Sniper Elite 5

Zaczęty przez Mr.Q, Czerwiec 01, 2022, 07:58

Poprzedni wątek - Następny wątek

Mr.Q

Sniper Elite 5 to jedna z moich bardziej wyczekiwanych gier tego roku, jeśli nie właśnie ta najbardziej wyczekiwana. Grałem na PS3 w Sniper Elite V2, ale to część z numerem 4 na PS4 stała się jedną z moich ulubionych gier na ten system. Czemu ? Gra cechowała się niesamowitą grywalnością oraz ładną grafiką z przyjemnymi widokami. Platynowy dzbanek w tym tytule był prawdziwą przyjemnością i zawsze miło wspominam ten tytuł. Prawdopodobnie zmieściłby się on w moim TOP 10 na PS4.

No więc wczoraj późnym już wieczorem odpaliłem część 5 po wielu miesiącach oczekiwania i rozpocząłem misję Wał Atlantycki. Gra kontynuuje schemat zabawy z części 4, dodając przy tym kilka nowych elementów. Nie chcąc zarywać nocki ukończyłem zaledwie początek ale już ten napawa optymizmem i jestem spokojny o całość.  Lubię tą serię szczególnie ponieważ czuć w niej ten staroszkolny klimat i rzemieślniczą pracę twórców. Usłyszałem od znajomego że przypomina mu to stare Medale i faktycznie trochę tak jest.

Czy ktoś już grał ?   C:-)

alf

Cytat: Mr.Q w Czerwiec 01, 2022, 07:58
Usłyszałem od znajomego że przypomina mu to stare Medale i faktycznie trochę tak jest.

Czy ktoś tu powiedział 'Stare Medale '? C:-)
Czyli w grze jest jakaś inna broń niż snajperka ?  A misje nie polegają tylko na snajperowaniu ?

Megadeth

Podpinam się pod pytanie! Ta informacja trochę mnie rozgrzała, stare medale....
Nigdy w żadnego Sniper Elite nie grałem.

mariusz391

To macie recenzję od NRGeja



Gra nie moje klimaty, ale fani powinni się nieźle bawić

Mr.Q

#4
Tak, w grze są różne rodzaje broni z czasów drugiej wojny. Gra nie polega tylko na snajpieniu, jest to również skradanka (jeśli ktoś preferuje taki tryb zabawy, chociaż gra go sugeruje) bądź strzelanka z perspektywy trzeciej osoby. Co do porównania do starych Medali, zapewne chodziło o otwarte mapy z kilkoma zadaniami pobocznymi - tak to już wyglądało w części 4. Cele są opcjonalne i można się nimi przejmować bądź nie i udać się do punktu końcowego misji. W praktyce wygląda to tak że lądujemy na średniej wielkości mapie (wioski, miasteczka, pasy nabrzeżne), pchamy fabułę do przodu krocząc po ścieżce głównej danej misji a wraz z jej rozwojem dookoła mapy pojawiają się dodatkowe cele lub zadania opcjonalne. Misje absolutnie nie polegają tylko na byciu Snajperem, można w dużej mierze grać głośno bez skradania, ale to trochę nie o to biega.

Megadeth

Gdzieś ostatnio przeczytałem oburzenie, że w 5 części nazistów można ogłuszać zamiast zabijać. Jakoby Ci nazisci wcale nie byli tacy źli...

O, mam

https://www.gry-online.pl/newsroom/sniper-elite-5-ogluszanie-nazistow-to-niemoralny-kretynizm/z221fb7

Mr.Q

Wczoraj to mnie uderzyło. Nie słyszałem o tym wcześniej ale miałem niezłego mind-fucka. Pierwszego przeciwnika ogłuszyłem (w presji czasu i przyzwyczajeniu do Metro, gdzie nikogo nie zabiłem bez potrzeby) ale jak ogarnąłem że to jakaś paranoja przecież to już resztę przeciwników zabiłem. Zresztą gra chyba nawet bardziej to punktuje ale i tak nie wiem skąd ten pomysł.

Rocho

Ale co w tym złego że możesz tak zrobić przecież gra w żaden sposób do tego nie zmusza ot kolejna możliwość.

