Resident Evil Village

Zaczęty przez mentor93, Październik 23, 2021, 23:22

Poprzedni wątek - Następny wątek

TheUrien84

Dla mnie the best Veronica,bo to był przeskok ze statyki ,w pełni 3D, to także taka 2jka na sterydach,dlatego dla mnie top-topów, szczególnie ver z DC,natomiast 4 z GC podobała mi się za grafikę,ale klimat właśnie mi tam uleciał. Lubie bardzo remaster 1nki.
TheUrien84
Retrogaming History Channel
https://www.youtube.com/c/ByUrien84
Instagram
https://www.instagram.com/theurien84_collector/
Twitter
https://twitter.com/the_urien84
Hardware:SEGA Master Board Blast City,Obsidian 2 Gravity,Otto,Madcatz TE 1&2 and + ,Taito Premium VLX,Qanba Dragon,Obsidian,Hori Fighting Edge 1&2,Etokii Omni ,Razer Atrox 1&2 and +50 stick more...

Manifesto

Ja uważam, że najlepszą grą z serii był RE 4. Dla tej gry specjanie kupiłem GameCube'a, ograłem kilka razy, to tytuł, który mega cenię, gameplayowy gigant, gra, która praktycznie nie miała dla mnie wad. Remake tej części nie jest mi potrzebny, bo w tą grę gra się świetnie nawet dzisiaj. Ja również, podobnie jak Makumator, nigdy nie byłem wielkim fanem trylogi na PSX. Lubię te gry, jednak zawsze wyżej ceniłem serię Silent Hill, który dla mnie zjadał Residenta klimatem i fabułą.

Natomiast moją ulubioną, klasyczną częścią jest remake RE 1 na GC, później zremasterowany na współczesne konsole. Muszę kupić kiedyś pudło na PS4 razem z Zero w pakiecie.

alf

Co ja tu czytam... jak można nie mieć sentymentu do starych drewnianych residentów ?  O0

Rok temu odpaliłem pierwszego Residenta na PSX by pograć dłużej i ... wciągneło mnie. Oczy bolały bo to był szok graficzny, w pierwszej chwili ciężko się przestawić, ale da się, trzeba tylko chcieć  ;D wierze jednak, że sentyment odgrywa dużą rolę. Wychowałem się na klasycznym RE2 więc drewno i renderowane tła to dla mnie normalka. Dla kogoś kto urodził się 10 lat temu, niestety to może być nie do przeskoczenia.

Ograniczone inventory traktuje jako celowy zabieg by zwiększyć aspekt survivalowy. Nie możesz mieć przy sobie wszystkiego, więc żonglujesz przedmiotami, oceniasz które będą przydatne w danej chwili, planujesz co ze sobą weźmiesz. Jeżeli idziesz w dobrze znane miejsce by dokonczyc zagadke - uzbroisz sie w klucze i itemy do tego służące. Idąc w nieznane - weźmiesz lepszą pukawkę i zapas amunicji, bo niewiadomo co za poczwary i niebezpieczenstwa spotkasz po drodze. Jeżeli idąc rozwiązać zagadkę w dobrze znane miejsce gra zaskoczy Cię jakąś koszmarną niespodzianką (np. przez okna w komisariacie wlecą zombie albo przez ścianę przebiję się Tyrant)... cóż masz przerąbane, to w końcu horror  C:-)

Co do ograniczonego pola widzenia (FoV), pewnie wynikało z ograniczeń sprzętowych. Ale myślę, że w survival horrorach potęgowało ono grozę i w gruncie rzeczy wychodziło to na dobre - gra straszyła bardziej  O:-) bałem się gdy słyszałem szurające po korytarzu zombiaki, ale ujęcie kamery jeszcze ich nie pokazywało, bo czaili się za rogiem. Niewiadomo było ilu ich tam jest i czy stoją bardzo blisko i złapią mnie gdy tylko się wychylę, czy może są dość daleko bym spokojnie zrobił ten pierwszy krok  :-*

Zgadzam się co do Veronica - podobał mi się zachowany klimat ala RE2 + update graficzny. Gra idealna dla fanów klasycznego Residenta. Mam nadzieje, że nie zapomną o tej odsłonie i zobaczymy remake.

Quake96

Cytat: alf w Grudzień 02, 2021, 19:30Co ja tu czytam... jak można nie mieć sentymentu do starych drewnianych residentów ? 

To bardzo dobre pytanie! Te gry to istne złoto. Ja je uwielbiam właśnie za ten ich styl graficzny z prerenderowanymi tłami. To tak jak z Gothiciem, który dla wielu z nas ma swój klimat właśnie dzięki między innymi oprawie graficznej.

makumator

A no można Panowie, po prostu nie kojarzą mi się (poza 4ką) z wybitnym graniem. Co do renderow, to bardziej mnie łechtają produkcje jak DKC, Microcosm czy Rise of the Robots.

Manifesto

Oczywiście, że można, dla mnie RE była zawsze jedynie cieniem genialnej serii Silent Hill  >:D Wolałem psychologiczny horror od łażących zombiaków. Co kto lubi. A grafika w horrorach nigdy nie była dla mnie najważniejsza, liczy się dla mnie coś innego.

alf

Jak w RE 8 walczycie z siostrzyczkami ?

