Unicorn Overlord [PS4, PS5, Switch]

Zaczęty przez renifer Lopez, Marzec 07, 2024, 16:57

Poprzedni wątek - Następny wątek

renifer Lopez

Po prawie 30 godzinach, które mam w Unicorn Overlord dalej podtrzymuję swoje zdanie, fabuła tej gry jest mocno przeciętna i tyle. Czy jest to wadą? Dla mnie trochę tak, bo w grach jRPG, nawet tych SRPG przyzwyczaiłem się do historii na wyższym poziomie. Postacie są dosyć nijakie, niektóre z nich mają niewykorzystany potencjał (jak choćby Tatiana, która jest pomagierką jednego gościa robiącego kontrowersyjne eksperymenty na ludziach). Dodatkowo niepotrzebne elementy romansowania, które chciały zapewne upodobnić nieco grę do serii Fire Emblem. Nie jest źle, jest do bólu przeciętnie.

NATOMIAST gameplay jest świetny. Ta gra pod tym względem wspina się na wysoki poziom. Wielką jej zaletą jest to, że ciągle odkrywa przed graczem nowe elementy i niespodzianki. Świetna eksploracja, przyjemny klimat, coraz to nowe mechaniki w walkach. Łyżką dziegciu jest tylko sprawa poziomu trudności. Na expert spodziewałem się jednak większego wyzwania, jest trochę zbyt łatwo, bo niby mamy te zależności kamień-nożyce-papier, lecz nie zawsze one mają wpływ na wynik potyczki. Niestety, przez to gambity stają się czasami zbędne, bo po co spędzać czas na ich ustawianiu, skoro nie jest to konieczne aby odnieść sukces? Wstępnie oceniam ten tytuł na mocne 8/10, lecz jak ostatecznie będzie to napisze po ukończeniu gry :)

Manifesto

Fabuła jest, jak jest i nic z tym nie zrobisz. W zasadzie ciężko tutaj przywiązać się do jakiejkolwiek postaci czy powiedzieć o niej coś więcej. Vanillaware postawiła na gameplay kosztem historii, bywa, choć trochę szkoda, bo takie Triangle Strategy ( którą nomen omen uważam za grę całościowo nieco lepszą niż Unicorn Overlord), miało obydwa elementy na wysokim poziomie). Mimo wszystko uważam, że historia nie jest słaba, miejscami ma potencjał, tyle tylko, że nie został on wykorzystany. Ale nie oceniam póki nie ukończę gry, ciągle liczę na jakiś ciekawy twist. Są również głosy, że gra ma dość średnie tłumaczenie, co jest kontrastem do 13 Sentinels, które przetłumaczone zostało znakomicie. Trochę szkoda, że twórcy nie skupili się bardziej na historii, choć możliwe, że to celowe działanie aby gracze skupili się na rozgrywce. Z drugiej strony takie klasyki jak Tactics Ogre potrafiły połączyć te 2 elementy znakomicie.

Co do poziomi trudności, jedyne co czasem sprawia mi trudność to ograniczony czas misji, przez co kilka razy musiałem użyć Hallowed Corned Ash. Prócz tego miałem lekki problem może ze dwoma bossami w grze. Więc ten "expert" to taki "normal".

Ja mam dopiero 25 godzin grania, w tym tygodniu słabo u mnie z czasem bo mam kilka ważnych spraw do załatwienia. Jednak przez kilka najbliższych dni mam zamiar nadrobić zaległości :)

Lothar

Dla mnie ta gra jest świetna. Zarówno pod względem system jak i poziomu trudności. Fabuła tez jest OK, bez wodotrysków, ma jednak swoje dobre momenty. Wiadomo, 13 Sentinels to nie jest, lecz i tak jest lepiej niż w niektórych odsłonach Fire Emblem. To najsłabszy element tej gry, ale nie słaby, wiadomo, chciałoby się aby historia była lepsza, a bohaterowie lepiej wykreowani.

