Resident Evil Village

Zaczęty przez mentor93, Październik 23, 2021, 23:22

Poprzedni wątek - Następny wątek

mentor93

Zakładam temat tutaj, bo traktuję grę już bardziej jako next-gen ;)

Dziwię się, że nie ma na forum tematu o Village. Przeszedłem "siódemkę" i - co tu dużo mówić - to była świetna gra. Ten w Capcomie, kto był na tyle odważny, aby podjąć decyzję o zmianie kierunku serii, powinien dostać podwyżkę. W Village jeszcze nie grałem, ale skończyłem dzisiaj demo. Ograniczone bezsensownie do 60 minut, ale jednak :P Klimatycznie i fabularnie to może być najlepsza odsłona serii, przynajmniej od wielu lat, i demo przekonało mnie, żeby kupić grę (jak tylko trochę stanieje). Motyw z wioską uważam za strzał w dziesiątkę, jedynie gameplay trochę w demie kulał, zwłaszcza walka. Mam nadzieję, że pełna wersja jest pod tym względem lepsza.

Grał ktoś może (w pełną wersję, nie w demo) i mógłby się podzielić wrażeniami, czy faktycznie warto kupić?
PSX | PS2 | PS3 | PS4 | PS5 | Switch | Gamecube | Pegasus | Xbox

Trzyzet

Jak najbardziej. Ciężko cokolwiek powiedzieć bez spoilerów to napisze tylko że końcówka jest świetna, przynajmniej dla mnie.

makumator

Potwierdzam, absolutnie trzeba zagrać dla samej końcówki. Bez spoilerów, ja nie czytałem recenzji, nie widziałem nic poza pierwszym zwiastunem - byłem bardzo pozytywnie zaskoczony. O ile pierwsza lokacja to taki bardziej RE 7,5, to im dalej tym lepiej (nie licząc trochę słabszego 3go aktu, słabszy nie znaczy zły - po prostu dla mnie odstawał klimatem od innych), a ostatnia godzina dosłownie wbija w fotel.

For The Players

Również grałem i polecam, a fanem serii nie jestem. Ósemka jest świetna pod względem klimatu. Wampiry i wilkołaki to coś co lubię. Fani starych odsłon pewnie powiedzą, że mało Residenta w Residencie, tak samo jak jest mało asasyna w dzisiejszych asasynach.

mentor93

Cytat: For The PlayersFani starych odsłon pewnie powiedzą, że mało Residenta w Residencie

Nie jestem ortodoksyjnym fanem Residentów i mało grałem w stare odsłony z czasów PS1, ale właśnie wydaje mi się, że od siódemki seria wraca do korzeni, czyli do takiego straszenia i naciskania na odpowiednio mroczny klimat. Moim zdaniem, czuć ducha pierwszych Residentów, po prostu w trochę zmienionej koncepcji rozgrywki, ale najważniejsze, co było w pierwszych odsłonach, jest i tutaj.
PSX | PS2 | PS3 | PS4 | PS5 | Switch | Gamecube | Pegasus | Xbox

Kubaaaa

Cytat: mentor93 w Październik 23, 2021, 23:22
Zakładam temat tutaj, bo traktuję grę już bardziej jako next-gen ;)

Grał ktoś może (w pełną wersję, nie w demo) i mógłby się podzielić wrażeniami, czy faktycznie warto kupić?

Bez spoilerów  ;)

https://playstationfanatyk.com/2021/05/10/o-tym-w-co-ostatnio-gralem-slow-kilka-resident-evil-village/

Manifesto

Ja przez ostatnie kilka wieczorów ogrywałem Village. Gra jest dobra, momentami nawet bardzo dobra, lecz nie powiem aby był to równie dobry tytuł co Resident Evil VII. Siódemka mnie pochłąneła swoim klimatem, była strzałem w dziesiątke jeśli chodzi o nową formułę serii, momentami porządnie straszyła i z pewnością niedługo powrócę do tego tytułu. Village jest solidną kontynuacją, nieco zmienia formułę i jest nastawiona zdecydowanie bardziej na akcję niż poprzedniczka. Nie przeszkadza mi to, bo taki Resident Evil 4 do dziś jest dla mnie grą 10/10 i z chęcia odpalam go co jakiś czas (tym razem planuję ograc na PS4).

Village ma świetny klimat opuszczonej wioski, jej eksploracja mnie wciągnęła, uwielbiam takie "zimowe" klimaty w grach :) Jest mnóstwo znajdziek, całkiem spory obszar do zwiedzania. Pierwsza połowa gry mnie pochłąneła, zamek był OK (wątek z córkami super, lecz aż się prosiło w tej lokacji o postraszenie gracza!), a Beneviento to moja ulubiona lokacja w grze, szkoda tylko, że nie jest trudniejsza pod względem łamigłowek. Dalej już było gorzej, lokacja nad jeziorem, a zwłaszcza fabryka już mnie tak nie pochłąneły. Fabryka była za bardzo rozwleczona i pierwszy raz w grze odczułem znużenie (mimo, że miała pomysłowych przeciwników). Za to końcówka to już majstersztyk, choc z jednym fabularnym babolem, o którym niżej.

