Gry na Szaraka kojarzone z PC

Zaczęty przez Manifesto, Wrzesień 08, 2014, 19:43

Poprzedni wątek - Następny wątek

Manifesto

Jak wiadomo nasza ukochana konsola (w przeciwieństwie do Nintendo 64 i Saturna) otrzymała mnóstwo gier, które z reguły kojarzone są z Pecetem. Prawdopodobnie każdy mógłby jednym tchem wymienić tutaj takie gry jak Diablo, Civilization 2 czy Warcraft 2, ja jednak chciałem skupić się tutaj na mniej znanych grach, które zostały skonwertowane z Blaszaka. Dlatego jeśli kojarzycie jakiś rzadszy tytuł - śmiało, piszcie :)

Jedną z takich gier jest Little Big Adventure - rewolucyjna przygodówka (a raczej gra action - adventure), w którą pierwszy raz zagrałem właśnie na PC. Już sama grafika była jak na tamte czasy rewolucją, a mechanika gry niespotykana. Mamy totalitarne miasto w którym panuje pewien skubaniec, mamy bohatera który może "przełączać" się w różne tryby zachowana - agresywny, atletyczny, dyskretny czy normalny. Mamy sporo akcji, skradania się, kombinowania. Bardzo fajna fabuła i ogromna grywalność tego tytułu sprawia, że chce się do niego wracać nawet dziś, choć to bardzo specyficzny tytuł i raczej nie dla każdego.
Przyznam się szczerze że nie ukończenie tej gry jest dla mnie małą plamą na honorze gracza (miałem jakiegoś buga w wersji na PC, który wieszał grę w pewnym momencie). Mam wersję na PS1 i przymierzam się do niej od jakiegoś czasu. Mam zamiar niedługo w końcu zrobić przerwę od gier RPG i zabrać się za kilka odkładanych "od zawsze" tytułów leżących na półkach.

Janusz

#1
O Little Big Adventure słyszałem, ale przyznam szczerze, że jak oglądałem gameplay tej gry to nie był zbyt zachęcający. Nie wiem czemu mi się ta gra ze starymi Simsami kojarzy choć wiem, że to całkiem inny typ gry. Chyba nie mój klimat.

Temat ciekawy bo szarak chyba jest pierwszą konsolą, na której masowo zaczęły pojawiać się typowo PCtowe gry i to ze ścisłej czołówki, jak m.in. wspomniane przez Ciebie tytuły. Było tego sporo zwłaszcza w pierwszych latach istnienia PSXa na rynku. Potem niestety tendencja była wręcz odwrotna. Z takich mniej znanych tytułów do głowy przychodzi mi na początek gra Panzer General, a więc turowa gra strategiczna, którą swego czasu polecił mi mój kumpel, fan tego typu gier na PC. Pamiętam jak cieszyłem się, że mogę w nią zagrać na PSXa. W grze przenosimy się na front drugiej wojny światowej i sterujemy poczynaniami armii niemieckiej. Z tego co pamiętam nie było możliwości gry aliantami, ale za to mogliśmy sobie wybrać rok rozpoczęcia kampanii, w tym 1939 i kampanię w Polsce. Możliwość gry aliantami pojawiła się w kolejnej odsłonie gry Allied General, która również pojawiła się na PSX. Na szaraku znajdziemy też Myst, a więc ikonę przygodówek w stylu point & click, grę która podobno była najlepiej sprzedającą się grą wszech czasów aż do pojawienia się Simsów. Pewnie wersja z PSXa to jedynie promil tego sukcesu, ale i tak dla mnie to zawsze było zaskakujące, gdyż ta gra to bardziej dzieło sztuki niż produkt tworzony pod masy. Nie byłem w stanie w nią grać za dzieciaka bo nie miałem myszki, a i sam gameplay był dla mnie za trudny do ogarnięcia, ale może kiedyś do niej przysiądę by przekonać się co w niej jest takiego magicznego. Ciekaw jestem czy ktoś w nią grał? Na PSX jest też jej druga część pt. Riven. W obie można zagrać również na Saturnie. Z tych dwóch wolę jednak chyba Panzer General, tylko nie pamiętam czy obsługiwał myszkę czy nie.


Manifesto

A ja zrobiłem sobie dzisiaj test i spędziłem prawie godzinę z LBA. Początkowe 15-20 minut również mnie nie zachęcało do gry, wydawała mi się jakaś taka sztywna i mało intuicyjna, lecz później było już tylko lepiej. Po pół godzinie zaś nie mogłem się oderwać od gry. Może i sterowanie jest dziś archaiczne, może gra straciła trochę ze swojego uroku, ale dla mnie dalej jest cholernie grywalna.