W Comandosach chyba dwójce też była taka możliwość że albo ciachasz niemca nożem lub ogluszasz. Choć tam miało to gamplayowe uzasadnienie bo ogłuszanie nie zostawiało kwi i utrudniało wykrycie.
Fociam i  pitolę o gierkach:
https://www.instagram.com/m.aszta/

Mr.Q

No bo to nie są złodzieje włamywacze tylko mordercy, zbrodniarze wojenni a może i jeszcze gorzej :) jaki jest sens ich ogłuszyć na 30 minut i pójść dalej ? Wstaną i będą dalej robić to samo co robili. Patrzę na to pod kątem realizmu a nie mnogości opcji dla gracza.

Mr.Q

#9
Wciąż nikt nie grał w ten tytuł?
Wróciłem do gry po bardzo długiej przerwie (ostatnio tak naprawdę ledwo ją musnąłem i zostawiłem więc gram od nowa) i doszedłem do 4 misji. Misja trzecia, akademia szpiegowska trochę zaskoczyła mnie rozmiarem. Owszem, chyba były już większe mapy w Sniperach ale mój czas misji to aż 1 godzina 50 minut.
Misja rozgrywa się w klasztorze Beaumont Saint Denis który jest po prostu przepiękny. Sniper przyzwyczaił mnie do ładnych widoków i tutaj też jest na czym zawiesić oko. Wspinając się po coraz wyższych kondygnacjach budowli wychylałem się zza filarów balkonów żeby popatrzeć na krajobraz. Całą misje udało mi się pozostać niewykrytym, wszystkich wrogów powaliłem za pomocą noża lub ze snajperki, czekając aż nadlatujący samolot zagłuszy mój strzał. Unieszkodliwiłem jak sądzę jakieś 80% przeciwników znajdujących się na terenie, co przełożyło się na 110 zabójstw i wspomniane prawie 2 godziny czasu na jednej misji. Na pewno można zrobić to szybciej ale grając w Sniper Elite 4 tym samym sposobem godzinka na misję zawsze starczała i to był taki chyba idealny scenariusz.

Mr.Q

#10
Jestem już w misji 7 z 9.
Największą wadą tego tytułu jest chyba brak nowości względem poprzedniej części. Gra jest przyjemna a wybijanie kolejnych niemiaszków sprawia frajdę, ale jest to po prostu kolejny mission pack i nie znajdziemy tu innowacji względem poprzedniej części.
Kolejnym minusem który rzuca się w oczy podczas rozgrywki jest inteligencja przeciwników. Każdą misję przechodzę w trybie stealth, zakradając się i unicestwiając jednego po drugim. Niestety AI kuleje i nie są oni w stanie niczym zaskoczyć, cały czas robię ich w bambuko powielając kilka schematów. Po ukończeniu odpalę NG i sprawdzę najwyższy poziom trudności, ale jeśli nie zwiększa on AI tylko otrzymywane obrażenia, to niczego to nie zmieni.
No i jest jeszcze jeden problem - Sniper Elite 5 to gra rozgrywająca się w malowniczej Francji. Malownicze miasteczko pośród pól maków czy wspomniana przeze mnie już wcześniej katedra to lokacje bardzo ładne ale jednocześnie również mocno zabudowane. Nie zauważyłem tego od początku ale mało jest w tej grze prawdziwego snajperskiego strzelania na odległość kilometra. Gra poszła w stronę walki w zwarciu i w zasadzie to nie udało mi się jeszcze posłać ani jednej kuli z 1000 metrów. Sniper Elite 4 wypada tutaj o wiele lepiej, z resztą mam wrażenie że ogólnie ta część bardziej mi się podobała ale z początku myślałem że jest to kwestia tego, że była to pierwsza część w jaką zagrałem na PS4 i przez którą serię bardzo polubiłem. Teraz sądzę jednak że czwórka jest takim Opus Magnum serii i piątka z tego starcia nie wychodzi obronną ręką.
Mimo narzekań jest to jednak bardzo przyjemny kawał kodu i z ochotą codziennie wieczorem odpalam jedną misję aby przebić nożem setkę nazistowskich serc, i gardeł.


Edycja: koniec gry. Czwórka lepsza ale i tak warto zagrać.