Gry wykorzystujące całą moc Playstation

Zaczęty przez ufix, Lipiec 10, 2014, 12:40

Poprzedni wątek - Następny wątek

Draif


gumislav

Powyższe pokazuje obrazowo kompletnie denny poziom dzisiejszego dziennikarstwa, w szczególności internetowego. Krzykliwy tytuł nie ma zupełnie nic wspólnego z artykułem, który traktuje nie o grach wyciskających siódme poty z PlayStation, ale o tych, które najlepiej wyglądały dla oka. Głupotę tego zestawienia demaskuje wciśnięcie tam jeszcze LSD Dream Emulator. Żenada. Przypuszczam, że artykuł ten pisał za grosze na zlecenie jakiś student w środku nocy, nie mający w ogóle pojęcia o starych grach. Nie wińmy jednak studenta, bo ten robi co się da by się utrzymać z tego, co lubi robić. Ja się jednak pytam o poziom redakcji, która akceptuje tego typu prasowe wypryski?
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

Draif

Stanę w obronie tego artykułu, bo mimo iż również nie rozumiem wciśnięcia tam LSD Dream Symulator, tak reszta wydaje się całkiem ok. Niektóre tytuły padły również tu na forum i też sprowadziło się to do najładniejszego wyglądu, bo to jest najłatwiejszy wskaźnik zasobożerności   ;)  A z  wykorzystujących maximum z pierwszego Playstation, wspomniałbym metal gear solid i może Spider- man za czym przemawia fakt, że w 2 musieli zrobić downgrade grafiki aby dodać ulice :D

gumislav

Draif, nie zgodzę się, że wygląd jest jedynym wyznacznikiem zasobożerności gry, a już tym bardziej na PSX. Po pierwsze, zasobożerność zależy przede wszystkim od optymalizacji kodu gry względem sprzętu. Myślę, że niemal każdy z nas wie coś na ten temat, stąd w historii PlayStation nie brak gier wyglądających średnio i zacinających przy większej ilości obiektów na ekranie (Driver, C12), ale też gier o dużej ilości wieloboków na ekranie i różnokolorowych tekstur, które nie zacinały nigdy (Spyro 3, Gran Turismo 2). Pomijam gry, które zostały wyprodukowane do śmigania w 60 klatkach na sekundę (Rapid Racer, Ridge Racer Turbo/Hi-Spec) bo one musiały akurat mieć redukowane detale, więc niewprawnego oka nie zachwycą.
Kolejną kwestią, która dotyczy bezpośrednio wspomnianego przez ciebie zestawienia, jest to, że aby gra mogła być zasobożerna, to konsola musi mieć się czym zajmować. Elektronika konsoli ma bardzo dużo zajęć przy generowaniu scen 3D z wieloma szybko przemieszczającymi się względem siebie i obserwatora obiektami, które musi nieustanie generować, skalować, przekształcać zgodnie z wielozmiennymi funkcjami trygonometrycznymi, podmieniać tekstury, a w końcu nakładać dodatkowe efekty graficzne (transparentność, odbicia itd.). W grach takich jak cała seria Final Fantasy nic takiego nie ma miejsca. Cała niemal grafika (poza bohaterami i pojedynczymi elementami) to prerenderowane tła: statyczne obrazki wyświetlane za bohaterami - wyświetlane w tle pliki graficzne ze screenami scen 3D wyrenderowanych wcześniej na potężnych na ówczesne czasy komputerach. To, że bohaterowie poruszają się między obiektami w tych scenach jest złudzeniem - na tych "obrazkach" wytyczone są ścieżki, którymi model postaci może się poruszać. Bez tego i bez skalowania postaci Squall czy inny  Vivi mogliby chodzić swobodnie w każdą stronę ekranu - w górę, po przekątnej, poprzez budynki i inne niby-stałe obiekty. Wyświetlanie prerenderowanego obrazka nie jest w żadne sposób zasobożerne, podobnie jak wyświetlanie statycznego zdjęcia na kompie, nie ważne w jak wielkiej rozdzielczości.
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

