Uncharted 4 Kres Złodzieja + Zaginione dziedzictwo

Zaczęty przez Janusz, Marzec 01, 2016, 22:36

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

A jak z długością gry?

meres

To najdłuższa cześć ze wszystkich pierwsze przejscie zajmuje 12-15 godzin wiec to sporo w porównaniu z poprzednimi częściami

Pley

Ja również zakończyłem tą grę. Jestem zachwycony tym jak Naughty Dog rozwiązało sprawę eksploracji lokacji.
Bardzo duże tereny do przeszukiwania i nie ma tylko jednej właściwiej ścieżki aby iść do przodu.

System walk usprawiony względem poprzednich części i teraz większość konfliktów można rozwiązać po cichu- skradając się. Bardzo mi się to podoba bo gra nie jest przez to bardzo monotonna.

A grafika... No co ja mogę powiedzieć :D.

To Uncharted. Tutaj zawsze grafika grała dużą rolę, ale w czwórce mamy bardzo fajny klimat.
Niech resztę dopowiedzą screeny prosto z mojej rozgrywki



Gracz lubi grać :)

loompy100

Ja odświeżę trochę temat, bo ostatnio w sklepie nie dla idiotów był stand z Uncharted 4 i pozwoliłem sobie trochę w niego pograć, bo nie było chętnych :) Ogólnie gra wygląda na prawdę fajnie, domyślam się że siedząc w domu w ciemnym pokoju z fajnym nagłośnieniem jest jeszcze lepiej. Każdy kto grał w poprzednie części będzie się tu czuł jak u siebie w domu. Według mnie całą serię i zachwyty nad nią budują nie tylko bardzo dobra oprawa, ale przede wszystkim klimat, ciekawe miejscówki, specyficzne poczucie humoru i wszystkie te szczegóły które dzieją się dookoła nas, których czasem nie zauważamy, a robią klimat gry.

Janusz

#19
Skończyłem Uncharted 4 więc i ja nareszcie mogę podzielić się swoimi wrażeniami. Od początku zakładałem, że będzie to moja pierwsza gra na PS4, którą ogram, i tak też się stało. Przejście zajęło mi 15 godzin. Nie leciałem jak wariant, po prostu podziwiałem świat gry, a jest tu co podziwiać. Ah te widoki, normalnie czasami człowiek aż się musiał zatrzymać, żeby popatrzeć na to co stworzyło Naughty Dog. Gra światłem, głębia, widoki, wiatr, roślinność, no po prostu cudo. Gra pod tym względem naprawdę dopracowana prawie do granic możliwości. Napiszę prawie bo w epilogu mnie wkurzyło, że po wejściu do wody i wyjściu na plażę nie zauważyłem mokrych śladów, jakoś wcześniej na to nie patrzyłem :D W Toy Story 2 na PSX były ;)

Fabularnie bardzo fajnie skrojona część, myślałem że będę się tu trochę nudził i miał poczucie wtórności, ale nic takiego nie miało miejsca. Sam pomysł na prowadzenie akcji, jak w bardzo dobrym filmie akcji, zresztą jak to w serii Uncharted. Końcówka w sumie myślałem, że trochę inaczej się potoczy, ale cieszę się, że nie była do końca przewidywalna. Bardzo dobrze moim zdaniem opracowano w grze relacje pomiędzy głównymi bohaterami, w tym przede wszystkim między Nate'em i Eleną, tutaj też jak w filmie.

Sama mechanika też zasługuje na pochwałę - lina, skradanie, jeep, ogólnie było co robić. Masa skoków i wspinania, niby standard, ale tutaj mam wrażenie czasami aż za dużo tego było. Genialne lokacje, choć ta ostatnia trochę rozczarowała.

Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.


