Jak oceniacie pomysł na dyski UMD w PSP?

Zaczęty przez Janusz, Grudzień 11, 2016, 11:20

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

W tamtych czasach koszty takiej obudowy byłyby też na pewno większe, a Sony robiło co mogło by dać zarobić wydawcom i ich skusić i samemu również się dorobić. W sumie konsola by musiała mieć też inny wygląd.

Wracając do UMD to dużo gorzej byłoby gdyby teraz nie szło dostać np. zamienników takich obudów, ale na szczęście przynajmniej do niedawna jak patrzyłem nie było z tym problemu. W sumie w przyszłości chyba kupię sobie jakiś zapas bo z tym różnie może być.

hankie

Odkopię, bo ostatnio nieco z PSP obcowałem i gdy przerzucałem i przeglądałem graty - naszło mnie spostrzeżenie odnośnie dysków UMD.
A raczej zagrożenie trwałości giereczek, zagrożenia ze strony użytkownika.

Trzeba je kurde umiejętnie z pudełek wypinać! Mam kilkanaście dysków luzem (wiadomo, że nie moje 'prawilne sztuki ze zbioru') które były prawie 'rozpołowione'. Dla mnie było to zagadką co i jak może te dyski rozkrajać? Taki uszkodzony inaczej leży czasem na 'koszyczku' konsolki, czasem jest niewyważony i ciężko go z racji stabilności napęd czyta.

Ząbki boczne, które trzymają dyski w pudełku jeśli nonszalancko szarpiemy UMD z pudełek to idealnie chwytają za 'szew' plastikowego kejsa płytki i mogą go otworzyć niszcząc ząbki spajające kejs i mamy połówki w rękach.

Mam wrodzoną sraczkę/nerwicę na tle niektórych aspektów, więc od zawsze chwytałem nośnik kciukami, a palcem drugiej ręki odginałem jeden przytrzymujący 'ząbek', zero uszkodzeń. Ale jak konsolkę ma dziecko, albo mniej cierpliwy? To macie potem połamane obudowy 'płyteczki' ;)

Keita

Cytat: hankie w Luty 16, 2025, 23:29Mam wrodzoną sraczkę/nerwicę na tle niektórych aspektów, więc od zawsze chwytałem nośnik kciukami, a palcem drugiej ręki odginałem jeden przytrzymujący 'ząbek', zero uszkodzeń. Ale jak konsolkę ma dziecko, albo mniej cierpliwy? To macie potem połamane obudowy 'płyteczki'

Te plastikowe osłony na UMD można łatwo rozkleić. Nawet z dwa razy zrobiłem tak z premedytacją, by zniszczone "opakowania" wymienić na takie ładniejsze. Później kropelka kropelki i sklejone.
GB, GBC, GBA, DS, 3DS, Famicom, SNES, N64, GC, Wii, NS, PSP, PS1, PS2, PS3, SMS, SMD, Lynx, 2600, 65XE, 486, K-6, PIII

hankie

Cytat: Keita w Luty 18, 2025, 15:30Później kropelka kropelki i sklejone.
O to chodzi, że nie tylko się case rozdziela, ale to szybka wpada mi do środka na płytkę, czuć pod palcem większy 'rant' i taki nośnik licho się w PSP czyta, bo chyba jest przekoszony. Zamówię raz przy okazji z Alli kilka i spróbuję.

Trzyzet

Cytat: eloiasia1 w Grudzień 11, 2016, 20:29
Moim zdaniem to był genialny pomysł, często filmiki na Umd wychodziły na równi z premierami dvd  a w przypadku tego pierwszego formatu można było oglądać coś nowego "on the go", i to na całkiem sporym ekranie w porównaniu do ówczesnych komórek. Napewno Sony zdawało sobie sprawę, że nie jest to przyszłoścíowy produkt, ale na ówczesne standardy wypełniał pewną niszą, ponieważ był bardziej praktyczny aniżeli przenośny odtwarzacz dvd i do tego mieściś się w kieszeni i nie był podobny do siusiaka....nie mogłem się powstrzymać sorki @Gumi :)

O to to, PSP miało przekątną ekranu większą dwukrotnie od nawet największych PDA które mogły odpalić filmy. Jak kogoś było stać na PSP w okolicy premiery, to mógł sobie pozwolić też i na filmy

SALADYN

#20
Cytat: hankie w Luty 16, 2025, 23:29
Odkopię, bo ostatnio nieco z PSP obcowałem i gdy przerzucałem i przeglądałem graty - naszło mnie spostrzeżenie odnośnie dysków UMD.
A raczej zagrożenie trwałości giereczek, zagrożenia ze strony użytkownika.

Trzeba je kurde umiejętnie z pudełek wypinać! Mam kilkanaście dysków luzem (wiadomo, że nie moje 'prawilne sztuki ze zbioru') które były prawie 'rozpołowione'. Dla mnie było to zagadką co i jak może te dyski rozkrajać? Taki uszkodzony inaczej leży czasem na 'koszyczku' konsolki, czasem jest niewyważony i ciężko go z racji stabilności napęd czyta.

Ząbki boczne, które trzymają dyski w pudełku jeśli nonszalancko szarpiemy UMD z pudełek to idealnie chwytają za 'szew' plastikowego kejsa płytki i mogą go otworzyć niszcząc ząbki spajające kejs i mamy połówki w rękach.

Mam wrodzoną sraczkę/nerwicę na tle niektórych aspektów, więc od zawsze chwytałem nośnik kciukami, a palcem drugiej ręki odginałem jeden przytrzymujący 'ząbek', zero uszkodzeń. Ale jak konsolkę ma dziecko, albo mniej cierpliwy? To macie potem połamane obudowy 'płyteczki' ;)

Odkop odkopu.

A wiecie że zdecydowana większość użytkowników PSP źle wyjmuje UMD z pudełek ? Nie powinno się chwytać nośnika po bokach i szarpać w górę, to przez takie wyjmowanie obudowa się sypie. Odginanie "ząbka" które hankie opisuje powyżej pomaga ale można go wyłamać i już płytka lata po pudełku. Powinno się nacisnąć UMD na samym jego brzegu dzięki czemu elegancko wyskakuje z zatrzasków po czym chwycić/podważyć palcem z drugiej strony albo od góry i cyk, płytka bezpiecznie opuściła pudełko. Prawidłowe wyjmowanie UMD jest pokazane w instrukcji gry na jej pierwsze stronie na co mało kto zwraca uwagę.

Janusz

Faktycznie, jakoś nigdy nie zauważyłem tej wzmianki w instrukcji. W sumie mało kto w nie zagląda poza info o grach, a potem po latach szok i zdziwienie, że coś ktoś odkrył co tam od początku umieszczono.