Until Dawn

Zaczęty przez Janusz, Sierpień 16, 2017, 21:03

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Until Dawn ograne i muszę przyznać warto było. Dawno tak nie wsiąkłem w grę chcąc zobaczyć co będzie dalej. Przydałoby się więcej tego typu pozycji, choć wiadomo, że to nie gra dla każdego. Gra mogłaby być dłuższa, ale zapewne poprzez jej specyfikę i potrzebę "dogrania" alternatywnych dróg twórcy zrobili co mogli, żeby nie była za krótka. Widać, że jest trochę zapychaczy czasu w postaci tych sesji terapeutycznych czy retrospekcji odcinkowej, ale akurat robi to według mnie dobrze grze. Fabuła nawet ciekawa, choć taka typowo jak z amerykańskiego horroru dla starszych nastolatków.

Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.


Gra wiadomo jest bardzo schematyczna jeśli chodzi o rozgrywkę, jedna droga, ale przynajmniej można się skupić na rozwijaniu akcji, a nie na plątaniu. Sterowanie bardzo fajne, graficznie i dźwiękowo też super, choć tego psa czy tam wilka to mam wrażenie wycięli z poprzedniej generacji, albo nawet dwóch ;)

Najważniejsze czyli wybory i efekt motyla to siła tej gry. Kilka razy niestety zawaliłem w końcówce i uśmierciłem sporo osób. Przetrwała mi tylko trójka - Sam, Chris i Matt. Szczególnie szkoda mi Ashley bo w sumie ją długo "broniłem", a tu myk, jeden błąd i kaput. Podobnie z Mike'em, tutaj byłem przekonany, że przeżyje, a tu ostatnia akcja, mój błąd i też kaput. Emily zginęła u mnie przez moją nieuwagę podczas wciskania przycisków, a Jess i Josh jakoś tak sami z siebie. Akurat tej trójki mi najmniej żal, szczególnie lasek, ale tamtej dwójki szkoda, że nie ocaliłem.

Za jakiś czas chyba wrócę do Until Dawn, żeby sprawdzić inne wybory. Nie wiem tylko czy pobawić się epizodami, czy zacząć od nowa? Chyba to drugie rozwiązanie lepsze, ale to pewnie w przyszłym roku.

Ciekaw jestem jak wy odebraliście tę gierkę? Komuś się udało ocalić wszystkich?


For The Players

Dawno w to grałem, już nie pamiętam dokładnie ich imion.. ale przeżyły mi 2 osoby. Sam (jakoś najbardziej mi na niej zależało) oraz czarnoskóry chłopak (chyba Matt). Jedna dziewczyna zginęła z mojej winy (z mojej ręki można powiedzieć), druga chyba Ashley poprzez moją ciekawość. Mike zginął w ostatniej scenie w domku przez mój pośpiech a taki chłopak w okularach nadepnął na patyk kiedy poruszyłem padem. Reszta też poprzez nieuwagę. Ogólnie rzecz biorąc, może nie jest to jakaś fenomenalna gra i na pewno nie dla każdego. Dłuższa chyba nie mogła być ponieważ bohaterowie mieli tylko 8 h "do świtu". Jak dla mnie 8/10. Ta gra, można powiedzieć jest jak film, np. horror, który oglądasz i w pewnym momencie krzyczysz do bohaterów: Nie idź tam!!! albo: Nie otwieraj tych drzwi!!!. Tutaj w tej grze dzięki takim wyborom, można się przekonać czy wszyscy bohaterowie doczekają świtu.

Janusz

A widzisz zapomniałbym, końcówka gry mnie jednak rozczarowała trochę. W sensie odniosłem wrażenie, jakby ktoś na siłę chciał ją już skończyć i ciach po prostu. Czasem dobrze jak coś się gwałtownie urywa, ale tu mi czegoś zabrakło. Czego? Na pewno wydawało mi się, że te "świt" na który tak oczekiwałem będzie jakoś wpleciony w rozgrywkę, a tu w zasadzie został zmarginalizowany do wątku fabularnego, że wtedy ma nastąpić ratunek. No i jeszcze jedno. Cała ta ekipa inteligencją nie grzeszyła. Wiem, że to tylko gra, ale duża część zachowań całej paczki była tak głupia, że aż trudno mi ją było pojąć.

meres

Ta gra właśnie świetnie pokazywała klimat slasherow z lat 90-tych. Grupa nastolatków i coś co ich zabija. Nawet taki szczegół jak Mija znajduje strzelbe strzela z niej bez przeladowania. Moim zdaniem świetny klimat, każdy bohater to taki typowy stereotyp z tamtych lat. W grze widziałem wszystkie zakończenia i znalazłem w niej wszystko bo zdobyłem platyne. Mile zaskoczenie bo nie spodziewałem że ta gra sprawi mi tyle frajdy.

For The Players

a kogo wybraliście w scenie kiedy trzeba było wybrać osobę którą przetnie piła?

Janusz

U mnie to wyglądało tak:

Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.

For The Players

no to ja zrobiłem podobnie jak Ty

Janusz

Tu akurat przy wyborze nie miałem wątpliwości, miałem go kilka razy, np. podczas ratowania Jess i wtopiłem. Ogólnie w grze najlepsze jest to, że można sobie podyskutować właśnie co by było gdyby.

For The Players

i myślę że będzie warto kiedyś jeszcze raz zagrać i pokusić się o to, żeby chociaż spróbować uratować wszystkich

Manifesto

O grze już się wypowiedziałem swego czasu w temacie Horrory na PS4, więc nie będę się ponownie rozpisywał. W Skrócie: bardzo dobry tytuł, szczególnie przy pierwszym podejściu. Gdy grałem pierwszy raz to przeżyło mi 4 postacie, będę kiedyś musiał do tej gry wrócić :)
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.