Szarakowy Disney's Corner

Zaczęty przez Janusz, Grudzień 27, 2025, 17:39

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Prace nad forum na ukończeniu, więc wreszcie mam czas odpalić jakąś konsolę.

Ostatnio mam fazę w wolnych chwilach na odświeżanie sobie klasycznych animacji Disneya. I jedną z pierwszych okazał się Tarzan. Tak mnie naszło, że w sumie dawno w to nie grałem, a jakby nie patrzeć to jedna z moim ulubionych gier Disneya na PSX.




Gierka może nie należy do najwybitniejszych, ale zawsze ją lubiłem za te wstawki z bajki, muzę i spoko gameplay. Jest trochę drętwo, a i Tarzan rusza się dość niegramotnie szczególnie przy rzutach czy skokach, ale ma to swój urok. Chyba największy minus to właśnie te niegramotne skoki, ba nawet bujanie na linie, które powinno być domeną Tarzana jest jakieś drętwe, no i Ci przeciwnicy trochę od czapy. Wiadomo gierka dla dzieci, więc żeby sobie utrudnić będę zbierał wszystkie znajdźki, choć na 100% jak za młodu na pewno nie przejdę bo nie mam czasu zbierać wszystkich monet - pozostanę przy literkach i rysunkach.

mariusz391

Świetny tytuł, za dzieciaka nie umiałem przejść jednej planszy gdzie jedziemy na słoniu, potem za dorosłego już nie miałem z nią problemów  O0
Ogólnie dla mnie największą wadą jest nieraz mała czytelność plansz, nieraz trzeba wskoczyć na konkretne miejsce by dostać się w jeszcze inne co przez swoją budowę 2,5D bywa nieraz upierdliwe by się tego domyśleć.
Ale ogólnie z gierek Disneya na PSone jeden z lepszych tytułów, bo przynajmniej nie czuje się w niej że jest podróbą jakiegoś innego tytułu, jak to często z grami Disneya bywało

Janusz

#2
Pomaga na pewno to, że gierka jak i Hercules to najczęściej takie 2,5D.
Sporo dzięki temu można zamaskować i ogólnie tego typu gry się dobrze starzeją.


Tu jeszcze na minus patent z tymi owocami. Jakoś nigdy mi to nie pasowało w tej grze. I tak zwykle "walę" domyślnymi, a tej włóczni praktycznie nie używam. Można to było jakoś lepiej ogarnąć.

Janusz

Tarzan ukończony i nie zawiodłem się. Bardzo przyjemna gierka na taką beztroską rozgrywkę.
Szkoda, że dopiero w końcowych planszach zdecydowano się pobawić bardziej perspektywą, czy uwolnić samą postać z 2,5D.


Cytat: mariusz391 w Grudzień 27, 2025, 20:32Ogólnie dla mnie największą wadą jest nieraz mała czytelność plansz, nieraz trzeba wskoczyć na konkretne miejsce by dostać się w jeszcze inne co przez swoją budowę 2,5D bywa nieraz upierdliwe by się tego domyśleć.


A mi się to właśnie podoba w tej grze i chciałbym tego więcej. Owszem nie jest to łatwe od razu wychwycić te przejścia, ale dzięki temu jest jakieś dodatkowe wyzwanie.

Ogólnie kupiłem sobie aż Freeride na PS2 i bo i te sekcje zręcznościowe mi się zawsze podobały.



Kusi mnie wziąć się za kolejny tytuł Disneya, ale coś tym razem czego nigdy nie ukończyłem - Aladyn, Donald Duck lub A Bug's Life. Z tego chyba ta ostatnia najlepsza, ale kurde nigdy nie mogłem się przekonać do tego tytułu. Wkurza mnie w nim przede wszystkim to rysowanie mapy rodem z Drivera 2 i ich nieczytelność przez pikselozę podłoża. Do tego jest to dość skomplikowana gierka na początku przez te wszystkie nasiona, itp. Pamiętam, że lata temu się odbiłem od tego.

mariusz391

Cytat: Janusz w Styczeń 02, 2026, 10:48Aladyn, Donald Duck lub A Bug's Life.
Z tych wymienionych grałem tylko w Donalda. gierka podobnie jak Lilo & Stitch to po prostu kopia Crasha Bandicoota, tylko prostsza. Zamiast skrzynek gwiazdki, zamiast kryształów kulka energii, nawet niektórzy przeciwnicy mają identyczny schemat jak ci na których brzuchu można się odbijać. Ale jeśli lubimy styl Crasha i chcemy więcej tego samego to jednak Donald jest lepszy od Lilo, bo i plansze bardziej różnorodne przez podział na konkretne światy plus bossowie nie są na jedno kopyto (choć i tak są nieraz kalkami bossów znowu z Crasha)  ::)
Ja tam mimo wszystko lubię do niej od czasu do czasu wracać, ale tutaj jednak pewnie sporo nostalgia robi

Megadeth

Ja bardzo dobrze wspominam Herculesa. Grałem za dzieciaka bardzo dużo w niego, to chyba była jedna z pierwszych gier Disneya na PSXa? Cała reszta mnie ominęła.

mariusz391

Cytat: Megadeth w Styczeń 02, 2026, 17:16to chyba była jedna z pierwszych gier Disneya na PSXa?
Ta, z tego co kojarzę druga najstarsza gra na tę platformę, bo pierwszą był Mickey's Wild Adventure (wydany zresztą tylko w Europie i którego notabene nie polecam przez chory poziom trudności)
No to masz co nadrabiać, co prawda żadna z gier Disneya na PSone nie jest żadnym wybitnym tytułem (jak to było wcześniej z hitami Capcomu na NESa) ale jednak jest parę gierek które do dziś są bardzo przystępne pod kątem poziomu trudności i dość ładne graficznie. Sam mam trochę tytułow do nadrobienia, ale wiadomo jak jest z wolnym czasem i kupką wstydu  ::)

Janusz

Pora zatem na kolejną część chyba ;) https://strefapsx.pl/przeglad-ostatnich-gier-na-licencji-disneya-na-pierwsze-playstation/


Cytat: mariusz391 w Styczeń 02, 2026, 11:51Z tych wymienionych grałem tylko w Donalda. gierka podobnie jak Lilo & Stitch to po prostu kopia Crasha Bandicoota, tylko prostsza. Zamiast skrzynek gwiazdki, zamiast kryształów kulka energii, nawet niektórzy przeciwnicy mają identyczny schemat jak ci na których brzuchu można się odbijać.

