Croc (Legend of the Gobbos i Kingdom of the Gobbos)

Zaczęty przez alf, Maj 03, 2019, 16:44

Poprzedni wątek - Następny wątek

alf

Jak powszechnie wiadomo, psx otrzymał 2 części platformówki z krokodylkiem: Croc.

Croc: Legend of the Gobbos (1997)
Croc 2: Kingdom of the Gobbos (1999)

Gry zostały stworzone przez studio Argonaut Games, które troche później było odpowiedzialne za psx-owe (moje ulubione za dzieciaka) gry z serii Harry Potter. Ponadto stworzyli też dobrze przyjętą wersję gry Aladyn.

W czasach świetności szaraka widziałem w gazetkach, że Croc był niezwykle promowaną grą w ofertach sprzedażowych. Niestety jedyna moja styczność z tą grą to było demko w którymś z magazynów PlayStation Magazyn. Nie pamiętam teraz czy była to pierwsza czy druga część. Jedyne co mi świta to to, że było tam miejsce z lawą (coś jakby środek wulkanu czy krateru).

A teraz do rzeczy:
1. Czy warto zagrać w tą grę ? Za dzieciaka średnio mi to demko podeszło, wszystko wydawało się dość drewniane + miałem wrażenie że gra jest trudna (lub irytująca).
2. Jeżeli warto, to w którą odsłonę ? A może obie są dobre ?

Rocho

Jak dla mnie warto w obie,  jedynka jest banalnie prostym w konstrukcji platformerem a zarazem przez kamerę i sterowanie bywa irytująca momentami. W dwójce chyba to poprawili ale w nią nigdy na psx nie pocinałem. Grałem trochę na PC u kumpla ale pojawił się rayman 2 i już jakoś mi się odechciało.
Sam przymierzam się do zakupu jedynki bo mam do tej gry sentyment ale jak na dzisiejsze standardy  jest ona mocno średnia i jest sporo lepszych platformówek 3D z okresu ps1. Z drugiej strony droga nie jest więc za te kilka blaszek można dać jej szansę.
Fociam i  pitolę o gierkach:
https://www.instagram.com/m.aszta/

makumator

Dla mnie sterowanie/kamera w 1dynce zabiło tą grę.

hankie

Mam jedyneczkę na Szaraka. Powiem szczerze, że wcześniej grałem na PC i wydawało mi się już drewniane prawie 20 lat temu (a w tym czasie były płynniejsze platformówki...). Myślałem, że na Szaraku będzie przyjemniej, bo nie klawiaturze - ale gameplay (lekko drętwy) taki sam ;) Powyżej średniej, ale zamiast chleba bym nie kupował. Z dwójką nie miałem do czynienia.

alf

A to chyba sobie odpuszcze.

Myslalem ze Croc to klasyk psxa, jakos tak zawsze kojarzyl mi sie z ta konsola. Moze gra po prostu byla przereklamowana.

Atr3ju

Nic nie zabiło tej gry, jest rewelacyjna, świetnie sie przy niej bawiłem i zawsze miło będe ją wspominał. Zagrajcie sobie w Gexa 2 lub Rascala to zobaczycie jak upierdliwe może być sterowanie + kamera bo w Crocku jest jest w miare dobre i da się grać. Jakoś mnie skakanie po platformach na lodzie idzie bardzo dobrze tak samo skakanie bokiem czy skosem też idzie dobrze.


TheUrien84

#6
Ulubiona gra moja i mojego syna,za nie długo rozpykam ja na 100 ;) ver z Saturna, ma fajną bajkową grafikę w ver ntscj jest historia opowiadana z przeżyciem na PSX przez japanskiego lektora ;)
TheUrien84
Retrogaming History Channel
https://www.youtube.com/c/ByUrien84
Instagram
https://www.instagram.com/theurien84_collector/
Twitter
https://twitter.com/the_urien84
Hardware:SEGA Master Board Blast City,Obsidian 2 Gravity,Otto,Madcatz TE 1&2 and + ,Taito Premium VLX,Qanba Dragon,Obsidian,Hori Fighting Edge 1&2,Etokii Omni ,Razer Atrox 1&2 and +50 stick more...

Janusz

Jedynkę ogrywałem niedawno. Owszem sterowanie i kamera dają w kość, ale z tym drugim prawie zawsze był problem na PSX w platformówkach 3D. Co do sterowania to trzeba się przyzwyczaić bo jest dość charakterystyczne. Sama gra jest bardzo fajna i polecam w nią zagrać, żeby zobaczyć początki platformówek 3D na PSX. Tytuł nie miał szans konkurować z Mario, ale według mnie da się przy nim dobrze bawić. Warto starać się go przejść na 100% wtedy poziom trudności znacznie wzrasta.

