Croc (Legend of the Gobbos i Kingdom of the Gobbos)

Zaczęty przez alf, Maj 03, 2019, 16:44

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

W przypadku takich tytułów to bardziej widziałbym remaster podwójny, w sensie obu odsłon, żeby to jakoś dobrze sprzedać. Coś takiego choćby z Medievil mogli zrobić. Zobaczymy jak z ceną tu będzie, mam nadzieję nie poszaleją za bardzo.

12step

W ogóle Croc miał analogowe sterowanie? Nie wiem bo grałem na PC z CD Action.
ore ore szabadabada amore

Megadeth

Miał sterowanie analogowe. Tzn był to taki "semi tank control", bo bohater leciał po kącie wychylenia gałki jak również był czuły na wychył, tzn lekko wychylona gałka powodowała, że Croc szedł, a mocniej - leciał.

Mi tam się nim dobrze sterowało, śmiem powiedzieć, że nawet lepiej niż w Mario64

12step

ore ore szabadabada amore

Megadeth

@12step ale o co chodzi? V C:-)

A teraz przeczytałem, że za to są odpowiedzialni argonautsi, którzy zrobili Croca. To bardziej kibicuje, bo widać, że jakieś tam uczucie mają do tego tytułu. Fajnie jak by faktycznie dwójkę też odświeżyli

mariusz391

Cytat: 12step w Sierpień 28, 2024, 19:33Nie wytrzymię. Od razu napisz, że nie grałeś na sprawnym, nowym padzie od N64...:/
Niestety, nie mam trzech rak by docenić kunszt programistów Nintendo  C:-)


makumator

Zgadzam się z chłopakami. Akurat miałem szansę grać w oba tytuły mniej więcej w okolicy premier. Od Mario się odbiłem, podobała mi się grafika i plansze, postacie itp, ale nie szło w to zagrać. Głównie dokuczało mi 'ślizganie' się Mariana (próbowałem potem jeszcze kilka razy, za każdym razem robiąc 2-3 światy i nara). Natomiast Croc akurat jak wyszedł to nie byliśmy jeszcze rozpieszczani dual analogowym, więc dla mnie była bardzo przystępna platforma, bohater też spoko wyróżniał się i był sympatyczny, levele czy wrogowie to oczywiście klasa (lub dwie) niżej od Mario, ale i tak lepiej mi się grało. Liczę na pudło, fajnie by było przywitać się ze starym znajomym.

12step





chyba wszyscy tutaj razem chcecie wystrychnąć mnie na dudka  ;/
ore ore szabadabada amore

Megadeth

Co mnie jakiś jutuber się obchodzi, ważniejsze są wrażenia. Croc był prostszy i dlatego też przyjemniej dziś się w niego gra.

HomoViridis

To fakt. Przyjemnosc czerpalem grajac. Poza momentami ktore przez kamere mnie irytowaly mo musialem je kilka razy powtarzac.

12step

Nie wytrzymam z wami dzisiaj:/ Porównujemy monumentalną grę, która zmieniła wszystko, opowieść, przygodę. Grę, która wprowadziła analogowy sposób poruszania i to w jaki sposób! Samo bieganie i skakanie sprawiało przyjemność, a można było jeszcze pływać, latać, wykonywać parkourowe ewolucję. Grę z otwartym światem i unikalnym projektem poziomów, w której wykonywało się questy. Z korytarzową zręcznosciówką dla dzieci, w której "analogowe sterowanie" to kręcenie się w kółko, bieganie szybko albo wolno i skok, żeby zabijać kolorowe kulki z oczami:/

W ogóle na tym forum na Porządnym graniu w gry znam się tylko ja, Alf i Bodzio, który wkleja rankingi, że gry Nintendo były lepsze:/
ore ore szabadabada amore

Mitsu

Ale tu nikt nie porównuje tych gier... Ludzie opisują swoje wrażenia i tyle. Bez przesady akurat ludzie na tym forum wiedzą że Mario a croc to dwie różne gry i nie ma co ich porównywać... Daj sobie na luz, to że ktoś nie lubi sterowania w Mario a lubi w crocu to nic nie znaczy. Połowa ludzi tutaj jak i w całej reszcie retro sceny nie lubi tank controls i na przykład przez to nie jest w stanie docenić klasycznych tomb raiderow albo residentow, ale chyba większość ludzi sobie zdaje sprawę jak ważne i przełomowe to były gry...
Co do Croca to bardzo fajnie, bo gra nie jest dostępna do kupienia w żadnym wydaniu oprócz cyfry na ps3 aktualnie na konsolach. Szału nie będzie ale zwykłe podbicie rozdzielczości i usprawnienie sterowania wystarcza dla graczy którzy chcą sobie przypomnieć klasyka
Remake typu crash według mnie nie ma sensu bo to zbyt mała nisza na takie inwestycje. Trzeba się trzymać tego co oferuje na przykład yooka lee albo super lucky tales.

Megadeth

Cytat: 12step w Sierpień 29, 2024, 17:56


W ogóle na tym forum na Porządnym graniu w gry znam się tylko ja, Alf i Bodzio, który wkleja rankingi, że gry Nintendo były lepsze:/

Haha kolego nie troluj. Jak byś był nowy na forum to już bym dzwonił na policję forumową, a tak puszcze to mimo memem chyba.

Tu nikt nie kwestionuje tego, że Marionex był lepszy. Tak jak na shoucie pisałem aktualnie go ogrywam na switchu online i gra się bardzo fajnie. ALE sterowanie i kamera w nim to na dzisiejsze czasy koszmarek.

A Croc w swojej prostocie to taki biedny pieseczek, który chciał być czymś więcej, ale budżet był jaki był, bo Nintendo wykiwało. Paradoksalnie dzięki temu, że był mało rozbudowany gra się w niego dalej przyjemnie.

12step

Mnie najbardziej śmieszy, że Nintendo ściągnęło pomysł na M64 z proto Croca na Snesie.
ore ore szabadabada amore

makumator

Cytat: 12step w Sierpień 29, 2024, 18:37
Mnie najbardziej śmieszy, że Nintendo ściągnęło pomysł na M64 z proto Croca na Snesie.


Rzeczywiście, beka na maxa!!!1jeden