The Medium PS5/Xbox/PC

Zaczęty przez alf, Wrzesień 02, 2021, 15:11

Poprzedni wątek - Następny wątek

alf

Jest recka The Medium od Rogera w wersji na PS5:
https://www.ppe.pl/recenzje/11467/medium-recenzja-i-opinia-o-grze-ps5.html

Przyklepał jej dobrą ocenę, entuzjaści klimatu Silent Hill powinni być wniebowzięci. Ciekawe czy Kubaaa będzie kreslił reckę tego tytułu.

Janusz

#1
Apropo The Medium prawda to, że w tej edycji specjalnej gry jest artbook, soundtrack, steelbook i jeszcze specjalne opakowanie i to wszystko za mniej niż 200zł?

Jak tak, to myślicie, że to wydanie nie będzie dostępne później? Nie mam PS5, ale gra mnie interesuje i w sumie łyknąłbym.

Wagabunga

#2
Tak, dokładnie jak na grafice poniżej: Tylko musisz pamiętać o tym Bodzio, aby kupic edycję Two Worlds, bo jest też zwykła, tańsza o jakieś 30 zł.



Wydanie super i ja biorę na premierę mimo iż PS5 nie posiadam. Lecz prędzej czy później kupię, natomiast nie wiem kiedy. Raczej nie miałbym obaw że szybko zniknie z rynku, lecz ja wolę kupić teraz niż zastanawiać się, czy dobrze robię że czekam, ryzykujac że później bedę musiał kupować używki za podobną cenę lub też nawet drożej.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

SALADYN

Kupiłem (a właściwie zaklepałem) tą edycję w x-kom parę miesięcy temu, kosztowała wtedy 85 zł. Jutro się okażę czy to zrealizują.

Wagabunga

85 zł? Pomylili się? Xkom słynie z anulowania zamówień, ja bym raczej na to nie liczył.  C:-) ;)
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

SALADYN

#5
No właśnie sam mam z tym zagwozdkę. Niejednokrotnie u nich coś zamawiałem i większa połowa tych zamówień była anulowana z różnych powodów, najczęściej że niby dla wszystkich nie starczy. Zdarzało się że nawet parę minut po złożeniu zamówienia pisali mi maile i dzwonili że mało sztuk będzię i pewnie anulują. Tymczasem w tym wypadku cisza, status na stronie cały czas taki sam, żadnej informacji. Trzymam kciuki żeby choć to się udało taniej wyrwać.

Janusz

To super cena, skuszę się choć na PS5 przyjdzie poczekać. Co do x-kom to razem z empik to królowanie "anulowań" w naszym kraju chyba. ;)

SALADYN

#7
A jednak zrealizowali to zamówienie. Sprzedawca sam był zdziwiony skąd ta cena.


alf

Wow, ależ Ci się udało! A mówili, że najnowsze gry na PS5 będą kosztowały 350 PLN  O:-)

For The Players

#9
Co prawda nie na PS4, bo na Xbox Series, ale nie ma tu wątku o horrorach na next gena, więc napiszę tu kilka słów o The Medium, które właśnie ukończyłem.

Tytułowe Medium to dziewczyna o imieniu Marianna, która posiada zdolności paranormalne. Potrafi widzieć i porozumiewać się z duchami, oraz pomaga im odejść z tego świata. Po odebraniu tajemniczego telefonu udaje się do opuszczonego ośrodka wypoczynkowego Niwa, w którym kiedyś zaszło bardzo nieprzyjemne zdarzenie. W zasadzie cała rozgrywka odbywa się w tym ośrodku i właśnie to fabuła jest największą zaletą tej gry. Moim zdaniem jest jedyną zaletą, a przez rozwlekanie jej przerywnikami gameplayowo-eksploracyjnymi tarci na wartości. Tak, gameplay i eksploracja kuleje w tej grze. Może zatwardziali fani starych Residentów, czy Silent Hillów będą wychwalali pod niebiosa sterowanie czy pracę kamery, ale dla mnie to była istna katorga. Sterowanie toporne, a ujęcia kamery, bywa tak że w jednym pomieszczeniu jest ich z 5 i czasami można cholery dostać przechodząc np. od biurka do szafy itp.

