Unicorn Overlord [PS4, PS5, Switch]

Zaczęty przez renifer Lopez, Marzec 07, 2024, 16:57

Poprzedni wątek - Następny wątek

renifer Lopez

Odpaliłem. Unicorn wygląda przepięknie, zwłaszcza na ekranie OLED. Mam dylemat, czy poziom trudności expert nie będzie za wysoki, lecz zaryzykuję :) Póki co to bardziej wygląda na visual novel niż RPG, lecz zobaczymy jak będzie dalej.

Manifesto

#1
Cytat: renifer Lopez w Marzec 07, 2024, 16:57Mam dylemat, czy poziom trudności expert nie będzie za wysoki, lecz zaryzykuję

Również wybrałem expert, opis pasował do moich preferencji więc wahałem się krótko ;) A gra to połączenie taktycznego erpega z visual novel. Świetne elementy taktyczne, klasy postaci (co uwielbiam w RPG), a całość doprawiona przepiękną grafiką 2D. Niesamowicie to wygląda. Vanillaware tworzy gry z pasją i niejednokrotnie udowodnili, że eksperymentowanie konwencją im wychodzi znakomicie. Pograłem kilka godzin lecz ciężko mi się oderwać. Musiałem trochę pokombinować z ustawieniem postaci w jednostce, bo pierwszy "boss", który nie był specjalnie trudny to jednak połączenie uników złodzieja i kawalerii dało radę. Zapomniałem, że mam kod w pudełku na jakieś dodatkowe bonusy, zaraz sprawdzę co to takiego :)

Lothar

Wreszcie nowa gra, która nie boi się mnóstwa statystyk, skomplikowanego systemu, konieczności uczenia gracza przez kilka godzin (najbardziej nielubiany przez mnie fragment - poznawanie mechanik gry). Unicorn Overlord ewidentnie nawiązuje do klasyków. Mamy tutaj zdobywanie miast, ich rozbudowę, konieczność rozwoju wojska, dialogi w stylu visual novel, a nawet trudne decyzje do podjęcia (od razu kojarzy mi się legendarne Tactics Ogre) Tu jest tyle contentu że starczyłoby na kilka mniejszych gier. Co prawda walki taktyczne odbywają się automatycznie, lecz trzeba się do nich przygotować, wysłać odpowiednie formacje, do tego cały czas pilnować czasu potyczki (co na początki nie za bardzo mi się podobało, lecz nie mogę uznać tego za wadę).

Przy okazji - puściliście Gamella wolno czy oddaliście go straży? Ja zdecydowałem się na to pierwsze, mam przeczucie, że dzięki temu przyda on się w dalszej części gry. Lecz decyzja łatwa nie była. I właśnie na tym fragmencie dopełniłem wczorajsze, pierwsze godziny przy grze.

Manifesto

Cytat: Lothar w Marzec 08, 2024, 11:41Przy okazji - puściliście Gamella wolno czy oddaliście go straży?

Puściłem go wolno, ciekawe czy te wybory faktycznie mają znaczenie, czy też są iluzoryczne. Miejmy nadzieję, że nie.

Wydzieliłem osobny wątek bo szef kiedyś tak zalecił ;)

animare

Cytat: Lothar w Marzec 08, 2024, 11:41Przy okazji - puściliście Gamella wolno czy oddaliście go straży?

Nie odpuściłem mu, oddałem go straży. Jednakże jego kamraci bardzo szybko pomogli mu uciec, co skutkowało przyszłą zemstą.

Za mną narazie ponad 2h, pokusiłem się o bossa z LV5 nim pokonałem z łatwością Gamella. Niestety bardzo szybko przekonałem się, że Hunter potrzebny jest w zespole, a czas na pojedynek jest bardzo ograniczony co skutkuje tym, że albo w miarę szybko będziemy brnęli do przodu i przełamywali obronę albo cały czas przeciwnik będzie wysyłał wsparcie.

Ogólnie w grze jest dużo mechanik, niby same pojedynki są automatyczne ale jest bardzo dużo zależności, klas, przedmiotów które podbijają statystyki. Pasywnych umiejętności. No jestem pod wrażeniem. Questy poboczne to typowe znajdźki typu znajdź i przynieś ale nie tym stoi ta gra. Zapowiada się długa rozgrywka bo gra z pobocznymi interakcjami to minimum 50h, co w moim przykładu daje miesiąc lub dwa zabawy.

