Najtrudniejsze gry na konsoli Playstation.

Zaczęty przez Wonder_Boy, Listopad 24, 2016, 12:46

Poprzedni wątek - Następny wątek

Quake96

Cytat: Bodzio w Styczeń 10, 2017, 15:49
Ale MK ma coś faktycznie w sobie, że się ciężko uczy tych wszystkich ciosów, żeby to ogrywać z przyjemnością. Jak tak kojarzę to zawsze z nim miałem problem. Czy to na automacie czy na konsoli miałem duży problem dojść gdzieś dalej, choć poziomu trudności nie pamiętam. Wiadomo, kwestia wprawy i opanowania ciosów, ale jak na bijatykę to dość topornie to mi wchodziło zawsze.

Właśnie dzisiaj odkopałem arcadowe wersje MKII i MK3 przy okazji sprawdzania kompilacji Midwaya na PS2 i muszę się z tym zgodzić. Ta gra jest tak cholernie trudna, do tego moim zdaniem "nierówna". Chodzi mi o to, że sama rozgrywka jest diabelnie dynamiczna, postacie poruszają sie szybko, gwałtownie itd, ale wyprowadzenie zwykłego ciosu kończy się niemal natychmiastowym zatrzymaniem w miejscu. Podstawowe ciosy są po prostu słabe, do tego jak wspomniałem "blokują" postać i nie dają możliwości wyprowadzenia jakiegoś łatwego kombosa. Żeby cokolwiek zdziałać w tej grze to trzeba opanować przynajmniej minimum combosów, bo inaczej rzucimy padem po kilku przegranych walkach. Do tego Ci oponenci. W MK3 może tego już tak bardzo nie widać, ale w MKII myślałem, że oszaleję. Przeciwnik w 90% przypadków używał ciągle dwóch tych samych ciosów. Aż nasuwa mi się na język słynne powiedzenie Bananowego Janka - "Czy to jest jakiś żart?!" . Gra może i dobra, wręcz swego czasu rewolucyjna, ale mechanika jest tak drętwa, że wymaga chwili nauki jeśli nie chcemy przegrywać większości walk.

Wonder_Boy

Stare MK z komputerem są popsute. Komp oszukuje i wyprzedza twoje ruchy. Trzeba odkryć co wchodzi i stosować do znudzenia.
Dziedzina: jRPG/cRPG, platformówki, przygodówki.

ufix

Niestety gry na PSXa często są trudne ze względu na swoją mechanikę, początek ery 3d niestety charakteryzował się mało dopracowanym sterowaniem.

Dla mnie najtrudniejsze/najbardziej frustrujące gry to Fear Effect i Tenchu, obie właśnie ze względu na sposób sterowania i działanie kamery, w obu grach mam wrażenie jakbym walczył z kontrolerem. Nie sądzę, żebym jeszcze kiedykolwiek się zmusił do zagrania w któryś z tych tytułów.

Cytat: Wonder_Boy w Listopad 24, 2016, 12:46
Mój typ to Alien Ressurection.
Prawdziwy survival horror gdzie złośliwie rozstawieni tytułowi Obcy, będą nas zabijać i zabijać i zabijać. Konieczne jest nauczenie się rozstawienia bestii na mapie. Celowania nie ułatwia kiepski framerate. Co ciekawe, klatki nie są zablokowane na wartości 30, a 60. Co z tego, skoro najczęściej i tak widzimy na ekranie, nie więcej niż 20 klatek. Denerwujące są również, różnorakie przeszkody środowiskowe powodujące często natychmiastową śmierć. Gorąca para czy ogień wydobywające się z rur instalacji nie raz nas ukatrupią.

Zgadzam się, gra jest bardzo trudna, ale też moim zdaniem całkiem imponująca graficznie. Ja grałem z myszką, więc celowanie było bardzo mocno ułatwione, polecam ten sposób gry (podobnie z Quakiem 2) ;)

Wonder_Boy

Masę poligonów jak na PSX-a władowali w lokacje. To już nie są puste, proste kwadraciaki, a pomieszczenia z wieloma załamaniami ścian, łukami, wnękami, poziomami itd. Animacje Alienów to również najwyższa półka. Cóż, cierpi przez to framerate, a doczyt danych następuje w charakterystycznych korytarzach łącznikach. Tak czy siak, najwyższa półka. Dla mnie zawsze architektura ponad rozdzielczość tekstur.
Dziedzina: jRPG/cRPG, platformówki, przygodówki.