75% gry to łażenie i rozwiązywanie zagadek. Niektóre są tak irytujące, że nie wiadomo o co chodzi. W niektórych trzeba znaleźć maski, aby pomóc duszom opuścić ten łez padół, w innych trzeba znaleźć nożyce do cięcia łańcucha, a czarę goryczy przelała zagadka z wypompowaniem wody z zalanego schronu czy bunkra. Jeżeli ktoś lubi takie zagadki że trzeba łazić z dwie godziny, a na końcu i tak znaleźć rozwiązanie na internecie, to proszę bardzo. Ja nie mam na to nerwów. Niestety fabuła na tym cierpi, bo jest naprawdę na poziomie. Przykładowo – na początku gry spotykamy postać, która mówi, że trzeba udać się do świetlicy. Tylko że to trwa z dwie godziny i jak już tam dojdziemy, to zapominamy po co. Moim zdaniem niepotrzebne takie rozwlekanie.

Gra nie jest survival horrorem, bardziej to thriller psychologiczny, symulator chodzenia, który próbuje zbudować klimat i momentami nawet się udaje. Jest jeden jump scare i kilka starć z demonem, a raczej chodzi o to, aby prześlizgnąć się niezauważenie, lub uciekać.
Cała ta mechanika podwójnego świata ma miejsce kilka razy w grze i jest nawet ok. Czasami też do zmiany wymiarów używamy luster, a czasami Marianna może na krótko opuścić swoje ciało, żeby np. wejść gdzieś, gdzie nie może w świecie żywych.

Ja nie jestem zwolennikiem polskiego dubbingu w grach, ale jeżeli akcja ma miejsce w Polsce, to byłoby fajnie gdyby Dorociński czy Rosatti mówili swoimi głosami.
Nie wiem jak taką grę ocenić, gdzie podobała mi się jedynie fabuła. 5 za dużo, 6 za mało. Niech będzie 6,5/10, bo dla samego zakończenia warto pomęczyć się te kilka godzin.

Manifesto

Moją drugą grą jaką ograłem na PS5 jest The Medium: Two Worlds . Kupiłem fajne wydanie w artboxie, z mini artbookiem i CD z OSTem. Nie miałem ostatnio zbyt wiele czasu na granie, więc podzieliłem sobie ten tytuł na kilka sesji po 2 - 2,5 godziny każda. W sumie wyszło jakieś 8-10 godzin, na pewno nie więcej. Czyli styknie na tego typu grę.

Gameplay to klasyczna przygodówka plus elementy polegające na ucieczce i skradaniu. Przygodówkowego elementu jest znacznie więcej i całe szczęście, bo elementy typowo zręcznościowe nie za bardzo mi do tej gry pasują i uważam, że byłby to lepszy tytuł gdyby z nich zrezygnowano. Na szczęście nie ma ich wiele i stanowią raczej przerywniki między eksploracją opuszczonego ośrodka Niwa. Bardzo podeszły mi polskie realia w grze, znajdźki z czasów PRLu, różne tablice i plakaty w duchu tamtych lat, które można ujrzeć w grze w wielu miejscach. Lokacje są świetnie zaprojektowane, jest co prawda trochę backtrackingu, jednak na akceptowalnym przeze mnie poziomie. Gra ma naprawdę ciekawy i tajemniczy klimat, nawet las, który przemierzamy ma w sobie coś przyciągającego.

Koncepcja dwóch światów w grze jest sporą zaletą The Medium i ogólnie podoba mi się ten pomysł. Przy podzielonym ekranie (pionowo lub poziomo) widzimy świat realny i spektralny. Ten drugi przypomina często twórczość Beksińskiego, którego obrazy zawsze mnie intrygowały. Twórcy mieli ciekawy pomysł, bo aby ruszyć fabułę do przodu czasem trzeba zrobić w spektralnym świecie coś, co będzie miało wpływ na świat realny (na odwrót rzadziej). Podobał mi się przykładowo motyw poszukiwania tożsamości duchów, które nie mogły zaznać spokoju. Szkoda, że nie było tego więcej, wydaje mi się że potencjał dwóch światów nie został w grze należycie wykorzystany, moim zdaniem przydałoby się więcej elementów i zagadek, które oddziałują na obydwie płaszczyzny.