W grze były też zagadki i fajnie, choć dość proste i chciałoby się ich więcej przede wszystkim, kosztem np. sekcji "skokowych", ale w poprzednich częściach było chyba podobnie. Kupię Syberię 3 to może się zaspokoję w tym temacie nareszcie. Ogólnie z miłą chęcią bym pobuszował jeszcze w świecie Uncharted 4, ale niestety w tej serii jakoś system znajdziek jest dla mnie niezbyt motywujący i nie czerpię większej przyjemności ze zbierania np. skarbów czy dokumentów. Tak więc póki co to koniec mojej przygody z tą świetną grą. Miło było wrócić do tego świata :) Polecam, jak ktoś lubi filmowe gry akcji.

Jeżeli chodzi o sam koniec to:

Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.



For The Players

Ja Uncharted 4 ukończyłem dawno temu i mam podobne odczucia jak mój przedmówca. Również mam nadzieję że kiedyś Naughty Dog stworzy grę której główna bohaterką będzie córka Nathana i Eleny. Teraz mam zamiar zakupić w pre-orderze Zaginione Dziedzictwo.

Janusz

Nie będę zakładał osobnego wątku bo skoro to dodatek to dodatek. Jak tam gra ktoś może w Zaginione Dziedzictwo? (cały czas mi się chce napisać dziewictwo :D ) Dzisiaj znalazłem chwilkę by zagrać w nią i muszę przyznać, że jest dobrze, choć nie mogę się jakoś przyzwyczaić do braku Drake'a. Póki co poeksplorowałem Ghaty Zachodnie i przeszedłem dalej. Ogólnie plansza sporo, choć trochę za bardzo się czuję jak w U4. Mimo to można czasami się zachwycić nad tymi widokami. Widać, że Naughty Dog zrobiło sporo, żeby wydłużyć przechodzenie dodatku. Niby fajnie, ale np. to zbieranie żetonów i po całej mapie, żeby dostać jakąś opaskę na rękę to trochę słabe. Liczyłem na jakieś wyzwanie ciekawe, ala grobowce w Tomb Raider, a tu tylko takie coś. Niemniej gra się dobrze, jak to w Uncharted. Na plus zagadki, mam wrażenie, że ich trochę więcej i ciekawsze niż w U4. Na minus tradycyjnie te durne skarby. Po tylu częściach choć mogliby dodać do nich jakiś opis jak w Tomb Raider bo bez tego to nawet mi się nie chce im przyglądać, a co dopiero zbierać. Podziwiam ludzi, którym się chce je wszystkie gromadzić w Uncharted.

Pley

Ja skonczylem 23.08 po 11h grania. Opaska się przydaje bo święci i wibruje jak niedaleko są znajdźki.

Gra fajna, ładna i dopracowana. W końcu robiło je ND.

Polecam grac po ang. Glos Chloe w oryginale jest wielokrotnie lepszy .
Gracz lubi grać :)

Janusz

Akurat gram po polsku i nie jest źle, chociaż czy po polsku czy angielsku póki co jakoś te relacja tych lasek jest nijaka. Za to na kolejny plus poziom trudności. Mam wrażenie gra jest trudniejsza niż Uncharted 4.

SALADYN

No Chloe miała seksi brytyjski akcent w poprzednich odsłonach, taki trademark tej postaci.

Janusz

Skończyłem Zaginione Dziedzictwo, więc mogę wypowiedzieć się o całej grze. Przejście zajęło mi 8:20 więc tak w sam raz jak na grę sprzedawaną w tej cenie. Nie wiem czy to urok spin offa czy brak Drake'a, ale ze wszystkich części ta mi chyba najmniej frajdy sprawiła, choć wciąż to towar z wysokiej półki. Po prostu jakoś ta narracja mnie nie przekonała od samego początku. W ogóle nie poczułem tej relacji między głównymi bohaterkami i w sumie nie wiem czy dla gry lepiej nie byłoby albo ograniczyć ją tylko do Chloe, albo zrobić duet ona i brat Drake'a i trochę bardziej przyłożyć się do pracy nad głównym antagonistą gry. Jeżeli już ten duet musiał zostać to zabrakło mi czegoś co byłem przekonany się pojawi, a mianowicie możliwości sterowania Nadine choć przez chwilę. Mogli wymyślić jakiś moment, że się rozdzielają i na chwilę choć się nią steruje. Fajny zwrot akcji mógłby się pojawić. Z tą bransoletką dobrze wymyślili, bo odkąd ją zdobyłem to nawet mi się chciało skarby po drodze zbierać, choć już przyglądanie im się odpuściłem, bo tu ewidentnie brakuje rozwiązania z Tomb Raider. Ostatni rozdział i zakończenie zdecydowanie najlepsze w grze.