Odnośnie Mysta - ukończyłem tą grę dawno temu, jednak jest to jeden z tych tytułów, które się pamięta długo. Jest coś takiego w tej grze co nie pozwala się od niej oderwać, początkowo nie podobało mi się to, świat gry jest nieco pusty - przemierzając kolejne lokacje nie spotykamy żywej duszy, czytamy rozmaite zapiski itp., później jednak, gdy już się przyzwyczaiłem do klimatu gry byłem zachwycony tym jak pomysłowo twórcy gry skonstruowali fabułę.
Pamiętam również, że był to jeden z pierwszych tytułów, co do których się zawziąłem i postanowiłem nie zaglądać do opisów - przypominam sobie mój zawód, gdy musiałem sięgnąć do solucji w grze Discworld - po jej ukończeniu nie miałem żadnej satysfakcji z gry i od tamtej pory (kilkanaście lat już minęło) nigdy nie zajrzałem do żadnej solucji (choć muszę uczciwie przyznać, że kilka tytułów z tego powodu nie ukończyłem). Myst był bodajże drugą grą, od momentu gdy podjąłem to postanowienie :)

W Panzer Generala również kiedyś grałem, ale w drugą część (chyba również jest na PS1?)

Janusz

Dwójki niestety nie ma już na PSXa.

Manifesto

Masz rację, pomyliło mi się z Allied General - niemiecka wersja tej gry zatytułowana jest jako Panzer General II

Inną grą, która mocno kojarzy mi się z PC jest Alone in the Dark One-Eyed Jack's Revenge (w wersji Pal ma podtytuł: Jack is Back). Pamiętam jak grałem w to wieczorami na PC. Nigdy nie grałem w pierwszą część Alone'a (rok temu odpaliłem ja na dosboxie ale jej archaiczność: grafika i sterowanie skutecznie mnie zniechęciły do gry) ale druga część mi się podobała - zwłaszcza pod względem klimatu. W grze czuć było nieustanne zagrożenie, podobały mi się zwłaszcza ujęcia pokazujące że ktoś obserwuje naszego bohatera z okna :) Gra była wtedy dla mnie bardzo trudna, ledwo co ją ukończyłem. Najbardziej wkurzał mnie fragment gdy trzeba było wpaść do jakiegoś pomieszczenia z mnóstwem bandziorów w środku (ile ja się przy tym namęczyłem). Wersja na PS1 jest znacznie ulepszona graficznie (na PC nie było tekstur postaci, na Playstation również ich nie uświadczymy ale postacie są "cieniowane"). A i sterowanie padem jakoś lepiej się sprawdza niż klawiaturą ;)

Trzyzet

Kontynuacja Lost Vikings z DOSa, byłą też na SNESa jeśli dobrze pamiętam. Bardzo dobra i od któregoś poziomu piekielnie trudna platformówka logiczna. Od ponad dziesięciu lat nie przeszedłem jednego poziomu :P

Manifesto

Mówisz o Lost Vikings II: Norse by Norsewest? To jedna z moich ulubionych 20 gier na Playstation :) Faktycznie, gra w pewnym momencie stawała się arcy trudna, również jej nie przeszedłem (nie miałem wtedy takiej cierpliwości do gier jak obecnie), strasznie dawno w nią grałem, mam jeszcze gdzieś notes w którym zapisywałem kody do plansz :)

Ja zaś wspomnę o Xcom: Enemy Unknown - jednej z najlepszych gier strategicznych wszechczasów. Kultowy globus, badania nad nowymi technologiami, zestrzeliwanie UFO czy wreszcie misje taktyczne będące klu programu. Druga część również była świetna (również jest na PS1), ale ja większy sentyment mam do jedynki, pamiętam że przesiedziałem przy niej całą zimę (grałem chyba parę miesięcy). Co więcej - wersja na PS1 jest chyba tą najlepszą ze względu na fenomenalną ścieżkę muzyczną.

Janusz

Lost Vikings w ogóle nie kojarzę, ale za to Alone in the Dark mam na liście zakupowej. Wiem, że temat miał być o rzadszych tytułach, ale ja akurat grałem głównie w konwersję tych hitowych pozycji, więc o nich się jeszcze wypowiem.