Zagadki w grze są w większości proste, to nie jest wyśrubowany poziom z Tormented Souls, co to, to nie. Kilka z nich jest jednak na tyle ciekawych, że wybaczam tej grze szablonowość pozostałych łamigłówek. W grze zaciąłem się jedynie dwa razy, raz w lokacji gdzie trzeba było znaleźć ukryty przycisk (prześwietna akcja z kombinowaniem czasem), drugi raz - przy kodzie do drzwi w piwnicy pod koniec gry (tutaj jednak wystarczyło trochę logicznego myślenia i prześledzenia notatek, lecz nie powiem, zabrało mi to z pół godziny zanim zajarzyłem o co chodzi). Zagadki w The Medium mogłyby być trudniejsze, lecz i tak są o niebo lepsze niż prymitywne "łamigłówki" w takim Resident Evil Village. Zresztą prostota zagadek dla niektórych graczy może być zaletą, sądzę, że ktoś, kto grał w niejedną klasyczną przygodówkę nie będzie miał problemów z ich samodzielnym ogarnięciem.

No i na koniec fabuła. Brawo Bloober team! Dawno już nie doświadczyłem tak dobrej historii w grze grozy. To po prostu poziom wyżej niż Tormented Souls, Resident Evil Village czy np Maid of Sker (wymieniam horrory które grałem w niedalekiej przeszłości). Ludzie od Bloober wreszcie stanęli na wysokości zadania i historię The Medium śledziłem z ogromnym zainteresowaniem. To opowieść o osobistej traumie i jej skutkach, o tajemnicach z przeszłości, które rzutują na całe życie o tragicznym poświęceniu bliskiej osoby w imię jakiejś idei. Pod względem fabularnym to najlepszy, "nowy" horror w jaki grałem od kilku lat. Co prawa jeszcze nie ograłem Visage (bo nie ma w pudle i  z nadzieją nadal czekam, aż w kocu ktoś to wyda), lecz wszystkie inne gry z gatunku staram się ogrywać na bieżąco. Nawet zakończenie, które jest niejednoznaczne, przypadło mi do gustu. W kilku słowach - gratulacje za bardzo dobrą, intrygującą i trzymającą w napięciu historię. To zdecydowanie najlepszy element The Medium. I dlatego grę oceniam na 8/10 jest to świetny tytuł, który polecam fanom mrocznych przygodówek.

Wagabunga

#11
Nie sądziłem, że Medium tak mocno przypadnie Ci do gustu. Muszę sprawdzić kiedyś na PC, bo PS5 w tym roku raczje nie kupię. Może trafi się dobra cena na Steamie. Skoro fabuła jest tak dobra to spróbuję. Jakoś tak średnio mi po drodze z grami od Bloober. Blair Witch to średniak w porywach do dobrej gry (momentami) a Observer: System Redux wyszedł mi bokiem, gra miała marną historię wg mnie, a klimaty cyberpunkowe to kompletnie nie moja bajka.

"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Janusz

Przyszła kolej odpalić wreszcie The Medium. Na chwilę w ogóle zapomniałem, że kupiłem tę gierkę na długo zanim trafiło do mnie PS5 :)

