Horrory/thrillery/mroczne przygodówki na PS5

Zaczęty przez Manifesto, Kwiecień 28, 2024, 12:38

Poprzedni wątek - Następny wątek

psmaniac

#45
Pograłem 2h w Tormented 2. Nie zawiodłem się. Kozak. Powinna kosztować zdecydowanie więcej. A ta wcześniejsza przehajpowana reszta, połowę mniej.
===================================================
Mister FPGA-The Best way to Enjoy Retrogames!
===================================================


Manifesto

#46
Pograłem wczoraj z godzinę. Klimat jest niesamowity! Pierwszy game over zaliczyłem już przy akcji z gasnącymi światłami  ;D Póki co rozwiązałem zagadkę z dzwonami i była prosta, ale to zapewne preludium do tego co czeka w grze później. A przynajmniej taką mam nadzieję, bo nie chciałbym aby twórcy obniżyli poziom trudności zagadek. Na chwilę zaciąłem się jedynie z drzwiami z kłódką, bo nie kapnąłem się od razu że młotek może służyć również do rozwiązywania łamigłowek ;) Nie czytam żadnych recenzji i opinii graczy, nie sprawdzam ocen, po prostu zamówiłem grę i mam zamiar się nią cieszyć. Z takie pieniądze (140 zł w pudle) i biorąc pod uwagę jak świetna była jedynka, ryzykowałem niewiele. Właśnie zasiadam do kolejnej sesji.

Acha, twórcy wprowadzili dwa poziomy trudności do wyboru, więc jak ktoś miał problem w jedynce z amunicją i apteczkami (mnie wystarczało, choć słyszałem narzekania... :P ) to tym razem będzie mógł wybrać łatwiejszą rozgrywkę (nie dotyczy to chyba jednak zagadek).

psmaniac

Cytat: Manifesto w Październik 24, 2025, 21:14Na chwilę zaciąłem się jedynie z drzwiami z kłódką, bo nie kapnąłem się od razu że młotek może służyć również do rozwiązywania łamigłowek
Ja też. A to dlatego, że nie widziałem go zasobniku gdzie sa główne fanty i o nim zapomniałem. Szukałem po kątach jakiegoś łoma :))
===================================================
Mister FPGA-The Best way to Enjoy Retrogames!
===================================================


Manifesto

#48
Za mną już trzy wieczorne sejse w Tormented Souls 2. Mimo, że licznikowo pokazuje mi jakieś 3,5 godziny, to na pewno spędziłem przy tej grze z 1,5 godziny więcej. Musiałem powtarzać niektóre fragmenty rozgrywki, głównie z czystego pragmatyzmu, bowiem czasem jest tak, że mimo że przebrnąłem przez jakąś lokację, zużyłem zbyt dużo amunicji lub otrzymałem za dużo obrażeń. Gra podobnie jak jedynka ciągle wymusza na graczu dylemat - użyć apteczki czy poczekać aż zdrowie zejdzie jeszcze bardziej? Uciec czy użyć broni, do której amunicja jest limitowana? Zasejwować czy jednak poczekać i oszczędzić taśmę na później?

Póki co miałem jedną trudną zagadkę, więc na tą chwilę uważam, że dwójka jest pod tym względem łatwiejsza od jedynki. Jak będzie dalej zobaczymy, aczkolwiek myślę, że klasztor nie jest jedyną lokacją w grze, bo nie zostało mi już tam zbyt wiele do odkrywania (wg mapy). Zagadka z telefonem i numerami chwilę mi zajęła, z pół godziny przy tym główkowałem, przyznaję. Początkowo zmyliły mnie wydruki na kartce, sądziłem że nr telefonu musi być dłuższy. W tej chwili skończyłem na tym, że mam przed sobą lustro ze świecami do zapalenia i zastanawiam się gdzie ja widziałem obraz z lustrem?   :-\ Uwielbiam takie dylematy.

