Kącik platformówkowo-przygodowy

Zaczęty przez Janusz, Październik 10, 2014, 19:30

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Jako, że gry przygodowe czy tam platformówki to mój ulubiony gatunek gier na PlayStation to postanowiłem założyć temat w którym na luzie będzie można podyskutować o grach tego typu.

No właśnie czy przykładowo Crash jest platformówką czy grą przygodową, a może czym innym? Zawsze mam problem z tego typu nazewnictwem, bo np. Medievil, którego aktualnie ogrywam raczej nijak się ma do klasycznej platformówki. Od niedawana wszystkie tego typu gry jak Crash, Spyro, Medievil, Abe, Klonoa, Castelvania itd. określam mianem gry przygodowej. Dopiero spośród nich staram się wyodrębnić platformówki i bardzo często są to gry przygodowe tyle, że z widokiem 2D, jak wspomniany Abe czy Castelvania. U was jak to wygląda? Dyskusja jest kontynuacją wątku z tematu o najlepszych platformówkach.

Trzyzet

#1
Bo MediEvil jest grą stricte przygodową a Crash platformówką ;)


Krótko - gra przygodowa stawia nacisk typowo na fabułę, szukanie znajdziek oraz dialogi między postaciami. Tego w Crashu praktycznie nie ma.

Manifesto

Należy zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię - na PC przygodówki kojarzą się wszystkim głównie z wymarłym już praktycznie nurtem point&click, konsole jednak rządzą się swoimi prawami i określenie przygodówka to w przypadku konsol gra action-adventure jak Resident Evil, Alundra (tak, ta gra jest wg mnie bardziej przygodówką niż RPG), Fear Effect czy Medievil właśnie. Czasem trudno rozróżnić czy gra jest rzeczywiście przygodówką czy platformówką (przykład Abe'a), lecz taki Crash jest wg mnie tym drugim. Tryzet fajnie to określił, rzeczywiście przygodówka musi posiadać fabułę rozwijającą się w trakcie gry i nacisk na nią powinien być dość spory. W platformówkach fabuła jest sprawą drugorzędną.

Janusz

#3
A widzisz ja bym Resident Evil czy Fear Effect zaliczył po prostu do gatunku gier akcji (action game), czy tam gier TPP i nie zestawiałbym ich z Medievil. W tych pierwszych mamy jasny nacisk na akcję, a w Medievil bardziej na przygodę. Co do Alundra to jest też coś takiego jak action RPG więc do tego worka bym to wrzucił.

W sumie można by się pokusić nawet o nazwanie tych wszystkich gier faktycznie action-adventure (przygodowa gra akcji), przy czym wypadałoby dodawać do tego jakiś podtyp od razu np. Resident Evil (survival horror), Medievil (przygodówka), Crash (platformówka), Alundra (action RPG), a Fear Effect nie wiem co (gra akcji) albo (TPP). Wracając do tematu jednak to coś z tą fabułą jest, ale też są i wyjątki. Niby nie grałem w Klonoa, ale z tego co słyszałem to tam fabuła jest dość ważna, a grę bez dwóch zdań zaliczyłbym do platformówek, a nie przygodówek. Dla mnie przygodówka łączy się z kilkoma elementami, a mianowicie z trójwymiarem, otwartymi przestrzeniami w misjach, rozbudowaną fabułą, widokiem TPP i nastawieniem bardziej na akcję. W przypadku platformówek mowa zwykle o grach 2D, z misjami gdzie idziemy w lewo lub w prawo lub w przypadku 3D ściśle wytyczoną drogą, gdzie fabuła nie jest tak ważna, a zamiast walki dominuje pokonywanie różnego rodzaju przeszkód. 

Manifesto

#4
Cytat: Bodzio w Październik 11, 2014, 14:58WRe
A widzisz ja bym Resident Evil czy Fear Effect zaliczył po prostu do gatunku gier akcji (action game), czy tam gier TPP i nie zestawiałbym ich z Medievil. W tych pierwszych mamy jasny nacisk na akcję, a w Medievil bardziej na przygodę. Co do Alundra to jest też coś takiego jak action RPG więc do tego worka bym to wrzucił.