W samej kwestii technicznej gra jest bardzo ładnie wykonana, teksty są spójne i czytelne w handheldzie (V2). Loadingi są błyskawiczne, nawet zmiana dubbingu w trakcie nie wymaga wczytywania gry od nowa. I o dziwo dubbing angielski jest całkiem przyzwoity.

Manifesto

#5
@animare, a na jakim poziomie trudności grasz? Mam nadzieję, że na expercie ;)

Ja akurat wczoraj nie miałem czasu na granie, ale przez weekend siadam i cisnę ile wlezie ;) Póki co nie skipowałem walk, lecz w końcu zacznę to robić, bo jednak bierne oglądanie potyczek to nie to samo co aktywne ich rozgrywanie. Lecz zgadzam się, mechanika tej gry jest tak skonstruowana, że planowanie w tej grze jest bardzo ważne. Ogólnie jest mnóstwo zapożyczeń z serii Ogre Battle, co jak już wspomniałem nie jest wadą.

W tego typu grze mógłbym przełączyć na angielski (ale po co? :P) natomiast w visual novelach nie dałbym rady i nie wiem jakim cudem np. @alf ograł Danganronpę z ang. dubbingiem ;) Wyobrażacie sobie Steins Gate po angielsku? :)) Aktorzy angielscy, przez niedopasowanie do oryginalnego dubbingu często potrafią zmienić charakter danej postaci.

animare

Cytat: Manifesto w Marzec 09, 2024, 08:46@animare, a na jakim poziomie trudności grasz? Mam nadzieję, że na expercie

Jasne, w końcu to tRPG, jedyny słuszny poziom trudności, który na ten moment jest dobrze zbalansowany  ;)

Cytat: Manifesto w Marzec 09, 2024, 08:46Wyobrażacie sobie Steins Gate po angielsku?

Wiadomo, to tak jak oglądać anime czy tam chińskie porno bajki po angielsku. Lub zagrać w Ghost of Tsushima z polskim dubbingiem, ni jak nie da się poskładać tych puzzli  :).

renifer Lopez

Weekend miałem dość intensywny, grałem w Unicorn Overlord :) Co tu dużo pisać, gra jest świetnie zaprojektowana. Wymaga skupienia przy nauce mechaniki, kombinowaniu w składzie i ustawieniu poszczególnych jednostek, uwagi bo misje są tak skonstruowane, że przez jedną błędną decyzję cała bitwa może pójść się paść. W grze można umiejętnie wykorzystywać słabości przeciwników, nie trzeba nawet grindować, tutaj wystarczy wszystko robić na bieżąco. Do tego te wieloetapowe bitwy, pierwsza z nich była epicka :)

Natomiast mam obawy co do fabuły. Pamiętacie 13 Sentinels? Tamta gra stała historią, pełną emocji, wyśmienitą opowieścią, która powodowała opad szczęki, nieszablonowymi postaciami, a elementy RTS były jedynie dodatkiem. Tutaj mam wrażenie, że jest dokładnie na odwrót. Unicorn Overlord skupia się na gameplayu, mechanice i świetnych walkach taktycznych traktując historię nieco po macoszemu. Wiem, nie będę oceniał przed ukończeniem. Ale po kilkunastu godzinach grania oczekuję nieco więcej niż tylko ckliwych historyjek opowiadanych przez pokonanych przeciwników, których w interesie grającego najlepiej przyłączyć do drużyny, aby mieć dodatkowych wojaków.

animare

Odbieram grę aktualnie w inny sposób. Niestety mam dość napięty grafik w tygodniu więc za mną dopiero jakieś 5-6h. Jednakże jako fan gier From Software w których fabuła jest szczątkowa i w wielu przypadkach czytamy opisy np przedmiotów żeby dowiedzieć się czegoś nowego, tak właśnie tutaj lubię te historyjki pokonanych wrogów, towarzyszy czy przypadkowych npców. Zobaczymy jak będzie dalej. Poziom expert nie jest zbyt trudny, nawet nie wiem jakie są różnice między niższymi poziomami, pewnie przede wszystkim uciekający czas danej potyczki :).

