PlayStation VR - Wirtualne okularki

Zaczęty przez Yuki, Marzec 13, 2018, 11:32

Poprzedni wątek - Następny wątek

Yuki

Tematu na forum nie znalazłem w dziale PS4, a dziwny to fakt, bo to technologia o której można pisać, a emocje jakie wywołuje u użytkowników to temat na osobną książkę  ;)

Oto moja sztuka, której posiadaczem stałem się w sobote. Jedzie zemną kolejami śląskimi z pracy do domu :)



A teraz przejdźmy do emocji związanych z użytkowaniem tego niesamowitego urządzenia

Z googlami wróciłem do domu w sobotę, niemniej nie dane mi było odrazu po wejściu do domu rozpocząć zabawe z nimi. Pierwszeństwo miał obiad, wyjście na sesje ciążową z narzeczoną do fotografa oraz kolacja z okazji dnia mężczyzn. Dopiero po tych wszystkich czynnościach do wykonania w danym dniu, przyszedł czas na PSVR. Początek nastał 10 Marca 2018 roku w sobote w okolicach godziny 21:00.

Tak więc...

Gier żadnych nie miałem niestety poza Demem Resident Evil 7, czyli totalnie głęboka woda.
Włożylem okulary i wylądowałem w psychodelicznym domu. Ogólne wrażenie to miazga na pełnej linii, nie potrafiłem opuścić początkowego pokoju, takie miałem poczucie osamotnienia, grozy i strachu. Na uszach miałem wyciszające solidne słuchawki, a nie te dołączane popierdziawki, wiec izolacja byla 100%, a dźwięk puszczony na maks. Realizm poruszania się, ścian...wszystkiego, sprawiło ze byłem w bezruchu, było ohydnie, strasznie i odrażająco. POPROSTU KOSMICZNIE!!! Chodziłem oniemiały po pokoju i lustrowalem każdy obiekt z trzęsącymi się jak galareta nogami.

Nastała niedziela rano, więc trzeba było skręcić łóżeczko i coś posprzątać. Po tych czynnnościach około godziny 12:00 miałem już sciągniete oba sety Demek z PSN. Na pierwszy ogien poszedl VR World i klatka z nurkiem schodząca do oceanu. Płaszczki, meduzy...totalna bajka, nie potrafiłem wyjść z wrazenia piekna i tego...że ja naprawde jestem w tym OCEANIE!!!

Pozniej przez następne 6h jechalem ze wszystkimi demami jakie mialem dostepne. Córka była u babci, a narzeczona miała polew, nagrywając moje zachowanie i ruchy z okularami na głowie. Wszystko było przepiekne...Valkyria, logiczna platformowka z myszka Muse sue chyba zwie, albo Driveclub VR, niesamowite odczucia.

Jednakże prawdziwy hardkor przyszedl wczoraj, jak kupiłem sobie za 63zl Radial-G na PSN. Urzekl mnie trailer z szybkoscia, dynamika, polaczeniem totalnym Rollcage, Wipeouta, Temptesta i wogole star wars !!!
Tak więc przyjscie po pracy okolce godziny 20:00, pogadanka z córka o nie informowaniu o klasówkach i wysłanie za kare wczesniej spac, umycie okna w kuchni, zjedzenie obiadu...porozmawianie z Ewą i w okolicach północy google na łeb, bo się sciągnął Radial-G!!!

Włączam...i mam wybór pojazdu, normalnie szok, ogrom tego monstra mnie powalił...ale to było jeszcze nic...wybieram pojazd, tryb przechodzenia gry i pierwsza trasa...
...odliczanie 3,2,1...i

ŁÓKUR***$%$$#WAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

Myslałem z poczatku ze mi flaki wypruje, wszystkie żyły napięte, zęby na zacisku, ręce kurczowo zacisniete na padzie, tak mocno ze mialem wrazenie ze zaraz go zgniote!!! Przy kazdym obrocie, zmianie grawitacji i jezdzie do gory nogami, skoki, zjadz w dół bez widzenia podłoża...MASAKRA!!!
Wytrzymałem 20 minut naprawde niesamowitego przezycia...pozniej musialem cos zjesc, bo mialem wrazenie ze będe rzygał przez reszte wieczoru, tak mi ta szybkosc i akrobacje jelita poprzewracaly :D Ale...dziś wracam ponownie, bo z trybu kariery przeszedłem 3 poziomy :)

