Seria Klonoa 1/2 i remake Klonoa Phantasy Reverie Series

Zaczęty przez Janusz, Kwiecień 26, 2016, 15:46

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Ukończyłem wczoraj drugą część Klonoa i muszę przyznać, że Namco wyszedł kawał solidnego platformera. Niemniej nie dziwi mnie, że gra nie spotkała się z jakąś wielką falą popularności z kilku względów. Po pierwsze tak jak mamy jRPG, tak Klonoę bym spokojnie zaliczył do gatunku j-platformówek, oczywiście pod warunkiem, że coś takiego by istniało. W grze widać wyraźnie pod jaki rynek była tworzona i choć zwykle platformówki są do siebie bardzo podobne, to ta jest dość specyficzna z tym swoim nastawieniem na fabułę i przede wszystkim dialogi. Mi tam one nie przeszkadzały, ale mam w zwyczaju oglądać wszystkie przerywniki itp. a te tutaj czasami za bardzo spowalniały akcję i miały niemiłosiernie wolne tempo co niekoniecznie musi się podobać wszystkim. Niby można to wyłączyć i gra staje się o połowę krótsza, ale wtedy zaś odbiera się cały smaczek tej gry. Sam pomysł na platformera całkiem dobry. Takie trochę Kirby od Nintendo choć wolę bardziej Klonoę, przez fakt, że bardzo mi się podoba jak ta postać wygląda. Według mnie jedna z najlepiej zaprojektowanych postaci w platformówkach. Misje w grze były całkiem ciekawe choć twórcy pod tym względem mogli się bardziej wysilić. Przede wszystkim większa różnorodność by się przydała, a tak to w dość krótkiej grze i tak trzeba było wracać do kilku lokacji i zaczynać niby nowe misje. Klonoa jest też dość prosta, aczkolwiek cieszy mnie, że w porównaniu do innych platformówek, w tej jest dość sporo typowo logicznych łamigówek, a nie tylko zręcznościowych. Oczywiście zebranie wszystkie, a zwłaszcza tych kryształków w grze nie jest wcale proste. Gra ma coś czego nie lubię, a więc za każdym razem musimy zbierać wszystko od nowa co utrudnia zabawę, zwłaszcza w tych misjach gdzie się zjeżdża. Największa rozczarowanie to jednak bossowie, bo można się było bardziej z nimi postarać, a tak mam wrażenie przypadkowości. Ogólnie przez całą grę miałem wrażenie, że spokojnie mogła ona wyjść na PSX. Nie znalazłem nigdzie info czy aby początkowo nie myślano o niej jako o sequelu na PSX, ale na pewno gra by dużo gorzej nie wyglądała (trzeba by usunąć kilka motywów i misji), a mogłaby trafić do większego grona odbiorców. Warto jednak pamiętać, że Klonoa powstała w 2001 roku więc jest to sam początek PS2 i sporo można jej wybaczyć. Podsumowując jakbym miał oceniać to chyba dałbym jej solidną "siódemkę". Ciekaw jestem czy ktoś z was ją ogrywał i ma podobne spostrzeżenia?

Angrama

Spróbowałem tylko kawałka gry na nieswojej konsoli, natomiast też pomyślałem: dlaczego to nie wyszło trochę wcześniej i dlaczego nie na szaraka.

Manifesto

Jedynka przypadła mi do gustu ze względu na swą inność. Dialogi absolutnie mi nie przeszkadzały, a fabuła jak na platformówkę była ciekawa. Trochę szkoda, że gra jest taka krótka. W dwójkę nie grałem, miałem do czynienia jedynie z demem które miałem dołączone do konsoli (etap z deską surfingową). Bardzo podobał mi się dubbing w tej grze, pozostawienie oryginalnych, japońskich głosów postaci było strzałem w dziesiątkę! Czy gra jest specyficznie japońska? Może i tak, choć w takiej Tombie również można doświadczyć mnóstwo nietypowych japońskich pomysłów.
Gdyby Klonoa 2 była nieco tańsza to bym kupił bez zastanowienia. Jednak za platformówkę nie jestem w stanie zapłacić nawet połowę takiej ceny, co za dobre jRPG, więc prawdopodobnie sobie daruję, bo gra na eBayu nie schodzi poniżej 130 zł plus wysyłka.

