Unravel (PS4)

Zaczęty przez Janusz, Luty 08, 2016, 21:32

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Daj znać czy gra równie miodna co na filmikach "_

Schizo

Przeszedłem dwa levele i jestem zachwycony :) Klimat od pierwszej sekundy gry. Polecam zakup :)
Mój kanał na Twitch: https://twitch.tv/lubiestaregry

Janusz

No i nareszcie będę miał okazję ograć. :) Niby zakupiłem cyfrę jedynki, ale nie było okazji jej przejść. Wydanie pudełkowe powinno mnie do tego zachęcić. https://www.ppe.pl/news/127059/unravel-i-unravel-2-trafia-do-pudelek.html

VectroV

W końcu można by rzec, ale ja osobiście nie lubię takich wydań. Wolałbym obie gry w osobnych pudełkach. Takie zboczenie chyba już... ^-^
Inspekteur der Bundespolizei Herr Kamil aus Posen

Manifesto

Dzisiaj zamówiłem w grymel.pl (nawiasem mówiąc - ostatnimi czasy mój ulubiony sklep wysyłkowy). Mnie - w przypadku gier indie - takie wydania zupełnie nie przeszkadzają, a wręcz przeciwnie, cieszę się, że za stówkę otrzymam dwie części gry. Od dawna chciałem to ograć, bowiem uwielbiam takie nietuzinkowe tytuły. Poza tym zawsze miałem słabość do gier, w których rozgrywka polega na horyzontalnym pokonywaniu poziomów. Dlatego muszę również kiedyś zakupić The Little Nightmares - podobno świetny tytuł z niezapomnianym klimatem strachów z dzieciństwa.

Janusz

Dobrą reklamę im zrobiłeś bo też wziąłem. Strona trochę nieczytelna jak dla mnie, ale powitała mnie jako gościa rabatem 5%, w sumie miłe. Plus też za darmową wysyłkę pocztą.

Quake96

Cytat: VectroV w Listopad 09, 2018, 18:47
W końcu można by rzec, ale ja osobiście nie lubię takich wydań. Wolałbym obie gry w osobnych pudełkach. Takie zboczenie chyba już... ^-^

Mam tak samo jak tyyyyy :D

Trzęsie mnie jak widzę gry w takich "paczkach". Mam potem moralny problem, jak to liczyć w kontekście zbioru - czy jako jeden tytuł zbiorczy z racji jednego pudełka/wydania, czy jako dwie osobne gry, ale jednak w jednym pudełku, co przekłada się na różnicę w liczbie tytułów a liczbie pudełek :D

Manifesto

Gram w jedynkę, cudna przygoda. Uwielbiam gry, w których trzeba pogłówkować, zatrzymać się i zastanowić co "poeta" (czyt. autor gry) miał na myśli. Włóczkowy bohater przemierza fantastycznie zaprojektowane poziomy. Nastrojowa muzyka wprowadza nas w nieco melancholijny nastrój. Fizyka w grze sprawuje się wyśmienicie, nie ma tu miejsca na umowność, gdy włóczka się kończy dalej nie pójdziemy, dlatego trzeba przewidzieć pewne schematy i odpowiednio "zarządzać" naszym materiałem. Zagadki logiczne są pomysłowe, czasem możemy się zaciąć na dobrą chwilę, bowiem nic nie jest tu podane na tacy. Mnie wciągnęło, choć w tym miesiącu nie mam za wiele czasu na granie to i tak z miłą chęcią ogrywam Unravel.

Janusz

Też odpaliłem dzisiaj. :) Póki co dopiero dwa zdjęcia za mną i w trzecim się zawiesiłem, ale faktycznie gra ma swój wyjątkowy klimat. Zagadki są bardzo zmyślnie zaprojektowane i trzeba czasem pogłówkować, zwłaszcza że gra nie ułatwia w żaden sposób ich rozwiązywania. W sumie jak na tak niewielką grę to trochę tych kombinacji w kontekście sterowania tutaj jest. Fajna tajemnicza atmosfera się tutaj przewija na każdym kroku, dodatkowo potęgowana przez muzykę. Mam nadzieję podołam grze.

renifer Lopez

Gierka małym dziełem sztuki jest. Ambicja nie pozwoliła mi zwyczajnie przetoczyć się do końca, wszystkie znajdźki wpadły do kolekcji, także niektóre poziomy powtarzałem. Finał przepiękny, aż serducho szybciej bije. Dwójeczki jeszcze nie mam lecz złożyłem zamówienie na pudełkowy zestawik.