A co do mojej praktycznie 11 letniej córy...to, ogarnęła z pełnym spokojem i koncentracja całe demo resident evil...a takze wejsciowke Kitchen...a takze Until Dawn demko, smucac sie nad losem biednych swinek, ktorym ktos zrobil taka krzywde...a na koniec, kiedy wlaczylem jej zabawe w budowanie klocków, stwierdziła, ze to chyba dla 3 latkow i chce znow residenta :D


A jak tam u was, mieliscie juz do czynienia z tą niesamowitą technologią ?

JAPONIEC

Niestety jedynym plusem tej zabawki jest jej niska cena. Zamontowane wewnątrz 'kasku' ekraniki pozostawiają sporo do życzenia, a z racji braku mocy obliczeniowej, gry puszczane są w niskiej rozdziałce przez co dość szybko w wielu grach pojawiają się mdłości (do tego gierki lubią chrupnąć, a spadki animacji źle działają na błędnik). Najbardziej problematycznym tytułem z jakim miałem dotychczas do czynienia (na PSVR) było EVE Valkyrie - po zaledwie dwóch minutach zabawy zaczęło mi być gorąco, pojawiły się mdłości, a potem przez resztę dnia czułem się gorzej niż na kacu. Kolejny problem to bardzo mała ilość ciekawych gier. PSVR pobawiłem się raptem 2-3 dni, po czym zaczęło zbierać kurz.

Zdecydowanie większe wrażenie wywarło na mnie HTC Vive - tutaj już rozdzielczość i jakość wizualiów (jako że całość się zapina pod mocnego peceta), robiły robotę. Zero efektu mdłości, znacznie większa immersja, no i oczywiście full body tracking, co gwarantowało super wrażenia. Niestety w tym przypadku potrzebne jest miejsce - pusty pokój około 15-20m2 to mus, żeby poprawnie zamontować czujniki i korzystać z tego dobrodziejstwa w pełni.

Jak ktoś chce zobaczyć 'z czym to się je', to PSVR jest świetnym wyborem - za małe pieniądze można posmakować rzeczywistości wirtualnej, ale różnica pomiędzy rozwiązaniem 'dla mas', a porządnym sprzętem jest jak przesiadka z PS1 na PS3. Osobiście liczę na to, że przy kolejnej generacji konsol pojawi się następna rewizja sprzętowa i będzie jakością zbliżoną do tego, co można osiągnąć na VIVE.
Być może 'nie urwało' mi, bo zanim zacząłem zabawę z PSVR, miałem już za sobą testy rozmaitych innych headsetów, zarówno w wersjach 'developerskich', jak i - później - konsumenckich. Mój werdykt jest prosty - konsolom brakuje na dzień dzisiejszy mocy.

Yuki

#2
Tutaj sie nie zgodze. Takze mialem do czynienia z roznymi rzeczami, ale kwestii jak to mowisz rozdzielczosci nie odczulem. Dla mnie wszystko jest niesamowicie realistyczne. Mdłości (w sumie nie mdłości, a chec zjedzenia czegos zeby zapchac poprzewracane jelita akrobacjami) mialem tylko po 20 minutach z Radial-G, ale tam jest dynamika wieksza niz na Rollercoasterze Star Wars w DIsneylandzie...baa, ten disneylandowski rollercoaster przy tym to pikus, a tam po 3 minutach mialem zoladek przewrocony na druga strone.

W Valkyrie gralem w demo (byla na jednym z tych 2 dyskow demo) i czulem mega niedosyt, bo efekt ogromu mega i za krotko to bylo, bo tylko 10 minut. Niesamowite wrazenie.