W Resident Evil jest więcej główkowania niż w Medievilu, więcej używania przedmiotów i zastanawiania się co w danej sytuacji zrobić. Wydaje mi się, że to właśnie jest w jakimś stopniu wyznacznikiem gier przygodowych - konieczność użycia przedmiotów, rozwiązywania zagadek logicznych ect. Oczywiście dochodzą do tego elementy zręcznościowe, akcja ect, ale w Medievilu również tego nie brakuje, wydaje mi się więc że można postawić go obok RE. Zresztą na konsolach jest bardzo mało typowych przygodówek, większość to właśnie gry action-adventure i tutaj wrzuciłbym zarówno Medievila, Resident Evil, Silent Hill i Alundrę. Co do tej ostatniej - tak naprawdę nie widzę w niej prawie żadnych elementów z RPG, dla mnie to właśnie nietypowa przygodówka z mnóstwem zagadek logicznych (bardzo trudnych zresztą).

Cytat

Dla mnie przygodówka łączy się z kilkoma elementami, a mianowicie z trójwymiarem, otwartymi przestrzeniami w misjach, rozbudowaną fabułą, widokiem TPP i nastawieniem bardziej na akcję.

W takim razie nasze spojrzenie na termin "przygodówka" jest całkiem inne, gdyż dla mnie termin gra przygodowa wywodzi się z klasycznych przygodówek na PC, w których prócz fabuły rozwijającej się w trakcie gry było sporo główkowania, używania przedmiotów i/lub rozwiązywania zagadek logicznych.  To, czy było w takiej grze trochę akcji jest już sprawą drugorzędną (w Little Big Adventure przecież mamy sporo akcji, a gra jest przecież przygodówką pełną gębą). To, czy gra jest w 2d czy 3d nie ma dla mnie znaczenia, podobnie jak konwencja gry, która przecież jakaś być musi. Dlatego nie zaliczyłbym do przygodówek żadnej platformówki 3D w jaką grałem na PS1 (nie grałem np. w Tombę więc nie wypowiadam się na temat wszystkich tego rodzaju gier), po prostu brakuje mi w przypadku tych gier elementów o których wspomniałem wyżej.
Odnośnie Medievila jeszcze - dlaczego zaliczyłbym go do przygodówek? Było trochę w tej grze kombinowania, używania przedmiotów czy przełączania dźwigni ect., dlatego mimo wszystko gra jest dla mnie przygodówką, a raczej uściślając grą action-adventure. Owszem, w przypadku tej gry te "zagadki" było dość proste i schematyczne ale mimo wszystko były :)

Janusz

Eh, zawsze będę miał z tym problem, ale zostanę przy swoim bo już trochę gier do bazy dodałem i jakbym miał każdą przerabiać to bym zwariował.

Co do Medievil to właśnie skończyłem drugą część i muszę przyznać, że się zawiodłem. Jakoś z dzieciństwa miałem lepsze wspomnienie o tej grze i coś mi tam w głowie podpowiadało, że sequel jest nawet lepszy od jedynki po wieloma względami. Widocznie coś za dzieciaka przeczytałem w jakiejś gazecie i zostało. Medievil 2 od fabuły, poprzez misje, klimat i wreszcie pracę kamery nie umywa się do pierwszej części. Gra mnie momentami zaczęła irytować do tego stopnia, że aż chyba napiszę jej recenzję.

Qdi

Ja zawsze tłumaczyłem sobie ten problem w taki sposób :)

Gra przygodowa: Jak sama nazwa wskazuje, przeważać musi przygoda w grze. Czym jest przygoda? Czymś ekscytującym lub ryzykownym przeżyciu, gdzie występuje eksploracja i zwiedzanie świata, mamy czasami rozwiązać pewne zagadki które stawia nam na drodze gra, a to wszystko owinięte jest pewną fabułą. Jakie gry mogą się zaliczać do tego gatunku? Na przykład Tomb Raider i MediEvil.