Janusz

Skończyłem wczoraj i faktycznie Unravel to małe dzieło sztuki. Jest to chyba pierwsza gra w jaką grałem, w której to zimowe poziomy mi się najbardziej podobały. W sumie gra mogłaby być dłuższa, ale jej specyfika też nie pozwala na szaleństwo w tej materii. Nie mam jeszcze wszystkich znajdziek, więc może się nią jeszcze pobawię, potem coś na zmianę i pobawię się dwójką.

Janusz

Panowie ogrywaliście już dwójkę Unravel? Skończyłem wczoraj i kurcze zawiodłem się trochę na sequelu. Niby fajnie, że zmieniono coś w rozgrywce i operowanie dwoma postaciami można zaliczyć na plus, ale cała reszta według mnie jest dużo gorsza niż w jedynce. Sequel jakoś stracił swój urok i wyjątkowość. Fabularnie w sumie nie załapałem od samego początku o co chodzi i potem się to ciągnęło w zasadzie do końca. W pierwszej części było z tym nieporównywalnie lepiej. W grze zastosowano też kilka elementów, które znacznie uprościły jej mechanikę, jak to że od teraz włóczka nie jest "limitowana" i nie potrzebujemy dodatkowych jej kłębków, czy to że można się odbijać od ścian. W ogóle gra znacznie przyspieszyła i w zasadzie straciła na swojej wyjątkowości. Momentami miałem wrażenie, że gram w coś pokroju Raymana Origins czy Legends, szczególnie podczas sekcji z tym odbijaniem się od ścian. Gra jest też dużo prostsza i w zasadzie z gry logiczno-zręcznościowej, zostało to że to tytuł głównie zręcznościowy. Trochę szkoda, że logiczne wyzwania wyodrębniono z fabuły w dużej mierze i udostępniono w formie tych dodatkowych wyzwań. Nawet znajdźki w zasadzie leżą po drodze i nie ma potrzeby ich szukać, czy eksplorować planszy jak w jedynce. Oczekiwałem na pewno czegoś więcej.

renifer Lopez

Niestety mogę się podpisać pod powyższą opinią.  Uważam jak Bodzio podobnie iż Unravel drugi to już cień znakomitości poprzednika. Jedynkę ograłem kilkanaście miesięcy temu lecz do dziś mam w pamięci emocje te wszystkie, które gra we mnie wywołała. Unravel to małe dzieło sztuki pod względem narracji, klimatu i melancholijnych nawiązań do chwil z naszego życia. Gra przypomniała mi te wszystkie pozornie mało znaczące momenty spędzone z rodziną, a które dały mi mnóstwo radości. Obrzucanie się liśćmi w parku z siostrą, wspólne wyprawy w Bieszczady z ojcem, zbieranie owoców z kolegami podczas wakacji. Autentycznie, grając w jedynkę miałem to wszystko przed oczami. Miałem nadzieję iż takie same emocje i melancholia będą mi towarzyszyć w dwojce. Nic z tego. Klimat uleciał, a grę ledwo co ukończyłem (prawdę mówiąc nie chciało mi się robić tego). Unravel 2 stał się zwykłą platformówką dobrą do co-pa. Dodatkowo projekty poziomów nie dorównują  oryginałowi. Ukończyłem dwójkę parę dni temu i dla mnie zawód.

Janusz

Zgadzam się, że w jedynce bardzo fajnie ujęto motyw przemijania, a w dwójce jakiegokolwiek motywu zabrakło. W ogóle ta gra to zlepek różnych elementów, ani to co się dzieje w tle, ani narracja, ani plansze, ani fabułą, ani odsłaniane obrazy, ani wyzwania nie są ze sobą szczególnie powiązane. To wszystko wygląda jakby w pracach nad tą grą zebrano wszystkie pomysły do jednego worka, jednak zapomniano o tym by układały się one w jakąś spójną całość.

szczupi26

Dzięki za wypowiedzi, osobiście od dłuższego czasu zastanawiałem się czy nie ograć serii jednak w tej sytuacji myślę że skuszę się tylko na jedynkę której gejmpleje urzekły mnie niesamowicie (dwójki póki co nie oglądałem)