Vita - wasze ulubione tytuły, najlepsze gry.

Zaczęty przez Mr.Q, Styczeń 20, 2021, 13:36

Poprzedni wątek - Następny wątek

Mr.Q

Zakładam taki temat ponieważ liczę że każdy kto gra na Vicie, będzie w stanie wymienić grę która podobała mu się z jakiegoś powodu szczególnie, a niekoniecznie jest wymieniana w TOPkach na YT. Zazwyczaj na filmikach cały czas pokazywane są te same gry, nie ma na nich gier niszowych. Chętnie poznam więc wasze propozycje ponieważ trochę czasu z Vita w podróży spędzam.

U mnie taką szczególną i do tej pory najlepszą chyba grą jest Shantae Half Genie Hero. Polecam każdemu kto ma ochotę spróbować czegoś spoza głównego kanonu gier na Vita.

bistro

Ja najbardziej lubię Gravity Rush :)

Wysłane z mojego YAL-L21 przy użyciu Tapatalka


pawloosw

Teraway. Najlepsze w co gralem na psvita.
Unharted golden abys bardzo dobre.
Lumines - rewelacja.

To takie moje top3 na vite.

Manifesto

Te topki podawane na YT nijak się mają do prawdziwego ducha tej konsoli. Esencją Vity są gry japońskie, zwłaszcza visual novele i jRPG. Tworzone były jeszcze długo po tym jak Sony położyło na Vicie lagę. Tysiące fanów cieszyło się z kolejnych gier, wydawanych na ten sprzęt, nawet do dzisiaj jeszcze pojawiają się fizyczne wydania. Stąd własnie wzięło się określenie "Vita means life" które funkcjonowało w fandomie.

Dla mnie najlepsze gry na Vitę to:

-The House in Fata Morgana - mój ulubiony tytuł na tą konsolę, ta historia będzie mi siedzieć w głowie jeszcze bardzo długo, gra która niesamowicie poszerza horyzonty myślowe.
- Danganronpa
- Steins Gate
- Utawarerumono (trylogia)
- Muv Luv Alternative
- Virtue Last Reward, czyli druga część serii Zero Escape.

renifer Lopez

Moja lista to w zasadzie kalka tego co Manifesto napisał, te gry utrzymywały Vicie przez długi czas przy życiu. To real soul tej konsoli, nawet w 2019 roku kupę porządnych gier wyszło na nią, w ubiegłym roku już tego mniej było, ale 2017-2019 to ogromna dawka japońskich, dla mnie kultowych gier na ten sprzęt. Od siebie polecam Lost Dimension, grałem w to na PS3, lecz na Vitę też mam i jak odpaliłem to różnicy nie widziałem. A gierka zacna jak ktoś lubi tacticsy i odkrywanie kto jest zdrajcą.

bms



Cytat: Manifesto w Styczeń 20, 2021, 17:47
[...]
-The House in Fata Morgana - mój ulubiony tytuł na tą konsolę, ta historia będzie mi siedzieć w głowie jeszcze bardzo długo, gra która niesamowicie poszerza horyzonty myślowe.
[...]

Po takiej reklamie, to chyba pierwszy raz zagram w visuala =]

A co do Vity, to z nią jest taki problem, że większość polacenych gier została także wydana na przeróżne inne platformy. Pomimo tego, że posiadam Vite, to pewnie wolałbym grać na 3DS.

Wysłane z mojego SNE-LX1 przy użyciu Tapatalka


alf

A ja po raz kolejny polece Danganronpa Trigger the Happy Havoc. Wspanialy tytul na dzien dobry dla swiezo upieczonego fana Vity  O:-) w drugiej kolejnosci warto siegnac po Virtue Last Reward. Oba te tytuly mozna jeszcze dostac w normalnych cenach. Ponadto mimo ze sa japonskie, punkt wejscia jest niewielki. Tj. Sa przystepne dla gracza ktory na codzien nie gra w novelki i nie siedzi w japonskiej niszy. Polecam!

Mr.Q

Tearaway, Uncharted mam ograne. Gravity Rush znam i mam, czeka w kolejce. Co do gier VN - chętnie bym zagrał np. w The House in Fata Morgana (z tego co wyczytałem fabuła jest świetna) ale poziom angielskiego nie ten żeby grać w grę tylko fabularną na 25h i wszystko zrozumieć (tak, wstyd). Z tego właśnie powodu nie włączyłem jeszcze żadnej VN choć wiem że tym Vita stoi.
Z Japońszczyzny chcę sięgnąć po Odin Sphere i być może Dragons Crown.

Manifesto

Cytat: Mr.Q w Styczeń 22, 2021, 10:55ale poziom angielskiego nie ten żeby grać w grę tylko fabularną na 25h

To nie jest gra na 25 H, nawet dla rodowitego anglika. Język jest dość trudny, moim zdaniem bardziej skomplikowany niż w większości gier VN. Prędzej 50 godzin.