Apropo tego ostatniego, to powiedzcie mi czy tylko mi tak klatkowało podczas jazdy pociągiem? W pewnym momencie myślałem, że będę musiał grę zresetować bo normalnie jakbym kilka klatek miał na ekranie. Na szczęście nie było tak cały czas, ale moment przejazdu przez las, jak tam cienie były i do tego te jeepy to masakra jakaś. W sumie pierwszy raz na PS4 zauważyłem coś takiego bo w Uncharted 4 wszystko szło świetnie. Widocznie tutaj już by w PS4 Pro wypadałoby się wyposażyć, aby tego uniknąć. No chyba, że to tylko u mnie takie cyrki?

SALADYN

Cytat: Bodzio w Sierpień 30, 2017, 20:29
... a mianowicie możliwości sterowania Nadine choć przez chwilę. Mogli wymyślić jakiś moment, że się rozdzielają i na chwilę choć się nią steruje.

Ta gra miała niesamowity potencjał na kooperacje albo jakiś system gdzie w dowolnym momencie przełączalibyśmy się miedzy obiema dziewczynami, jak w dowolnej grze od lego. Jedna lepiej walczy, druga skacze i skrada, coś w ten deseń.

Janusz

Dokładnie. Wtedy nawet przy tej długości gry można było fajnie uatrakcyjnić rozgrywkę. W zasadzie chyba jedyna taka próba kooperacji to przy okazji tego pryzmatu, ale to za mało. A tak to często miałem odczucie, że Nadine jest na doczepkę i w zasadzie poza końcówką równie dobrze mogło jej nie być. Niby pomaga w walce, ale co z tego jak często jest niewidzialna dla rywali, a to doprowadza do śmiesznych scen.

For The Players

Uncharted Zaginione Dziedzictwo ograne. Myślę że długość rozgrywki na poziomie ok. 8h to dobry wynik jak na dodatek. Grafika na najwyższym poziomie, fajne widoki, strzelanie, walące się ruiny, zagadki do rozwiązania. Wszystko do czego Naughty Dog przyzwyczaiło nas w U4. Jednak te szukanie żetonów po mapie było trochę nudne i w zasadzie nie było konieczne, aby grę przejść dalej, ale zawsze to wydłuża grę o około godzinkę i później można było łatwiej odnajdywać skarby. Ostatnia scena z pociągiem była fajna. Według mnie jedynym mankamentem tej gry na pewno był brak Nathana. Na temat dubbingu się nie wypowiem, bo jak wiadomo we wszystkie gry gram z oryginalnymi głosami. Moja opinia może nie jest obiektywna, ale cóż.. jestem fanem tej gry od pierwszej części. Pozostało mi jeszcze kiedyś ograć Uncharted na PS Vitę.

G-R-Z-E-C-H

Wy tu już po Zaginionym dziedzictwie, a ja właśnie skończyłem U4. Grało się zacnie, choć na crushing'u chwilami było ciężko przeżyć strzelaniny (ta w domu Avery'ego dała mi nieźle popalić).
Świetny ukłon w kierunku naszego ulubionego jamraja - wstyd mi, nie dawałem za bardzo rady uciekać przed kulą i czuję się jak jakiś casual :o
Przyczepię się tylko do epilogu, który IMHO jest niepotrzebny i wrzucony na siłę.