35 godzin i uważam, że bardzo fajnie wszystko jest poukładane. Co mi brakuje? Więcej urozmaiconych misji polegających np. na bronieniu się, nie wiem czemu twórcy tak rzadko z tego korzystają? Fajnie byłoby gdyby na mapach było więcej interakcji, choć bywają misje, które wymagają od grającego główkowania i kierowania działaniami w sposób zorganizowany w kilku kierunkach. Do tego, w walkach z silniejszymi przeciwnikami ma znaczenie jak poustawiamy gambity, czasem może to zmienić wynik potyczki. Wyzwalam właśnie trzecią krainę, jest w porządku, gra wciąga i to najważniejsze.

renifer Lopez

Po niemal 60 godzinach grania, wczoraj ukończyłem Unicorn Overlord. Zrobiłem wszystkie sidequesty, wyczyściłem całą mapę. Podtrzymuję swoje wcześniejsze zdanie o grze, to znakomity tytuł gameplayowo, średni fabularnie. Nie powiem, że fabuła jest słaba, bo nie jest. Ma kilka dobrych momentów i jeden bardzo dobry zwrot akcji. Niestety nie zapada w pamięć, a do genialnego 13 Sentinels to brakuje jej bardzo, bardzo wiele. Wiem, Sentinels to była typowa gra VN, więc nie ma co porównywać historii, lecz przecież to gry od jednego studia. Gra ma całkiem dobrą końcówkę, na końcu mamy pewien wybór, od którego zależy czy obejrzymy true ending.

Tym samym, mimo szczerych chęci nie mogę gry ocenić wyżej niż 8/10, w jRPG, sRPG, Tactcis- RPG (czy jak to zwał), oczekuję jednak historii na nieco wyższym poziomie. W takim Fire Emblem: Three Houses dało się - mimo przeciętnej historii - dało się stworzyć bardzo ciekawe postacie, które zapadały w pamięć. Tymczasem po ukończeniu Unicorn Overlord naprawdę nie mam w pamięci żadnego bohatera, byli oni tylko tłem i nie mogę o nich powiedzieć nic szczególnego. Nawet dialogi pomiędzy postaciami (te za które odpowiada poziom zażyłości) w grze są nijakie. Może komuś innemu ten element nie będzie tak doskwierał. Dla mnie to wada, która dyskwalifikuje grę jako tytuł wybitny. Triangle Strategy podobało mi się jednak bardziej, mimo, że dla wielu ludzi była to przegadana gra.

Ale cóż gameplay w UO jest znakomity, eksploracja cieszy, walki są miodne i nie nudzą, gra ma sporo pomysłów i fajnie zbudowany świat. Nie każdy tytuł musi porywać historią. UO to mnie więcej styl jRPGów ze Snesa, kiedy to mało która gra opowiadała świetne historie (te dopiero stały się rozbudowane od czasów ery PSX). Nie chciałbym aby wyszło na to, że krytykuję grę, w końcu mnie wciągnęła i oceniam ją na bardzo mocne 8/10. I oczywiście polecam, gra pochłania, oferuje świetną rozgrywkę, mimo że poziom trudności na expercie jest trochę zbyt niski (tytuł nie jest łatwy, czasem trzeba pokombinować, lecz ogólnie nie sprawił mi jakiejś wielkiej trudności).

Manifesto

Cytat: renifer Lopez w Kwiecień 06, 2024, 12:40Nie każdy tytuł musi porywać historią. UO to mnie więcej styl jRPGów ze Snesa, kiedy to mało która gra opowiadała świetne historie (te dopiero stały się rozbudowane od czasów ery PSX).

W zasadzie masz sporo racji. Sądzę, że ta epizodyczna fabuła gry to celowy zabieg twórców, którzy najwidoczniej chcieli nawiązać do klasyków gatunku. Ogre Battle to seria, która swoją świetność przeżywała właśnie w epoce Snesa, choć była jeszcze odsłona na N64. Nie ukończyłem jeszcze gry (w tym tygodniu grałem może ze 2 godziny, rozpoczęty sezon "ogrodniczy" sprawił, że po świętach nie mam zbyt wiele wolnego czasu na hobby), lecz po tych 45 godzinach jestem w stanie ocenić grę nieco wyżej niż Ty. Trudno mi ja porównywać do 13 Sentinels, bo to inny gatunek, a jak wiadomo gry visual novel opowiadają zazwyczaj o wiele bardziej głębsze historie niż większość współczesnych jRPG. W 13 Sentinels to średni gameplay był dodatkiem do fenomenalnej fabuły, tutaj jest na odwrót. Nie mam pretensji do twórców że tworzą różnorodne gry. Zauważ zresztą, że mało który współczesny jRPG ma historię i mechanikę na równie wysokim poziomie, zazwyczaj jakiś element odstaje jakością od całości (dlatego tak cenię serię The Legend of Heroes gdzie te dwie cechy są na równie wysokim poziomie). Zresztą jakie sRPG mają obecnie wybitne historie? Triangle Strategy miało bardzo dobrą fabułę, lecz wielu graczy odrzucił ogrom dialogów. Ja jednak doceniam serce włożone w Unicorn Overlord, mimo, że to gra która nie może się równać z moimi ukochanymi Final Fantasy Tactics i Tactics Ogre. Bo te gry były wybitne, a UO jest po prostu bardzo dobry.