Natomiast wadą są zagadki - jak na mój gust są bardzo proste, wręcz straszliwie banalne. Wiem, że seria nigdy nie słynęła z trudnych łamigłówek (w przeciwieństwie do niektórych z pierwszych Silent Hillów), lecz oczekuję jednak czegoś więcej w tym wzgledzie, zamiast takich zapchajdziur, których rozwiązanie jest na wyciągnięcie ręki w praktycznie tych samych lokacjach. Siódemka również nie oferowała tutaj za wiele, aczkolwiek tam były one jednak bardziej pomysłowe (choćby w sekcji z taśmami). Aż się prosiło aby w "domu lalek" umieścić trudniejsze łamigłówki, przynajmniej w tej jednej sekcji.
Kolejną sprawą jest poziom trudności, na normalu jest zbyt łatwo, o wiele łatwiej niż w RE VII. Dopiero w II części gry pojawiają się przeciwnicy, z którymi trzeba trochę kombinować (zwłaszcza w fabryce). Początek gry jest natomiast bardzo łatwy, mimo tego, że przeciwnicy wygladają dość przerażająco ;)
No i na koniec wątek Lady D. (aktorzy dubbingujący wymawiają to nazwisko niepoprawnie). Postać Dimitrescu była afiszowana przed premierą tak mocno, że można było odnieść wrażenie o sporej roli jaką ogła odegrać w Village. Tymczasem jej wątek był krótki, a sama D. nie wnosiła do tej historii zbyt wiele. Typowa postać pod publikę, która ma więcej wspólnego z marketingiem gry niż jej fabułą.
No i jeszcze fabuła, w porównaniu do VII jest gorsza. Jest kilka idiotyzmów, które niby są wyjaśnione fabularnie, lecz
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.


Reasumując, RE Village mi się podobało, miałem do tej gry spore obawy i podchodziłem do niej trochę jak pies do jeża, strasznie mnie irytowała jej promocja oparta o 2,5 metrową babę z dużymi cyckami. Mimo, że nie jest to tak dobry tytuł jak RE VII, gra mnie wciągnęła (przynajmniej przez większość czasu), a końcówka była więcej niż zadowalająca (choć ostani boss to leszcz straszliwy). W mojej ocenie 7,5/10.

alf

Zimowy klimat mówisz... Również uwielbiam tę porę roku w grach! Nadaje niesamowitego klimatu! Jeżeli faktycznie jest to zrealizowane dobrze, to z przyjemnością zagram! Zresztą i tak zagram, bo od premiery mam w planach tą grę, tylko jak to ze mną bywa - od planu do realizacji to długa droga.

Apropos RE4 - również dołączyłem do kolekcji wersję na PS4. Czy jest poprawnym kojarzyć RE8 z RE4 ? W kilku recenzjach przebąkiwali o nasuwających się skojarzeniach (np. wioska, zamek, nastawienie na akcję).

W recenzji quaza również padł problem niezbalansowanego poziomu trudności. Normal podobno jest zbyt łatwy, natomiast hard jest zbyt trudny. Przeskok ponoć jest przeogromny. Spróbuj dla jaj włączyć sobie new game na poziomie wyższym niż normal i przekonaj się, że przetrwanie w wiosce stanie się ogromnym wyzwaniem, czasem wręcz frustrującym.

Tak chyba z doskoku usiadłeś do tego RE8, co nie ? Ogrywacie z chłopakami SMTV a tu ni stąd ni z owąd wyskakujesz z relacją RE8. Potrzebowałeś odskoczni ?

Manifesto

#8
Cytat: alf w Grudzień 02, 2021, 12:22Apropos RE4 - również dołączyłem do kolekcji wersję na PS4. Czy jest poprawnym kojarzyć RE8 z RE4 ? W kilku recenzjach przebąkiwali o nasuwających się skojarzeniach (np. wioska, zamek, nastawienie na akcję).

Resident Evil 4 to znakomita gra, jednak mocno różni się od Village, Owszem, obie gry mają wspólne elementy, jednak czwórka jest o wiele bardziej nastawiona na akcję. W Village jest dużo eksploracji i momentów gdzie akcji jest mało. Są też chwile, gdy zamieniamy się w Rambo ;) Nie chcę spoilerować, napisze tylko, że choć w RE Village czuć inspirację czwórką, to jednak to są inne gry.

Cytat: alf w Grudzień 02, 2021, 12:22Tak chyba z doskoku usiadłeś do tego RE8, co nie ? Ogrywacie z chłopakami SMTV a tu ni stąd ni z owąd wyskakujesz z relacją RE8. Potrzebowałeś odskoczni ?

Tak, potrzebowałem odskoczni, przyznaję sie bez bicia. SMT V to bardzo dobra gra, lecz nie jest to tytuł, przy którym mogę siedzieć godzinami dziennie (jak przy Personie 5). Zreszta napiszę o tym w stosownym wątku jak już ukończe grę.

