Jak oceniam? Doskonale! Bardzo mi się podobała, a hasła rzucane przez GEX'a to już klasyka  ;) Po tylu latach jedynie co rzuciło mi się w oczy to fakt, że gra jest stosunkowo krótka. Tematycznych poziomów też jakoś za dużo nie ma. Kartonówki, nawiedzony zamek, kosmos, mikrokosmos i prehistorik? Za dzieciaka wydawało mi się, że jest tego więcej. Niemniej Enter the gecko to świetna gra. A jak wypada Deep Cover? Czytałem opinie, że nawet lepiej.

G-R-Z-E-C-H

To prawda, że Enter the Gecko jest krótki - nawet jak na standardy końcówki XX wieku. W zasadzie ukończyłem w 2 posiedzenia (nie na 100% - nie szukałem na siłę wszystkich ukrytych pilotów).
Deep Cover Gecko jest jednak nieco dłuższy i trudniejszy. Wprowadza dodatkowe grywalne postaci (na siłę - nie ma to znaczącego wpływu na rozgrywkę, są niepotrzebne).
Pojawia się też agentka Xtra, którą Gex ma uratować z rąk Rez'a - tani chwyt marketingowy w stylu Pameli Anderson, który chyba miał przyciągnąć męską część graczy.
Jest więc dłużej i więcej bajerów, ale czy to na plus, to każdy musi sobie sam zdecydować.
Dla mnie, jak pisałem, Enter the Gecko jest lepszy - bardziej spójny i przyjemniej mi się grało.

Megadeth

No ja też Enter The Gecko ukończyłem w parę wieczorów, a grałem raczej bardzo krótkie sesje (zbierając wszystkie główne, czerwone piloty na każdym poziomie) i właśnie to mnie zaskoczyło, że raczej tytuł dość krótki, porównując go do innych platformerów z ery PSX.

Deep Cover pewnie sprawdzę i sam ocenię, choć zgadzam się z Tobą, że Enter to taka skondensowana gra bez bajerów - dla mnie też to jest na plus. Lubię takie gry.

Janusz

Kurde narobiliście mi smaka na Gexa. W zeszłym roku przeszedłem jedynkę i miałem wreszcie ograć kolejne części. Chyba nadszedł ten czas ;)

12step

ore ore szabadabada amore

Megadeth

Kwestia podejścia, ale ja tam nie mam problemu z grami wczesno 3D z psxa. IMO Gex w 3D to solidny platformer, którego koniecznie trzeba poznać @Bodzio  :)

12step

Też nie mam. Ale solidny plaformer w 3D to Mario 64 ;p
ore ore szabadabada amore

G-R-Z-E-C-H

Cytat: Bodzio w Styczeń 17, 2023, 18:17
Kurde narobiliście mi smaka na Gexa. W zeszłym roku przeszedłem jedynkę i miałem wreszcie ograć kolejne części. Chyba nadszedł ten czas ;)

Nie zastanawiaj się Bodzio tylko wkładaj płytkę do napędu! Jestem pewiem, że się nie zawiedziesz na Gex'ie w 3D.
Mały tip ode mnie: zmień sobie od razu kamerę w opcjach na w pełni manualną. Nie będzie ci wtedy próbowała pomagać w najmniej odpowiednich momentach.

Janusz

Kurde, chciałem ograć na PSP bo bym sobie mógł wyłączyć/włączyć i od razu grać, ale jakoś mi PSN nie chce trybić. Zagram jak Pan Bóg przykazał zatem na PSX. Co ciekawe mam tylko dwójkę w kolekcji, a wydawało mi się że kupowałem i trójkę. Mam wersję z tym alternatywnym tytułem Gex 3D: Return of the Gecko. Do tej pory nie wiem dlaczego w tym samym regionie PAL jest raz Enter, a innym razem Return. Ktoś badał ten temat może?

mariusz391

Cytat: 12step w Styczeń 17, 2023, 19:51Też nie mam. Ale solidny plaformer w 3D to Mario 64 ;p
No weź, przecież jak ktoś nie grał w Super Mario 64 w czasach świetności to odbije się od tej gry błyskawicznie. Tak było ze mną, ograłem to już -naście lat temu na emulatorku i sterowanie w tej grze jest tak toporne i nieprzyjemne że nie byłem w stanie jej skończyć. Mario jest ociężały, skakanie z tym motywem potrójnych skoków nieintuicyjne i bez poradnika co robić i gdzie pójść nie podchodź. Szanuję ten tytuł za to co zrobił dla platformerów 3D, ale jak patrzę że już 2 lata później wyszedł pierwszy Spyro który do dzisiaj jak pokazał remake jest mega grywalny to aż się wierzyć nie chce jak kiedyś medium gier szybko się rozwijało

A co do Gexa to ominął mnie praktycznie CAŁKOWICIE. Dopiero na PS Mini wgrałem sobie pierwszą część z ciekawości i ... jakoś nie potrafił mnie do siebie przekonać. Nie wiem czy to przez poziom trudności czy brak nostalgii, ale skończyłem kilka plansz i nie ciągnie mnie do niej dalej
Ciekawi mnie właśnie jak oceniacie te trójwymiarowe części pod kątem sterowania, czy zestarzało się jak Croc lub właśnie Mario 64, czy dalej da się grać bez zgrzytania zębami jak Spyro, Rayman 2 czy Crash Bandicoot?

Megadeth

Cytat: mariusz391 w Styczeń 18, 2023, 17:03
czy dalej da się grać bez zgrzytania zębami jak Spyro, Rayman 2 czy Crash Bandicoot?

Jest ciut gorzej, bo jest gorsza praca kamery. Są jednak 3 warianty do wyboru, semi auto, auto i manual i można spokojnie sobie to ogarnąć.

12step

Pobroniłbym tego Mario, ale akurat mi się nie chce i to temat o Gexie :p
ore ore szabadabada amore

JBSuper


Janusz

Robię kolejne podejście do GEX i kurde kolejny raz się chyba odbiję od tej serii.

Odpaliłem Deep Cover Gecko i niby wszystko jest na swoim miejscu, ale cholernie mnie wkurza jedna rzecz, a mianowicie to, że zamiast pozwolić graczowi ogarnąć wszystko w danej arenie, ją wyczyścić i ukończyć to za każdym razem gdy zbierze się pilot to wychodzi się misji i trzeba wracać ponownie i podstawowe znajdźki się odnawiają. Wkurzające to bardzo.

W Enter The Gecko jest tak samo?

Jaki to miało zamysł? Powinno być jak w Spyro, Mario i innych grach tego typu.