ps. nie wiedziałem Renifer że ograłeś FE: Three Houses, skrobnij coś kiedyś o tej grze w dziale Nintendo ;)

renifer Lopez

#20
Nie wydaje mi się aby ocena 8/0 dla tej gry była za niska, wszak trudno mi za historię odjąć tylko 0,5 punktu, skoro to dla mnie ważny element w SRPG. Normalnie dałbym 9, lecz za fabułę i nijakich bohaterów poleciał punkt w dół.

Ogólnie każda gra, którą mogę ocenić na coś więcej niż 6,5/10 to już tytuł który wg mnie warto ograć i polecić, daleki jestem od dawania ósemek grom jedynie dobrym. 8/10 to dla mnie gra bardzo dobra, której do wybitności po prostu brakuje jakiegoś istotnego elementu na wysokim poziomie, ale pozostałe aspekty ma znakomite. Czyli właśnie wypisz, wymaluj UO.

Tak, Three Houses ograłem, lecz dalej nie zaliczyłem wszystkiego w tej grze i od czasu do czasu do niej wracam. Kiedyś był taki okres, że nie było mnie na forum dość długo (ponad miesiąc) i wtedy zacząłem grać. Grałem sporo przez jakieś 3 miesiące (z przerwami) i poświęciłem jej ponad 120 godzin. Ciągle do niej wracam od czasu do czasu i chcę ją ukończyć w 100 %. Gra ma to do siebie, że wybranie innej ścieżki podczas kolejnego przechodzenia gry zmienia sporo w tej historii, szczególnie w II połowie rozgrywki. Jak znajdę czas to niedługo napiszę coś o niej w odpowiednim dziale.

Cóż, znam ból związany z utrzymaniem ogrodu, wszak sam niedawno przeprowadziłem się do swojego domu :) W dodatku dowiedziałem się od partnerki innej, ważnej rzeczy, ale to już na priv :) Przez najbliższe 2 tygodnie nie ruszam niczego i czekam na Eiyuden Chronicle: Hundred Heroes, w wolnych chwilach wieczorem ogram Rising, czyli wstęp do EC.

Manifesto

#21
2 dni temu ukończyłem Unicorn Overlord. Nie będę się zbytnio rozpisywał, bo już sporo zostało o tej grze powiedziane. Generalnie zgadzam się z tym co napisał o grze kolega @renifer Lopez. 8/10, bo gra mocno mnie wciągnęła i podobała mi się pod względem koncepcji oraz swobody. O historii pamiętać nie będę, to nie ten typ gry. Trochę szkoda, bo była szansa na tytuł wybitny, a poprzez fabułę na średnim poziomie nie mogę uznać jej za coś więcej niż grę bardzo dobrą. Tym samym wybitne Final Fantasy Tactics i Tactics Ogre LUCT dalej pozostają moimi ulubionymi grami w tym gatunku. Ale Unicorn Overlord, obok Triangle Strategy jest tuż za nimi. Z pewnością będzie to dla mnie jedna z najlepszych gier tego roku.

Edit - zmieniłem jednak ocenę na 8/10, ta fabuła jednak jest na tyle mizerna, że po prostu nie pozwala mi ocenić jej wyżej.

Lothar

Ja też ukończyłem dziś grę. 60 godzin z hakiem. Daję 8/10, niestety muszę odjąć ocenę za historię, która jest jaka jest. Problem z fabułą tej gry polega na tym, że są to epizodyczne fragmenty, w których określone postacie przeprowadzają dialog. Nie ma tutaj typowej ścieżki fabularnej tzn. takiej gdzie postacie podczas gry się rozwijają, a poszczególne wydarzenia nabierają wagi w kontekście rozwoju tej historii. Również naiwność tych dialogów kłuje czasem w oczy. W zasadzie wygląda to tak:

- jestem badassem który postawi się rebeliantom
- cholera, wojska podchodzą pod moją siedzibę, muszę się im przeciwstawić
- pokonaliście mnie, mea culpa, miałem trudne dzieciństwo, pozwólcie mnie się do was przyłączyć :P

Oczywiście nieco to upraszczam, bo jest kilka momentów w grze, które miały potencjał, lecz niestety nie został on wykorzystany. Tyle, że nawet postacie są tutaj blado przedstawione. Po ukończeniu gry nie mogę nic o nich powiedzieć, nawet o jednej z nich. Powiedzmy sobie szczerze, jeśli traktować UO jako jRPG to fabularnie jest słabe, a nie średnie. Nie ma co ubarwiać i patrzeć na to przez różowe okulary, Triangle Strategy swoją historią bije na głowę ten tytuł. Rozumiem że nie każda gra musi mieć fabułę na wysokim poziomie, lecz Unicor Overlord nie ma jej nawet na średnim.