Megadeth

CROC to platformówka mojego dzieciństwa. Niesamowicie słodki i miły klimat :) masa wspomnień. Croc chciał być odpowiedzią na Mario 64, wyszło jak wyszło, wg mnie nieźle.
Również niedawno ogrywałem i polecam. Owszem kamera i sterowanie momentami kuleją, ale po 10 minutach ogarnięcia z padem można się przyzwyczaić. Croc to tak mocny i charakterystyczny tytuł ery PSX, że musisz zagrać i poznać, nawet jeśli Ci się nie spodoba.

adikropkaer

Ja Croca wspominam głównie z pcta, gdzie ogrywałem wtedy piracką wersję. Bardzo mi się ta platformówka podobała, wiele razy ogrywałem te same poziomy, ale pamiętam, że walki z bossami były dla mnie dosyć wymagające pod koniec gry i chyba jej nie przeszedłem. Miała taki swojski dziecięcy klimat ze wzruszającą fabułą. Na takie rzeczy jak kamera i sterowanie wtedy się nie oglądałem, ostatnio jak odpaliłem na psxie to giera jest dosyć ciężka do ogarnięcia w sterowaniu, ale da się grać po przyzwyczajeniu.

verteks

Jak tam alf, zagrałeś w Croca? Jak tak, to jaka jest Twoja opinia?

Croc 1 oceniam bardzo pozytywnie - podoba mi się klimat w grze, drobne smaczki typu odgłosy głównego bohatera - zawsze się zastanawiałem, co on mówi i próbowałem powtarzać po nim heh. Słynny "tank controls" nie irytują mnie w tej grze ani trochę, kamera bywa irytująca przy trudniejszych skokach ale przyzwyczaiłem się. Dawno temu przeszedłem grę pokonując podstawowe plansze i bossa, a niedawno na 100% ratując wszystkie Gobbosy i zbierając wszystko. Zawsze dobrze wspominałem ten tytuł i przez lata się to nie zmieniło, mimo że tytuł ma swoje bolączki.

Croca 2 poznałem niedawno po zdobyciu na portalu aukcyjnym i pograłem może z 30 minut i to już nie to co Croc 1 - jakby coś ze sterowaniem było nie tak, krokodyl czasem nie reagował na moje polecenia a kamera świrowała - funkcjonując dużo gorzej niż w pierwszej części. Zdążyłem też poznać backtracking - nie miałem przedmiotu w ekwipunku potrzebnego żeby dostać się w dane miejsce i lipa - graj całą planszę jeszcze raz jak już kupisz przedmiot. Jak ktoś lubi pseudo otwarte światy, to będzie to dla niego plusem - nie sądzę że to było potrzebne tej grze. Generalnie nie polecam.

alf

Hey Verteks - nie, nie grałem. Tak jak napisałem wyżej tak zrobiłem - czyli sobie darowałem.
hankie skutecznie mnie zniechęcił mówiąc że to drewno  ::)  >:D

Nie mam zupełnie nostalgii do tego tytułu, więc nie byłbym mu w stanie chyba wybaczyć jeżeli kiepsko się zestarzał. Miło jednak wiedzieć, że jedynce warto dać szansę. Ja jedyną styczność z tą serią miałem gdy zagrałem kiedyś w demko bo było w OPSM, ale to chyba była część druga.

Megadeth

A to ci nowina, tego się raczej w życiu nie spodziewałem. Croc dostanie remaster! W sumie to gra jest nadal na tyle sympatyczna i prosta, że nie wiem czy to konieczne....

https://www.eurogamer.pl/pamietacie-croca-kultowa-platformowka-dostanie-remaster

alf

Dziwne. Osobiście nie wróże temu takiego sukcesu jak remasterom Crasha.

Croc na PSX był mi obojętny. Miałem demko, całkiem mi się podobało, ale gra miała swoje problemy - chyba denerwowało mnie sterowanie, praca kamery. Nigdy nie miałem ochoty sięgać po pełną wersję.

Wydaje mi się, że gra była średniakiem. Całkiem dobrym, bo w prasie widywałem jej reklamy więc rzucała się w oczy. Mnie jednak nie oczarowała.

Megadeth

Wiadomo, że Croc nigdy nie stanowił takiego poziomu jak Crash czy Spyro jednak na tamten czas była to dość ikoniczna platformówka i jeśli prześledzisz "internety" to dla ogromnej ilości graczy było to pierwsze zetknięcie z tego typu gatunkiem ever (mam na myśli lekką gierkę w pełnym 3D). 
Sam do nich zresztą należę, bo co to była za radość, kiedy za dzieciaka chciało się mieć Mario 64 na PSXie, a Croc niejako stanowił odpowiedź ma to zapotrzebowanie. Oczywiście nie ten poziom gry, ale było to nieważne. Radość z hasania zielonym krokodylkiem z plecakiem Lary Croft była ogromna.

Warto dodać, że Croc był jedną z pierwszych platformówek na PC.