Amunicji trochę mam, gorzej z apteczkami, nie mam ani jednej i choć zdrowie na full to mam nadzieję, że szybko znajdę jakieś medykamenty. Póki co doświadczyłem jednego, małego buga z puzzlami szachowymi, musiałem zacząć od sejwa bo szkatułka nie reagowała. Po wczytaniu było już OK.

alf

Cytat: Manifesto w Październik 26, 2025, 10:36
Musiałem powtarzać niektóre fragmenty rozgrywki, głównie z czystego pragmatyzmu, bowiem czasem jest tak, że mimo że przebrnąłem przez jakąś lokację, zużyłem zbyt dużo amunicji lub otrzymałem za dużo obrażeń. [...]

[...] dylemat - użyć apteczki czy poczekać aż zdrowie zejdzie jeszcze bardziej? Uciec czy użyć broni, do której amunicja jest limitowana? Zasejwować czy jednak poczekać i oszczędzić taśmę na później?

Piękne świadectwo Mani, zupełnie jakbym widział siebie samego. Mam identyko. Rozterki 1:1 to samo co napisałeś wyżej. A jak czuje, że dany moment rozegrałem nieprawidłowo (np. niepotrzebnie marnowałem amunicje na wrogów, których mógłbym ominąć) to robie Load Game i lece ten sam fragment jeszcze raz. Czasami zdarza mi się nawet robić te same fragmenty po kilka razy, byleby tylko coś zaoszczędzić w ekwipunku  :))

Takie zachowanie to wada i zaleta. Zaletą jest fakt, że można później łatwiej sobie poradzić z innymi trudniejszymi sekcjami gdzie zapasy ekwipunku zużywa się wtedy gdy trzeba. Ale wadą jest to, że jednak traci się czas na takie optymalizacje i przejście stosunkowo krótkiej gry rozciąga się mocno w czasie.

Teraz gram w Resident Evil Revelations, i to nie jest zapewne ani troche tak trudna gra jak Tormented Souls 2, ale jakoś tak z przyzwyczajenia gram roztropnie zachowując jak najwięcej w ekwipunku. Zdziwiłem się w ostatnich rozdziałach, gdzie przy ostatnich walkach gra dopomaga gdy brakuje amunicji - np. kumpel zrzuca Ci z helikoptera dodatkowe skrzynki z suplementami gdy dochodzisz do zera w magazynku spluwy, przy walce z bossem po eksplozji na okręcie. Oszczędzałem tyle rzeczy, tylko po to żeby dowiedzieć się że one i tak nie wystarczą i gra mi dopomoże...

Akurat Residenty tak miewały przy ostatnich bossach. Wydaje mi się, że w jedynce był taki patent że na ostatnim bossie wystarczyło grać na czas - unikać go by jakoś w 2-giej czy 3-ciej minucie zrzucono Ci bazooke którą wykończysz przeciwnika na strzała.

Wagabunga

#50
Cytat: Manifesto w Październik 26, 2025, 10:36Póki co miałem jedną trudną zagadkę, więc na tą chwilę uważam, że dwójka jest pod tym względem łatwiejsza od jedynki. Jak będzie dalej zobaczymy, aczkolwiek myślę, że klasztor nie jest jedyną lokacją w grze, bo nie zostało mi już tam zbyt wiele do odkrywania (wg mapy). Zagadka z telefonem i numerami chwilę mi zajęła, z pół godziny przy tym główkowałem, przyznaję.

Faktycznie, kolejną lokację odwiedzisz już niebawem, chyba, że już to zrobiłeś grając wczoraj :) Zagadka z telefonem była dość trudna i godna serii, lecz jak do tej pory była to jedyna łamigłówka, nad którą posiedziałem trochę dłużej. Boję się, że twórcy jednak faktycznie ograniczyli ilość tych trudnych zagadek, sporo osób w jedynce miało z tym problemy. Fakt, były trudne, ale i tak nie uważam, że aż tak absurdalne jak zagadka ze zdjęciem w chapter 5 w Song of Horror, która mnie po prostu pokonała i musiałem zajrzeć do faqsa.