Mr.Q

Odświeżę temat.
Vita jest już ze mną rok. Ograłem do tej pory 21 gier na tej platformie. Najprzyjemniej zdecydowanie grało mi się w gry spoza głównego nurtu i zdecydowanie odbiegające od gatunków ogrywanych przeze mnie dotychczas na dużych konsolach. Świetnym doświadczeniem było z pewnością Tearaway i bardzo podobała mi się ta gra, natomiast taka pierwsza trójka w dowolnej kolejności to:
- Shantae: Half Genie Hero (to akurat chyba nadal numer 1, rewelacyjna platformówka, szkoda że Seven Sirens nie pokazało się już na Vita)
- Gravity Rush (bardzo podobało mi się czyszczenie mapy z wyścigów i zadań pobocznych, bałem się czy podołam ale była to świetna zabawa)
- Odin Sphere Leifthrasir - mam ten tytuł na PS2 ale sięgnąłem po niego dopiero teraz na Vicie. Chyba moja pierwsza gra z tego gatunku, a na pewno pierwsza w takich klimatach. Bawiłem się świetnie, nie byłem z początku pewny czy dam radę ogarnąć mechaniki ale gdzieś w środku gry już wszystko było dla mnie jasne. Naprawdę super zabawa, osobiście nie doświadczyłem monotonii na którą narzekają niektórzy gracze (grę przechodzi się pięcioma różnymi postaciami) i do samego końca podobało mi się bardzo. Warto wspomnieć też o grafice która jest po prostu piękna - to jak narysowana jest ta gra zasługuje na słowa uznania.

Ograłem też Jak & Daxter: Precursor Legacy. Bardzo leniwy port który zaczął działać jako tako dopiero po zainstalowaniu pluginu poprawiającego framerate. Gra klasyka, ale port bardzo nieudany. Input-lag na podwójnym skoku potrafi doprowadzić do szewskiej pasji. Gra w której często przegrywa się z nie swojej winy, a opóźnieniom w działaniu. Nie jestem pewny czy dałbym radę to skończyć gdyby nie wspomniany plugin który przyspieszył działanie gry przez co sterowanie stało się prostsze. Sięgnąłbym z ciekawości (skoro już jest) po Jaka II, ale odbiłem się od tej gry totalnie na PS3 i boję się że to samo będzie na Vita. Do tego działanie gry jest takie same jak części 1, także prawdopodobnie sobie daruję.
Sly 1 i 2 chodzą za to bardzo dobrze i warto sięgnąć po te porty. Została mi do ogrania trójka i Złodzieje w czasie.
Killzone bardzo mnie zmęczył drogą do platyny ponieważ dobijanie do 10.000 zabójstw w kampanii to był koszmar. O ile dobrze pamiętam, po skończeniu kampanii czterokrotnie, na liczniku miałem 5 tysięcy i kolejne 5 trzeba było nabić także to było nieco męczące. Sama gra była dobra, podobała mi się ale niesmak po tym grindzie pozostał.

Podsumowując mój rok z PlayStation Vita - jestem bardzo zadowolony z tej konsoli, uprzyjemnia mi ona podróże pociągiem do pracy. W domu jej raczej nie ruszam (chyba że właśnie przy takich sztosach jak Half Genie Hero czy Odin Sphere) bo wolę zagrać na dużej konsoli, ale jako konsola na półgodzinne sesje w podróży sprawdza się idealnie i jestem zadowolony z zakupu. Faktem jest że biblioteka kurczy się w oczach ale myślę że jeszcze przez ''chwilę'' będę miał w co grać. 

Z tego miejsca przy okazji podziękuję Kraszowi za przekonanie mnie do zakupu tej konsoli, bo sam osobiście mając w pamięci nieudany romans z PSP (za czasów jego świetności) i po opiniach w internecie że na Vita nie ma w co grać, raczej bym nie wpadł na to żeby po nią sięgnąć. Dzięki :D

ojciec-gracz

wszystko od Vanilla sprawdza się na wicie - zarówno Dragons Crown, Odin Sphere jak i Muramasa.

alf

Jeżeli lubisz gry pokroju Crash Team Racing lub Mario Kart, to bardzo polecam Tobie spróbować na Vicie: Sonic & Sega All Stars Racing Transformed. Gra wygląda fenomenalnie pod względem graficznym i dźwiękowym a gameplay wraz z trybem kariery zapewnią Ci kilkanascie godzin świetnej zabawy.

SALADYN

@Mr.Q, Muramase o której pisze ojciec właśnie bym ci wściekle polecił. Raz że spodobał ci się Odin Sphere a gry te można do siebie porównywać, dwa jest to techniczne rzecz biorąc tytuł ekskluzywny na vite bo jedyną legalną opcją zagrania w niego jest zakup pudełka na Wii za jakąś chorą cenę.

Dajz

#13
Muramasę warto wziąć z kompletem 4 fabularnych DLC; są świetne, pod pewnymi względami lepsze od "podstawki". Szkoda, że w pudle wyszła tylko goła gra bez dodatków. Mam nadzieję, że kiedyś wydadzą fizycznie, wersję kompletną na Switch, brałbym na premierę.

SALADYN

Cytat: Dajz w Sierpień 26, 2021, 18:47Mam nadzieję, że kiedyś wydadzą fizycznie, wersję kompletną na Switch, brałbym na premierę.
Szarpałbym jak komornik szafę.