Odpaliłem demko RE 8, epizod w zamku. Troche połaziłem, coś pozbierałem, włożyłem oko w jakąś płaskorzeźbe, otworzyło się przejście. Chmara owadów nadleciała i zamieniła się w kobiete., która atakuje. Odpowiedziałem wystrzałami z pistoletu w jej kierunku i na chwile powoduje to że zmienia się ona spowrotem w te owady ale po jakimś czasie ponownie materializuje się i atakuje. Jak się jej pozbyć ?

Manifesto

Jeśli mówisz o walce z pierwszą córką lady D. (nie wiem która z nich była w demie, bo grałem w pełną wersję) jako bossem to trzeba uciekać, dojść do komnaty z oknami i wówczas podjąć walkę, czyli najpierw zmiękczyć pociskami, po czym "schłodzić" pomieszczenie wybijając szyby i kierując zimne powietrze na antagonistkę.

alf

Oyeyku któżby na to wpadł. Problem w tym, że nie wiem co to za komnata, musiałbym ją najpierw wykumać. Nie wiem też czy to Lady D - to jest demko i fabularnie jest zawieszone w próżni - nie napotkałem żadnej nawet notatki. Zaczynasz w zamku i idziesz przed siebie. Możliwe, że Twój pomysł z pełnej wersji i tutaj zadziała, dziękuję za poradę Mani  O:-)

12step

"Kolejny" Resident czyli Village (nie ma tematu?) niestety dla mnie gorszy. Niekoniecznie gorsza gra. Mniej "gęstego", trochę bardziej w stronę horrorów klasy B i C (czyli jak stare Residenty), absurdu, groteski, kabaretu (takiego przedwojennego, mocno umalowane panie w kabaretkach i bufiastych sukniach, nie w stylu chłop przebrał się za babę na dwójce). Bardziej podobała się wioska z wilkołakami niż ten późniejszy zamek. Mocno creepy chyba tylko moment z lalkami. W sumie dużo w nim FPP shootera miejscami. Nie narzekam, przeszedłem, nie calakuję gier. Ogólnie strasznych momentów raczej nie stwierdzono, raczej takie w  stylu że coś nagle wyskakuje, niż to błądzenie po domu czy ten moment z piłą czy kasety.
ore ore szabadabada amore

Janusz

Jest dedykowany temat, tylko w dziale PS5. Na prośbę alfa przenoszę i scalam ;)

12step

Cytat: alf w Grudzień 02, 2021, 19:30Ja uważam, że najlepszą grą z serii był RE 4. Dla tej gry specjanie kupiłem GameCube'a, ograłem kilka razy, to tytuł, który mega cenię, gameplayowy gigant, gra, która praktycznie nie miała dla mnie wad.

Grałem w tę grę długi czas po premierze, bo ogrywałem chyba jakiś rok temu albo mniej, to jest chyba jakoś podciągnięta lekko wersja, bo kupiłem w pakiecie 4,5,6. Dziś dla mnie jest trochę za długa i za monotonna, ale skończyłem główny wątek i potem któryś ten poboczny co się odblokowuje. Ma jedną mega wielką zaletę, można przyzwyczaić się na niej do tego czołgowego sterowania postacią i ogrywać potem starsze Residenty.
ore ore szabadabada amore

Suppin

Cytat: mentor93 w Październik 23, 2021, 23:22
Zakładam temat tutaj, bo traktuję grę już bardziej jako next-gen ;)

Dziwię się, że nie ma na forum tematu o Village. Przeszedłem "siódemkę" i - co tu dużo mówić - to była świetna gra. Ten w Capcomie, kto był na tyle odważny, aby podjąć decyzję o zmianie kierunku serii, powinien dostać podwyżkę. W Village jeszcze nie grałem, ale skończyłem dzisiaj demo. Ograniczone bezsensownie do 60 minut, ale jednak :P Klimatycznie i fabularnie to może być najlepsza odsłona serii, przynajmniej od wielu lat, i demo przekonało mnie, żeby kupić grę (jak tylko trochę stanieje). Motyw z wioską uważam za strzał w dziesiątkę, jedynie gameplay trochę w demie kulał, zwłaszcza walka. Mam nadzieję, że pełna wersja jest pod tym względem lepsza. A przy okazji, jeśli ktoś lubi odpoczynek przy grach i hazardzie, warto sprawdzić https://mostbet.net.pl/app/ – aplikacja działa bardzo płynnie i daje dostęp do wielu gier na smartfonie, więc można zrelaksować się nawet w przerwie między sesjami w Village.

Grał ktoś może (w pełną wersję, nie w demo) i mógłby się podzielić wrażeniami, czy faktycznie warto kupić?


Cześć!

Też przeszedłem demo i podzielam Twoje wrażenia – klimat wioski jest świetnie zbudowany, a historia faktycznie trzyma w napięciu. Co do gameplayu, demo trochę ograniczało swobodę i walkę, więc ciężko wyciągać wnioski, ale z tego, co czytałem i widziałem w materiałach pełna wersja poprawia te elementy – dodano więcej możliwości w walce i eksploracji.

Osobiście uważam, że jeśli podobała Ci się ,,siódemka" i klimat survival horroru, to warto kupić Village, szczególnie gdy cena trochę spadnie. Fabuła i oprawa audiowizualna robią naprawdę dobre wrażenie, a nowe mechaniki wprowadzają świeżość do serii.

Dla mnie to zdecydowanie jedna z lepszych odsłon od lat, mimo że momentami walka wymaga przyzwyczajenia.