Ja jestem już trochę po walce z pierwszym bossem. I rzucałem mięsem co nie miara. Jako fanowi Soulsów nie brakuje mi w grach refleksu, lecz przy takiej responsywności naszej bohaterki walczyło mi się naprawdę trudno i pokonałem go dopiero za...5 razem  :-[  Miałem problem gdyż miałem na styk amunicji i tylko dwa przedmioty leczące. Po walce byłem wyczyszczony ze wszystkiego.Zastanawiałem się nawet czy nie wczytać poprzedniego sejwa u zamiast walczyć z niektórymi wrogami po prostu nie próbować uciekać. Lecz jednak dałem radę. Ale taki to urok tej gry, z nieziemskim klimatem, fajnymi zagadkami i eksploracją, za to starcia są drewniane. Czyli jak w jedynce  O0 Na szczęście w grze zapewne zbyt wielu bossów nie ma, bo mam już na liczniku 5 godzin (gdzie tak jak napisałeś prawdziwy czas gry to pewnie ze 2-3 godziny więcej), a był tylko jeden.

@Manifesto a znalazłeś sposób na zniszczenie tej ściany w kuchni? Później taka ściana pojawia się również w innej lokacji. Próbowałem wszystkiego, lecz domniemam, że trzeba mieć jakąś ciężką broń typu łom czy młot. A niestety takiej nie zdobyłem.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Manifesto

#51
Cytat: Wagabunga w Październik 27, 2025, 10:22@Manifesto a znalazłeś sposób na zniszczenie tej ściany w kuchni? Później taka ściana pojawia się również w innej lokacji. Próbowałem wszystkiego, lecz domniemam, że trzeba mieć jakąś ciężką broń typu łom czy młot. A niestety takiej nie zdobyłem.

Właśnie nie i dalej nie wiem o co z tym chodzi. Też uważam, że trzeba to zniszczyć za pomocą czegoś ciężkiego. Poprzednie lokacje to były raczej opcjonalne miejsca, ale teraz, na cmentarzu mam taką właśnie ścianę, za którą są pomieszczenia na mapie i kompletnie nie wiem jak ją zniszczyć. Generalnie utknąłem na cmentarzu,  brakuje mi jednego ramienia do posągu jednego z jeźdźców Apokalipsy (póki co chyba jedna z najtrudniejszych zagadek w grze), a wydaje mi się, że zwiedziłem już cały cmentarz (świetna lokacja, ale te duchy mnie wkurzają). Dlatego zrobiłem sobie dzień przerwy od gry, wrócę do niej jutro ze świeżym umysłem. Na cmentarzu jest sporo zagadek, w tym moje ulubione "poematy", z których trzeba wyciągać wnioski. Ale mnie póki co największy problem sprawiła jakaś zaćma, gdy musiałem zrobić pirueta przed obrazem, bo zanim zajarzyłem, że trzeba użyć d-pada to z 15 minut jak wariat wściekałem się co ja robię nie tak?  :))

Gra mi się cholernie podoba. Nie wiem czy nie jest nawet lepsza niż część pierwsza. Na pewno ma bardziej pomysłowe i zróżnicowane lokacje, jest też dłuższa, a patent ze światem po drugiej stronie lustra jest świetny. Gra jest bardzo wymagająca, co prawda dalej uważam, że zagadki w jedynce były trudniejsze, to w dwójce ich poziom trudności również nie jest niski (lecz mimo wszystko są w większości dużo łatwiejsze niż w części pierwszej ). Po prostu zagadki w jedynce to był hardcore, jedne z najcięższych w historii gier video. Czy to dobrze, że dwójka ma je łatwiejsze? To zależy od podejścia. W porównaniu do takich Residentów zagadki w TS 2 są wręcz hardcorowe :) No i TS 2 ma dość ciężki klimat, bardzo "gęsty". A konstrukcja dwójki (różne lokacje w trakcie gry) zbliża ją koncepcją do tradycyjnych gier typu Silent Hill.