Command & Conquer: Red Alert, tak jak w przypadku Panzer General kupiłem bo zazdrościłem koledze tego, że on może w to grać na PC, a ja nie. Swoją drogą to chyba najdroższa przegrywana płytka w mojej historii. Jedna z moich ulubionych strategii na PS1, która ustępuje jednie Warzone 2100 w którego swego czasu zagrywałem się dość intensywnie. Z tego co pamiętam w porównaniu do wersji PCtowej w grze nie dało się zapisywać stanu gry w trakcie rozgrywki co w grze o takim stopniu trudności było dużym wzywaniem. Pamiętam jak męczyłem jedną misję na padzie, przyszedł kumpel i nie dowierzał, że mi tak dobrze idzie. Kolejna gra to MDK, którą zawsze będę kojarzył z PC i pierwszą pracownią komputerową w mojej szkole. Na PSXie nie grałem w nią zbyt wiele, ale sprawiłem sobie i mam na liście do ogrania. Z tego co słyszałem jakość konwersji stoi na dość wysokim poziomie. Na koniec zostają obie części Broken Sword. Pomysł przeniesienia przygodówki typu point & click na konsolę był dość oryginalny. Bez myszki nie widzę sensu w takie gry grać, więc dobrze, że się ona pojawiła. Przeszedłem drugą część tej gry i od tego momentu tego typu gry stały się chyba moim ulubionym gatunkiem choć rzecz jasna na PC.

Na PSX pojawiło się też stosunkowo dużo menadżerów, jak np. Theme Park,  Theme Hospital czy choćby kilka części Caesars Palace. Z tego grałem jedynie w Theme Park World choć nie mając myszki szybko zrezygnowałem. Pamiętam też, że miałem za dzieciaka taką płytkę 7 in 1 z najlepszymi FPSami PCtowymi na PSX na której oprócz Duke znalazły się takie gry jak Hexen, Codename Tenka czy choćby Forsaken, a więc tytuły kojarzone z PC. Do tego mógłbym dopisać Dooma i Lemmingi i chyba byłoby wszystko co kojarzę.



EDIT. Nie wiem jak mogłem o tej grze zapomnieć, ale przecież jest jeszcze Darkstone, a więc w skrócie klon Diablo. Gra swego czasu zajęła mi trochę czasu, ale niestety kompletnie nie przetrwała próby czasu i teraz nie byłem jej w stanie sobie odświeżyć.

Manifesto

Od siebie dopiszę jeszcze obydwie części Warhammera - dla mnie najlepsze rts-y na Playstation. Skupiają się wyłącznie na walkach taktycznych, ale są niezwykle trudne i wymagające - coś dla prawdziwych miłośników sporych wyzwań. Swego czasu miałem ogromne problemy z ukończeniem pierwszej części Warhammera (Shadow of the Hornet Rat), musiałem zaczynać grę od nowa gdyż w pewnym momencie po prostu brakowało mi jednostek (za dużo straciłem w poprzednich walkach). Również wybór walk którego dokonywałem nie był chyba zbyt roztropny (w pewnym momencie decydujemy w jakie lokacje mamy wysłać swoje wojska). na szczęście po wielu próbach udało mi się ukończyć grę - oczywiście w wersji na PC, gdyż w czasach kiedy się ukazała nawet nie w głowie mi były konsole. Druga część jest nieco łatwiejsza ale również nie należy do prostych.

Odnośnie jeszcze Little Big Adventure - gra jest znacznie lepsza niż wersja na PC, ma ulepszony system sejwów i brak irytującego motywu po którym Twinsen tracił energię gdy wbiegł np. w ścianę. Pograłem kilka godzin i myślę, że chyba nie odpuszczę i ukończę grę ponownie, bowiem przyłapałem się na tym, że słabo ją pamiętam (minęło już kilkanaście lat).

Don

Moją ulubioną grą na PSX kojarzoną szerzej z PC jest Transport Tycoon. Jedna z najlepszych (jeśli nie najlepsza) ekonomicznych strategii. Zaczynamy jako młody przedsiębiorca w latach 30tych XX wieku i staramy się zbudować sprawne imperium transportowe. Do wybory mamy transport samochodowy, kolejowy, morski, a także lotniczy. Możemy transportować ludzi, pocztę, a także materiały przemysłowe (do wyboru kilka gałęzi przemysłu: tartaki przyjmują drewno z lasów, fabryki produkty rolne, bydło, stal, rafinerie ropę, elektrownie węgiel itd.). Dzięki edytorowi możemy wybrać parametry świata w którym będziemy działać (czy ma być płaski jak stół, górzysty, posiadać wiele miast, czy być bardziej nastawionym na przemysł itd.)

Zagrywałem się w tę grę za małolata na komputerze kolegi (ja przynosiłem PSX'a z FFVII do kumpla i on grał w finala, a ja grałem na jego PC w TT :D ). Wtedy nawet nie wiedziałem o jej wersji na PSX.

Jakiś czas temu dorwałem w końcu konsolowy port Transport Tycoon i muszę przyznać, że robi całkiem niezłe wrażenie. Gra na pewno jest wolniejsza niż na PC i siła rzeczy oferuje gorszą garfikę. Na szczęście obsługuje myszkę wiec warto zainwestować w szarego gryzonia jeśli chcecie pograć. Dodatkowym smaczkiem wersji z PSX jest opcjonalny tryb 3D -  normalnie gra się w rzucie izometrycznym, jednak można przełączyć się w pełen trójwymiar i obserwować świat gry z tej perspektywy. Oczywiście to tylko ciekawostka, a najłatwiej i tak zarządzać swoim imperium w tradycyjnym widoku.