Gra platformowa: Tutaj również nazwa zdradza nam czym te gry się charakteryzują. Gra musi stawiać przede wszystkim na zręczność naszych palców, które pomogą nam w ukończeniu poziomu, który charakteryzuje się urozmaiceniem i wielopoziomowych platformach, gdzie unikać musimy pułapek lub przeciwników (można też ich eliminować), a przede wszystkim zbieramy różne rzeczy, monety, jabłka czy serduszka. Najczęściej posiadamy kilka żyć. No to już wiadomo jakie gry możemy zaliczyć do tego gatunku: Crash Bandicoot i Rayman.

Oczywiście są też gry pomiędzy, zwane najczęściej grami akcji ;) Horrorem Przygodowym (Resident Evil), Platformówką Akcji (Metal Slug), Platformówką przygodową (Klonowa). Najbezpieczniej jest stosować jak najkrótsze gatunki :P A nie jak ostatni przykład: 2.5D Platform Advanture Game xD Albo Przygodówka, albo Shooter, albo Akcji... wystarczy :P

Manifesto

Cytat: Bodzio w Październik 12, 2014, 17:29

Co do Medievil to właśnie skończyłem drugą część i muszę przyznać, że się zawiodłem. Jakoś z dzieciństwa miałem lepsze wspomnienie o tej grze i coś mi tam w głowie podpowiadało, że sequel jest nawet lepszy od jedynki po wieloma względami. Widocznie coś za dzieciaka przeczytałem w jakiejś gazecie i zostało. Medievil 2 od fabuły, poprzez misje, klimat i wreszcie pracę kamery nie umywa się do pierwszej części. Gra mnie momentami zaczęła irytować do tego stopnia, że aż chyba napiszę jej recenzję.

Medievil 2 to cień pierwszej części gry. Świetny Burtonowski klimat jedynki został w dwójce zeszpecony nietrafionymi poziomami i durnowatym designem przeciwników. Pamiętam np. etap w jakimś lunaparku czy coś w tym stylu (grałem w to dawno, podobnie jak w jedynkę) przy muzyce jak z cyrku - byłem zdegustowany tym jak wygląda ta gra w porównaniu ze świetną jedynką. Gdybym nie znał części pierwszej powiedziałbym że gra jest całkiem niezła, jednak miała pecha, że wcześniej grałem w poprzedniczkę, której dwójka nie dorasta do kolan.

Odnośnie gier przygodowych - odpaliłem dziś na godzinkę Tombę 2 i przyznaję że prezentuje się świetnie. Ciężko się od niej oderwać. Niestety będzie musiała poczekać na swoją kolejkę.

Janusz

Za Tombą się coraz bardziej oglądam więc może dołączę do kolekcji za jakiś czas ;) Przydałaby się też Klonoa, jak była na allegro to nie brałem, a teraz coś się nie pojawia. Muszę poczekać na jakiś wysyp. 

Janusz

Dzisiaj do mnie trafiła kolejna platformówka i powiem wam, że pierwsze wrażenie wywarła na mnie bardzo pozytywne. Zaskoczenie tym większe, że o niej nie słyszałem za dzieciaka, a chodzi mi o "Pink Panther Pinkadelic Pursuit" W skrócie powiedziałbym, że to taki mix Crasha, z Sheep Dog'n Wolf i Soniciem. Gra ma dość intrygujące sterowanie, tzn. w zasadzie poruszamy się tylko w lewo i prawo, ale np. przy schodach wystarczy spróbować wskoczyć na nie, choć są jakby w tle i wtedy nasza różowa pantera na nie wejdzie. Przed niektórymi misjami są grafiki pokazujące co trzeba zrobić, ogólnie jest to dość "szybka" gra ala Sonic, gdzie trzeba co chwila gdzieś uciekać. Grafa bardzo na plus, animacja pantery robi wrażenie. Można podnosić przedmioty, wysadzać skrzynie, a nawet chować się w specjalnych miejscach gdzieś tle np. udając koło ratunkowe na statku. Gra wyszła w 2002 roku więc temu pewnie szumu nie zrobiła, ale jak ktoś lubi platformówki to polecam jej się przyjrzeć.