Manifesto

#9
Ja również uważam, że fabuła tej gry - przynajmniej po 11 godzinach grania - jest średnia. Już nawet nie porównuję jej do genialnych gier Matsuno, ale choćby do Triangle Strategy, gdzie opowieść o wiele bardziej skupia się na postaciach, intrygach, polityce i wyborach, które mają wpływ na rozgrywkę. Raczej wątpię czy fabularnie UO będzie czymś, co utkwi mi w pamięci, do 13 Sentinels to tej grze daleko jak stąd do najbliższej galaktyki ;) Tylko, że ja nie oczekuję od każdej gry znakomitej historii, Diofield Chronicle również nie miało jej wybitnej, a gra mnie wciągnęła po uszy. Czasem tak jest, że coś trafia w gust, mimo, że niektóre elementy są dalekie od ideału. Unicorn Overlord ma bardzo fajną eksplorację, odkrywamy coraz to nowe obszary, jakiś ruiny, w których czają się niespodzianki, spotykamy postacie, gra nie odkrywa wszystkich kart. To wciąga, choć zdaję sobie sprawę z ograniczeń tego tytułu. Ogólnie to wolę gry, w których mam dużo większy wpływ na potyczkę, samo planowanie jest OK, jednak nawet podczas przemieszczania jednostek wystarczy zaznaczyć kilka grup, uderzyć na przeciwnika, a przed walką przełączyć na określoną, pobliską jednostkę i jest szansa że któraś z nich wyjdzie z potyczki zwycięsko i z minimalną stratą HP. Mimo wszystko - póki co jest dobrze i chce mi się w to grać. Unicorn Overlord to gra, która skupia się na planowaniu, eksploracji mapy i zdobywaniu nowych terenów. To bardziej strategia niż gra taktyczna typu Triangle Strategy. Jest rozwinięciem pomysłów Ogre Battle. Rozgrywka mnie cieszy, jednak po początkowych, drobnych problemach jakie miałem w pierwszym potyczkach, teraz zaczynam iść jak burza. I powiem, że to już nie jest ok ;) Choć z drugiej strony, przynamniej nie trzeba w grze grindować. Póki co oceniam więc grę bardzo dobrze, choć liczę, że w dalszej części gry fabuła nieco nabierze rumieńców, bo póki co nie zachwyca.

Lothar

Cytat: animare w Marzec 13, 2024, 09:33Niestety mam dość napięty grafik w tygodniu więc za mną dopiero jakieś 5-6h.

Prawdziwa zabawa systemem zaczyna się jak odblokujesz taktykę swoich jednostek. Ustawiasz wtedy czy np. łucznik ma oddać pojedynczy strzał zabierając więcej HP jednemu oponentowi, czy też atakować kilka jednostek jednocześnie, kosztem mniejszych obrażeń. Kogo ma atakować w pierwszej kolejności np jednostki latające, czy przeciwników zbuffowanych, mających określony poziom HP, po prostu miód taktyczny. Jak to odblokowałem w okolicach 10 godziny to poczułem, że ta gra zaczyna się dopiero teraz ;D

Manifesto

Miałem właśnie swoją pierwszą dużą wieloetapową bitwę. I odwołuję to co napisałem wcześniej, już nie poszedłem jak burza ;D Musiałem trochę pokombinować bo główny przeciwnik za cholerę nie chciał dać się pokonać. Dokupiłem lepszy ekwipunek zabrałem wartościowsze przedmioty oraz zrobiłem jedną rzecz którą zdradzę jeśli ktoś będzie miał problemy z tym bossem. Co za gra :)

Wagabunga

#12
Fanem Unicorn Overlord jest Yasumi Matsuno. Po opublikowaniu zdjęcia ze swoim egzemplarzem gry został on zasypany przez fanów pytaniami o własną twórczość. Matsuno odpowiedział aby gracze, skupili się na graniu w Unicorn Overlord i namawiał do kupna gry bo marzy o tym aby sprzedała się w liczbie ponad milion egzemplarzy. W sumie nie dziwię się, UO to jawna inspiracja serią Ogre Battle, którą właśnie stworzył Matsuno. Stwierdził on, że tworzenie gier taktycznych jest coraz droższe i dlatego namawia graczy na kupno UO, bo to będzie ważny punkt wyjścia dla ewentualnych przyszłych inwestycji w podobne tytuły.