Mr.Q

Nie wiem czy ktoś zauważył ale seria Klonoa dostała porządnie odświeżone dwie pierwsze części serii. Odpaliłem sobie grę na piątce żeby na to zerknąć, włączyłem część pierwszą. Poskakałem chwilę, popatrzyłem, pobiegałem - no fajnie. Ładnie, stabilnie, miło dla oka miło dla ucha. Tak ten tytuł zapamiętałem, tak to było  :)) Dopiero później a właściwie przed chwilą zobaczyłem na YT jak ta gra wyglądała w oryginale na PS1, oraz jak wyglądała wersja odświeżona na Wii, z której to czerpie ów remaster. Patrząc na to co zrobiono z tą grą graficznie i dodając że sterowanie zostało chyba niezmienione względem oryginału, wszyscy którzy lubują się w tej serii powinni się tą składanką zainteresować.

Megadeth

No właśnie miałem zakładać temat o tej grze. Jakoś cicho, bez echa wszędzie, a taki fajny tytuł wpadł tego lata. Wprawdzie nie grałem jeszcze, ale już ustawiam się w kolejce.

Janusz

Scaliłem wątek z tym o serii :)

Zgadzam się, że jakoś cicho na temat Klonoa Phantasy Reverie Series. Czy to wina sezonu ogórkowego, czy może gracze już mają dość  remake'ów?

Tutaj chyba wszystko się zgadza, sądząc po komentarzach w necie. Gierka działa i wygląda dobrze. W porównaniu do Sony i Medievil wydawca zadbał o to by za jednym zamachem sprzedać obie części serii i chwała mu za to. doczepiłbym się trochę ceny, bo co odgrzewany kotlet to kotlet i powinien kosztować nie 200-220zł, a bliżej 150-160zł, ale z drugiej strony ceny oryginałów tak wywindowało przez lata, że to 200zł może być.

Nikt się nie skusił na forum na zakup? Może @Manifesto ? Ja bym brał od razu, ale jako że ogrywałem lata temu obie części (wrażenia w pierwszym poście, przynajmniej po drugiej odsłonie) to zakup odpuściłem bo mam w co grać. Niemniej przygarnę egzemplarz z ajakiś czas, choć nie gwarantuję, że od razu ogram.

Manifesto

Cytat: Bodzio w Lipiec 19, 2022, 19:34Nikt się nie skusił na forum na zakup? Może @Manifesto ?

Ech Bodzio ;) Po zakupie samochodu oraz nowego laptopa (stary padł), jestem tak spłukany finansowo, że grę zakupię dopiero najwcześniej w przyszłym miesiącu. Ale mam w planach, podobnie jak Live-A-Live z lipcowych premier. Póki co jednak się wstrzymuję z growymi zakupami. Co do ceny to nie jest źle, moim zdaniem jest w porządku jak na dzisiejsze warunki cenowe. Klonoę ogólnie bardzo lubię, takźe chętnie do niej wrócę, to była jedna z moich ulubionych platformówek na PSX.

Janusz

Rozumiem, są ważniejsze wydatki. Gierka pewnie zejdzie niebawem z ceny, pytanie ile tego wrzucili do pudełek. Jak ktoś nie grał, ale lubi platformery to pozycja obowiązkowa, zwłaszcza, że to gra wyjątkowa na swój sposób.

Megadeth

Niesamowite, że mnie ten tytuł ery PSXa ominął, a cała lifetime pierwszego PlayStation grałem we wszystko jak leci.
Bodzio, namówiłeś mnie jeszcze bardziej . Szkoda, że cena pudełkowej wersji na Switcha jest tak droga....

Manifesto

#9
Cytat: Megadeth w Lipiec 19, 2022, 21:57Szkoda, że cena pudełkowej wersji na Switcha jest tak droga....