Chyba spróbuję z nią bo A Bug's Life mnie irytuje, a zawsze miałem sentyment do Kaczora Donalda, z racji zbierania pisma, no i ta okładka gry na PSX mi się zawsze podobała.

Cytat: Megadeth w Styczeń 02, 2026, 17:16Ja bardzo dobrze wspominam Herculesa. Grałem za dzieciaka bardzo dużo w niego, to chyba była jedna z pierwszych gier Disneya na PSXa? Cała reszta mnie ominęła.

Chyba moja ulubiona i najlepsza gra Disneya na PSX, no może poza Toy Story 2.

mariusz391

Cytat: Janusz w Styczeń 02, 2026, 18:48Pora zatem na kolejną część chyba ;)
Poczekam na kolejną edycję konkursu i może w przypływie czasu coś pomyślę na ten temat  :P

Mcin

powiem krótko - Aladyn paździerz. Nie tyle się odbiłem, co znudziłem, bo to do bólu nieoryginalny platformer z irytująca kamerą i sterowaniem.
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

Janusz

Całkiem przyjemny ten Donald Duck, może ciut za prosty i rozgrywka dość jednostajna, ale poziom wykonania, animacje Kaczora i plansze mi się bardzo podobają.   

alf

#11
Cytat: Janusz w Styczeń 02, 2026, 18:48Chyba spróbuję z nią bo A Bug's Life mnie irytuje, a zawsze miałem sentyment do Kaczora Donalda, z racji zbierania pisma, no i ta okładka gry na PSX mi się zawsze podobała.

Donald Duck Going Quackers (w Europie znana jako Donald Duck Quack Attack) to gra którą mega miło wspominam. Trafiła w moje ręce jeszcze w epoce PSXa. Kolekcjonowałem namiętnie komiksy z Kaczorem i niesamowicie się podjarałem jak kolega pożyczył mi grę z Donaldem na okładce. Okazało się, że to bardzo dobry tytuł. Dla dzieciaków którymi byliśmy wtedy okazał się nawet całkiem wymagający (szczególnie ostatnie światy - np. ten nawiedzony z Magiką de Czar). Chętnie wrócę do tej gierki raz jeszcze. Co ciekawe wyszła też na Dreamcasta (grałem) i Nintendo 64 (zamierzam kiedyś ograć, mam słabość do platformerów 3D właśnie na tej konsoli).

Z gier Disneya wiele dobrego słyszałem o Toy Story 2. Zawsze chciałem w to zagrać ale nigdy w czasach świetności PS One nie spotkałem się z tym tytułem.

Tarzan również totalnie mnie ominął, zupełnie zapomniałem że to istnieje na PSXa. Serio fajnie się w to gra? Levele są dość zróżnicowane czy wszystko to dżungla?

Jak już jesteśmy w tematach takich platformerów na licencji to na PSXa warte uwagi jest jeszcze Potwory i Spółka (Monsters Inc.). Gra świetnie trafiła w moje gusta gdy byłem szczylem. Pseudo otwarty warp room w którym samemu się wchodziło do kolejnych, kolorowych leveli oraz świetny pomysł ze straszeniem głupimi minami. Gra była dość łatwa i właściwie nie frustrowała, dlatego ciepło ją wspominam. Skupiałem się po prostu na platformowaniu i szukaniu znajdziek.

Ktoś tu na łamach forum kiedyś wspominał że Muppet Monster Adventure jest też grą bardzo dobrą.

Stall

Cytat: Janusz w Styczeń 02, 2026, 18:48Chyba spróbuję z nią bo A Bug's Life mnie irytuje

A Bug's Life jedna z lepszych Disneyówek na szaraka dla mnie. Spoko jest ta mechanika z nasionami i roślinami

alf

Cytat: Stall w Styczeń 03, 2026, 16:51
Cytat: Janusz w Styczeń 02, 2026, 18:48Chyba spróbuję z nią bo A Bug's Life mnie irytuje

A Bug's Life jedna z lepszych Disneyówek na szaraka dla mnie. Spoko jest ta mechanika z nasionami i roślinami

A Bug's Life też powinienem dodać do listy przyzwoitych platformerów? Bajka mi nie podeszła totalnie wiec gre omijałem z przyjemnością w dawnych czasach i zakopałem ją daleko w pamięci.

Stall

Dla mnie jest spoko, ale na dzisiaj to pewnie bardziej takie guilty pleasure. Za dzieciaka to był mój chyba pierwszy oryginał, ale obiektywnie dobrze mi się w to grało. Jest parę oryginalnych rozwiązań i ciekawych elementów. Praca kamery też chyba nie była tragiczna z tego co pamiętam.

Jeśli chodzi o filmówki dla dzieci, to np. Stuart Little 2 też film był dla mnie creepy przez tę mysz w ubraniach itd., ale gra na PSX była całkiem ok.