Z Waszych recenzji zdecydowanie bliżej mi do @Manifesto, a wymienione wady przez Ciebie @For The Players akurat dla mnie są zaletami tej pozycji. Spodziewałem się trochę czegoś na wzór Silent Hill, a dostałem coś dużo lepszego, taką mroczną Kate Walker, a więc Syberię w klimacie grozy. W zasadzie trudno mi się doszukać póki co większych wad tej gry. Wciąga od samego początku i fabularnie nadaje się na serial. Trochę przypomina mi Archiwum 81 z Netflixa. Wisienką na torcie jest fakt, że gra osadzona jest w Polsce i aż miło zauważyć jakieś typowo polskie akcenty, ala maluch na drodze, czy meble rodem z PRL. Tu jedynie szkoda, że wszystkie plakaty i tego typu smaczki są tłumaczone na angielski. Jakoś sztucznie mi to wygląda za każdym razem jak się napotykam na to. Grafika bajka, muza również. Położenie kamer przywołuje wspomnienia z Residenta i innych tego typu pozycji. Motyw dwóch światów i sterowania w obu jednocześnie przy podzielonym ekranie świetny, choć mam wrażenie, że ten potencjał nie do końca został wykorzystany. Ma to jednak i swój plus. Pierwszy raz się w te dwa światy zanurzając, bałem się, że w grze tego typu będzie łatwo się zagubić, szczególnie że ośrodek Niwa jest spory, ale gierka nas prowadzi za rękę i nie pozwala "wyjść" poza obszar, który skrywa rozwiązanie umożliwiające kontynuację danego wątku. Na plus również sterowanie, jak i to, że elementów zręcznościowych czy walki jest niewiele (w sensie konfrontacji z tym potworem). Ostatnio coś mnie gry akcji męczą więc tego typu odskocznia jak Stray czy The Medium sprawia mi sporo radości. Zagadki? Póki co raczej wszystko proste. Mam nawyk z czasów ogrywania przygodówek point and click by lizać ściany i to zdaje efekt. Tutaj dobrze bo elementy potrzebne do zabawy są podświetlone więc trzeba tylko wszystko składać w całość. Wyszedłem już z ośrodka, więc zobaczymy co dalej.

PS. Jestem fanem zbierania tych pocztówek w grze. Nie wiem czemu, ale za każdym razem widok pocztówki przywołuje jakieś sentymentalne wspomnienia. Kiedyś zbierałem przez chwilę, choć w tej domenie to moja siostra wiodła prym ;)

Manifesto

Dla mnie Medium to zdecydowanie najlepsza gra od BT, znacznie ciekawsza od takiego Layers of Fear pod niemal każdym względem. Dobrze, że nie jestem osamotniony w swojej ocenie tego tytułu. A zagadki w grze da się bez większych problemów rozwiązać samemu i wcale nie ma potrzeby sięgania do poradników.

Janusz

Na pewno wciąga bo nie pamiętam kiedy ostatnio jakiś tytuł skończyłem w zasadzie w jedną dobę :)

Z zagadkami pełna zgoda, wszystko raczej czytelne i dzięki temu, że dzieje się w jednym "zamkniętym" obszarze to człowiek nie szuka rozwiązania nie wiadomo gdzie. To duża ułatwia robotę. Pamiętam jak w Broken Sword chyba trzeba było nieraz dosłownie klikać piksel po pikselu i łączyć wszystkie przedmioty ze sobą bo człowiek nie wiedział nigdy co "autor miał na myśli" i czym zaskoczył. Śmieszne jest to, że bardziej niż zagadki to mi te elementy powiedzmy zręcznościowe sprawiły trudność, a było ich może ze 2-3. W sensie nie wiedziałem jak się zachować po długim czasie lizania ścian i jak np. trzeba było się skradać przed tym potworem i go omijać to musiałem kilka razy podejść by załapać.

Podoba mi się zakończenie historii bo jest nieoczywiste, choć trochę mam wrażenie urwane. W ogóle tych wątków w fabule było sporo i aż się chciało czytać wszystkie dokumenty, pocztówki itp. by wiedzieć więcej i więcej, a nie zawsze tak jest w grach. 

Gra ma wiele plusów, a minusy? W sumie na ten moment za wiele mi do głowy nie przychodzi, poza tym angielskim tłumaczeniem scenografii. No może jeszcze w sumie długie ekrany ładowania na starcie czy po śmierci. Jakoś na PS5 odwykłem od tego chyba. Aaa no i zabrakło mi na pewno jakiś statystyk po zakończeniu gry, np. ile czasu, info o zebranych pocztówkach, czy w ogóle możliwość i przeglądania w jakiejś galerii. Finalnie wyszło, że dwóch trofeów mi zabrakło do 100% i to właśnie pocztówki i dokumenty, ale szkoda, że nie pokazuje chociaż ile ich brakło.


Na koniec czy ta gra miała/ma mieć sequel? Nie do końca ogarniam tę ostatnią scenkę po napisach końcowych, plus sam wątek Tomasza mógłby być pociągnięty.