Wyróżniające się postacie w grach na PSX

Zaczęty przez Manifesto, Listopad 06, 2015, 09:26

Poprzedni wątek - Następny wątek

Manifesto

Dyskusja o FFT i Delicie skłoniła mnie do tego, aby zaproponować temat postaci w grach. Osobiście lubię postacie nietuzinkowe, nie przepadam za czarno-białymi bohaterami typu Yuna z FF X. Dlatego właśnie postać Delity jest dla mnie tak bardzo interesująca, bowiem jest to "bohater" wymykający się wszelkim klasyfikacjom. Próbowałem przypomnieć sobie inne postacie z gier jRPG i pierwsze co mi przyszło na myśl to antagoniści : Sephiroth i Kefka. O nich jednak dyskutowaliśmy już w tym topicu, więc wspomnę o Xenogears i postaci Feia. Bohater z amnezją to w RPG temat eksploatowany na maxa, ale historia Feia jest niezwykle interesująca, przedstawiona w sposób o wiele bardziej skomplikowany i głęboki niż w innych grach jRPG. Emocje które przeżywa bohater, problemy których doświadcza, słowa które wypowiada - wszystko to śledziłem z ogromnym zainteresowaniem, podziwem i wzruszeniem.

Innym bohaterem którego lubię i cenię jest Yuri z dwóch pierwszych części Shadow Hearts. Wiem że to topic poświęcony grom na PSX, ale nic się chyba nie stanie gdy podyskutujemy również o postaciach z gier na PS2. Gdy poznajemy tego bohatera wydaje się on zimny i oschły w stosunku do innych ludzi. Później jednak dokonuje się w nim przemiana, na co duży wpływ ma jego uczucie do Alice. Bohater ten posiada skomplikowaną i trudną osobowość, na co wpływ miały dramatyczne wydarzenia z przeszłości. W grze doświadczamy wielu pamiętliwych wydarzeń związanych z tym bohaterem. Gdy pierwszy razy zobaczyłem scenę, kiedy Yuri kopał swój własny grób na cmentarzu (który to w grze jest manifestacją jego duszy i umysłu) przeszły mnie dosłownie ciarki.

Zachęcam do dyskusji.

Edit - zgodnie z sugestią Bodzia wyodrębniłem ten temat z Kącika jRPG i zrobiłem z niego nowy wątek.

Wagabunga

Nie będę oryginalny i wskaże Clouda z FF VII :P Sorki za mój fanatyzm, ale co ja poradzę na to że tak kocham tą grę? :D Otóż Cloud jako postać to na początku zimny, mający wszystko w czterech literach najemnik. Liczy się dla niego kasa, ma gdzieś ratowanie planety. Razem z członkami Avalanche walczy z Shriną dla pieniędzy, kompletnie nie interesując się innymi sprawami. W trakcie gry zmienia się, poznaje Tifę i Aeris, zaczyna rozumieć że walka Avalanche nie jest pustą sprawą tylko czymś wartościowym. Jego przeszłość jest tajemnicza, jego wspomnienia z Nibelheim są tak naprawdę fałszywe, złudne, jak się potem okazuje całkiem nieprawdziwe. Bardzo dobrze przedstawiona postać. Ale cóż, muszę przyznać że Delita z FFT ją przyćmił.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Lothar

Fei - owszem, bardzo ciekawa postać. Cloud podobnie. Jednak ja osobiście bardziej niż Clouda lubię Squalla. Dlaczego? Może dlatego, że przypomina mi samego siebie gdy miałem 18 lat i byłem dość nieśmiałym chłopakiem. Tak jak on uważałem, że liczyć można jedynie na siebie (co później mi się odmieniło gdy poznałem moją obecną małżonkę i wspaniałego przyjaciela, który mnie z nią poznał). Zamknięty w sobie, kompletnie nie zauważał zainteresowania ze strony Rinoy, lub raczej podświadomie nie chciał tego zauważyć. Nie okazuje emocji i sprawia wrażenie twardego i niedostępnego. Jednak, jak się później okazuje Squall jest przepełniony wrażliwością. Lubię tą postać. Jakby ktoś nie wiedział -Final Fantasy VIII :)

Inną postacią którą dobrze wspominam jest Lenneth Valkyrie, czyli bohaterka gry Valkyrie Profile. Jako mała dziewczynka została sprzedana przez własną matkę (nie spoileruję zbytnio - to jest w intrze i raczej każdy się domyśli że mamy do czynienia z tą samą postacią, wystarczy spojrzeć na włosy). Nie przepadam za kobiecymi protagonistkami w grach jRPG, ale Lenneth jest wyjątkiem. Podobało mi się jej nastawienie do einherjar-ów, potrafiła być litościwa nawet dla takiego oprycha jak Badrach, on tak naprawdę uratował się jednym dobrym uczynkiem, który popełnił w swoim nędznym życiu. Mimo wszystko Lenneth doceniła ten gest i zlitowała się nad Badrachem (scena jak kaktus rozkwita została mi w pamięci na bardzo długo). No i jej stosunek do Luciana- czy miłość między bogiem a człowiekiem jest możliwa? Piękna gra :)

Wagabunga

Ja za Sqallem nie przepadam ale bardzo polubiłem postać Kid z Chrono Crossa. Bezpośrednia, tajemnicza i szczera bo bólu. Scena gdy siedzi z Sergem przy ognisku i opowiada o swojej przeszłości. I ta muzyka towarzysząca tej scenie (najlepszy kawałek z gry imo).
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Janusz

Ja podobnie jak kolega powyżej. Nawet się ostatnio zbierałem do napisania o niej, ale mi neta przerwało i się wkurzyłem bo nie zdążyłem dodać.

Kid ma w sobie coś tajemniczego. Niby taka typowa chłopczyca, ale ma swój dziewiczy urok, że tak to ujmę. Według mnie chyba najbardziej wyrazista postać w CC, która bije nawet głównego bohatera. Wizja ze sztyletem to chyba jeden z bardziej epickich momentów w grze jakie widziałem.