Co do Residenta, to atmosfera przy pełnych wyciszajacych słuchawkach sama w sobie powoduje slabosc, a moja córa z residentem spedzila 20 minut na plynnym obrocie ustawionym na 4 (a nie skokowym mało realnym) i chciala wiecej :)

Takze glupoty pleciesz co do tych mdłosci. Nie jest wina sprzetu ze ktos je ma, a odpornoscia organizmu na takie cos, widocznie masz słabszy organizm od mojej prawie 11 letniej Klaudii i 55 letniej tesciowej (która bawiła się z płaszczkami w oceanie) :D

A co do chrupania animacji...nie miałem tego w zadnej testowanej grze (caly set 2 Dyskow Dem + Last Guardian VR, Don't Knock Twice, Resident Evil, Radiant-G), a sam Radial-G wrecz wgniotl mnie szybkoscia!

No i przypomnijmy, spedzilem praktycznie 6 godzin niedzieli w VR Googlach na nosie, z przerwą 15 minut na obiad i nie miałem zadnych problemów z czymkolwiek. A po zjedzeniu obiadu, włożyłem je po 5 minutowym odpoczynku na trawienie ;)

A córka Klaudia podczas grania w residenta wcinała co jakiś czas draże kokosowe :D

A co do małej ilosci gier...to ten fakt tez mija się z prawdą. Aktualnie patrząc na to co już mam, to jest grania na długi czas. A to dopiero 2 pełne gry, 3 osobne dema i 2 pelne plytki dem testowych. A gier które bym chcial w Full wersji na dzis dzien jest naprawde duzo, z 20 sie na szybko dolicze. I nie sa to małe pierdólki typu "opuszczenie w klatce do rekinów" ;)

Jak widać, ja bawie się już tymi okularkami 2-3 dni...a to dopiero poczatek, bo mega mnie do nich ciągnie, tak jak i córe...to zupełnie inny rodzaj grania. Niemniej jesli organizm nie wytrzymuje tego rodzaju rozrywki...cóż, nie kazdy moze wsiadac na rollercoastery i inne hardkorowe karuzele. Kwestia człowieka i nic po za tym.

alf

#3
Ja mialem stycznosc jedynie z HTC wspomnianym przez JAPONIEC. Nie mam zatem porównania z PS VR ale podejrzewam ze to niższa półka lub to to samo.

Zalozylem ten badziew na głowe i puszczono mi pare demek. Szału nie było w moim odczuciu. Cały czas miałem w głowie fakt, że to tylko "gra" i dlatego nic mnie nie zachwyciło. Wizualnie po prostu mnie nie oderwało od rzeczywistości. Potraktowałem to więc jak zabawkę, tak samo jak gdy pierwszy raz machałem Wii Remote przy Nintendo Wii.

Jak dla mnie VR to jeszcze nie ta generacja, na razie to wszystko raczkuje. Było o tym sporo w PSX Extreme. Rzucili pare demek które coś tam pokazują i to tyle. Po 2-óch dniach powinno Ci sie znudzić.

Z tego co zauwazyłem, to raczej podniecają się tym ludzie którzy nie mają na codzień do czynienia z grami video. Gdy to ustrojstwo założyła moja teściowa to naprawde zakręciło jej się w głowie i wygladała na totalnie pochłoniętą tamtą rzeczywistością.
Dla weteranów elektronicznej rozrywki to jednak moim zdaniem wciąż za mało.



JAPONIEC

@alf

A grałeś w pozycji siedzącej, czy korzystałeś z dobrodziejstwa body trackingu? Demko od Valve robione na bazie Portala to niesamowite przeżycie jak śmigasz na stojąco. Space Pirate Trainer to również miazga, zważywszy na to, że pociski lecące w Twoim kierunku możesz omijać całym ciałem.