Natomiast o rozgrywce napiszę już inaczej, gra ma bardzo dobry gameplay, lecz poziom trudności expert powinien jednak być nieco trudniejszy. W zasadzie rzadko musiałem zmieniać i ustawiać gambity, były takie sytuacje, jednak za rzadko, bowiem gra tyko w niektórych momentach wymaga większego zaangażowania w ekwipunek czy ustawienia priorytetów poszczególnych jednostek. Szkoda, bo tym samym gra przez większość czasu nie stanowiła większego wyzwania. Pomijając tą wadę uważam że gra ma wspaniała eksplorację, bardzo fajne niuanse w postaci odkrywania rozmaitych ruin, tajemniczych miejsc, poszukiwania artefaktów. I wygląda przepięknie, jak również bardzo dobrze brzmi.

Cytat: Manifesto w Kwiecień 12, 2024, 19:18Tym samym wybitne Final Fantasy Tactics i Tactics Ogre LUCT dalej pozostają moimi ulubionymi grami w tym gatunku. Ale Unicorn Overlord, obok Triangle Strategy jest tuż za nimi. Z pewnością będzie to dla mnie jedna z najlepszych gier tego roku.

Uważam, że Unicorn Overlord nie można bezpośrednio porównywać do powyższych gier. Wszak tutaj mamy walkę bardziej na poziomie strategicznym, nie ma tutaj typowej walki taktycznej, jak w Tactics Ogre czy Triangle Strategy. Unicorn to klon Ogre Battle, walki są automatyczne i w zasadzie po kilku godzinach przestaje się je śledzić tylko je się skipuje. A przynajmniej ja je skipowałem i nie sądzę, aby ktoś je wszystkie oglądał, po prostu szkoda na to czasu mimo urokliwej grafiki i potyczek :) To po kilku godzinach zwyczajnie się nudzi. Dlatego dla mnie nie można porównywać tych gier, rozgrywka UO jest nieco inna i ma inny charakter.

Manifesto

Cytat: Lothar w Kwiecień 15, 2024, 18:33A przynajmniej ja je skipowałem i nie sądzę, aby ktoś je wszystkie oglądał, po prostu szkoda na to czasu mimo urokliwej grafiki i potyczek  To po kilku godzinach zwyczajnie się nudzi.

Fakt, po kilku godzinach przyśpieszałem w zasadzie wszystkie walki, prócz tych najważniejszych (z bossami), bo wtedy można było doświadczyć jakiś dialogów. Co do historii, hmmm...ja bym nie powiedział, że jest aż tak słaba, słabe są same postacie, które nie mają za grosz osobowości i się nie rozwijają w trakcie gry. Natomiast sama historia jest dla mnie przeciętna, ani dobra ani kiepska.

Tak nawiasem mówiąc, to chyba trochę za bardzo zachłysnęliśmy się fabułą 13 Sentinels, bo to była w zasadzie jedyna gra Vanillaware, która miała historię wybitną. Ale z drugiej strony @Lothar ma sporo racji, czasami chciałoby się aby postacie miały więcej głębi, nie jest to po prostu gra strategiczna tylko tytuł zakorzeniony w sRPG, a te gry miały jednak bardziej rozbudowane opowieści i postacie. Gdyby Unicorn Overlord miało lepszą historię to byłaby jedna z najlepszych japońskich gier ostatnich lat. Ja cenię ten tytuł, mimo, że nie będę o nim pamiętał tak długo jak o Final Fantasy Tactics, którego historię rozpamiętuje się przez lata. po takiej dyskusji mam ochotę wrócić do Tactics Ogre, (a konkretnie do rimejku na Switchu) od czasu gdy ukończyłem Let us Cling Together minęło już grubo ponad 10 lat.

killy9999

Zacząłem ogrywać Unicorn Overlord. Parę miesięcy temu w internecie była burza związana z angielskim tłumaczeniem tej gry i już rozumiem czemu. Tłumacze generalnie popłynęli mocno. To, że jest bardzo mocna stylizacja językowa mająca udawać stary angielski to jedno. Angielski generalnie znam dobrze i z różnymi stylizacjami w grach sobie w przeszłości radziłem, ale powiem szczerze, że tym razem nie jest lekko. Wiele kwestii dialogowych muszę czytać po 2-3 razy, a i tak nie zawsze udaje mi się zrozumieć co tam się dzieje z gramatyką. Ale dobra, niech będzie, że jestem głupi i nie rozumiem co się do mnie pisze. To co jest jednak gorsze, to to, że "tłumacze" dopisali mnóstwo wypowiedzi, których w oryginale po prostu nie ma. I to jest bardzo słabe.