Draif

#19
Nie mówię, że jest jedynym,ale że jest najłatwiejszym  ;D Bo przeciętny gracz (tzn. laik) jak widzi jedną grę która jest ładna i drugą brzydką to myśli, że ta pierwsza wymaga więcej. A jak napisałeś nie zawsze. A różnica pomiędzy 30 klatkami i 60 jest dość wyraźna, więc może nie zachwycą, ale różnice zobaczą na pewno. A pre-renderowanie to przecież jedna z metod optymalizacji  ;D Ja nie chciałem udowodnić, że to zestawienie jest słuszne, ale iż ma jakiś sens. - bo w końcu beż pre-renderowania nie miałby prawa działać.

Lothar

CytatA pre-renderowanie to przecież jedna z metod optymalizacji Ja nie chciałem udowodnić, że to zestawienie jest słuszne, ale iż ma jakiś sens. - bo w końcu beż pre-renderowania nie miałby prawa działać.

Draif, widzę, że nie za bardzo zrozumiałeś sens wypowiedzi gumislava. Rendery to nie jest żadna metoda optymalizacji, tylko metoda tworzenia grafiki. Taki Chrono Cross ma na pierwszy rzut oka ma ładniejszą grafikę od Vagrant Story, jednak przy tej ostatniej grze konsola musi dać z siebie o wiele więcej, bowiem wszystkie obiekty są wykonane z polygonów i generowane w czasie rzeczywistym. Popieram, że głupotą jest tworzenie tego typu listy gier i dodawanie do niej tytułów, przy których procesory w konsoli absolutnie się nie napracują, bowiem nie generują grafiki "na żywo".

Sam jednak chciałem zwrócic uwagę na pewien cytat w komentarzach do wspomnianego tekstu "Matko jedyna, IX i Vagrant. Mam gdzieś nawet oryginalne płytki jeszcze. Dlaczego takie gry jak IX już nie powstają? Gdzie baśniowi bohaterowie? Gdzie epicka fabuła z drobną nutą żartu? Dzisiaj nawet nie pamiętam imion bohaterów z nowych gier kiedy z takiej IX mógłbym wymienić każdego."

Podpisuję się pod tym obiema rękami :)

Draif

Ależ rendery są optymalizacją może nie kodu, ale gry jako całości dzięki nim wymaga wiele mniej zasobów przecież. - rozumiem jest to kwestia sporna. Macie racje, iż w takim zestawieniu nie powinno być gier wykorzystujących ten typ grafiki. A co do nowych gier to powstają czasem powstają  takie z ciekawymi bohaterami np. Bioshock Infinite czy Alan Wake. - ale to temat na inną dyskusje  :)

Janusz

#22
W zasadzie samo zestawienie ujdzie, ale zgadzam się z @gumislavem, że tytuł najdelikatniej rzec ujmując nie oddaje samej treści - "Osiem gier, które nie miały prawa działać na PlayStation". Niby dlaczego nie miały prawa działać? Tytuł niestety na poziomie newsa z głównej onetu lub wp. Nie powiem czasem takie coś jest uzasadnione, ale tutaj za bardzo kłóci się z treścią tekstu. Zresztą nawet sam autor nie do końca jest konsekwentny bo już w pierwszym akapicie, zamiast pisać o grach wyciskających siódme poty z PSXa, pisze "oto osiem spośród wielu gier na pierwsze PlayStation, które uznać można za wybitne." I właśnie taki tytuł powinien zyskać ten tekst choć i tu można by się spierać , no bo ile jest wybitności w Dino Crisis 2 czy wspomnianym LSD? Żadnej z tych gier bym nie wymienił w tym temacie, no może poza Tekken 3, który faktycznie sporo czerpie z mocy szaraka. Zanim T3 pojawił się na rynku snuto nawet przypuszczenia, że bez dodatkowego rozszerzenia pamięci się nie obejdzie, a jednak się udało. Pozostałe gry to świetne tytuły i tyle.