@Yuki

Poczytaj sobie o VR Motion Sickness i o tym, jakie czynniki nań wpływają - niski framerate oraz rozdzielczość (a to niestety bolączka PSVR) potrafią sporo namieszać, zwłaszcza jeśli gramy w pozycji siedzącej. To, że problem nie dotyczy Ciebie, czy Twojej teściowej (rybki to kiepski przykład, możliwe że przy EVE poczułaby się gorzej) niewiele znaczy. Pracuję z takimi rzeczami na co dzień, regularnie rozmawiam też z innymi developerami - czasem nawet zmiana kątu widzenia w grze potrafi sporo zmienić. Ze względu na to, że problem, który opisuję jest faktem, wiele osób odpowiedzialnych za przygotowywanie gier/aplikacji VR musi uciekać do rozmaitych sztuczek, aby do tego dyskomfortu nie doprowadzić. Dość popularną jest umieszczenie na ekranie statecznych elementów, które 'uspokajają' błędnik.

alf

Cytat: JAPONIEC w Marzec 13, 2018, 12:34
@alf
A grałeś w pozycji siedzącej, czy korzystałeś z dobrodziejstwa body trackingu?

Gralem na stojąco, na głowie miałem jakiś okularo - hełm a do dłoni przymocowane jakieś piloty. Na pilotach byly jakies przyciski/triggery dzieki ktorym mozna bylo dokonywac akcji w wirtualnej rzeczywistosci (przykladowo glaskac psa). Albo mozna bylo na chwilę włączyć sobie podgląd pokoju czy też ustawić wirutalne linie które wyznaczały obszar wirtualnej rzeczywistosci w pokoju.

Znajomy odpalil mi jakies statki kosmiczne, strzelanie z łuku do ludzików próbujących zdobyć zamek który broniłem czy też miał coś w stylu szpitala psychiatrycznego. Był też pokój magiczny gdzie w garze przyrządzałeś jakiś wywar.

Było to 1,5 roku temu wiec moze jeszcze wtedy nie pokazał mi wszystkiego bo nie było większego wyboru. Jedyne co o tym wiem to to ze bylo to od HTC, znajomy twierdzil ze to najwyzsza liga jezeli chodzi o VR i bije wszystko inne. Podłączone miał to do jakiegos naprawde mocnego kompa.

JAPONIEC

Cytat: alf w Marzec 13, 2018, 12:45
Cytat: JAPONIEC w Marzec 13, 2018, 12:34
@alf
A grałeś w pozycji siedzącej, czy korzystałeś z dobrodziejstwa body trackingu?
Było to 1,5 roku temu wiec moze jeszcze wtedy nie pokazał mi wszystkiego bo nie było większego wyboru. Jedyne co o tym wiem to to ze bylo to od HTC, znajomy twierdzil ze to najwyzsza liga jezeli chodzi o VR i bije wszystko inne. Podłączone miał to do jakiegos naprawde mocnego kompa.

Czysta prawda. Zatem miałeś okazję obcowania z najlepszą możliwą opcją :). Myślę, że gdybyś nabył PSVR oczekując czegoś w ten deseń, srogo byś się zawiódł. Fajna zabawka na kilka dni.

Yuki

#7
Cytat: alf w Marzec 13, 2018, 12:24
Z tego co zauwazyłem, to raczej podniecają się tym ludzie którzy nie mają na codzień do czynienia z grami video. Gdy to ustrojstwo założyła moja teściowa to naprawde zakręciło jej się w głowie i wygladała na totalnie pochłoniętą tamtą rzeczywistością.

POważnie twierdzisz ze nie mam na codzien do czynienia z grami ? 0_o ...

Cytat: JAPONIEC w Marzec 13, 2018, 12:34
@Yuki

Poczytaj sobie o VR Motion Sickness i o tym, jakie czynniki nań wpływają - niski framerate oraz rozdzielczość (a to niestety bolączka PSVR) potrafią sporo namieszać, zwłaszcza jeśli gramy w pozycji siedzącej. To, że problem nie dotyczy Ciebie, czy Twojej teściowej (rybki to kiepski przykład, możliwe że przy EVE poczułaby się gorzej) niewiele znaczy. Pracuję z takimi rzeczami na co dzień, regularnie rozmawiam też z innymi developerami - czasem nawet zmiana kątu widzenia w grze potrafi sporo zmienić. Ze względu na to, że problem, który opisuję jest faktem, wiele osób odpowiedzialnych za przygotowywanie gier/aplikacji VR musi uciekać do rozmaitych sztuczek, aby do tego dyskomfortu nie doprowadzić. Dość popularną jest umieszczenie na ekranie statecznych elementów, które 'uspokajają' błędnik.