Gra w wersji na Switch szybko się u nas wyprzedała, prawdopodobnie wrzucili mniejszy nakład niż PS4&PS5, a może po prostu ludzie chętniej wybierają wersję na konsolę Nintendo? Ja raczej kupię na PS4&PS5, głównie z tego powodu, że zapamiętałem tą serię jako gry na konsole stacjonarne, choć z drugiej strony mobilne granie kusi :)

A co do dostępności to Bodzio słusznie zauważyłeś, że pudełek może być mało, wersja na Switch tak prędko się rozeszła a i ofert na inne konsole zbyt dużo nie ma. Może więc warto nie czekac na potencjalną obniżkę, tylko zaopatrzyć się w egzemplarz już teraz? Cholera... ^-^

Megadeth

Nie mam pojęcia Manifesto,, obstawiałbym raczej, ze było ich mniej niż wersji PS, a sprzedały się równie dobrze co inne systemy. Switch u nas się wyjątkowo dobrze radzi. Nie mam póki co parcia ma tytuł. Tzn chętnie bym kupił, ale nie za 260zl jak gdzieś widziałem switchowe wersje.

makumator

Wyjątkowo wziąłem na PS5 - podobno jako jedyna ma stabilne 60fps w 4K. Switchowa ponoć dostaje czkawki, chyba bardziej ewidentnie w dwójce.

Mr.Q

Ja miałem jeszcze jedną sesję z tym tytułem ale jako że nigdy wcześniej go nie ukończyłem a grałem w to niewiele, przed kolejnym podejściem odpalę sobie oryginał na PS Vita. W zasadzie mogłem zrobić tak od początku żeby móc wyczuć co zostało zmienione. Czuję się jakbym grał w nową grę i nie mam porównania wersją z PS1.

Janusz

Kurde faktycznie tak teraz patrzę i z tą dostępnością może być różnie. Na allegro raptem kilkanaście ofert co jak na nową grę szału nie robi. Zero wydań na Switch. Na OLX też się jej w zasadzie nikt nie pozbywa nawet. To chyba taki tytuł, że trudno o dodruk i dodatkowe dostawy. Jak się nie sprzedał na starcie to trudno go będzie sprzedać, a jak ktoś będzie chciał go ograć to zawsze ma cyfrę. I teraz sam nie wiem ;/


Cytat: Manifesto w Lipiec 20, 2022, 08:29
Gra w wersji na Switch szybko się u nas wyprzedała, prawdopodobnie wrzucili mniejszy nakład niż PS4&PS5, a może po prostu ludzie chętniej wybierają wersję na konsolę Nintendo? Ja raczej kupię na PS4&PS5, głównie z tego powodu, że zapamiętałem tą serię jako gry na konsole stacjonarne, choć z drugiej strony mobilne granie kusi :)

Ostatnio coraz częściej mam taką zagwozdkę. Mobilne granie jest wygodne i jak człowiek ma mało czasu na granie to jest to najlepsze opcja. Nawet konsolki nie musisz wyłączać tylko usypiasz i odpalasz od razu kontynuując rozgrywkę. W związku z tym mam spory dylemat ostatnio czy brać wersję PS4/PS5 czy Switch, choć skoro @makumator pisze, że wersja na PS5 jednak czymś się wyróżnia to chyba pójdę ostatecznie w tym kierunku.


makumator

Mobilne granie zawsze na propsie, ale kurde mam szczerze dość słabszych portów na Switcha, a kupiłem takich wbrew pozorom sporo. I potem miałem tak, że sama świadomość słabszego klatkarzu/gorszego portu jednak zabierała mi pewien % funu z gry. Zwłaszcza, gdy z tyłu głowy miałem lepsze alternatywy na stacjonarki. Potem ogrywając tą samą grę na stacjonarce, grało mi się po prostu lepiej. Nie hejtuje Switchowej alternatywy w pudełeczku i pewnie jakby była tańsza (nie przekraczała 150-180pln) i łatwiej dostępna to bym brał, ale w tej sytuacji jaka jest - nie mam sentymentu i nie dam więcej $, za sub-parową wersję. Z resztą, originalnie graliśmy w serię stacjonarnie ;)

ps. jeszcze jest opcja, którą widziałem nie raz, nie dwa, że będzie dodruk/druga rzut na Switcha, jak było w przypadku kilku ciekawych retailii, których było mało na start, potem ich ceny szybowały w górę, a po miesiącu od zniknięcia wlatywały albo dodruki albo hurtowniane leżaki. także jak kogoś ciśnie mobilne granie - poczekać, a jak ktoś chce ostateczną wersję - brać PS5