Wagabunga

Dobra, młot i ściany ogarnięte. Weekend odpuściłem lecz w poniedziałek wróciłem do Tormented Souls 2. Na cmentarzu miałem niemałą zagwozdkę dotyczącą zagadki z grobem. Świetny etap, mimo upierdliwości duchów, które potrafią doprowadzić do szewskiej pasji. I ta podróż później aby zasejwować w tym wagonie  ;D

Dalej, szkoła. Zajeb$%y etap, z mrocznym klimatem. Pierwszy problem cymbałki i gdzie ich użyć. Godzina gdybania i przez przypadek odgadnięte rozwiązanie, bo ta figurka mnie cały czas intrygowała. Ale coś nie potrafiłem skojarzyć, że to tam trzeba użyć. Później długa eksplorcja (w międzyczasie  miałem jakiegoś glitcha z pokojem w którym umieszcza się bezpieczniki, bo winda nie chciała ruszyć, dopiero load game załatwiło sprawę) I teraz jestem przybity tą zagadką w pokoju 202. Niby na ścianie są jakieś symbole, ale kompletnie nie pasują. Nie mogę więc otworzyć klatki. Głowię się i już powoli mam dosyć. Manifesto, dałeś radę z tym?

Cytat: Manifesto w Listopad 01, 2025, 19:22Gra mi się cholernie podoba. Nie wiem czy nie jest nawet lepsza niż część pierwsza. Na pewno ma bardziej pomysłowe i zróżnicowane lokacje, jest też dłuższa, a patent ze światem po drugiej stronie lustra jest świetny. Gra jest bardzo wymagająca, co prawda dalej uważam, że zagadki w jedynce były trudniejsze, to w dwójce ich poziom trudności również nie jest niski (lecz mimo wszystko są w większości dużo łatwiejsze niż w części pierwszej ). Po prostu zagadki w jedynce to był hardcore, jedne z najcięższych w historii gier video. Czy to dobrze, że dwójka ma je łatwiejsze? To zależy od podejścia. W porównaniu do takich Residentów zagadki w TS 2 są wręcz hardcorowe  No i TS 2 ma dość ciężki klimat, bardzo "gęsty". A konstrukcja dwójki (różne lokacje w trakcie gry) zbliża ją koncepcją do tradycyjnych gier typu Silent Hill.

Gra jest lepsza niż część pierwsza. Przede wszystkim zagadki są bardziej wyważone, jedynka to było nieraz wariactwo do potęgi entej. Odnoszę również wrażenie, że gra mimo wszystko jest nieco lepiej zbalansowana pod względem amunicji i apteczek. Do tego wreszcie sensowna fabułą, znacznie więcej notatek i ciekawostek, choć nie brakuje tradycyjnego mrugnięcia okiem przy prezentowaniu niektórych postaci (gość na wózku, który zabija przeciwników - WTF?) Walki z bossami na plus. Jedynka bardzo dobra, dwójka jeszcze lepsza. Kocham te gry,. Mimo całej ich upierdliwości, nie idą na skróty, nie mają znaczników, wymagają skupienia, czytania notatek, obserwacji otoczenia. Wszystko ma znaczenie, każdy szczegół jest ważny. Wspaniały hołd dla klasyków, z własnym charakterem.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Manifesto

#53
@Wagabunga, jesteś już tak daleko grając samodzielnie, po co sobie psuć satysfakcję z grania? To jest do ogarnięcia. Niejednokrotnie miałem w tej grze "zawiasy", nie wiedząc co robić pałętałem się po lokacjach. Mając jednak w świadomości, że nic nie jest przypadkowe i jeśli gra skupia się na zbliżeniu na konkretny rysunek, symbol itd. to musi to być ważne, w końcu wpadałem na rozwiązanie. Nie napiszę Ci więc jak to dokładnie zrobić, tylko dam wskazówkę. Zwróć uwagę na dwa zwierzęce symbole na ścianie w obydwu pokojach (czyli w jednym pokoju 202, w różnych "perspektywach"). Dają sporą wskazówkę jak należy ułożyć te puzzle. Zanim zrozumiałem o co tutaj chodzi minęło sporo czasu. Ale dłużej męczyłem się z zagadką z dzwonkami muzycznymi, o której napisałeś wyżej. Mnie również początkowo do głowy nie przyszła ta figurka.

