Silent Hill 2 Remake

Zaczęty przez Greg_k, Październik 19, 2022, 20:34

Poprzedni wątek - Następny wątek

Mr.Q

#120
Skończyłem. Zakończenie Leave, 16g30 min czasu gry.

Muszę przyznać że chociaż byłem nastawiony hurra-optymistycznie, po ukończeniu gry mój entuzjazm gdzieś uleciał. Odczucia mam jak przy God of War : Ragnarok - gra jest za długa przez co w niektórych lokcjach bardzo nużąca. W wielu miejscach miałem już dość otwierania wiecznie tych samych szuflad, łażenia po kolejnych pustych pokojach które nic nie wnoszą, przeczesywania tych samych korytarzy. Gra jest dwa razy dłuższa niż oryginał i czuć to w jej odbiorze. Szczególnie mocno nudziło mnie chodzenie po światach alternatywnych gdzie każda lokacja wygląda łudząco podobnie.
Miałem grać kilka razy, miałem wbijać platynę, ale chyba na razie odpuszczam bo jestem tym tytułem zmęczony i rimejku trójki gdyby wyszedł za miesiąc, na pewno nie kupiłbym na premierę.

Jestem trochę rozdarty co do oceny tej gry i bardzo się cieszę że nie muszę jej recenzować bo nie wiem co miałbym napisać na koniec. Z jednej strony wszystko gra, jest grafika, jest świetny dźwięk, jest szacunek do oryginału, ale jednak nie siadł mi ten tytuł. Duży plusik za strach, bo nogi nie raz wyskakując zza winkla przyprawiły mnie o zawał. Autentycznie wiedząc że muszę iść na trzecie piętro w hotelu, patrzyłem na schody z niepokojem i miałem lekkiego pietra iść na górę wiedząc co może tam czychać. Nie jest to takie typowe uczucie strachu tylko ciągły, dręczący niepokój.

Wiem też że nie jestem w mojej opinii odosobniony bo takie same odczucia ma mój znajomy, wczoraj zaś słuchając podcastu nagrywający również zwracali uwagę na monotonię. Wspominam o tym bo przed premierą a po wysypie recenzji, średnich ocen można było z przysłowiową świecą szukać. Sam byłem zdziwiony notą od GOLa, a teraz (choć nie czytałem tej recenzji) mogę się jej treści domyślać i ta ocena mnie nie dziwi.