FFVII Rebirth

Zaczęty przez makumator, Styczeń 17, 2024, 10:53

Poprzedni wątek - Następny wątek

makumator

Ale mi gul skoczył na ten trailer i wykorzystanie motywu muzycznego, to nie powiem, nie pamiętam co mnie tak ostatnio podekscytowało.
Dla wyznawcy siódemki, który ma z tą grą wyłącznie miłe wspomnienia, to jak spełnienie growych marzeń.

(UWAGA! na końcu, a konkretnie - na okładce Rebirtha jest MEGA spoiler z Remake, także jak ktoś nie grał a ma w planach - nie patrzeć ostatnich 9 sekund)


Megadeth

Tak się składa, że właśnie po raz trzeci (!) przechodzę FF7 (klasyczne) i jestem za wydarzeniami z trailera powyżej ^

Powiem szczerze, że wygląda to prze mega niesamowicie. Zagram. Jeszcze nie teraz, ale zagram.  C:-)

makumator

Oj stary, jeżeli naprawdę lubisz FVII to już sam Remake pozamiata Tobą podłogę prezentując znane wydarzenia w królewskiej oprawie, ale i zaskakując nowymi rzeczami. Jeżeli Rebirth będzie tak dobry, jak się na to zapowiada, będzie to dla mnie trylogia dekady. Zagrać musisz, nie że JUŻ, ale kiedyśtam - żeby Ci nie uciekło. Mega mnie zaskoczyło, jak bardzo mi się podoba, a zbierałem się do zagrania ze 2 lata, żałuję że tak długo.

Megadeth

A ile już tego wyszło? Ten Rebirth to będzie Part 2 czy już 3?

makumator

To jest Part 2. Ale nie daj się zwieść, mimo że Part 1 to niby sam wstęp - jest to gra na kilkadziesiąt godzin, zwłaszcza na wyższych poziomach trudności. Mówią, że Rebirth będzie sporszawo większa - jak normalnie dymam gry po max 5-10-15 godzin, tak tutaj się nie śpieszę, macam ściany delektuje się tym fantastycznym powrotem do przeszłości.

Jak jeszcze nie ruszyłeś remake, to warto sobie przed prawilnym podejściem odświeżyć na szybko Crisis Core, żeby docenić wszystkie smaczki.

Megadeth

Tak, tak, po FF7 tym co teraz gram w slocie switcha czeka już Crisis Core .
THX za info, przy remakeu bankowo nie będę się spieszyć tylko też na będę spokojnie badać ściany.

A zrobią z tego trylogię? W sensie, że będzie remake całości FF7?

makumator

Tak, oficjalnie zapowiedzieli trylogię. O trójce nic nie wiadomo. Na szczęście, spread fabularny jest tak dawkowany, że spokojnie można czekać na kolejne części. Ja sobie nie spoiluję dokąd na linii fabuły będzie Rebirth (strzelam że środek drugiej płyty, ale to tak wiesz - dywagacje), raczej nie otworzą całego świata w Part 2.

Warto zaznaczyć, że jest kilka zmian/rozbudowanych wątków względem oryginału, przez co jest takie uczucie, że niby wszystko wiesz, ale jednak nie wiesz co się stanie i masz co chwile "o kurde - tego się nie spodziewałem" dlatego jeżeli o tym czytasz gdzieś to proponuję tylko teksty spoiler free.

Megadeth

Klasa. Jaram się, widziałem migawki remaku i wygląda bosko.
Dzięki za info dobry człowieku.

Megadeth

Klasyczny FF7 na zawsze w mym sercu, ale to jak ten remake wygląda ajajajaj


Wagabunga

Tak naprawdę jest to remake tylko z nazwy, a raczej w charakterze marketingu, bowiem fabuła opowiada inna linię czasową, która w tej grze biegnie równolegle do tej z oryginalnego Final Fantasy VII. Przyznam, że "remake" pod względem gameplayu średnio mi się podobał, natomiast fabularnie był naprawdę dobry i przedstawiał znaną historię w nieco innym świetle. Czekam na Rebirth, którego kupuję na premierę, mimo że systemowo gra nie spełniła moich oczekiwań (w dziale PS4 jest temat o grze i wspominałem o tym właśnie tam), to jako fan oryginalnej siódemki nie mogę przejść koło tego tytułu obojętnie.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Wagabunga

Mam już za sobą prawie 20 godzin gry w FF VII Rebirth. Podoba mi się to, czego doświadczam i bardzo trudno jest oderwać mi się od tego tytułu. Zmiany w rozgrywce sprawiły, że stała się ona przyjemniejsza (z wyjątkiem walk w powietrzu, które nadal są problematyczne, jeśli grasz innymi postaciami niż Cloud). Walka jako całość uległa znacznej poprawie. Lokalizacje mają więcej charakteru, są bardziej istotne i interesujące. Ścieżka dźwiękowa jest niesamowita. Otwarty świat gry sprawił, że to inne doświadczenie od FF VII Remake, są lekkie dłużyzny i wypełniacze, ale ciężko było tego uniknąć ze względu na charakter tej odsłony.

Bardzo podoba mi się nieco odmieniona Tifa. W oryginale lubiłem tą postać, choć była nieco jednowymiarowa. tutaj jest inaczej, dziewczyna sobie radzi i nabrała osobowości. Nawet we wczesnych scenach, jak w Kalm, mam wrażenie, że jest o wiele bardziej żywa i pełna niuansów niż w oryginale. Jej emocje są wyraźne, ale mają warstwy wykraczające poza ,,szał" i ,,smutek".

@makumator, grasz? :)
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

alf

@Wagabunga czy jest konieczne ogranie FF7 Remake zanim sie zacznie Rebirth? (Rebirth to czesc druga, prawda?)

Megadeth

@alf konieczne pewnie nie, ale to tak jak byś zaczął FF7 od połowy. Bez sensu.

Wagabunga

@alf, do pełnego zrozumienia fabuły gry jest wymagana znajomość Remake, bez tego ani rusz. Pomimo, że mam zastrzeżenia do systemu walki i wolałem ten z oryginału, uważam, że "nowy" FF VII broni się wieloma innymi elementami, które stoją na wysokim poziomie.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Lothar

@Wagabunga  a jak z zadaniami pobocznymi w grze? Bo w Remake było ich niewiele. Tutaj, wraz z otwartym światem domniemam, że twórcy mieli spore pole do popisu i liczę nie tylko na ilość, lecz przede wszystkim jakość wykonywanych sidequestów.

ps. nie zapominaj że grasz w kolejną japońską grę "na premierę"  ^-^