Grałem w Eve demo 10 minut, i byłem pod wrazeniem. Rozgladalem sie na wszystkie strony, bo wszystko było naprawde ogromne i niesamowite.

Wraz z córka gralismy w Residenta na płynnym obrocie kamery ustawionym na 4. Gdzie ludzie ustawiaja skokowy, bo cos tam mowia ze rzygaja po 2 minutach. ja spedzilem długi czas, córka 20 minut i oboje mamy chęc na pełna gre.

Grałem na kolanach, na siedząco w wyscigi i na stojaco w gry w ktorych sie chodzi, bo w takim wypadku jest najlepsze wczucie w kwestii rozgladania sie. Nie wyobrazam sobie grac w Residenta na siedząco, to nie ten rodzaj gry. Moja córa to sobie po pokoju chodzila w rzecywistosci, zeby lepiej wczuc sie w samej grze.

6h miałem to na oczach za jednym zamachem z przerwą na obiad, i zero dyskomfortu. Córka w calosci za jednym posiedzeniem z godzine z hakiem. I takze zero dyskomfortu.

Nie musze o niczym czytac, sam tego doświadczam wraz z córka. Narzeczona nie moze, bo jest w prawie 8 miesiacu ciąży i nie chce ryzykowac.

I to ze ja czuje się dobrze + moje dziecko takze, znaczy duzo. Jesteśmy uzytkownikami, na bazie ktorych miedzy innymi tworzy sie wlasnie gry. Nie mamy z tym zadnych problemow, wiec jako uzytkownicy odgrywamy taka samą role w istnieniu tego urządzenia jak ty rzygający po 2 minutach :) Twoj mało odporny organizm/ciało (zapewne niezdrowo żywiony z "lekką" nadwagą) jest tak samo ważny w kwestii testowania sprzętu, jak i bardziej odporny dostosowujący sie do takich rzeczy Moj i mojej Córki, dla których przykładowo skok na Bungie, Rollercoastery czy Wspinaczka skałkowa to ciekawe formy spedzania wolnego czasu, przez co może nasz błędnik jest wszechstronnie rozwinięty i nie pada po 2 minutach jak w Twoim przypadku ;) (...oczywiście bez obrażania się, to kwestia doświadczen na powyzszych, kto jak reagował na dane rozrywki...a rzygów i omdleń była co nie miara przez wielu ludzi, czego swiadkami bylem/bylismy nie raz)

JAPONIEC

Kurde, no to Yuki normalnie jesteście nadludźmi :D.

U mnie poważnie, EVE i Rigs powodowały mdłości. Driveclub VR jedynie w jednym momencie - gdy wrzuci się kamerę zza samochodu i zaciągnie ręczny - kamera wtedy wykonuje bardzo nienaturalny ruch powodujący dyskomfort. Natomiast przy obcowaniu z VIVE zero problemu w dynamicznych rzeczach. Rozdzielczość i częstotliwość odświeżania robiły swoje.

Inna sprawa, że można się z czasem do PSVR przyzwyczaić, po kilkudziesięciu przegranych godzinach objawy się rzekomo łagodzą. No chyba, że gra jest totalnie spieprzona. Parę miesięcy temu podpiąłem PSVR do konsoli i jakoś brak chęci żeby się do tego zebrać...

alf

Cytat: Yuki w Marzec 13, 2018, 12:49
POważnie twierdzisz ze nie mam na codzien do czynienia z grami ? 0_o ...

Ahhh koomplu nie miałem tu zamiaru Cię urażać czy coś. To nie miał być żaden przytyk w Twoim kierunku.

Po prostu jak widzialem resztę rodziny która się tym podnieca (a na codzien nie mają stycznosci z grami video) to bylem w szoku, jak wiele zabawy moze im dać takie z mojego punktu widzenia "byle co". Potem poczytalem troche w PSX Extreme czy też w artykułach w necie i tam z kolei z punktu widzenia branżowego, mają spory dystans do tej technologii i twierdzą, ze to raczej dopiero początki / raczkowanie.

