Johnny Bazookatone

Zaczęty przez Qdi, Styczeń 22, 2018, 07:19

Poprzedni wątek - Następny wątek

Qdi

Johnny Bazookatone

Twórcy: Arc Developments
Wydawca: U.S. Gold


Czy tylko ja odnoszę wrażenie że ta gra była inspiracją dla twórców Brutal Legend? Gitarzysta który musi przemierzyć piekło niszcząc na swojej drodze zastępy demonów lub innych widziadeł, po drodze ratując innych muzyków. Brzmi znajomo prawda?
Gra jest platformówką z bardzo ciekawym systemem eksploracji. Nasza broń (gitara) służy jako karabin maszynowy do zabijania owych demonicznych istot (jak na przykład małe zielone gobliny), ale też do przedłużania skoków.

Moją pełną opinię możecie znaleźć w poniższym materiale wideo, a jakie są Wasze wspomnienia? Graliście? Chcecie zagrać?

;

makumator

Cytat: Qdi w Styczeń 22, 2018, 07:19
Johnny Bazookatone
Czy tylko ja odnoszę wrażenie że ta gra była inspiracją dla twórców Brutal Legend?

Nie ma takiej opcji. Johnny dzierży disco keyboard i gra w klimacie polo monolo. Istotny szczegół przeoczyłeś.

Lubię tą grę i mam ją od dawna. Jestem fanem renderów w klimacie Donkey Konga Country. Szkoda, że  obiektywnie Johnny B.  jest niestety bardzo ślamazarna i szybko staje się monotonna.

Qdi

Z opisu fabularnego wyczytałem że chce odzyskać swoją Anitę (gitarę), a to co dzierży przez większość gry również przypomina gitarę, tylko że taką future :)

"Save The Soul of Rock 'n Roll!
The year is 2050 A.D. and the hottest thing to hit Rock 'n Roll is Johnny Bazookatone." - opis gry.

makumator

Aha. Rzeczywiście,  już samo jutro wręcz kipi rock and rollem.



Bardziej niż opisami autorów zawsze sugerowałem się autentycznym klimatem  w grze. Dla mnie intro jest dobrym odzwierciedleniem samej gry. Jest mdły render, za długi,  w kółko to samo,  neon i masa rock'n'rolla w wersji super future. Takie mam emocje do tej gry.

Atr3ju

Nie oczekujcie po grze zbyt wiele, jest to jedna z pierwszych gier na PS1 więc tutaj nie ma mowy o hicie czy nawet dobrym tytule (tak było choćby nawet z grą Spider czy pierwszym Gex'em). Gre wspominam bardzo podobnie jak platformówki z Amigi takie jak Yo Joe, Ruff'n'Tumble czy Global Gladiators, ot zwykła platformówka bez rewelacji. Tak naprawdę to zapomniałem w ogóle o tej grze, ponieważ trudno wspominać przeciętniaka sprzed 20 lat tak samo jak np. Jumping Jack Flash czy Eggs of Steel.

Qdi

No czy to jest jedna z pierwszych gier, to się raczej nie zgodzę. Jest to w Europie 41 gra (+-2), wydana w piątym miesiącu istnienia konsoli na Europejskim rynku, a na Japońskim jeszcze dłużej. No ale ja się nie czepiam czy coś, ale stwierdzenie że jest to jedna z pierwszych gier, no to już nie aktualne :)

Jeżeli chodzi o platformówki, to już taki Rapid Reload (Gunners Heaven) czy Rayman pokazały pazur, coś dobrego, oryginalnego, a one również do łatwych nie należą, a były przed Johnnym. Gra ma ciekawy koncept, ale niestety kuleje jej wykonanie.

Ogólnie gra nie jest zła, ale ma wiele rzeczy niedorobionych, nieprzemyślanych:
Continue - po utracie wszystkich żyć, zamiast wracać na początek poziomu, to zaczynamy grę on nowa (system nie ma sensu, bo wystarczyłoby zrestartować grę)
Password - nie ma sejwów na kartę pamięci, ale jest system haseł, które nie wiemy jak zdobyć (prawdopodobnie musimy znaleźć wszystkie nutki które są poukrywane na planszach)
Hit point - czasami postać otrzymuje obrażenia nie dotykając wroga/przeszkody

makumator

Czterdziesta czy setna gra na kilka tysięcy to raczej jedną z pierwszych. Chyba że jedną pierwszych nazwiemy numery 1-3 lub 1-10 na X tysięcy. Z tym, że problem jest bo nie ma oficjalnej na to wykładni.

Qdi

No to kwestia sporna jest, bo zależy jak leży. Ja mówiąc o pierwszych grach na PS1, mam na myśli gry które pojawiły się krótko po premierze konsoli, a Janek wyszedł rok po premierze w Europie a w Japonii dwa lata po :)
Tutaj może działać też małe doświadczenie twórców na nowym systemie, w końcu stworzyli tylko tę grę na PS1.

szczupi26

Co? Yo Joe, Ruf'n'Tumble to zwyczajne zręcznościówki? A kysz! Jak jeszcze przeżyję Global Gladiators tak dwóch pierwszych  absolutnie nie można uznać za przeciętne (bo taki wydźwięk w Twoim poście ma słowo "zwyczajne") to klasyczne, wciągające i zapadające w pamięć tytuły które słusznie zdobyły sobie miano klasyków gatunku. Świetna muzyka, grafika, miodność, budowa etapów, ikony gatunku zmieszane z błotem......... Serce mi pęka

Wysłane z mojego HTC Desire 820 przy użyciu Tapatalka