Tak nawiasem mówiąc, być może oceniam Village zbyt surowo, bo jednak gra może i zasługuje na 8/10. Jednak RE VII oceniłem swego czasu na 8,5/10, a ta gra podoba mi się jednak bardziej.

retron67

#9
Dla mnie RE to Umbrella. Wzorem jest tu Code Veronica. Przeszedłem RE8 męczyła mnie ta gra,nie powinna wchodzić w kanon. Jakiś gruby sklepikarz w bibliotece ,duchy? Widok Fpp też nie lubie. Ocena 5/10 Co do Lejdi D ,tak jak Maniek piszesz,soft seller.Mnie męczył właśnie zamek .Krążenie między tymi samymi pokojami,tu weź śrubokręt,tu zrób wytrych.Na tym holu ,to mi się już grać nie chciało ,jak zobaczyłem 5 posągów. Natomiast oprawa na plus,ale też bez wodotrysku,już bardziej mnie zgniotło stare dobre demo P.T

alf

Cytat: TheUrien84 w Grudzień 02, 2021, 13:42
Dla mnie RE to Umbrella. Wzorem jest tu Code Veronica. Przeszedłem RE8 męczyła mnie ta gra,nie powinna wchodzić w kanon. Jakiś gruby sklepikarz w bibliotece ,duchy?

Serio, w RE8 są... duchy ? W jaki sposób z nimi walczyć ?  :o

Dla mnie RE / Biohazard to: zagrożenie biologiczne. Nie grałem w RE8 więc nie wiem, czy zachowali ducha serii w tym kontekście (Mani, Urien - zachowali ?).

Ale w RE7 wciąż motywem przewodnim jest skażenie bio i w drugiej części gry można się o tym przekonać tak jak w starych residentach. Podobało mi się to, że zachowali korzenie pod tym względem.

Manifesto

#11
Cytat: alf w Grudzień 02, 2021, 14:22Dla mnie RE / Biohazard to: zagrożenie biologiczne. Nie grałem w RE8 więc nie wiem, czy zachowali ducha serii w tym kontekście (Mani, Urien - zachowali ?).

Tak, Village to kontynuacja historii z RE VII, więc jest skażenie, mutacje itd., także tutaj będziesz w domu.

Co do duchów, to zapewne chodzi o córki Dimitrescu (choć nie wiem dokładnie jakie duchy Urien miał na myśli), lecz to akurat nie są duchy (choć mogą sprawiać takie wrażenie), ich charakterystyka i słabości są wyjaśnione w dalszej części historii (zresztą jest chyba zapisek o nich właśnie w zamku z tego co pamiętam).

Ja nie narzekam, Village to gra nie pozbawiona wad, lecz moim zdaniem i tak warto zagrać, jak napisałem wyżej mnie wciągneła, a zamek to dla mnie jedna z lepszych lokacji w grze i mnie ten umiarkowany backtracking tam nie raził.

retron67

Tak chodzi mi o córki. Wiem,że jest to wyjaśnione ,ale był mind fuck na początku.Mam jednak nie smak,nie żeby zombie to było coś realnego ;). Nie czuje w tej grze ducha RE. Gra bez problemu mogła by być z innym tytułem w portfolio Capcom.

alf

Cytat: TheUrien84 w Grudzień 02, 2021, 15:20
Gra bez problemu mogła by być z innym tytułem w portfolio Capcom.

Good catch - Capcom troche jedzie na fejmie "Resident Evil" i fakcie, że sam tytuł przyciągnie uwagę społeczności. Ich gry ostatnimi czasy są świetne i liczę na to, że w końcu podejmą ryzyko, odetną się trochę od RE i zaprezentują nam coś zupełnie nowego. Mają potencjał, są na fali.

makumator

Duchem RE dla mnie jest mega drewniane sterownie, ograniczone FoV i inventory + wkurzające sejwy. Dlatego najlepsza część dla mnie to 4ka (synteza topowego designu w swoich czasach i kamień milowy gamingu). Potem VII i VIII, głównie za końcówkę (właśnie najbardziej w mojej opinii inspirowana akcjami z 4, chodzi mi o moment jak
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
). Code Veronika miała spoko klimat i grafikę, ale ciężko się grało. Stare 0, 1-3 nie bronią się w mojej opinii, nie jestem w stanie w nie obecnie grać (nie licząc spoko remaków), nie mam też jakiejś wielkiej nostalgii, poza historią Birkina i jego córki, która mnie te 100 lat temu wzruszyła. Spinoffy typu Revations nie udało mi się ukończyć, bo mnie męczyły. Na tym tle Osemeczka jest super, jest klimat, akcje, głupoty takie, że brakuje już tylko lotu w kosmos, ale mimo wszystko jakoś tam uwarunkowali to historycznie, więc łykałem na sucho. tylko nie podchodzić jak do nowej części, to bardziej mocne dlc do VII.