gumislav

Panowie, przerwałem zabawę z Medievil'em po przejściu około 2/3 gry. Muszę przyznać, że klimat jest pod każdym względem wspaniały. Detale grafiki, muzyka, mapa świata, voice acting, animacje... no miód. Ale ten gameplay...
Wybór przeciwników jest skromniutki. Levele są malutkie i łazi się po nich wciąż w kółko. Jak już opanuje się jakiś poziom, to zaliczyć go można zwykle w 10-15 minut. Kamera często ustawia się w beznadziejnych pozycjach (np. level Enchanted Forest). Sir Dan chodzi coraz gorzej - to chyba jakaś postępująca odmiana paraliżu - rozwiązywanie zagadek na poziomie z labiryntem wymagało precyzji poruszania się i uderzania, a to są tu pojęcie abstrakcyjne. Skaknie w tej grze to jakaś kpina - wygląda jak w grze "Bubsy" (pewnie dlatego tak rzadko Dan musi odrywać się od ziemi). Klimat jest mistrzowski, to muszę podkreślić, ale - metaforycznie rzecz ujmując - co z tego, że zupa pięknie pachnie i wspaniale wygląda, skoro za bardzo nie ma smaku? Po prostu zacząłem się nudzić  :o
W mojej opinii Gex rozkłada ostatecznie Sir Dana do pojedynczej kosteczki.

...a obecnie zacząłem grać w V-Rally  ;D
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

Manifesto

Mnie w Medievila grało się wyśmienicie, owszem, gra nie jest doskonała, ale te elementy, o których wspominasz niespecjalnie mi przeszkadzały. Podobało mi się bieganie się po labiryntach, teksty szalonych postaci, humor i wspaniała muzyka, walki z bossami. Nie nudziłem się ani przez chwilę, powiem więcej - gra wciągnęła mnie bardzo mocno. W przeciwieństwie do części drugiej.

Janusz

Podpisuję się rękami i nogami pod tym co napisał Manifesto i ciężko mi coś dodać. Może miałeś za duże wymagania co do tej gry? Albo po prostu nie trafiła w twój gust? Mi jakoś niska liczba przeciwników i krótkie levele nie przeszkadzały. Wręcz przeciwnie, różnorodność leveli i ich "dziwność" związana przede wszystkim ze specyfiką gry mnie oczarowały. Na ich krótkość też nie narzekałem, bo chciałem grę wymasterować na maska, a w niektórych poziomach nie było wcale napełnić całą czarę. Skoki Dana mi nigdy nie przeszkadzały bo ta faktyczna toporność jakoś mi idealnie spasowała do nieporadnego szkieletu jakim w grze kierujemy. Co do kamery wreszcie, to nie od dziś wiadomo, że PSX ma z tym wielki problem, a już w grach przygodowych czy platformowych zły jej układ jest nagminny. Mi to jakoś nie odbiegało znacząco od pewnego standardu. 

Janusz

Ogrywał ktoś Croca 2 niedawno? Jestem ciekaw opinii na temat tej gry bo odpaliłem niedawno, żeby powspominać, ale pierwsze wrażenie wywarła dość toporne. Graficznie jest ok coś ala Spyro, ale trochę mnie wkurza kamera. Jak można było nie dodać ręcznego obracania kamerą na L2 i R2 to nie wiem. Bez tego na PSXa bywa ciężko.

gamedistrict

Crock 2 jak i pierwsza dzialaja na mnie uspakajaco ;) kiedy chce sobie pograc bez stresu i duzego myslenia tylko poprostu sie zlelaksowac, do kamery trzeba sie przyzwyczaic, mnie osobiscie nie przeszkadza ;) ale wedlug mnie Spyro wyglada lepiej graficznie