Nie spodziewałem się że TS2 jest tak długą grą. I póki co to mój horror roku 2025 (choć uczciwie przyznam że w Cronos dopiero będę grał i może się to jeszcze zmienić). A że wymaga mnóstwo skupienia i powtarzania niektórych fragmentów? To raczej nie jest gra dla kogoś, to nie grywał w stare tytuły sprzed dwóch dekad. To gra dla cierpliwych, którzy potrafią zacisnąć zęby i dążyć do celu. Bo jeśli się ktoś gra łatwo zniechęca, to nie jest tytuł dla niego.

Edit - gry jeszcze nie ukończyłem, jestem przed bossem w szkole, więc w podobnym momencie co Ty :)

Wagabunga

Zajac, ślimak...ech, teraz jak o tym napisałeś, rozwiązanie w głowie przyszło niemal błyskawiczne. Wieczorem zamiar to ruszyć, dzięki 😁

Boss w szkole... Wiadomo kto nim będzie. Szkoła to póki co dla mnie najlepsza lokacja w całej grze. I obstawiam jeszcze jedną później, zbliżamy się powoli do końca.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Manifesto

#55
Ukończyłem Tormented Souls 2 wczoraj. Na liczniku miałem prawie 20 godzin, ale rzeczywisty czas gry, to bliżej 25 godzin niż 20 (sądzę, że nawet te 6-7 godzin śmiało mogę dodać). Po pierwsze nad niektórymi zagadkami głowiłem się z pół godziny (a czasem i dłużej), przerywałem, a później używałem load game (na przykład następnego dnia), a po drugie, chyba 6-7 razy ujrzałem napis "game over", który wynikał nie z samej trudności walki z przeciwnikami, tylko chęci oszczędzenia apteczek/amunicji. Czasem próbowałem ominąć przeciwników, strzelić z shotguna w kilkoro naraz, albo zwyczajnie użyć broni białej (co nie zawsze mi wychodziło). Tormented Souls 2 to gra, która się nie cacka, nie masz amunicji przed bossem? Masz pecha, gdyż nie znajdziesz jej przed samą walką. Nie chomikowałeś apteczek? Znajdziesz może jedną w kluczowym momencie i będziesz się męczyć z powodu swojej rozrzutności.

Mimo fabularnych schematów i oparciu gry na klimatach Lovecraftowskich (co się mocniej nasila w drugiej połowie gry) fabuła jest całkiem niezła. Zapiski, które znajdowałem śledziłem z uwagą i ciekawostką (np. opowieść o poświęceniach dzieci w ofierze). Jest zauważalnie lepiej niż w jedynce. Genialne ujęcia kamery mają skutek uboczny w postaci kierunkowego sterowania, co może być dla niektórych graczy uciążliwe. Walka jest siermiężna, mało dynamiczna i ciężka i jak w starych grach wymaga zachowania określonej taktyki. Apteczek i amunicji jest na styk, albo niewiele więcej, nadwyżkę miałem chyba tylko w przypadku taśm do sejwów. grałem na standardowym poziomie trudności, a po zakończeniu gry (swoją drogą było dość satysfakcjonujące) dochodzi jeszcze trudniejszy, chyba dla growych masochistów ;)

Patrząc obiektywnie - gra jest lepsza niż część pierwsza. Jedynka miała trudniejsze zagadki, ale dwójka pod każdym innym względem jest bardziej rozbudowana i dopracowana. Zwłaszcza pod względem lokacji i fabuły (nie jest wysokich lotów, ale i tak lepsza niż w części pierwszej). A niejedna łamigłówka w drugiej części również wymaga skupienia, kombinowania i cierpliwości. Klimat rewelacyjny, świetne lokacje, fenomenalny design poziomów, prawdziwy survival horror w starym stylu.