Dlatego wyrobilem sobie opinie, że to dobra zabawa dla januszy którzy w niedziele włączają swoje playstation by pograć z małymi brajankami czy dżesikami. Bo casualom niewiele potrzeba do szczescia. Liczy sie to, ze masz cos najnowszego i przyszlosciowego.

Ty Yuki jak na razie jestes wyjątkiem  ;D
Jednakże poczekajmy kilka dni, mysle ze jeszcze troche i będziesz to sprzedawał. Obstawiam że Ci się predko znudzi.

Yuki

#10
Cytat: JAPONIEC w Marzec 13, 2018, 13:00
Kurde, no to Yuki normalnie jesteście nadludźmi :D.

U mnie poważnie, EVE i Rigs powodowały mdłości. Driveclub VR jedynie w jednym momencie - gdy wrzuci się kamerę zza samochodu i zaciągnie ręczny - kamera wtedy wykonuje bardzo nienaturalny ruch powodujący dyskomfort. Natomiast przy obcowaniu z VIVE zero problemu w dynamicznych rzeczach. Rozdzielczość i częstotliwość odświeżania robiły swoje.

Inna sprawa, że można się z czasem do PSVR przyzwyczaić, po kilkudziesięciu przegranych godzinach objawy się rzekomo łagodzą. No chyba, że gra jest totalnie spieprzona. Parę miesięcy temu podpiąłem PSVR do konsoli i jakoś brak chęci żeby się do tego zebrać...

Powiem ci tak, włącz sobie Radial-G...jesli ja po 20 minutach mialem flaki przewrocone o 360 stopni, a ty padales przy spokojnej strzelaninie kosmicznej Valkyrie...to tutaj rzygniesz przy pierwszym zakręcie ;) Tutaj od samej prędkości słaby organizm może ostro zareagowac :P

Cytat: alf w Marzec 13, 2018, 13:01
Jednakże poczekajmy kilka dni, mysle ze jeszcze troche i będziesz to sprzedawał. Obstawiam że Ci się predko znudzi.

Sie zobaczy, ale nie sadze, naprawde chce duzo gier ograc i skonczyc...a maja jeszcze wyjsc ciekawe pozycje.

Dodatkowo ja uwielbiam sie wkrecac i dosłowne BAĆ, wiec jak wrzucam horror jakis, to staram sie wczuc na 100%, i wkrecic sobie ze to nie tylko gra :D ...wtedy odczucia masz 100% inne. Moja córka wmawia sobie ze to tylko gra i nie czuje takiego kopa...a ja kopa poczuc chce, wiec wkręta jest na 100%.

alf

Cytat: Yuki w Marzec 13, 2018, 13:14
Dodatkowo ja uwielbiam sie wkrecac i dosłowne BAĆ, wiec jak wrzucam horror jakis, to staram sie wczuc na 100%, i wkrecic sobie ze to nie tylko gra :D

Dobrego horroru bym spróbował, ten Resident Evil 7 jezeli rzeczywiscie w pelnej wersji jest bardzo dobrze grywalny w VR to brzmi kusząco.

Ile takie PS VR jest teraz na rynku warte ? Opyla sie kupic uzywane (przepocone) po kims ?

JAPONIEC

Cytat: Yuki w Marzec 13, 2018, 12:49
I to ze ja czuje się dobrze + moje dziecko takze, znaczy duzo. Jesteśmy uzytkownikami, na bazie ktorych miedzy innymi tworzy sie wlasnie gry. Nie mamy z tym zadnych problemow, wiec jako uzytkownicy odgrywamy taka samą role w istnieniu tego urządzenia jak ty rzygający po 2 minutach :) Twoj mało odporny organizm/ciało (zapewne niezdrowo żywiony z "lekką" nadwagą) jest tak samo ważny w kwestii testowania sprzętu, jak i bardziej odporny dostosowujący sie do takich rzeczy Moj i mojej Córki, dla których przykładowo skok na Bungie, Rollercoastery czy Wspinaczka skałkowa to ciekawe formy spedzania wolnego czasu, przez co może nasz błędnik jest wszechstronnie rozwinięty i nie pada po 2 minutach jak w Twoim przypadku :)