RaizeL

Dla mnie jedną z najlepiej używających moc obliczeniową konsoli jest Ridge Racer Type 4! Nie dość, że świetnie wygląda to jeszcze działa płynnie i do tego prędkości podczas jazdy nie są małe. (No może na początku jest trochę wolno)
"Unfortunately, killing is just one of those things that gets easier the more you do it."

StitchGT

Miałem okazję pograć w LSD: Dream Emulator i nie wiem czy to prawda, ale liczba kombinacji tych plansz, włącznie z pomieszanymi teksturami wynosi około 500!

To samo ma się gra Kula World, która też musiała tak ogromną liczbę tych plansz przetrzymać :)

Ja nawet nie wiem ile dokładnie tam tego było, ale wiem że sporo i z rundy na rundę, poziom był coraz trudniejszy.

szykaz

Według mnie dobrze, że na CDA takie zestawienie jest. Może jakiś pecetowiec zerknie i zainteresuje się szarakiem i stanie sie jego fanem :)
Co do tytułu czy jest zły czy dobry: na pewno kontrowersyjny, czyli przyciągający. Można go potraktować żartobliwie i ja to tak właśnie robię bo teoretycznie pokazuje, że jednak szarak też potrafi uciągnąć niezłą grafikę (jak na tamte lata).

Tomcio

#26
Zdecydowanie Chrono Cross, Final Fantasy IX, Spyro 3, Parasite Eve 2 (przepraszam, chyba w każdym wpisie piszę o tej grze :P) oraz Driver! Aż dziwne, że nikt w wątku o tym nie wspomniał. Dodam, że pojawienie się samych zapowiedzi pierwszej części wywołało niemałą konsternację w branży. Sam jestem w szoku widząc, jak mała, dwudziestoletnia skrzyneczka jest w stanie uciągnąć sporych rozmiarów miasto, kilkanaście samochodów na ekranie jednocześnie oraz na bieżąco liczyć model fizyczny. Jest moc :)

PS: Do listy trzeba również dopisać Soul Reaver. Wielkie plansze, płynna animacja i pełne 3D. Dalej robi wrażenie.

Janusz

Odświeżam temat bo bardzo ciekawy artykuł w temacie znalazłem i w zasadzie porusza on większość gier wyciskających siódme poty z PSX.
http://www.racketboy.com/retro/games-that-pushed-the-limits-of-the-sony-playstation-ps1

klaude

Cytat: Bodzio w Marzec 18, 2018, 13:24
Odświeżam temat bo bardzo ciekawy artykuł w temacie znalazłem i w zasadzie porusza on większość gier wyciskających siódme poty z PSX.
http://www.racketboy.com/retro/games-that-pushed-the-limits-of-the-sony-playstation-ps1

Tam jest jeszcze jeden artykuł ze wzmianką o PSX http://www.racketboy.com/retro/games-that-pushed-limits-part-3 (szerszy artykuł z podziałem na konsole, link prowadzi do sekcji o Playstation).

Lista mniej więcej pokrywa się z tą podaną przez @Bodzio, ale jest dodatkowo chociażby Parasite Eve II

Pozwolę sobie jeszcze na offtop.

Bardzo lubię stronę racketboya, jest tam dużo informacji o retro, podanych również w powtarzalnych formułach (cykle: najlepsze gry na XXX, najdroższe gry na XXX, dobre i mało popularne gry na XXX). Z tego miejsca podam jeszcze ciekawą listę gier, którą autor uważa właśnie za nieodkryte perełki: http://www.racketboy.com/retro/best-undiscovered-playstation-ps1-psx .

Janusz

Zgadzam się z Tobą w 100%. Niewiele się takich stron ostało, zwłaszcza większych, które stawiają na treść, a nie na chwytliwe tytuły, fotki nijak mające się do treści, teksty pisane na kolanie, czy wreszcie podział jednolitego tekstu na kilkanaście podstron byleby klikać i wyświetlać reklamy. Racketboy się na tym tle wyróżnia. Bardzo podoba mi się też kolorystyka i układ treści, że o samej tematyce nie wspomnę. Warto zajrzeć jak ktoś nie zna.