Pewnie miłośnicy strategii znają ten tytuł doskonale. Jeśli jednak jakimś cudem ktoś go przegapił to moja rada - śmiało brać jak rolnicy dotacje.

Stall

#10
@Bodzio
CytatNie wiem jak mogłem o tej grze zapomnieć, ale przecież jest jeszcze Darkstone, a więc w skrócie klon Diablo. Gra swego czasu zajęła mi trochę czasu, ale niestety kompletnie nie przetrwała próby czasu i teraz nie byłem jej w stanie sobie odświeżyć.

Mi się jakiś czas temu udało kupić Darkstone w bardzo dobrym stanie za funta. :) Niestety nie wiem czy jest ogólnie dostępna.


@Don

Też swojego czasu sporo grałem w TT. Bardzo fajna gra. Grałem w to również na PSP (wersja PC dostosowana do konsoli), można było nawet grać online, bazowało to na OTTD, czyli odświeżonej wersji TTD dostosowanej do tego typu rozgrywki.


Manifesto

Na PS1 dostępna jest również gra Psychic Detective, niestety jest to szalenie trudno dostępny tytuł (na Allegro nie wdziałem nigdy, a i na eBayu pojawia się sporadycznie). Podoba mi się zwłaszcza wersja NTSC wydana w longboxie. Nigdy nie grałem w tą grę więc nie mogę się na jej temat wypowiedzieć, aczkolwiek jest to ponoć zacna przygodówka kryminalna.

Dodam jeszcze grę "D" - raczej przeciętny horror, który ludzie kupują raczej chyba z ciekawości - mnie gra zwyczajnie znudziła.

Qdi

No u mnie znalazło się kilka gier które pamiętam że ogrywałem najpierw na komputerze, przez co zgubiło mnie to, ponieważ porty na konsole były... mierne i ni jak miały się z tym co miałem na PC. Ale to nie jest zarzut, tylko uwaga ;)

Carmageddon, jedna z pierwszych moich gier na kompjuter ;) A na konsoli uruchomiłem ją dopiero w tym roku, z powodu tego rimejka. Długie wczytywanie plansz, bardzo kiepski zasięg widzenia, no i czasami klatkowało momentalnie tak, że nie szło grać. Płytka jest już trochę zmolestowana, może to przez to.

Doom, no to to chyba nie potrzebuje dodatkowego komentarza? ;P Zresztą tak samo Duke Nukem 3D.

Rally Championship, gra rajdowa w którą zagrywałem się za młodego na PC. Różniła się tyle od Colina, że trasa miała jakieś 20-30 kilometrów i pilotem była ta laska z Playboya i co prowadziła jakiś tam program samochodowy... Martyna... Wojciechowska, o! Gdy udało mi się złapać tą grę na PS1, też w tym roku, przeraziłem się. Sterowanie jest w tej grze tragiczne, trasy jakieś takie mało urodziwe. No nie dało się grać... dzisiaj.

Manifesto

Cytat: Qdi w Październik 07, 2014, 07:31
Długie wczytywanie plansz, bardzo kiepski zasięg widzenia, no i czasami klatkowało momentalnie tak, że nie szło grać. Płytka jest już trochę zmolestowana, może to przez to.

Niektóre gry na PS1 - zwłaszcza te, które pojawiały się już po premierze akceleratorów graficznych Voodoo (czyli od 1997 roku) wyglądały znacznie gorzej niż na PC, jednak początkowo było dokładnie na odwrót. Przypomnę, że to właśnie Tomb Raider na PS1 był najładniejszą i najpłynniej działającą wersją (na PC co prawda można było przełączyć na rozdziałkę 640x480, ale nie dało się grać w takiej rozdzielczości -nawet na Pentium 133 z 16 mb ram gra chodziła jak żółw). Późniejsze gry na PSX - nie wytrzymywały konkurencji z PC pod względem grafiki i płynności, ale chyba nie muszę przypominać, że akceleratory Voodoo kosztowały na początku prawie tyle samo co nowa konsola PSX :)

nwc

Wiem, że to jest znany tytuł ale mam zabawną sytuacje związaną z tą grą mianowicie: QUAKE II , moj ojciec lubił strzelanki, przeszedł Wolfa na kazdym poziomie po pare razy. A co do Quake to też przeszedł na każdym poziomie ale nie pamiętam czy na PC czy PS1 ale chyba była to konsolka :P