Tak długo czekałem na tą grą i jestem w pełni usatysfakcjonowany. Najlepszy, oryginalny horror w jaki grałem od lat, must have dla fanów gatunku, zwłaszcza tych co z nostalgią wspominają stare tytuły i schematy w nich zawarte. Dostarczył mi emocji, wspaniałego klimatu, wyzwania, a nieliczne wady, które posiada nie przeszkadzały mi w rozgrywce. Gra z duszą. 9/10

Edit, teraz z tydzień przerwy na odetchnięcie i zabieram się za Cronos.

Wagabunga

@Manifesto pytanie, wiesz co ma wpływ na zakończenie? Bo ja niestety miałem je niezbyt pozytywne. A teraz przypomniałem sobie, że byłem w jednej lokacji, w której był ten robot, któremu olej wyciekał z szyi. Nie miałem czym tego załatać, a potem już o nim zapomniałem. Czy to chodzi o ten motyw?

Nie napisałem swojego podsumowania, bowiem zgadzam się z Twoim odbiorem gry. Dodam tylko, że Tormented Souls 2 to tytuł który zostaje w pamięci bardzo długo. W survival horrorach chodzi właśnie o tą uwagę, o perfekcjonizm i kierowanie postacią która nie jest egzekutorem, a ofiarą, nie posiadającą ogromnego arsenału. Współczesne gry są zazwyczaj projektowane tak, aby gracze nigdy nie czuli się sfrustrowani, zagubieni ani bliscy rezygnacji. Twórcy TS2 poszli w innym kierunku, musimy ponosić konsekwencje naszych błędów, niepewność związana z eksploracją jest częścią tego strachu podczas rozgrywki. To całkiem inny tytuł od dzisiejszych trendów. Większość gier oddaje graczom władzę, Tormented Souls 2 ją odbiera.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Manifesto

Cytat: Wagabunga w Listopad 09, 2025, 21:57@Manifesto pytanie, wiesz co ma wpływ na zakończenie? Bo ja niestety miałem je niezbyt pozytywne. A teraz przypomniałem sobie, że byłem w jednej lokacji, w której był ten robot, któremu olej wyciekał z szyi. Nie miałem czym tego załatać, a potem już o nim zapomniałem. Czy to chodzi o ten motyw?

A jakie miałeś zakończenie? Bo u mnie to
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
Szczerze, to nie zmam warunków uzyskania konkretnego zakończenia (ile ich jest?), kompletnie nic nie czytałem o tej grze, nawet ani jednej recenzji. Ba, dopiero przed chwilą, z ciekawości spojrzałem na to, jakie oceny ma na Opencritic  >:D Ten robot to była prosta piłka, czyżbyś nie odwiedził klasztoru po tym jak już dostałeś młot? Bo ja zniszczyłem wszystkie te ściany i z tego co pamiętam właśnie tam była taśma izolacyjna, którą należało zatamować wyciek.

Cytat: Wagabunga w Listopad 09, 2025, 21:57Twórcy TS2 poszli w innym kierunku, musimy ponosić konsekwencje naszych błędów, niepewność związana z eksploracją jest częścią tego strachu podczas rozgrywki. To całkiem inny tytuł od dzisiejszych trendów. Większość gier oddaje graczom władzę, Tormented Souls 2 ją odbiera.

Świetnie napisane! :) Uchwyciłeś esencję tej gry w kilku zdaniach, a zwłaszcza tym ostatnim, szacun :)

Wagabunga

Są dwa zakończenia, dobre i złe. I faktycznie miałem to drugie, gdyż nie zniszczyłem ściany o której wspominasz i nie użyłem taśmy w odpowiednim miejscu. Na szczęście miałem sejwa pod koniec szkoły, więc nie było daleko, powtórzyłem cały fragment rozgrywki i mam good ending.

Ciężko mi teraz będzie odpalić jakiś horror w tym miesiącu. Tormented Souls 2 bardzo podniosło poprzeczkę klimatu i zagadek. Niesamowita gra.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD