Seria Klonoa 1/2 i remake Klonoa Phantasy Reverie Series

Zaczęty przez Janusz, Kwiecień 26, 2016, 15:46

Poprzedni wątek - Następny wątek

mariusz391

Cytat: alf w Luty 05, 2024, 10:11Czekam na relację z rimejku  O:-)
Mam nadzieję że te miesiące czekania nie wpłynęły na ciebie negatywnie, ale wreszcie po skończeniu Crasha 4 mogłem się za remake Klonoa wziąć  C:-)
Więc jedziemy z porównaniem
Na początek to co jest najbardziej oczywiste czyli grafika
Jest ładna, estetyczna, sam głowny bohater wygląda słodziaśnie, tak jak niektórzy przeciwnicy, ale jednak do poziomu Crasha czy Spyro trochę brakuje. Wiadomo że cięzko porównywać grę 2,5D z grami 3D, niemniej zwłaszcza na niektórych postaciach czuło się jakąś ,,plastikowość'' nieprzystającą do gier z PS4 a bardziej wczesnego PS3 a może nawet PS2. Nie przeszkadza to jakoś mocno w rozgrywce, bardziej w scenkach przerywnikowych, niemniej warto wspomnieć że właśnie z Crashem i Spyro nasz futrzak tak wtedy jak i dzisiaj odstaje
Jeśli chodzi o sterowanie to tutaj raczej żadnych zastrzeżeń. Nie ma jakiegoś laga mimo grania na DS4, nie ma sytuacji że naciskasz skok a postać nie skacze. Do tego jednak brak pikselizacji daje nam DUŻO czytelniejszą grafikę. Wcześniej momenty gdzie nie wiedziałem dlaczego ginąłem bo miejsce kolizji było średnio czytelne, teraz nie ma takich problemów (zwłaszcza pierwotnie z jedną fazą ostatniego bossa miałem w oryginale problem i nawet specjalnie na YouTube oglądałem jak go pokonać bo nie ogarnąłem że promień nie zabija tylko sam jego punkt trafienia).
Na pewno wadą dla mnie jest ciągle brak dubbingu i zamiast tego gaworzenie brzmiące jak uproszczony japoński. Już naprawdę mogli tych paru aktorów zaprosić, tym bardziej że gra mimo prostej fabuły to jednak mającą istotny wpływ na gameplay, co w platformówkach oczywiste nie jest (zwłaszcza dość niespodziewana końcówka).
Za to jeszcze jedna zaleta ale to może ja za głupi byłem, bo grając w oryginał nie mogłem wrócić do poprzednich plansz by znaleźć brakujących mieszkańców do uwolnienia. Tutaj natomiast mamy po prostu mapę świata i możemy się cofnąć w dowolnym momencie. Choć faktem jest że potrzebowałem to zrobić raptem raz, bo nie wiem czy przez lepszego skilla po ograniu orginału czy przez lepszą czytelność plansz w pozostałych uwalniałem wszystkich za pierwszym razem.
Dzięki temu też miałem dostęp do planszy bonusowej która nie wiem czy w oryginale była ale o ludzie  ::) Niby co jakiś czas dostajemy trochę zyć ale gra wymaga takiej małpiej zręczości w tym etapie że sam nie wiem jak udało mi się to ukończyć  :-\
Bo same plansze nie są specjalnie trudne poza co dziwne trzecim bossem od końca i dwiema ostatnimi planszami które mocno zalazły mi za skórę. Ale że żyć zawsze mi starczało i napisu game over nie zobaczyłem to uważam że raczej każdy da radę
Podsumowując brać i grać? Zdecydowanie, choć to też kolejny z przykładów że łatwiej zrobić remake gry która już była dopracowana, bo oprócz grafiki nic nie trzeba kombinować. Więc jak dla kogoś grafika jest ważna brać na PS4/Switch/PC a jak liczy się gameplay to odpalać wersję z PSone na emulatorku, bo patrząc na ceny oryginału to strach taką płytę do czytnika wsadzać  O0

mariusz391

Ostatnio skończyłem wreszcie Klonoę 2 więc myslę że warto i o niej coś wspomnieć. I muszę przyznać że tytuł jest REWELACYJNY  C:-)
Serio gdy zobaczyłem tą ocenę na Metacritic 91% to byłem skonfundowany wiedząc że jedynka to takie mocne 7/10
https://www.metacritic.com/game/klonoa-2-lunateas-veil/
Ale tutaj sam dałbym jej 9/10 i tytuł najlepszej platformówki 2D na PS2
Naprawdę gra jest po prostu niesamowicie grywalna, sterowanie jest responsywne, każda plansza jest długa, ze swoimi własnymi pomysłami i ciągłym przechodzeniem między róznymi płaszczyznami. Dodatkowo doszły nam plansze w pełnym 3D gdzie jedziemy lub płyniemy w dół ekranu i mamy minimalny czas na reakcję, zwłaszcza gdy chcemy zebrać wszystkie ukryte stworki na planszach.
Graficznie tutaj w remaku nie ma tego przeskoku który był w pierwszej części, do tego niektóre postacie wyglądały w orginale dość brzydko, a w HD ich ani trochę nie poprawili. Fabuła na pewno jest lepsza niż w jedynce, bo wreszcie mamy kilka ciekawszych postaci niż ,,złe zło i jego pomagier i 2-3 postacie mówiące 2 zdania''. Choć też nie przesadzajmy, dialogów i scenek jest dużo, ale jakoś z tych rozmów aż tak wiele nie wynika. Do tego postacie dalej gadają jakąś bełkoczącą japońszczyzną, nie wiem albo mogli dać normalny japoński, albo już kupić tych parę aktorów do angielskiej a tak to mamy takie niedogotowane coś. Jednak jak mówiłem, tutaj gameplay robi robotę. Zwłaszcza jak chcemy zebrać wszystkie stworki, co osobiście mi się udało jak w jedynce sprawia że ciągle idąc zastanawiamy się ,,czy tutaj nie będzie kolejnej znajdźki''. Ciekawy, choć na początku irytujący jest też motyw specjanych przeciwników które ,,pochłaniają'' innych wrogów zmieniając kolory i dzięki temu otwierając kolejne drzwi we właśnie odpowiednich kolorach. Nieraz trzeba sporo pogłówkować lub mieć małpią zręczność by się z tym wyrobić. Warto też wspomnieć że gra ma limitowane życia, ale nie wiem jak było w orginale acz w remake'u dostajemy dodatkowe zycia praktycznie na początku checkpointa jeśli kilka ich stracimy. Dlatego mimo że na ostatnim bossie straciłem -naście żyć nie zdołałem zobaczyć napisu Game Over i nie wiem co się dzieje po stracie ich wszystkich.
Tak czy inaczej remake jako całość polecam mocno. Dwie wspaniałe gry, dostosowane graficznie do współczesnych standardów i ciągle mega grywalne. Pewnie sporo tutaj robi że gry były bardziej 2D niż 3D a ono starzeje się dużo wolniej, ale dzisiaj to działa tylko na korzyść. Polecam, zwłaszcza że cyfrówka na promocjach trafia się już poniżej 50 zł

Kirby

Klonoa to nieco niedoceniane, ale bardzo grywalne platformówki. Ograłem jedynkę na PSX, ukończyłem remake na Wii, a dwójkę przeszedłem na Ps2. Bohater niezwykle klimatyczny. Plansze zróżnicowane, zwłaszcza w części drugiej. To już nie pierwsza opinia gdzie czytam o "małpiej zręczności". Ja tam niczego takiego nigdy w tych grach nie widziałem :) Ale może to dlatego, że ograłem po maratonie z Mario Sunshine  :D