Ciekawe wnioski i rozumiem, że włącza Ci się tryb 'wiem lepiej więc polecę ad personam', jednak kondycja fizyczna nijak się ma do zjawiska jakim jest motion sickness. Gdyby Twoja teoria kontra fakty (poparte badaniami), była zasadna, to wszelakie mdłości byłyby obce dla ludzi spędzających czas wolny na uprawianiu aktywności fizycznych. Tymczasem znam wiele fit osób, które niestety, ale borykają się z rozmaitymi problemami związanymi z błędnikiem - od choroby lokomocyjnej, przez problemy związane z podróżą samolotem, po dyskomfort w trakcie zabawy VRem.

Tworząc oprogramowanie na VR, często robi się playtesty na grupie focusowej złożonej z rozmaitych ludzi - od dobrze odżywiających się, po zatłuszczonych. Niestety problemy występują niezależnie od kondycji fizycznej playtesterów. Cieszę się, że w Twoim przypadku jest wszystko ok, jednak sporo osób zawiodło się produktem, bo oczekiwali czegoś więcej.

Sam kupując PSVR byłem nastawiony dość sceptycznie do głosów osób, które doświadczyły problemu - no bo w końcu grałem na VIVE, zero problemów na trzeźwo i po różnych substancjach. W końcu kupiłem, kilka gierek spoko, inne (EVE + RIGS) - nie. Może włożę swój czas w oswajanie się, a może odpuszczę całkowicie. Na pewno jest kilka rzeczy, do których chciałbym wracać - Thumper (polecam każdemu, kto lubi gry rytmiczne), Rez Infinite, wspomniany wcześniej Driveclub, ale jeśli złapałbym bakcyla, to jednak zaopatrzyłbym się we własny egzemplarz VIVE-a - przynajmniej gry wyglądają lepiej niż na lekko skokszonym PS3.

A co do Resi - polecam, pielucha pełna.

Desdinova

Grając w VR korzystacie z PS4 Pro czy gołej PS4? Słyszałem że jest dosyć duża różnica. Sam kiedyś myślałem nad zakupem ale coraz więcej przecieków o rewizji sprzętu w niedalekiej przyszłości zachęca mnie do zwarcia pośladków i uruchomienia trybu cierpliwości.

Yuki

#14
Cytat: JAPONIEC w Marzec 13, 2018, 13:24
Sam kupując PSVR byłem nastawiony dość sceptycznie do głosów osób, które doświadczyły problemu - no bo w końcu grałem na VIVE, zero problemów na trzeźwo i po różnych substancjach. W końcu kupiłem, kilka gierek spoko, inne (EVE + RIGS) - nie. Może włożę swój czas w oswajanie się, a może odpuszczę całkowicie. Na pewno jest kilka rzeczy, do których chciałbym wracać - Thumper (polecam każdemu, kto lubi gry rytmiczne), Rez Infinite, wspomniany wcześniej Driveclub, ale jeśli złapałbym bakcyla, to jednak zaopatrzyłbym się we własny egzemplarz VIVE-a - przynajmniej gry wyglądają lepiej niż na lekko skokszonym PS3.

Grałem w demko Thumpera z jednym bossem na koncu, Mega fajny i wydawal mi sie mega szybki na poczatku przed Radialem. Jednak po zagraniu w Radial-G nie ma startu niestety w kwestii ogolnego rozmachu, wizualnego, grafy i szybkosci. Lecisz malym chrabąszczem po okreslonym torze i tyle. W Radialu masz rozmach jak w polaczeniu Star Wars Racer, Rollcage, Wipeout i jeszcze Temptest...kosmos :) ...i tutaj osoby ze slabszym organizmem moga paśc po jednej chwili, mysle ze to wielce prawdopodobne.