Manifesto

Tłumaczenie gry jest słabe, natomiast sama fabuła na tyle nijaka, że nie jest to dla mnie jakiś wielki problem. Bo i tak historia stanowi tło dla rozgrywki, to jest taki typ gry. Uważam, że gra zebrała zbyt wysokie oceny i właśnie przez nijaką fabułę nie zasługuje więcej niż na 8/10. Gameplay ma bardzo dobry, natomiast to nie jest tytuł o którym będę pamiętał latami. W zasadzie już powoli o nim zapominam.

Post przeniosłem do odpowiedniego wątku.

killy9999

Cytat: Manifesto w Wrzesień 03, 2025, 08:57gra zebrała zbyt wysokie oceny i właśnie przez nijaką fabułę nie zasługuje więcej niż na 8/10.
8/10 to i tak wysoko. To co napisałeś przypomina mi trochę serię Fire Emblem, która dla mnie jest takim trochę guilty-pleasure: jest mocno średnia (w okolicach 7/10), ale i tak przeszedłem ileś części. Jeśli Unicorn Overlord wypadnie podobnie, to nie będę narzekał.

Cytat: Manifesto w Wrzesień 03, 2025, 08:57Post przeniosłem do odpowiedniego wątku.
Dziękuję. Przeglądałem listę tematów zanim napisałem, ale musiał mi umknąć.

killy9999

Przeszedłem grę do końca - właśnie obejrzałem napisy końcowe. No nie powiem, mocno się wkręciłem. Dawno nie nabiłem w grze 60 godzin w tak krótkim czasie. Pod względem rozgrywki bardzo udana, chociaż ustawianie drużyn i taktyk momentami wymagało za dużo dłubania. Fabuła faktycznie bardzo schematyczna. Podziwiam to, że pomimo obecności w grze kilkudziesięciu grywalnych postaci, na każdą jest jakiś pomysł i każda jakoś zapada w pamięć. Twórcy Fire Emblem mogą się uczyć.

Manifesto

#28
Niestety mnie akurat prawie żadna z postaci nie zapadła w pamięć. Poświęcono im zbyt mało czasu i każdy delikwent był potraktowany w sposób, w jaki w tym temacie opisywał już  @Lothar . Ogólnie fabularnie to gra jest wg mnie słaba, w porywach do średniej co najwyżej. Dlatego gra nie może konkurować z najlepszymi przedstawcielami gatunku, w porównaniu do takiego, wydanego ostatnio Final Fantasy Tactics Remake to jest po prostu przepaść fabularna. Gra wciąga i fajnie się w nią gra, choć systemowo to takie papier - nożyce - kamień, więć tutaj też nie jest wybitnie. Gra ma swój urok, wciąga, ale jej oceny są wg. mnie grubo przesadzone. Więcej niż 8/10 to bym nie dał tej grze za żadne skarby.

Edit, niemniej to dobry tytuł, choć na pewno nie będę o nim pamiętał po latach jak w przypadku kultowego Tactics Ogre czy wspomnianego wyżej FFT. Nie ta liga.

killy9999

Cytat: Manifesto w Październik 16, 2025, 08:35żadna z postaci nie zapadła w pamięć. Poświęcono im zbyt mało czasu
To prawda, "czasu antenowego" było mało i trudno się z tymi postaciami jakoś zżyć, ale na każdą był jakiś sensowny pomysł i to się chwali.

Co do reszty, to nie przeszedłem ani FFT ani Tactics Ogre, więc nie jestem w stanie porównać, ale zgadzam się że całościowo fabuła jest schematyczna i brak jej oryginalności.

Cytat: Manifesto w Październik 16, 2025, 08:35Więcej niż 8/10 to bym nie dał tej grze za żadne skarby.
Ja bym się takiej oceny właśnie trzymał - 8/10. Na pewno bawiłem się tutaj lepiej niż przy dotychczas ogranych Fire Emblemach, gdzie twórcy próbują w jakiś sposób zapełnić czas między misjami, tylko brakuje na to dobrego pomysłu.