Jest jeszcze sprawa tłumaczenia gry. Waeboo furiaci zarzucają UO że zmieniono mocno skrypt w niektórych miejscach. Matsuno odpowiedział "uważam, że niedopuszczalne jest, aby ktoś modyfikował dzieło bez uwzględnienia intencji pierwotnego autora. Jednakże w przypadku innego rynku lub innego języka bezpośrednie tłumaczenie może nie oddać dokładnie zamierzonego znaczenia. Dotyczy to zwłaszcza humoru. Dlatego uważam, że pewien stopień zmian jest nieunikniony" – powiedział Matsuno.

Kiedy do cholery Square Enix wreszcie podejmie decyzję o kontynuacji Final Fantasy Tactics? Z Matsuno jako głównym reżyserem. Przecież to jest prawdziwy klejnot, który byłby dzisiaj fenomenalnym posunięciem ze strony tego wydawcy. Triangle Strategy sprzedało się znakomicie, ta gra na przekroczyła liczbę 800 tys. sprzedanych egzemplarzy tylko na Switch! Dodajcie do tego siłę marki Final Fantasy, powrót Matsuno, premierę na Switchu i PS4&PS5 oraz na PC i mamy minimum 1,5 miliona jak drut, a sądzę, że może nawet i 2! Wiem, na pewno byłaby droższa niż TS w produkcji, jednak chyba nikt nie miałby pretensji gdyby wykorzystano silnik 2D-HD. W tej grze nie chodziło o grafikę!

ps. w Japonii zabrakło pudełek na premierę, Vanillaware przygotowała za mały nakład gry. Więc sądzę, że sprzedaż Unicorn będzie świetna, choć tutaj głównie będzie miało znaczenie to, jak gra sprzeda się na zachodzie.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Manifesto

Wagabunga świetny wpis, takich postów brakuje na tym forum.

Matsuno jakiś czas temu napisał na swoim blogu, że ma gotowy zarazy fabularny Final Fantasy Tactics 2 i że chciałby powrócić do swoich topowych marek (w tym Tactics Ogre), bo wie, że czas leci nieubłagalnie, a on coraz częściej chodzi na pogrzeby znajomych. To było ładnych parę lat temu. Z tego co Matsuno kiedyś ujawnił, kontynuacja FFT była tworzona, jednak została anulowana, gdyż Square nie chciał zgodzić się na prezentację w formie 2D (gra miała być na hexach). Matsuno to dla mnie postać trochę tragiczna. Jego gry to tytuły genialne, jednak od dawna został odsunięty na bok po Final Fantasy XII, którego nie dokończył, oficjalnie z powodów zdrowotnych, lecz były tam inne sprawy związane z naciskami kierownictwa, aby grę uczynić bardziej przystępną dla ogółu. Od dawna nie stworzył samodzielnej gry i nie wiem czy jeszcze będzie miał okazję. Final Fantasy Tactics II to jedno z moich growych marzeń, jednak z biegiem lat mam coraz większe wątpliwości, czy to kiedyś powstanie. A nawet jeśli, to mam obawy, czy z Matsuno na pokładzie.

Wagabunga

Czytałem o tych naciskach na Matsuno podczas tworzenia FF XII. Mnie ta gra ogólnie się średnio podoba (fabuła to nic specjalnego, zwłaszcza w porównaniu do FF X), lecz wiem, że ma zagorzałych fanów właśnie przez styl Matsuno, który jest obecny w tej produkcji. Aczkolwiek po jego odejściu trochę w grze zostało zmienione, cały koncept pozostał, natomiast szczegóły niektórych postaci i wydarzeń niekoniecznie są zgodne z wizją tego twórcy. Szkoda, że tak to się potoczyło, przez tą sytuację z FF XII Matsuno został odsunięty od Square i stał się twórcą niezależnym, choć jeszcze później z nimi współpracował przy tworzeniu dodatków do FF XIV. Tak czy siak szkoda, że żaden, nawet mniejszy wydawca nie dogadał się z Matsuno i nie powierzył mu pieczy nad stworzeniem nowego IP, z talentem i dojrzałością tego gościa  byłbym raczej spokojny o jakość takiego tytułu.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD